
Rozsiądźcie się państwo wygodnie, czy to przed komputerem, tabletem, czy przy innym "czytoumożliwiaczu". Najlepiej z parującą herbatką pod ręką, gdyż... zaczynamy! A jest o czym opowiadać. Zebrało się bowiem "kilka" artykułów. Jeśli komuś nie chce się czytać moich wywodów vel wypocin, to po rozwinięciu "Niedzielniaka" znajdzie pod spodem linki do tekstów.
Na sam początek powróćmy do świata „Planescape”, który to przyszedł mi na myśl w związku z Medowym opisem postaci Zachariasza, mieszkańca Sigil znanego z gry „Torment”. Jak większość z was wie, Planescape to w wielkim skrócie multiwersum, Wieloświat, a zarazem i zaświaty. Powstał na potrzeby drugiej edycji Advanced Dungeons and Dragons, umożliwiając, za pośrednictwem miasta drzwi – Sigil – dotarcie do każdego, nawet najbardziej odległego i obcego świata tej edycji. Co równie istotne, dedekowe pojęcie "alignment" nabiera tu bardziej dosłownego znaczenia niż gdziekolwiek indziej.





