zaginiona-flota-przestrzeń-zewnętrzna-strażnik

Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia, w których wróżono brak fabularnych DLC do czwartej odsłony serii "Mass Effect". Oficjalnie zapowiedziano, że dodatków fabularnych nie będzie, zaś wsparcie otrzyma jedynie tryb multiplayer, chociaż i tu nie należy spodziewać się wodotrysków.

mass effect andromeda

Oficjalnie zakończono zaklinanie rzeczywistości i potwierdzono wcześniejsze plotki o przerwaniu prac nad nową zawartością fabularną dla "Andromedy". Oznacza to, że szykuje nam się pierwsza część cyklu, która nie będzie poszerzona o nową zawartość dla pojedynczego gracza. Czyżby nagle twórcy, kierowani dobrocią serca, zrezygnowali z czegoś, co przy poprzednich odsłonach przyniosło im cała górę pieniążków?

Oba dotychczasowe tomy "Velvet", "U kresu" i "Tajne życie umarlaków", prezentowały bardzo dobrą, rozbudowaną intrygą szpiegowską ubraną w fantastyczną oprawę wizualną. Czy zamykający serię trzeci album utrzymuje wysoki poziom poprzedniczek?

velvet: człowiek który ukradł świat

Po drodze do rozwikłania zagadki Velvet Templeton trafia na informację o korporacji Titanic Holding, którą niegdyś badał jej mąż. Mimo iż w dalszym ciągu bohaterka znajduje się na celowniku agentów specjalnych, to nie powstrzymuje się przed powrotem do Stanów Zjednoczonych i kontynuowaniem podjętego śledztwa.

gdy zapłaczą cykady - księga dryfującej bawełny

Drugi tom "Gdy zapłaczą cykady" rozpoczyna się w podobny sposób co pierwszy. Następuje restart - kto zginął lub zniknął, ma się dobrze, a bohater nie jest świadomy, że w wiosce Hinamizawa dochodzi do niewyjaśnianych śmierci. Czuje się tu świetnie i przyjaźni się z paroma dziewczynami, z którymi tworzy klub. Oczywiście do czasu, gdy sytuacja z sielankowej stanie się przerażająca.

Powtórka z rozrywki? Absolutnie nie. Fabuła "Księgi dryfującej bawełny" rozwija się w trochę innym kierunku, dochodzi do innych sytuacji, a akcent zostaje położony... tak, na inne postacie. Ściślej mówiąc, w centrum uwagi znajduje się Mion, natomiast Rena z pierwszego tomu, choć nadal ważna, zostaje odłożona na boczny tor. Dzięki temu poznajemy nowe poszlaki i informacje na temat tego, co się dzieje w Hinamizawie. One wcale nie wykluczają wiadomości z "Księgi uprowadzenia przez demony", tylko wraz z nimi tworzą pasjonującą zagadkę, która skłania do myślenia. Co jest zmyłką, a co jest tropem? Czy wpadliśmy w pułapkę założoną przez scenarzystę, która uniemożliwi znalezienie odpowiedzi?

world of warcraft: arthas. przebudzenie króla lisza

Uniwersum Warcrafta ma za sobą długą drogę. Od pierwszej gry Blizzarda, która przyniosła developerowi ogromny rozgłos, tworzono kolejne historie, koncepcje i pomysły. Dziś Azeroth jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych światów fantasy. Mocno przysłużył się temu ”World of Warcraft”, przemierzany codziennie przez miliony graczy i będący jedną z ważniejszych pozycji na różnorakich targach gier. Ale na wirtualnej rozgrywce siła uniwersum wcale się nie kończy, bowiem pozostają jeszcze książki. Pozwalają nam one dokładniej zbadać historie, wokół których rozgrywają się kolejne przygody, jakich możemy doświadczyć. Jednym z najnowszych tytułów jest tom zatytułowany ”Arthas. Przebudzenie Króla Lisza” pióra Christie Golden – autorki szeroko znanej i cenionej dzięki swoim dziełom mającym korzenie w uniwersach Warcrafta, Starcrafta, Gwiezdnych Wojen, Star Treka czy Assasin’s Creed. I jak należy się spodziewać, nie rozczarowała swoich fanów.

Ucieleśnienie zła. Władca Plagi nieumarłych. Pan runicznego Ostrza Mrozu. Wróg wszystkich wolnych ludów. To najczęstsze, choć nie jedyne, przydomki opisujące Króla Lisza, istoty zdolnej tylko czynić zło, poświęcającej każdą chwilę na knucie planów mających za cel zniszczenie wszelkiego życia w Azeroth. Lecz nie zawsze tak było.

Fabryka Słów na 18 sierpnia przygotowała premierę czterech fantastycznych książek. Wśród nich znalazły się: morskie przygody w powieści Jacka Komudy pt. "Galeony wojny", pozycja dla fanów "Achai" i wielbicieli silnych kobiecych postaci, czyli "Toy Wars", militarne SF - "Zaginiona Flota: Przestrzeń zewnętrzna 3. Strażnik" - oraz "Śliski" Pawła Kornewa rozgrywający się w mroźnych klimatach.

Toy Wars

Opisy i okładki książek znajdziecie w rozwinięciu newsa.

