szczury_wroclawia_szpital

Rok 2011 rokiem obfitości

W tym artykule nikt nie będzie nikogo przekonywać nad wyższością gier nad książkami czy filmami. Nikt też nie będzie oczekiwać pełnego zrozumienia dla tych, którzy w dniu premiery gotowi są stać w kolejkach po pudełko z ukochaną grą lub też co miesiąc wpłacać pieniądze na konto producenta. W tym artykule znajdziecie listę gier, które, w ocenie redakcji GameExe.pl, warte są dłuższych lub krótszych chwil oczekiwania. Światy do uratowania, wrogie statki do strącenia i piękne kobiety do towarzystwa, czyli rok 2011 w pełnej krasie.

Rozpocznę od tytułu, który ma stanowić rewolucję w świecie gier MMO. Mowa tutaj o Guild Wars 2, czyli drugiej części ciepło przyjętej także u nas sieciowej gry RPG od ArenaNet. Kontynuując tradycję zabawy bez abonamentu, która do dziś dzień stanowi w tej branży swego rodzaju ewenement, twórcy postarają się spełnić oczekiwania graczy. Zadanie wydaje się tym łatwiejsze, iż przyśpieszono mocno bieg wydarzeń, dzięki czemu Tyria, jaką znamy dzisiaj, przejdzie szereg przemian. Na czoło nich wysuwa się powrót królestwa Orr, choć w formie, której żadna żywa istota wolałaby nie oglądać. Cały kontynent terroryzowany przez pradawne smoki, legiony uzbrojonych w strzelby Popielców czy w końcu nowa rasa Sylvari, to tylko najważniejsze nowinki.

guild wars 2guild wars 2guild wars 2

Do nich należy dodać przemodelowanie dotychczasowych klas postaci, wśród których pojawią się w końcu przedstawiciele nie tylko ludzi, ale także Popielców, Asurów, Nornów oraz Sylvari. „Guild Wars 2” ma zaoferować nowy system umiejętności, które staną się mniej liczne niż w poprzedniej odsłonie, za to bardziej widowiskowe i przydatniejsze dla gracza. Twórcy zapowiadają także rozbudowanie trybu PvP, większą integrację gracza ze światem gry oraz pozbycie się zamkniętych lokacji na rzecz nieskrępowanej eksploracji, w której inni gracze będą mogli nam towarzyszyć w dowolnym momencie. Wydaje się, że zapowiedź odnośnie ciągłego zmieniania się zadań w zależności od sytuacji na danym obszarze to pomysł nierewolucyjny, ale póki co możemy tylko trzymać kciuki, by te zamierzenia udało się zrealizować. W każdym bądź razie kciuków tych będzie dużo mniej niż do tej pory, gdyż cały szereg bohaterów ma zastąpić tylko jeden pomocnik. Ale jeśli ma to być urocza elfka, to ja nie będę narzekać na brak obecności innych…

Zostawmy jednak tę kwestię i przejdźmy do kolejnego tytułu, który także powinien wydawać się wam znajomy. Kontynuacja przygód Geralta z Rivii wydawała się być tylko kwestią czasu, jeśli brać pod uwagę liczbę sprzedanych kopii pierwszej części na całym świecie. Nieudana próba przeniesienia „Wiedźmina” na konsole tylko podwoiła wysiłki zespołu, aby „dwójkę” móc już wydać nie tylko na PC, dbając zarazem, aby każda edycja była dopracowana w 100%. Nikt z fanów twórców, rzecz jasna, nie pogania, ale prezentowane do tej pory filmiki, na których widzieliśmy zupełnie nowy silnik graficzny oraz pewne wycinki fabuły, tylko zaostrzyły i tak już niemały apetyt.

Wiedźmin 2: Zabójcy KrólówWiedźmin 2: Zabójcy KrólówWiedźmin 2: Zabójcy Królów

Historia z „Wiedźmina 2” ma stanowić kontynuację przygód Geralta z jedynki, zarazem opowiadając nową historię, w której pojawią się zupełnie nieznane do tej pory postacie i obszary. Zniknie całkiem dotychczasowy system walki, podzielony na style, zaś same starcia mają stać się dużo bardziej dynamiczniejsze i… krwawe. Zgadza się – druga część również nie będzie tytułem dla najmłodszych, co powinno ucieszyć starszych graczy, zwykle skazanych na przesadnie ugrzeczniony język i pewną sugestywność scen. Jakby oczekiwanie nie wystarczało, CD Projekt ujawnił zawartość edycji kolekcjonerskiej, dzięki czemu taki zestaw może się okazać nie lada unikatem na półce każdego fana prozy Sapkowskiego. Sam autor nie brał udziału w pracach nad scenariuszem, jak też w międzyczasie twórcy pożegnali się z kilkoma osobami, które miały duży wpływ na wygląd „jedynki”. Jednak jak to mówią – nie ma róży bez kolców.

