Długo musieliśmy czekać na kolejne informacje odnośnie nowego sezonu serialowej "Gry o tron", ale w końcu cierpliwość została nagrodzona. Stacja HBO ujawniła oficjalny trailer nadchodzącej walki o władzę nad Siedmioma Królestwami Westeros.

gra o tron

Oficjalną datę premiery poznaliśmy na początku marca i od tamtego czasu włodarze stacji konsekwentnie odmawiali nam dalszych materiałów z nadchodzącego sezonu. W końcu doczekaliśmy się oficjalnego trailera, który wreszcie pokazuje urywki z nadchodzących odcinków. Znów wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że wszystkie liczące się w Westeros siły ruszą do wyścigu o tron w Królewskiej Przystani, lecz nie należy zapominać, że w pewnej niegościnnej krainie także czai się król, którego nie będzie obchodziło to, jak wielu ludzi będzie musiał zamordować. Właściwie im więcej ich zgładzi, tym dla niego... lepiej.

Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" to tytuł, który łatwo zapamiętać, ale także sprawiający, że zaraz przypomina nam się seria "Millenium". Skojarzenia te są jak najbardziej trafne, bowiem recenzowany komiks jest adaptacją powieści Stiega Larssona. Fani kryminałów na pewno znają to nazwisko, lecz przyznam szczerze, że bałem się zabrać za recenzję akurat tego komiksu. Czy duet Runberg i Homs sprostał nie lada zadaniu przedstawienia dość grubej książki na raptem 128 stronach?

Nie było to na pewno łatwe zadanie, ponieważ adaptacje zwykle skracają pewne wątki, niektóre wręcz pomijają lub delikatnie zmieniają. Tym razem mamy do czynienia z historią dziennikarza, Mikaela Blomkvista, który przegrał proces i będzie musiał pogodzić się z zawodową porażką z rąk człowieka, którego jawnie oskarżył o sprzeniewierzenie pieniędzy i łapówkarstwo na łamach poczytnego pisma „Millenium”. To jednak nie koniec walki i wkrótce "Superblomkvist" znajduje zupełnie nowe zadanie, mogące przynieść mu dowody, których tak rozpaczliwie potrzebował w sądzie. Z pozoru odrębna historia pozwala mu współpracować z Lisbeth Salander – mocno nieprzystosowaną społecznie hakerką, ale zarazem utalentowaną dziewczyną.

Od dziś możemy już cieszyć się z otwartej bety "Gwint: Wiedźmińska gra karciana". Każdy chętny może dodać ten tytuł do swojego konta GOG, zaś dotychczasowi weterani mogą sprawdzić nowości, jakie pojawiły się od czasów zamkniętych testów.

gwint

Dotychczasowi gracze będą musieli pobrać grę w formie aktualizacji, więc warto ustawić język polski i zalogować się, bowiem od razu trafiamy na pierwszą z nowości - samouczek. Jako Geralt, będziemy walczyć z Ciri, przy okazji poznając podstawy. Gdy ukończymy ten tryb, to będziemy mogli skorzystać z pozostałych opcji, wliczając w to przemodelowaną talię Królestw Północy oraz nowe opcje tworzenia i modyfikowania kart.

Królewska talia

Fani klasycznego fantasy - z rozmachem, przygodami i magią w świecie bliskim średniowieczu - mogą zainteresować się najnowszą książką Marcina Mortki, która ukazała się dziś nakładem wydawnictwa Zielona Sowa. Oto jej opis:

"Królewska Talia" - nowa powieść fantasy Marcina Mortki.

Już w pierwszym tomie, w pierwszym rozdaniu czeka was magia, spiski, oszustwa i walka o władzę nad Nowym Mandylionem. Jeśli szukacie nagłych zwrotów akcji, też się nie zawiedziecie. Spotkacie widma, gnomy, elfy i druidów.

Nadejście Czerni, niezbadanej siły, zmusza mieszkańców królestwa Mandylionu do ucieczki i szukania nowej ojczyzny. W odległym Taliadzie - Nowym Mandylionie - natrafiają na kolejne przeciwności. Co więcej, młody Tankred Hanstar odkrywa spisek: dwa rody zaczynają knuć przeciwko pozostałym.

Cóż więc stało się z Królewską Talia - pradawnym artefaktem, który dbał o porządek wśród rodów?

Informacja prasowa.

Koralina

Dziś do sprzedaży trafiło nowe wydanie powieści Neila Gaimana - "Koraliny". Jest to kolejna pozycja brytyjskiego pisarza w pięknej szacie graficznej. Dotychczas wydawnictwo wydało w niej "Amerykańskich bogów", "Nigdziebądź", "Mitologię nordycką" oraz "Gwiezdny pył". Oto opis książki:

Dzień po przeprowadzce Koralina postanowiła zwiedzić cały dom... W nowym mieszkaniu, do którego Koralina przeprowadziła się z rodzicami, jest dwadzieścia jeden okien i czternaścioro drzwi. Trzynaścioro z nich otwiera się zwyczajnie, czternaste zaś są zamknięte na klucz. Za nimi znajduje się tylko ściana z cegieł - przynajmniej do dnia, w którym Koralina otwiera je i odkrywa przejście do innego domu, który na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od jej własnego. Ale pozory mylą... Z początku nowo odkryte mieszkanie wydaje się jej cudowne. Na obiad dostaje same smakołyki, a w pudełku z zabawkami czekają anioły, które po nakręceniu fruwają po pokoju, książki, w których ilustracje wyglądają, jakby ożywały, małe główki dinozaurów, które na zawołanie klekocą zębami. Jenakże w nowym domu są też nowi rodzice, którzy chcieliby, żeby Koralina została ich córeczką. Chcą ją odmienić, zatrzymać i nigdy nie oddać jej z powrotem. W lustrach zaś kryją się nieszczęśliwe dzieci, zagubione dusze...

