traveler

Disney zdaje sobie sprawę, jaką markę i popularność wyrobił sobie Netflix. Stworzenie nowej platformy VoD, która będzie mogła konkurować z najlepszymi, oznacza wyprodukowanie nowych, atrakcyjnych tytułów.

scarlet witch,loki

I Disney ma tutaj naprawdę spore plany – a przynajmniej tak podaje portal Variety. Mówiło się już o serialu aktorskim w świecie "Gwiezdnych wojen", a teraz Variety poinformował, że dołączą do niego seriale poświęcone superbohaterom pojawiającym się w kinowym uniwersum Marvela.

Filmy

Kapitan Marvel – pierwszy zwiastun

Dodał: krzyslewy, wtorek, 18 września 2018 · Komentarzy: 0

Do sieci trafił pierwszy zwiastun filmu "Kapitan Marvel", który ma być następną produkcją Marvela, tuż przed kontynuacją "Wojny bez granic".

captain marvel

Akcja filmu rozgrywa się w latach 90., więc na ekranie zobaczymy m.in. młodszego Nicka Fury'ego (Samuel L. Jackson). W główną bohaterkę wciela się Brie Larson, a poza nią w obsadzie znaleźli się Lee Pace (ponownie jako Ronan Oskarżyciel), Ben Mendelsohn czy Jude Law.

World of Warcraft: Traveler. Wędrowiec

Premiera World of Warcraft: Traveler

Dodał: krzyslewy, wtorek, 18 września 2018 · Komentarzy: 0

Informacja prasowa

traveler

Traveler pióra Grega Weismana już w księgarniach! Udajcie się razem z młodym Aramarem Thornem i Makasą Flintwill w niezapomniany i pełen niebezpieczeństw rejs po Azeroth!

Przeczytaj fragment najnowszej książki z uniwersum Warcraft już teraz.

Zanim gracze World of Warcraft mieli okazję na nowo odkryć niedostępne do tej pory brzegi żeglarskiego królestwa Kul Tiras i zakosztować morskich bitew, mogli poczuć przedsmak pirackiego życia i żeglugi, towarzysząc załodze Falośmigłego. Teraz również polscy fani gry mogą wejść na pokład słynnego okrętu Greydona Thorne’a. Wyruszcie w stronę prawdziwej przygody – przygody pełnej nieprzewidywalnych zwrotów akcji w ogarniętym wojnami świecie Warcrafta. Znajdziecie tu wszystko, co sprawiło, że pokochaliście, gracie i wciąż wracacie do różnorodnego i barwnego świata Azeroth! Bogate w historię regiony z odmienną florą i fauną, fascynujące ludy z ich odrębną kulturą i zwyczajami, starożytne ruiny, tajemniczy artefakt o nieznanym pochodzeniu, banda złoczyńców i ich mroczny pan skryty w cieniu i pociągający za sznurki. Nie zabraknie również epickich, zapierających dech w piersiach pojedynków, lśniącego żelaza i iskrzącej magii. Bądźcie świadkami okrucieństw ogrów, sprytu tropicieli piaskowych trolli, zdobywania szacunku gnoli i próby nauki najsubtelniejszego języka Azeroth – dialektu Murloków! Czy można chcieć czegoś więcej?

Zamów książkę już dzisiaj.

saga winlandzka #3

Bitewne zmagania zdominowały trzecią odsłonę "Sagi Winlandzkiej". Gdzie nie spojrzeć, to postacie albo walczą, albo uciekają – obmyślając plan działania i rozmawiając.

To ograniczyło twórcy pole manewru – "trójka" nie wydaje się tak rozbudowana fabularnie jak poprzednie tomy, za to oferuje więcej czystej, celowo przesadzonej akcji. Wikingowie to twardzi ludzie, którzy nie okazują litości i zapewniają dużo starć, prezentowanych efektownie i dynamicznie. Postacie pierwszego planu są prawie niezniszczalne – ale że toczą między sobą pojedynki, to zwiększa się ryzyko śmierci którejś z nich. Jednak twórca raczej stara się nie prowadzić do szybkich rozstrzygnięć, co też sprawia, że akurat trzecia część "Sagi Winlandzkiej" wypada trochę słabiej. Treść mangi dałoby się ująć krócej, lecz z drugiej strony – to wciąż bardzo dobra pozycja.