Przenieśmy się teraz w zupełnie inne rejony galaktyki, a dokładniej w stronę zamieszkałych przez ludzi Trzynastu Kolonii. W 2011 roku planowana jest premiera Battlestar Galactica Online, czyli wirtualnego świata wykreowanego przez Glena A. Larsona pod koniec lat 70. ubiegłego stulecia. Historia jest dość prosta – ludzie stworzyli maszyny, Cylonów, które zbuntowały się przeciwko swym twórcom wywołując wojnę. To starcie zakończyło się lata temu, lecz teraz niszczycielskie maszyny powróciły, zaś kilka z nich posiadło możliwość przybierania określonego, ludzkiego wyglądu. Dzięki niemu rozpętały kolejną wojnę, która przyniosła im zdobycie wszystkich kolonii i niemal całkowite zniszczenie ludzi. Niemal, gdyż ocaleli schronili się na tytułowym okręcie i wciąż walczą z Cylonami.

battlestar galactica onlinebattlestar galactica onlinebattlestar galactica online

Za tytuł ten odpowiada Bigpoint Games, doskonale znane fanom przeglądarkowych gier fantasy. Oznacza to, iż do zabawy będzie wymagane jedynie stałe połączenie z Internetem oraz przeglądarka. Tytuł ten ma być wolny od abonamentu (wprowadzony zostanie system mikro opłat za niektóre elementy dodatkowe), lecz wzorem tych gier, chce kusić wyglądem i stać się najładniejszą grą w swoim gatunku. W tym celu zostanie wykorzystany elastyczny system Unity. Jak dotąd wszystko wskazuje na to, iż „Battlestar Galactica Online” będzie pierwszą dobrą grą opowiadającą o wojnie ludzi z Cylonami.

Niektórzy mogą poczuć się niewystarczająco bohaterscy, dlatego z chęcią przywdzieją kostium i pokażą wszystkim swoje niezwykłe umiejętności. Uczynią to w DC Universe Online, czyli kolejnym sieciowym MMO, bazującym na znanym i lubianym uniwersum z komiksów Marvela. Sony Online Entertainment nie umożliwi nam jednak włożenia maski Batmana czy huśtania się na pajęczynie Spidermana – stworzymy nowego bohatera od podstaw, którego następnie wypuścimy na ulice Gotham City czy Metropolis, w którym bez trudu odnajdziemy Supermana.

DC Universe OnlineDC Universe OnlineDC Universe Online

To, czy się do niego przyłączymy, czy wręcz będziemy z nim walczyć, zależeć będzie od naszej decyzji, która wpłynie na rodzaj otrzymywanych zadań. Te będziemy realizować z użyciem ponadprzeciętnych mocy, wśród których znajdzie się latanie, ciskanie kulami ognia i zimna czy też niezwykła zręczność. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by chwycić pobliski śmietnik i cisnąć nim w przeciwnika. Twórcy mocno skupiają się na grafice, chcąc jak najlepiej oddać świat i postacie znane na całym świecie z kart komiksów. Wydaje się jednak, iż największym mankamentem „DC Universe Online” będzie abonament, jak też dość małe i zamknięte obszary. Nie zapominajmy, że jest jeszcze konkurencja, jak chociażby starsze, ale darmowe „Champions Online”.

Miały być piękne kobiety do towarzystwa, tak więc słowa dotrzymam. Spójrzcie oto na tę niewiastę, która prezentuje swoje wdzięki na okładce drugiego rozszerzenia do chyba trochę niedocenianego udanego miksu gier RPG i RTS – „Spellforce 2: Shadow Wars”. Swoją drogą studio Phenomic zwykło umieszczać w tej serii na okładkach właśnie kobiety, co niewątpliwie miało jakiś tam wpływ na sprzedaż ich gier.

spellforce 2spellforce 2spellforce 2

Wróćmy jednak do Faith In Destiny, gdyż taki podtytuł będzie nosić to rozszerzenie. Historia nie będzie należeć do grona tych zaskakujących – nowy bohater ujrzy w swoich snach starożytny dom swego ludu, the Iron Fields. Uda się do starszych po odpowiedź, lecz usłyszy jedynie, że te sny powiązane są jakoś z jego przeznaczeniem. Mówiąc prostszym językiem – czeka nas zupełnie nowa kampania, w trakcie której poznamy nowych bohaterów i ponownie spotkamy tych, którzy pojawili się podstawce i pierwszym rozszerzeniu do gry. Twórcy dużą uwagę przywiązują także do trybu sieciowego, wzbogacając go o elementy charakterystyczne dla gatunku gier MMO. Phnemonic już raz przekładało premierę „Faith In Destiny”, więc trzeba mieć nadzieję, że tym razem gra faktycznie ukaże się pod koniec stycznia 2011 roku.

