assasins-creed-last-descendants

Ponoć nic dwa razy się nie zdarza, ale wyobraźcie sobie, że siedzę w zamku mojego rodu i mam nie lada dylemat. Wojsko w rozsypce, ukochany ojciec odszedł, zaś nad rodzinnym domem zbierają się czarne chmury. W takich okolicznościach trudno oczekiwać powtórki cudu pod Racławicami. Do tego jeszcze otrzymujemy w spadku dwóch doradców, ale ich opinie wykluczają się, przez co trudno znaleźć jakiś złoty środek. Wszystko to na oczach wroga, który pasie swój brzuch na dziedzińcu i mniema, że Forresterowie zatańczą tak, jak im się zagra. Ruszyć do szturmu czy jak Wołodyjowski zwalić cały gród na głowę i zakończyć sprawę z honorem?

game of thrones: a telltale games series

Postanowiłem dać jeszcze jedną szansę "Game of Thrones: A Telltale Game Series" w ramach drugiego epizodu, który zatytułowano "The Lost Lords".

Zgodnie z oczekiwaniami, premiera finałowego epizodu trzeciego sezonu Living Story, czyli "One Path Ends", to zarazem ogłoszenie o drugim rozszerzeniu, które pojawi się w świecie "Guild Wars 2. Już za parę dni dowiemy się, który region będzie czekał na odkrywców oraz z kim przyjdzie nam tym razem walczyć.

guild wars 2

Ukończenie fabuły "One Path Ends" przyniosło nie tylko odpowiedzi na kilka pytań, ale także filmik, na którym twórcy zapraszają do śledzenia doniesień na temat drugiego rozszerzenia. Już za pięć dni, a więc na początku sierpnia, poznamy szczegółowe informacje. Czy potwierdzą się doniesienia, które mówiły o nowych mapach na terenie Elony?

Niecierpliwi powinni za pięć dni zajrzeć na livestream, gdzie wszystkie karty zostaną odkryte. Jeśli ukończyliście dotychczasowe sezony Living Story, to na pewno domyślacie się tożsamości głównego przeciwnika.

Polski Techland rusza na podbój świata cyfrowej dystrybucji. Właśnie zainicjowano Gemly.com, które ma oferować gry tworzone przez różnych producentów. Na start przygotowano kilka promocji.

gemly,techland

Twórcy marki "Dying Light" postanowili spróbować podbić wciąż rosnący rynek dystrybucji cyfrowej gier. Niezrażeni klęskami konkurencji, jak chociażby pewnego francuskiego studia, które także na fali popularności pewnego tytułu uwierzyło w sukces, stworzyło Gemly.com. Tym samym Techland zawalczy z gigantami pokroju Steam czy także polskiego GOG.com. Z okazji premiery możemy liczyć na pewne rabaty.

magi: labyrinth of magic #2

Mimo obaw, które miałem po zapoznaniu się z konceptem (bo jakże to - klimaty z "Baśni z tysiąca i jednej nocy" przybrane w mangową otoczkę?), już pierwszy tom "Magi: Labyrinth of Magic" okazał się udanym tworem. Tym bardziej cieszy fakt, że kontynuacja nie spuszcza z tonu.

Aladyn wraz z Alibabą przemierzają zakamarki tajemniczego Labiryntu, lecz nie oni jedni pozostają żywo zainteresowani jego przebyciem i odnalezieniem skrywanych w nim skarbów. Na niebezpieczną wyprawę wybrał się również skorumpowany feudał z dwójką groźnych niewolników. Komu uda się dotrzeć do krańca Labiryntu?

Pierwszy tom był poniekąd wprowadzeniem do świata i zapoznaniem z bohaterami, na czele z Aladynem i jego przyjacielem, bezgłowym dżinem Ugo (ponoć jednak posiada głowę, ale póki co z niej nie korzysta). Zainteresowani trafili do Labiryntu, w którym obecnie zrobiło się nadzwyczaj tłoczno. Jedni chcą bogactw poprawiających ich stopę życiową, inni liczą na odnalezienie dżina, a jeszcze inni pragną zwiększenia swej władzy. Zwłaszcza ambicje feudała dają o sobie znać oraz są powodem wielu zwrotów akcji i pretekstem do przedstawienia sytuacji niewolników.

Komiksy

Kościsko - recenzja komiksu

Dodał: krzyslewy, niedziela, 23 lipca 2017 · Komentarzy: 0

"Kościsko" to następny (obok "Łaumy") komiks, w którym Karol "KRL" Kalinowski zainspirował się mitologią ludów indoeuropejskich. Polski twórca rozpisał historię na prawie dwieście stron, umiejscawiając ją w tytułowym miasteczku. Głównymi bohaterami są wprowadzający się do niego ojciec - Karol - wraz z synem - Maxem. Ich przybycie następuje mniej więcej w tym samym momencie co pobudka Leszego, który jest zaskoczony tym, jak zmienił się świat podczas jego ponad stuletniej drzemki.

Kościsko

Już na początku trudno nie oprzeć się urokowi miejsca akcji. Pod pewnym względem jest ono podobne do innych małych miasteczek, które odwiedzają protagoniści w serialach, filmach, czy książkach. Chodzi tu o tajemniczość - od razu przeczuwa się, że mieszkańcy coś ukrywają, a goście stanowią raczej rzadkość. Karol i Max przenieśli się tylko do innego miasta, lecz ma ono odmienną, nietuzinkową atmosferę. Społeczność jest bardziej zżyta, do tego Kościsko wypada tyleż niezwykle, co po prostu przytulnie i uroczo - pomimo elementów grozy.