Informacja prasowa.

Skrytobójca Błazna

Po serii "Skrytobójca" i "Złotoskóry" możemy czytać o dalszych przygodach ulubionych bohaterów w "Trylogii Bastard i Błazen". Jej pierwszy tom zatytułowany "Skrytobójca Błazna" ukazał się dziś nakładem wydawnictwa MAG. Oto opis książki:

Biały Gaj wydaje się najzwyklejszym, zadbanym gospodarstwem, położonym na uboczu, w spokojnej okolicy Królestwa Sześciu Księstw. Tom Borsuczowłosy od lat wiedzie tam we dworze spokojny żywot z ukochaną żoną, Sikorką. Majątek stanowi nagrodę za wierną służbę koronie.

Pozory mylą. Para małżeńska w średnim wieku ma za sobą burzliwą przeszłość. Tom Borsuczowłosy to w rzeczywistości Bastard Rycerski, bękart z królewskiego rodu Przezornych, skrytobójca posługujący się zakazaną magią. Człowiek, który wiele poświęcił rodowi panującemu, a jeszcze więcej przez oddanie mu stracił.

Ma w gabinecie szczególną pamiątkę: czarny kamień, w którym wyrzeźbiono jego samego, wilka oraz Błazna. Swego czasu, połączeni magią we trzech byli jednym, lecz wilk dawno stracił życie, a Błazen gdzieś przepadł. Pogodna codzienność nie łagodzi tęsknoty.

Pewnej nocy, w czasie zimowego balu, przybywa ktoś z wiadomością dla Bastarda. Posłaniec szybko znika w tajemniczych okolicznościach, zostawiając za sobą ślady krwi. Kto to taki? Gdzie się podział? Od kogo pochodziły wieści?

Przeszłość Bastarda raptem wdziera się w jego spokojny świat i od tej pory nikt już nie jest bezpieczny.

Wszyscy patrzyli nikt nie widział

Już jutro premiera ciekawego debiutu, ponieważ autorstwa osoby, która pracowała przy jednym z najlepszych cRPG-ów w ogóle. Tomasz Marchewka jest współtwórcą scenariusza gry "Wiedźmin 3: Dziki Gon" oraz dodatku do niej pt. "Krew i wino". Postanowił spróbować swoich sił w literaturze fantastycznej, czego efekt stanowi powieść "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział", która ukaże się nakładem wydawnictwa SQN. Oto opis książki:

Jeżeli boisz się ryzykować, nawet nie siadaj do gry.

Hausenberg to miasto, które nie ma litości dla słabych. Sposobów, żeby cię przerobić, jest wiele: kieszonkostwo, obijana albo stara dobra szulerka. Lecz jeśli jesteś charakterny i nie boisz się grać o wysokie stawki, będziesz zachwycony!

Slava, młody, szatańsko zdolny szuler, wyznaje jedną zasadę – jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie wziąć. A jego cel jest prosty: pokazać wszystkim, że to on jest w Hausenbergu numerem jeden. Niestety, wybrał sobie fatalny moment, bo nie jest jedynym w mieście, który ma poważne plany. Na domiar złego właśnie skrewił długo szykowany przekręt. Z pomocą przychodzą mu starzy kompani: zabójca Nino i Petr, samozwańczy król złodziei. Żaden z nich nie podejrzewa, że już wkrótce przyjdzie im się zmierzyć z bardzo mocnym graczem. I postawić wszystko na jedną kartę.

Inne

Potężna promocja na GoG-u

Dodał: Mikeal, poniedziałek, 22 maja 2017 · Komentarzy: 6

Znacie to uczucie, gdy wasz portfel pełen jest pieniędzy, a kwota na koncie bankowym jest sześciocyfrowa? Serwis GoG uznał, że taka wiedza jest nam zbędna i wystartował z promocją, której przedmiotem są nasze ulubione (oraz jedyne słuszne) gry CRPG-ie.

gog

W dniu dzisiejszym logowanie do bety "Gwint: Wiedźmińska gra karciana" nie jest możliwe, ale twórcy gry przygotowali mały prezent, który osłodzi nam dobę oczekiwania na ponowne starcia. Jeśli braliście udział w zamkniętej becie, to warto sprawdzić swoją skrzynkę mailową, gdzie czeka miła niespodzianka.

gwint

Już za dwa dni rozpocznie się otwarta beta, dzięki czemu od nowa rozpoczniemy zmagania. Twórcy przygotowali małe zmiany w talii Królestw Północy, blisko 20 nowych kart, zaś każda figura otrzyma swoją animowaną wersję, więc nie będziemy musieli specjalnie zbierać odłamków lub liczyć na to, że w beczkach wylosujemy odpowiednią opcję. Co ważniejsze, wszyscy uczestnicy zamkniętej bety otrzymają beczki w zależności od swojego wyniku (co każde pięć poziomów), jak też tytuł za rangę, którą zdobyliśmy w ramach rozgrywek rankingowych. To jednak nie koniec nagród.

Informacja prasowa.

Torment: Tides of Numenera zyskał uznanie krytyków. Światowy wydawca gry – Techland, oraz studio inXile Enterteiment, nadal dokładają jednak starań, by produkcja była rozwijana. Na rynku debiutuje właśnie pierwszy fabularny dodatek. Jedną z najważniejszych zmian jest wprowadzenie nowego kompana. DLC doczekało się również swojego zwiastuna.

torment: tides of numenera

„Sługa Nurtów” zawiera elementy, których fani domagali się od momentu lutowej premiery gry.

Wczytywanie...