Piąta już cześć serii „The Elder Scrolls” ma przenieść gracza do prowincji Skyrim. Znajduje się ona na północ od Cyrodill i stanowi pierwszy obszar zamieszkały przez ludzi. Jak się jednak okazuje, nie oni jedyni uznają ten obszar za swoją ojczyznę. Podobnie myślą starożytne smoki, które postanawiają powrócić do długo niewidzianego domu.

skyrim

Nie muszę chyba dodawać, że nie ucieszą się z nowych lokatorów swojej krainy, dzięki czemu możemy się spodziewać starć z naprawdę dużymi przeciwnikami. Póki co ujawniono jedynie jeden filmik, więc trudno o jakieś dokładniejsze informacje. Wiadomo, że „The Elder Scrolls V: Skyrim” będzie oparte na zupełnie nowym silniku graficznym, co akurat nikogo nie dziwi, jeśli brać pod uwagę datę premierę poprzedniej części serii, czyli „Obliviona”.

Skoro jednak jesteśmy już przy grach od Bethesdy, to należy wspomnieć o Kenie Rolstonie, szefie projektu znanego jako Kingdoms of Amalur: Reckoning. Pracował on jako projektant przy „Morrowindzie” i „Oblivionie”. Z pomocą Todda McFarlane’a, twórcy komiksowego „Spawne’a”, przygotowują klasyczną grę RPG. Świadczy o tym chociażby nazwisko R.A Salvatore, czyli pisarza, który stworzył świat gry.

kingdoms of amalurkingdoms of amalurkingdoms of amalur

Akcję osadzono w tytułowym królestwie Amalur. Twórcy, powiązane z Electronic Arts 38 Studios, zapowiadają duży i gotowy do eksploracji świat, silną linię narracyjną i rozbudowany proces tworzenia postaci. Całości ma dopełniać widowiskowe i ciesząca oko oprawa wizualna. Gra ma ukazać się zarówno na PC, jak i konsole: PS3 oraz X Box’a 360.

Znane z „Champions Online” oraz „Star Trek Online” Cryptic Studios szykuje kolejne MMO. Tym razem jest to gra osadzona w uniwersum Dungeons&Dragons. Będzie nosić tytuł Neverwinter. Zgodnie z nim, akcję osadzono wokół wspomnianego miasta, Klejnotu Północy. Twórcy postanawiają przenieść graczy kilka lat do przodu, gdy Lord Nasher gryzie już ziemię, zaś cały kontynent nęka Plaga Czarów, powodująca wiele ogromnych zniszczeń. Tytuł ten stawia jednak przed graczami klasyczne zadania, nie zapominając o pladze nieumarłych, jak zwykle pustoszącej bezradne miasto i jego mieszkańców.

neverwinter

Do walki ruszą drużyny składające się zawsze z pięciu osób. Jeśli miejsc tych nie obsadzą gracze, to będzie można skorzystać z pomocy sztucznej inteligencji. W nasze ręce zostanie oddane pięć klas postaci (wojownik, czarodziej, łotrzyk, kleryk i łowca) oraz znane i klasyczne rasy, jak elfy, ludzie czy krasnoludy. W „Neverwinter” znajdziemy także rozbudowany edytor przygód, dzięki któremu będziemy mogli tworzyć wyzwania dopasowane do potrzeb naszej drużyny.

Pora na potwora, czyli trzecią odsłonę Diablo. W przypadku tego tytułu trudno jednak mówić o pewnej dacie premiery, więc umieszczenie wzmianki właśnie na rok 2011 wydaje się być swego rodzaju życzeniem, by Blizzard zdążył ukończyć i wydać ten tytuł w nadchodzącym roku. Dla kogoś, kto do tej pory nie zetknął się z „Diablo”, czyli pewnie nowych graczy i przybyszów z innej galaktyki, kilka słów wyjaśnienia. „Diablo III” będzie kontynuacją serii hack’n’slashów, w których wcielaliśmy się w jedną z pięciu klas postaci i ruszaliśmy w bój, aby pokonać Mroczną Trójcę i ich sługusów. W tej części zobaczymy świat, zwany Sanktuarium, który zmienił się po zniszczeniu Kamienia Świata w czeluściach góry Arreat.