Requiem Króla Róż #7

"Requiem Króla Róż" nieuchronnie zmierza do finału - już w poprzednim tomie zakończył się wątek ważnej postaci, a w siódmym śledzimy przebieg wielkiej bitwy, która zaważy o dalszych losach Anglii i zwaśnionych rodów. Jak z tymi wydarzeniami poradziła sobie Aya Kanno?

Duża część stron zostaje poświęcona właśnie zmaganiom wojennym. Na tym polu autorka radzi sobie bardzo dobrze. Historia trzyma w napięciu, ponieważ wkrada się w nią dramatyzm i mrok. Nie trudno też uwierzyć, że ktoś istotny faktycznie może zginąć - i niekoniecznie musi to być osoba obojętna czytelnikowi, ewentualnie przez niego nielubiana. Dostajemy także przyciągający obraz świata - średniowieczne realia oraz żyjące w nich postacie dawno nie wydawały się tak okrutne i bezwzględne.

Pojawiają się emocje - poruszenie, smutek... Fabuła w pewnym momencie chwyta za serce, co jest zasługą dobrze wykreowanych postaci. Na przestrzeni dotychczasowych odsłon zdążyliśmy wiele z nich poznać przynajmniej w niewielkim stopniu, dzięki czemu nabrały barw. Zresztą Aya Kanno kontynuuje przedstawianie bohaterów z szerszej perspektywy, tu szczególnie stawia na Lancasterów, w tym Małgorzatę, której wizerunek został umieszczony na okładce. Najbardziej jednak interesuje jej syn Edward. Kiedyś można było widzieć w nim żądnego władzy młodzieńca, należącego do szeregu raczej negatywnych charakterów. Tylko że uczucie do Ryszarda, odważna w kilku sytuacjach postawa i mające na niego wyraźny wpływ dzieciństwo, ostatecznie postawiły go w pozytywnym świetle.

Na naszej stronie pojawiły się dwa konkursy, w których możecie wygrać książkowe nagrody. W pierwszym z nich do zdobycia są trzy sztuki "Ember in the Ashes. Pochodnia w mroku" (ufundowane przez wydawnictwo Akurat). Zadaniem uczestnika jest odpowiedzenie na trzy proste pytania.

książkiksiążki

W drugim konkursie możecie wygrać "Assassins Creed: Ostatni potomkowie. Grobowiec Chana" (nagrody ufundowało wydawnictwo Insignis) - tu zwycięzców będzie pięciu, a pytanie jest jedno, lecz wymagające trochę kreatywności. Liczymy na ciekawe odpowiedzi - powodzenia!

assassins creed: ostatni potomkowie. grobowiec chana

Uniwersum konfliktu między asasynami i templariuszami stworzone przez Ubisoft już od dawna jest źródłem wielu ciekawych historii. Choć większym wzięciem cieszą się gry niż książki, które bywały raczej średniej jakości, ostatnimi czasy zaczęły one zyskiwać lepszą reputację. Powstały dzieła, które w nikłym stopniu powiązane są z akcją znaną z ekranu komputera. Jedną z takich prac jest książka autorstwa Matthew J. Kirby’ego zatytułowana „Assassin’s Creed Ostatni potomkowie: Grobowiec Chana”.

Wyprawa po legendarny Trójząb Edenu wciąż trwa. Zarówno asasyni, jak i templariusze zostali wyprzedzeni w wyścigu o ząb wiary przez tajemniczego gracza, jednak wciąż pozostały do odnalezienia dwa fragmenty starożytnego oręża. Owen i jego przyjaciele, w wyniku kolejnych wydarzeń, zostali rozdzieleni i wspierają jedną lub drugą stronę. Ich ścieżki są różne, jednak wszystko wskazuje na to, że kolejny fragment artefaktu był w posiadaniu jednego z wnuków Czyngis-chana. Wędrówka do średniowiecznych Chin odkryje przed nimi wiele tajemnic. Wśród nich najważniejsze są pytania: gdzie są zęby, kto je zdobędzie i kto jeszcze uczestniczy w wyścigu po artefakty Prekursorów?

Elex

Elex - poznajcie Banitów

Dodał: Tokar, piątek, 21 lipca 2017 · Komentarzy: 1

Jeżeli nie jesteś dostatecznie silny i sprytny, to nie masz prawa, żeby tutaj żyć. Surowa zasada, ale taka jest też frakcja Banitów, gdzie osoby z miękkim kręgosłupem i delikatnym tyłkiem nie mają czego szukać. Zamieszkują oni spaloną słońcem pustynię Tavar, gdzie o zaszlachtowanie przez niebezpieczne monstrum, równie łatwo jak o odwodnienie organizmu czy oparzenia.

"Elex" trafi na półki sklepowe 17 października.

Okey, w przypadku gry "Śródziemie: Cień Wojny" nie ma już żadnego cienia wątpliwości, że zespół Monolithu trochę popłynął i podszedł niesamowicie ambicjonalnie do konkurencji wymyślonej przez Petera Jacksona podczas ekranizacji "Hobbita" - "kto stworzy największy fanfik w tolkienowskim świecie za kupę hajsu". Póki jednak wygląda to autentycznie epicko i w połowie produkcji nie wcisną nam na siłę jakiegoś romansu z kosmosu, to w sumie nie mam nic przeciwko.

śródziemie: cień wojny

W najnowszym zwiastunie produkcji do gry wkracza Szeloba, która porzuciła pajęczą aparycję na rzecz ciała ponętnej zielonookiej brunetki. Jednak spokojnie, bo nie chodzi o to, aby szczuć cycem czy wpienić fanów wiernych kanonowi - wspomniana istota odegra ogromną rolę w nadchodzącym sequelu. To właśnie jej przepowiednie mają dać Talionowi niezbędne informacje do pokonania Saurona, choć Kelebrimbor, jak to elf, zachowuje zdrowy sceptycyzm i wietrzy spiski.

Wczytywanie...