

"Czarne chmury w moim sercu. FILM", czyli o przestraszonym chłopcu, który znalazł swoją dużą, piersiastą mamusię.
Kryzys zdrowia psychicznego w Japonii stabilnie szoruje po dnie, jak można by odnieść z tego utworu i mnogości podobnych, gdyby przyjąć, że wytwarzane treści kulturowe odzwierciedlają duszę narodu, która go wytworzyła. Gatunek: komedia romantyczna. Fabuła: historia gościa, który chciałby dokonać masowego mordu, z zabiciem pewnej dziewczyny jako creme de la creme tego aktu. Następuje jednak fabularny zwrot tych rozmyślań, mianowicie okazuje się, że ona go lubi. On ją tak w sumie też. Jeśli jednak ten utwór miałby świadczyć o kryzysie Kraju Kwitnącej Wiśni, to co może świadczyć również o nas, skoro w naszej cudnej Europie także jest popularny?

