Diablo IIIDiablo IIIDiablo III

Blizzard postanowił odświeżyć dostępne do tej pory klasy postaci, pozbywając się niektórych i dodając w ich miejsce nowe, jak chociażby Witch Doctora. Całość okraszono trójwymiarową grafiką, dzięki której gra zyskała nowego blasku. Zmiany zajdą także w samej mechanice. Pojawią się nowe przedmioty, możliwość ulepszania starych oraz poprawiony multiplayer, który przecież „Diablo II” uczynił tytułem niemal nieśmiertelnym. W „trójce” wciąż zachodzą zmiany, więc to pewnie nie koniec niespodzianek, jakie szykuje dla nas Blizzard. Oby jedną z nich, i to do tego niemiłą, nie była odległa data premiery.

Na podobną przypadłość wciąż cierpi Star Wars: The Old Republic. Wydawać by się mogło, iż gra w świecie „Gwiezdnych Wojen”, do tego umieszczona w okresie pierwszej Republiki, jest wręcz skazana na sukces, ale najwidoczniej to najnowsze sieciowe dzieło BioWare wciąż jest poprawiane i zmieniane. Wydaje się, że po premierze najnowszego dodatku do „World of Warcraft”, czyli „Cataclysm”, zespół tworzący grę wpadnie na jeszcze nowsze rozwiązania, w wyniku których będziemy musieli poczekać na możliwość wcielenia się w Sitha lub Jedi.

Star Wars: The Old RepublicStar Wars: The Old RepublicStar Wars: The Old Republic

A jest to opcja kusząca, gdyż już udostępniono całkiem pokaźną liczbę klas postaci oraz planet, na których będziemy mogli bawić się z przyjaciółmi. Wraz z nimi będziemy eksplorować świat lub ścierać się na arenie. Jeśli wszystko uda się dopiąć na ostatni guzik jeszcze w 2011 roku, to czeka na nas zabawa, w której będziemy wydawać rozkazy z pokładu własnego statku.

Taka sama opcja pojawi się w kolejnej wielkiej premierze 2011 roku, czyli finale trylogii Mass Effect. W tej części ponownie naszym bohaterem będzie ostatnia nadzieja ludzkości, czyli komandor Shepard (mężczyzna lub kobieta), który musi stawić czoła nadlatującej flocie Żniwiarzy, nie dając się przy tym wciągnąć w kolejną międzygalaktyczną intrygę.

mass effect 3

Dotąd ujawniono jeden filmik, którego akcja toczyła się na Ziemi. Wygląda więc na to, iż w końcu odwiedzimy naszą planetę, by stawić czoła ogromnym i niszczycielskim statkom, które widzieliśmy w scence kończącej „Mass Effect 2”. Do plusów należy zaliczyć możliwość wykorzystania zapisanych stanów gry z „dwójki”, by móc kontynuować historię z poprzednich odsłon z bagażem już dokonanych wyborów. Tym razem jednak nasze decyzje mogą odmienić Wszechświat w sposób nieodwracalny.

Zapewne czytając ten tekst niektórzy złapią się na tym, że już dawno nie zaglądali na ulubionego Facebooka. W przyszłym roku fani „Dragon Age” nie będą zbyt często popełniać tego błędu, gdyż czeka na nich specjalna wersja ulubionego tytułu, odpowiednio dopasowana do formy portalu społecznościowego. DA: Legends pozwoli na rozwój naszej postaci, walkę z innymi oraz zarządzanie własnym zamkiem. Całości ma towarzyszyć dwuwymiarowa, ale kolorowa grafika oraz możliwość zaproszenia do zabawy znajomych. Pomogą nam w rozwoju nie tylko bohatera, ale także naszego małego królestwa. Premierę wyznaczono na styczeń 2011 roku, więc jest jeszcze czas, by powiększyć grono znajomych i przygotować się do walki.