Trzeba w końcu przyznać, że walki nie nudzą. Krew się leje, rywale są mocni, a parokrotnie oglądamy ich całkiem straszne wizerunki. To ostatnie dotyczy Thorkella, który zdaje się owładnięty żądzą starcia, jednak poszukuje godnego siebie przeciwnika – wyzwania. Rysunek przedstawiający tę postać w szale bitewnym bardziej kojarzy się z demonem niż człowiekiem. Podobnie mocnych scen nie brakuje – ucięte głowy, wydłubane oka, bardziej brutalnie chyba być nie może. Stosowane ataki – spektakularne, wyrzucające daleko kopnięcia czy nawałnice ciosów to chleb powszedni.

powrót mrocznego rycerza – ostatnia krucjata

Jeśli przeszukacie zasoby Internetu, to wielokrotnie znajdziecie opinie, których autorzy uważają komiks "Batman: Powrót Mrocznego Rycerza" za dzieło wyjątkowe i przełomowe w historii nie tylko Człowieka-Nietoperza, lecz także wszystkich opowieści komiksowych wydanych pod szyldem DC. Nic więc dziwnego, że historia ciesząca się tak ogromnym uznaniem i jednocześnie stanowiąca duży sukces komercyjny musiała doczekać się sequeli i prequela, którym jest "Batman: Powrót Mrocznego Rycerza – Ostatnia krucjata". Chociaż jak to często z prequelami i sequelami bywa, nie dorównuje dziełu bazowemu.

Batman próbuje wyszkolić Robina na swojego następcę, żeby móc udać się na zasłużoną emeryturę. Okazuje się jednak, że choć jego ciało nie jest już tak sprawne jak kiedyś i zaczyna odmawiać mu posłuszeństwa, to umysł nie jest gotowy na porzucenie roli obrońcy Gotham. W międzyczasie dziennikarze wraz z matkami zastanawiają się, czy szkolenie nieletniego Robina na następcę Batmana jest etyczne i czy superbohater ma prawo narażać kogoś tak młodego na liczne niebezpieczeństwa.

Komiks mimo swej niewielkiej objętości naszpikowany jest postaciami kolejnych złoczyńców. Batman i Robin najpierw muszą pokonać Jokera i rozbić jego gang, aby następnie zmierzyć się jeszcze z Poison Ivy oraz Killer Crociem. Tak duża różnorodność złoczyńców dynamizuje akcję, ale jednocześnie niszczy potencjał, który był w każdej z tych opowieści. Komiks liczy zaledwie 80 stron, z czego część to dodatki, więc fabuła zajmuje 60, a tym samym trudno przy tak małej objętości zawrzeć wszystko to, co byłoby wartościowe.

7 września, w wieku 71 lat odeszła Szarlota Pawel, autorka komiksów o Jonce, Jonku i Kleksie. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 20 września. Komunikat podało wydawnictwo Egmont:

szarlota pawel

Szarlota Pawel to pseudonim scenarzystki i rysowniczki komiksowej Eugenii Pawel-Kroll. Należała ona do grona najbardziej znanych polskich twórców opowieści graficznych i była wymieniana obok takich klasyków gatunku jak Janusz Christa i Henryk Jerzy Chmielewski.

europa jesienią

Opowieści szpiegowskie to dość grząski grunt. Wynika to z konieczności odpowiedniego dawkowania napięcia – potrzebny jest dobry, logicznie skonstruowany spisek bądź plan oraz dostatecznie dużo akcji podczas próby zakończenia niegodziwych knowań. W przypadku filmu wydaje się to prostsze ze względu na ograniczenia czasowe, ale napisanie książki rozsądnej długości – przeciwnie. Do takich powieści zalicza się "Europa jesienią" pióra Dave'a Hutchinsona.

