Lajconik 2026

6 minut czytania

lajconik 2026

Gdy myśli się o światach fantasy, do głowy może przyjść wiele rzeczy. Budzące grozę lochy, majestatyczne smoki, olśniewające sceny z przyszłości czy wizje rodem z koszmarów. To wszystko i wszystko pomiędzy stanowi nieodłączny element tak wielu światów, które zyskały sobie niezliczone rzesze oddanych fanów. Ale przyciągnęły ich nie tylko niezwykłe przygody, w które można się zagłębić jako opowieści w tej czy innej formie, lecz także te, których można samodzielnie doświadczyć poprzez rozgrywkę. A choć tego typu rozrywka jest dziś szeroko dostępna w grach komputerowych wszelkiej maści, gry RPG zaczynały swoją drogę w piwnicach, w grupkach przyjaciół, w towarzystwie pizzy, grubych podręczników i wielościennych kostek. W dzisiejszych czasach nadal są kultywowane zarówno w tych legendarnych piwnicach, jak i na małych oraz dużych konwentach fantastyki. Jednym ze świąt i symboli takiej zabawy są Krakowskie Dni z Grami Fabularnymi Lajconik, a w tym roku miałem okazję się na nich pojawić. Teraz kurz opadł, kości wróciły do sakiewek i pora na podsumowanie.

lajconik 2026

Za miejsce spotkania służyła nowa lokalizacja – Prywatna Szkoła Podstawowa Wierchy przy ulicy Walerego Eljasza-Radzikowskiego 52 w Krakowie. Miejsce to jest szkołą męską, choć jednocześnie działa tam także placówka żeńska i przedszkole. Po budynku widać charakter szkoły katolickiej, ale nie brakowało też nut fantastyki. Przed wejściem nie zastałem kolejki oczekujących, a akredytacja przebiegła sprawnie. Identyfikatory dostał każdy, choć smycz trzeba było mieć własną albo zadowolić się kawałkiem sznurka (widać jednak było, że taki plan istniał od początku). Koszulki konwentowe przygotowano, jednak w ograniczonej liczbie i wyłącznie dla osób, które wcześniej je zarezerwowały. Dalej przyszła pora na zbadanie terenu konwentu. Budynek okazał się dość mały – trzy piętra, z czego na parterze stołówka służyła za salę do planszówek oraz znajdowało się jedno większe pomieszczenie dla wystawców. Pozostałe dwa piętra zajmowało kilkanaście sal, w których odbywały się sesje RPG. Nie przewidziano również możliwości noclegu na terenie wydarzenia. Ogólnie rzecz biorąc – mała skala.

lajconik 2026

Jeśli czyimś głównym celem były prelekcje, ta opcja raczej nie prezentowała się szczególnie atrakcyjnie. Atrakcje tego typu odbywały się tylko w jednym pomieszczeniu i miały bardzo ograniczony repertuar. Poranki były zarezerwowane na naukę gry w "Stargate". Poza tym prelekcje skupiały się głównie na elementach sesji RPG. Sam posłuchałem rozważań na temat wykorzystania muzyki filmowej podczas sesji. Reszta atrakcji z tej kategorii również dotyczyła tematyki RPG: jak wygląda to z różnych perspektyw czy jak można zaplanować scenariusz. Oprócz tego można było jeszcze posłuchać członków Koła Naukowego Archeologii UJ na temat tego, jak archeologia jest postrzegana w popkulturze (tegorocznym motywem wydarzenia była ekspedycja archeologiczna) albo wziąć udział w kalamburach zorganizowanych przez Krakowską Sieć Fantastyki. Nie zrozumcie mnie źle – prelegenci się starali i nie mam uwag do tego, co zaprezentowali. Jeśli jednak ktoś pojawił się tam z myślą o spędzeniu całego dnia na prelekcjach, liczba opcji była po prostu zbyt mała, by miało to sens.