W lutym na PC pojawić ma się w końcu trzecia część Fable. Poprzednia odsłona tego magnum opus Petera Molyneux ominęła blaszaki, ale tym razem także właściciele komputerów osobistych dostaną okazję do rozpoczęcia historii w baśniowym Albionie. W przeciwieństwie do poprzedniczki, która podtrzymywała często wykorzystywany motyw „od zera do bohatera”, jesteśmy już znani i bogaci, a wkrótce po rozpoczęciu gry zostajemy władcą całego królestwa. Wraz z tą rolą spada na nas odpowiedzialność za poddanych, dlatego przyjdzie nam podjąć szereg ważnych decyzji, które wpłyną na świat gry. Wprowadzono kilka nowych rozwiązań, lecz gracze konsolowi narzekali na zbyt dużą siłę magii i dość ubogie opcje walki. Być może do czasu premiery na PC te niedociągnięcia zostaną poprawione i „Fable III” stanie się w końcu tytułem, który spełni pokładane w nim oczekiwania.

Fable 3Fable 3Fable 3

Podobną nadzieję gracze wyrażają w stosunku do Dragon Age II, czyli następcy tytułu określanego jako „duchowy spadkobierca cyklu Baldur’s Gate”. W drugiej części będziemy mogli dowolnie tworzyć swojego bohatera – o ile będzie to człowiek imieniem Hawke. Będzie to pozbawiona osobowości postać, którą będzie można dopasować do archetypu wojownika, łucznika lub maga. Cała historia ma obejmować dziesięć lat z życia Hawke’a, którego decyzje, jak zwykle, mają wpływać na otaczający nas świat. Twórcy postanowili swój tytuł maksymalnie uprościć, wycinając wiele opcji dialogowych i ograniczając je jedynie do prostych odpowiedzi. Podobne działania podjęto w kwestii walki, w wyniku czego stała się dużo bardziej widowiskowa, ale mniej taktyczna i zbliżona do japońskich gier z serii „Devil May Cry”, z wszelkimi jej wadami i zaletami. Silnik graficzny ma w końcu zachwycać, czego nie dało się powiedzieć o pierwszej części serii. Teraz gra będzie wyglądać po części jak komiks, lecz już podnoszą się głosy sprzeciwu ortodoksyjnych fanów. Tak czy inaczej, o tym tytule w przyszłym roku na pewno będzie głośno.

Dragon Age 2Dragon Age 2Dragon Age 2

Nie inaczej będzie także już z szóstą odsłoną serii „Heroes of Might&Magic”, która doczekała się nie tylko nowych twórców, ale również nieco zmienionego tytułu, który ma mocniej eksponować markę M&M. Najnowsza odsłona będzie się rozgrywać 400 lat przed wydarzeniami z „piątki”. Fabułę napędzają plany Aniołów, które budzą do życia zabitego przed laty Archanioła. Pragnie on zemsty za krzywdę, jakiej doznał w zakończonej już wojnie.

heroes 6heroes 6heroes 6

Z pomocą Aniołów chce rozpętać nową, do której gromadzi mieszkańców świata Ashan. Pokrzyżować te plany pragną ludzie z dynastii Gryffin, którzy sami mają swoje za uszami. Might&Magic: Heroes VI to jednak w dużej mierze połączenie strategii turowej z RPG. Czekają nas więc starcia, eksplorowanie ogromnych map i wydobywanie surowców do budowy budynków oraz rekrutowania armii. Szósta odsłona bierze wszystko to, co było dobre w „Heroes of Might&Magic V”, zarazem dodając kilka usprawnień, wśród których jest chociażby rezygnacja z osobnego ekranu poglądu miasta, który teraz będzie dostępny z głównej mapy, jak też możliwość przekształcenia zdobytego miasta stosownie do naszej frakcji.

Powyższe tytuły nie są oczywiście jedynymi, na które należy zwrócić uwagę, gdyż pozostaje jeszcze cały szereg mniej lub bardziej darmowych gier MMO oraz gry, które nagle mogą pojawić się z niebytu, zaskakując wszystkich za wyjątkiem samych twórców. Widać jednak dokładnie, iż rok 2011 będzie obfitował w wiele obiecujących pozycji na rynku gier, które powinny trafić w gusta graczy. Jedyne co pozostaje, to modlić się do Lolth za ich pomyślne ukończenie i udostępnienie w naszym pięknym kraju.

Komentarze

0
·
Dużo ciekawych premier ma się odbyć w 2011.. Moim zdaniem, kolejny rok będzie jeszcze bardziej ekscytujący pod tym względem. Tylko czy starczy czasu na przynajmniej część tych tytułów, to już pozostawię bez komentarza.
0
·
Ciekawe kogo musiałbym okraść, żeby naprawić komputer i kupić STWORA i D3, jeśli wyjdą.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...