Zjednoczona Europa jest już reliktem przeszłości. Konflikty, kryzysy i pandemie sprawiły, że na Starym Kontynencie nowe państwa wyrastają jak grzyby po deszczu. Nowe warunki geopolityczne tworzą doskonałą okazję dla szmuglerów, oszustów i szpiegów. Do tego grona o wątpliwej reputacji dołącza Rudi – Estończyk pracujący jako kucharz w Krakowie. Jako kurier zaczyna przemierzać całą Europę, mieszając się w różne rozgrywki, plany i spiski. Odkrywa przy tym wskazówki, że za tymi wydarzeniami mogą się czaić osoby, które są czymś zupełnie innym niż na pierwszy rzut oka.

Świat ukazany w historii trąci szybko widocznym przerysowaniem. Nie mówię przez to, że zaistniała sytuacja jest niemożliwa. Pokazana zostaje dość nieodległa przyszłość i studiując opisy wydarzeń, można jak najbardziej uwierzyć, że jest ona możliwa. Jednak zostało to pociągnięte do granic absurdu. Jest wiarygodne, że w celu ochrony interesów spółka kolejowa zmieniła kolej transkontynentalną w samodzielne państwo. Ale żeby tak samo zrobiono z częścią Berlina na żądanie grupki anarchistów? Tworząc historię mającą miejsce w niedalekiej przyszłości, nie można posuwać się zbyt daleko w wykorzystywaniu koncepcji "co będzie, gdy...". Inaczej odziera to ją z realizmu, a tym samym do pewnego stopnia z przyjemności lektury.

Podział "Dawcy Przysięgi" na dwie części wynikał z objętości książki – ona by się mogła rozlatywać przy ponad tysiącu stron, a jej czytanie byłoby niewygodne. Co z samą historią? Nic nie straciła, bo ze względu na dużą liczbę wątków i ciekawych wydarzeń czytelnik, tak czy inaczej, dostaje kawał mistrzowskiego fantasy. Dotyczy to obu odsłon trzeciego tomu "Archiwum Burzowego Światła".

dawca przysięgi ii

W drugiej zostają zgłębione podobne sprawy. Starożytna twierdza Świetlistych skrywała mrocznego przeciwnika, okazuje się, że tak samo jest w przypadku miasta Kholinar. Coś je opanowało – i z tym będzie musiała się zmierzyć grupa bohaterów: Elhokar, Adolin, Shallan i Kaladin. Tymczasem Dalinar prowadzi dyplomatyczne działania, żeby utworzyć sojusz przeciwko Odium. W retrospekcjach wciąż poznajemy przeszłość Dalinara, którą ten sobie przypomina.

Trzeba się pospieszyć, bowiem nie zostało zbyt dużo czasu, aby skorzystać ze specjalnej okazji, dzięki której wreszcie będziemy mogli zapolować na długo wyczekiwane legendarne karty i włączyć je do ulubionej talii w "Gwincie: Wiedźmińskiej grze karcianej".

wiedźmińska gra karciana,gwent,gwint

To nie pierwsza tego typu ograniczona czasowo akcja, która ma skłonić nas do otwierania beczek z kartami. Tym razem zdobędziemy gwarantowany legendarny egzemplarz, dzięki czemu podczas samej rozgrywki powinno być nam dużo prościej. Cała akcja trwa jedynie do jutrzejszego popołudnia, więc czasu nie ma aż tak wiele. Przypominamy także, że od końca sierpnia trwa Sezon Wojownika.

26 października ukaże się jedna z ciekawszych fantastycznych premier Netfliksa – "The Chilling Adventures of Sabrina". Widzowie mogą znać czarownicę Sabrinę z komedii emitowanej w latach 1996-2003. Wersja Netfliksa jest jednak zupełnie innym podejściem do jej przygód – ma być mrocznie.

Chilling Adventures of Sabrina

Sabrina Spellman (Kiernan Shipka) jest w połowie wiedźmą i w połowie człowiekiem. Nadchodzą jej 16. urodziny, ale też wydarzenia, które zmuszą ją do decyzji, czy stanie po stronie światła, czy mroku. Za serial odpowiadają twórcy "Riverdale".

Wczytywanie...