lajconik 2026

Więcej rozrywki fundowała sekcja planszówek. Stoisko oferujące gry do wypożyczenia w gamesroomie zapewniło naprawdę bogatą selekcję, więc jeśli ktoś zdołał zebrać kilka zainteresowanych osób, mógł bardzo przyjemnie spędzić czas. Do tego dochodziły eliminacje do mistrzostw Polski w "Ślimaki" i "CATAN". Dla dzieci w niedzielę zorganizowano turniej gry "Draftozaur" (tu pojawiło się pewne zamieszanie związane ze zmianą godzin), a na położonym obok sali boisku odbył się turniej w "Mölkky" – fińską wariację na temat kręgli. Przez cały konwent trwały tam również warsztaty malowania figurek do bitewniaków, zorganizowane przez sklep Minimancer. Sam spędziłem najwięcej czasu przy testowaniu dwóch planszówek: strategicznej "Paganii" (o dowodzeniu starciem między legionami rzymskimi a siłami Słowian w okresie upadku Cesarstwa Zachodniego) oraz "Łap na Zlecenie" (drużynowego dungeon crawlera z walką z potworami i poszukiwaniem skarbów). Choć w obu przypadkach gry wymagają jeszcze trochę pracy, zdradzają spory potencjał i będę wyczekiwał ich pojawienia się na rynku.

lajconik 2026

Jeśli mowa o aprowizacji i możliwościach zakupów, zakres dostępnych opcji był adekwatny do skali całego wydarzenia. Na terenie szkoły działało jedno stoisko gastronomiczne – Emergency Food. Menu było dość skromne i skupiało się głównie na słodkich przekąskach, jednak ceny pozostawały rozsądne, a z tego, co słyszałem, oferowane rzeczy były naprawdę dobre. Organizatorzy udostępnili również mapę z zaznaczonymi sklepami spożywczymi i punktami gastronomicznymi w najbliższej okolicy. Mistrzowie gry czasem oferowali drobne przekąski podczas sesji, choć bywało z tym różnie. Nie było natomiast problemów z wodą – sesjom towarzyszyły butelki niegazowanej wody mineralnej, a w szkole znajdowało się także ujęcie wody pitnej. Jeśli zaś chodzi o wystawców, stoisk było zaledwie kilka. Poza Minimancerem oferta składała się głównie z pluszaków i drobnych ozdób niezależnych twórców. Coś akurat na niewielką pamiątkę, choć selekcja była dość skromna.

lajconik 2026

Porozmawiać trzeba jednak przede wszystkim o tym, co stanowiło trzon całego wydarzenia, czyli sesjach RPG. Tutaj wszyscy stanęli na wysokości zadania. Program podzielono na część poranną i popołudniową, a sesje trwały około czterech–pięciu godzin. Główne rozgrywki oferowały szeroki wybór systemów, a prowadzący mieli dość wiedzy i doświadczenia, by sprawnie wprowadzić nawet niezaznajomione osoby w realia tworzonych przez siebie historii. Funkcjonowały wcześniejsze zapisy przez internet, choć z racji wykruszenia się części uczestników (niektóre sesje ostatecznie się nie odbyły) znalezienie wolnego miejsca przy którejś rozgrywce nie było niemożliwe. Jeśli zaś komuś nie udało się wcześniej zapisać, a mimo to chciał spróbować swoich sił, warto było zajrzeć do sali przydzielonej Lidze Złych Mistrzów Gry. Zgromadzona tam ekipa oferowała krótsze i dłuższe rozgrywki w różnych systemach, dla mniejszej lub większej liczby osób i z uproszczonym zestawem zasad. Sam podjąłem się przygody w formacie One Page Rules, wraz z jeszcze jedną osobą, w systemie Honey Heist – w duecie przyszło nam przeprowadzić napad na zamożne osiedle celem zdobycia wyjątkowo cennego miodu. W ramach ucieczki przyszło nam walczyć z konkurencyjną bandą niedźwiedzi, próbować zwiać zabytkowym autem i unikać ostrzału z wyrzutni ziemniaków.