Chew: Przysmak konesera

Kryminał. Gatunek będący zawsze na czasie, lecz od dawna wyeksploatowany do granic możliwości. Zuchwałe kradzieże, porwania, wyrachowane morderstwa, geniusze zbrodni i jeszcze więksi geniusze ścigający ich do upadłego... Wszystko to widzieliśmy tak wiele razy, że wszelkie sztuczki autorów zdążyły już spowszednieć. John Layman w serii "Chew" znalazł jednak sposób na odświeżenie opowieści o detektywie.

W USA źle się dzieje, dość powiedzieć, że prohibicja funkcjonuje w najlepsze, ale nie tyczy się napojów wyskokowych, lecz... drobiu. To skutek ptasiej grypy, która spowodowała śmierć części amerykańskiej populacji. Brzmi dziwnie? Dalej wcale nie jest normalniej - główny bohater, policyjny detektyw Tony Chu, jest bowiem cybopatą, co oznacza, że każde jedzenie zapewnia mu garść mentalnych wrażeń. Przykładowo - po zjedzeniu jabłka jest w stanie ocenić, z jakiego drzewa pochodzi oraz jakich pestycydów użyto do jego ochrony. Jeśli już zaczęliście wyobrażać sobie sytuacje, z którymi może mieć do czynienia detektyw o równie osobliwych, co niezwykle ułatwiających śledztwo umiejętnościach, to prawdopodobnie macie rację. Tak, w ustach Tony’ego znajdzie się wiele rzeczy.

Komiksy

Egmont - sierpniowe premiery

Dodał: krzyslewy, czwartek, 17 sierpnia 2017 · Komentarzy: 0

Dziś ukazała się druga partia sierpniowych komiksów od wydawnictwa Egmont. Prezentujemy Wam więc wszystkie tytuły, które Egmont wydał w tym miesiącu - wraz z opisami, szczegółami wydania i przykładowymi ilustracjami.

Komiksy,Egmont

Wśród premier znalazł się m.in. "Wiedźmin. Klątwa kruków" (patrz: obrazek wyżej), drugi tom "Punisher Max" oraz nowe pozycje w serii "Mistrzowie Komiksu" - "Legendy naszych czasów" i trzecia odsłona "Corto Maltese".

"Rise of the Necromancer" to już drugi dodatek do trzeciej odsłony serii "Diablo". Chociaż wiedzieliśmy od początku, że nie będzie tym, czym "Lord of Destruction" czy "Reaper of Souls", to jednak wciąż liczyłem na to, że Blizzard pozytywnie mnie zaskoczy, uciszając tym samym wszelkie utyskiwania malkontentów, zarzucających zwykły skok na kasę oraz próbę wyciśnięcia ze średniej gry wszystkich soków. Niestety, za jakieś 60 złotych dostajemy praktycznie tylko znaną ze wcześniejszych odsłon klasę postaci, a także parę wizualnych dodatków, bez których spokojnie można się obejść. Czy mimo to warto zdecydować się na dance macabre postacią sprzed lat?

Diablo III: Rise of the necromancer
quantum and woody 1: najgorsi superbohaterowie na świecie

Czy tematyka superbohaterów w komiksach może wydawać się dzisiaj oklepana? Jeśli ktoś sięga po mniej uznawane historie, zamiast szukać tych bardziej wyjątkowych, to tak, jasne. Jednak od czytelnika zależy, czy stara się dostrzec więcej, czy ogranicza się jedynie do lepiej promowanych pozycji. Pierwszy tom "Quantum and Woody" to trochę świeższe podejście do tego rodzaju fabuł, ponieważ ma w sobie humor i absurd, które wyśmiewają niektóre schematy. Jest więc w sam raz do celów rozrywkowych (ambitniejsze treści - nie ten adres).

Główni bohaterowie to dwójka braci - Eric i Woody. Zostali wychowani przez jednego mężczyznę, który dla pierwszej postaci jest biologicznym ojcem, natomiast dla drugiej już przybranym. Ich relacje były trochę burzliwe, więc ostatecznie doszło do rozłąki. Do ponownego spotkania dochodzi dopiero przy pogrzebie wspólnego rodzica. Jako że okoliczności jego śmierci są mocno podejrzane, synowie postanawiają zbadać sprawę - przy okazji zyskują jednak niezwykłe zdolności.

Szybko przechodzimy do najciekawszych momentów - czyli do sprawy śmierci i wejścia w rolę superbohaterów. James Asmus zdawał sobie sprawę, że czytelnicy czytali pewnie niejeden origin ratującej świat postaci, dlatego nie marnuje czasu na powolne wprowadzenie czy przydługie, patetyczne teksty o odpowiedzialności.

Studio Obsidian postanowiło zaserwować swoim wiernym fanom kolejny materiał z cyklu "małe a cieszy", promujący kontynuację ich hitu z 2015 roku - "Pillars of Eternity II: Deadfire". Tym razem Katrina Garsten, jeden z producentów gry, daje nam unikalny wgląd w zupełnie nowe animacje postaci, jak również całego otoczenia.

pillars of eternity

Nowości zaprezentowane na filmiku może nie sprawią, że nasze serce zacznie szybciej bić i będziemy mieli przemożną chęć rzucać pieniędzmi w ekran monitora, ale stanowią niemałą ciekawostkę dla pasjonatów gry, którzy bacznie przyglądają się zmianom, jakie przyniesie sequel.

Wczytywanie...