lajconik 2026

Jeśli chodzi o dłuższe sesje, wziąłem udział w dwóch. Pierwsza, "Cienie Repozytorium", odbywała się na zasadach Warhammera 40,000: Imperium Maledictum. Wraz z pozostałymi graczami pracowaliśmy na imperialnym świecie administracyjnym, gdzie w ramach ponurej codzienności biurokratycznej odkryliśmy braki w dokumentacji. Rozpoznanie ujawniło, że ktoś ukrył lub zniszczył setki lat raportów dotyczących zbiorów kukurydzy, zagrażając tym samym odpowiedniej dystrybucji żywności w sektorze galaktyki. Mimo zapewnień, że większość problemów uda się rozwiązać bez przemocy (tylko jedna z naszych postaci miała elementarne przeszkolenie wojskowe), na końcu i tak doszło do dwóch sytuacji wymagających użycia siły. Ostateczne starcie osiągnęło absurdalny poziom – reszta drużyny została związana walką przez zbirów z metalowymi pałami i serwo-czaszki, a jedyną osobą zdolną odstrzelić szefa bandy byłem ja, mając zaledwie 25 procent szans na trafienie z pistoletu. Ostatecznie się udało, choć musieliśmy nieco przyspieszyć końcówkę, bo zaczynano już wyganiać nas z budynku na noc.

lajconik 2026

Druga sesja, zatytułowana "W Grocie Wylanych Łez", odbywała się w systemie Zew Cthulhu. Naszą ekipę wysłano na południowo-zachodnie wybrzeże Krety w latach 60., by odnaleźć wyprawę archeologiczną, z którą urwał się kontakt po dokonaniu ciekawego odkrycia w jednej z tamtejszych jaskiń. Okolica od początku emanowała tajemniczą aurą, a miejscowi byli co najmniej niechętni do współpracy. Mimo trudności udało nam się w końcu odnaleźć zaginionych, choć większość z nich przypominała już zombie. Jak się ostatecznie okazało, w sprawę zamieszane było starożytne morskie bóstwo oraz plemię ryboludzi. Wskutek naszych działań i użycia magii świątynia pradawnych sił oraz sama jaskinia zawaliły się, zaś nam udało się ujść z życiem i wyciągnąć z niebezpieczeństwa przywódczynię zaginionej ekspedycji. Finalnie udało się nam nawet osiągnąć ukryte cele, wśród których było odłożenie starożytnego artefaktu na właściwe miejsce i upewnienie się, że incydent nie pogorszy relacji międzynarodowych.

lajconik 2026

Na koniec warto dodać kilka słów o gali zamykającej całe wydarzenie. Organizatorzy postarali się, by wszystkim zaangażowanym osobom – patronom, wolontariuszom, mediom i członkom organizacji – podziękowano uprzejmie i sprawnie. Następnie podsumowano konwentowy konkurs polegający na zbieraniu pieczątek rozsianych po terenie wydarzenia. Warto wspomnieć, że przygotowano imponujący zestaw nagród, których wystarczyło dla wszystkich uczestników. O kolejności wyboru decydował moment zgłoszenia ukończenia zadania po zebraniu wszystkich pieczątek. Sam również podjąłem się wyzwania i wróciłem bogatszy o własny podręcznik do sesji RPG.

lajconik 2026

Moje ostateczne podsumowanie? To był naprawdę przyjemnie spędzony weekend. Od dawna miałem ochotę spróbować swoich sił w papierowym RPG, ale jakoś nie mogłem trafić na dobrą okazję. Tym razem się udało i myślę, że dobrze ją wykorzystałem. Lajconik to wydarzenie na małą skalę, skierowane raczej do niewielkiej grupy odbiorców, którzy wiedzą, czego chcą. Ale jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć, co oferuje świat planszowych lochów i smoków, może liczyć tam na naprawdę dobrą zabawę. Mnie ta ekspedycja dała sporo frajdy i skłoniła do podjęcia pewnej decyzji. Przy najbliższej okazji sprawię sobie w końcu własny zestaw kości wielościennych.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...