world-of-warcraft-arthas-przebudzenie-króla-lisza

"Rise of the Necromancer" to już drugi dodatek do trzeciej odsłony serii "Diablo". Chociaż wiedzieliśmy od początku, że nie będzie tym, czym "Lord of Destruction" czy "Reaper of Souls", to jednak wciąż liczyłem na to, że Blizzard pozytywnie mnie zaskoczy, uciszając tym samym wszelkie utyskiwania malkontentów, zarzucających zwykły skok na kasę oraz próbę wyciśnięcia ze średniej gry wszystkich soków. Niestety, za jakieś 60 złotych dostajemy praktycznie tylko znaną ze wcześniejszych odsłon klasę postaci, a także parę wizualnych dodatków, bez których spokojnie można się obejść. Czy mimo to warto zdecydować się na dance macabre postacią sprzed lat?

Diablo III: Rise of the necromancer
quantum and woody 1: najgorsi superbohaterowie na świecie

Czy tematyka superbohaterów w komiksach może wydawać się dzisiaj oklepana? Jeśli ktoś sięga po mniej uznawane historie, zamiast szukać tych bardziej wyjątkowych, to tak, jasne. Jednak od czytelnika zależy, czy stara się dostrzec więcej, czy ogranicza się jedynie do lepiej promowanych pozycji. Pierwszy tom "Quantum and Woody" to trochę świeższe podejście do tego rodzaju fabuł, ponieważ ma w sobie humor i absurd, które wyśmiewają niektóre schematy. Jest więc w sam raz do celów rozrywkowych (ambitniejsze treści - nie ten adres).

Główni bohaterowie to dwójka braci - Eric i Woody. Zostali wychowani przez jednego mężczyznę, który dla pierwszej postaci jest biologicznym ojcem, natomiast dla drugiej już przybranym. Ich relacje były trochę burzliwe, więc ostatecznie doszło do rozłąki. Do ponownego spotkania dochodzi dopiero przy pogrzebie wspólnego rodzica. Jako że okoliczności jego śmierci są mocno podejrzane, synowie postanawiają zbadać sprawę - przy okazji zyskują jednak niezwykłe zdolności.

Szybko przechodzimy do najciekawszych momentów - czyli do sprawy śmierci i wejścia w rolę superbohaterów. James Asmus zdawał sobie sprawę, że czytelnicy czytali pewnie niejeden origin ratującej świat postaci, dlatego nie marnuje czasu na powolne wprowadzenie czy przydługie, patetyczne teksty o odpowiedzialności.

Studio Obsidian postanowiło zaserwować swoim wiernym fanom kolejny materiał z cyklu "małe a cieszy", promujący kontynuację ich hitu z 2015 roku - "Pillars of Eternity II: Deadfire". Tym razem Katrina Garsten, jeden z producentów gry, daje nam unikalny wgląd w zupełnie nowe animacje postaci, jak również całego otoczenia.

pillars of eternity

Nowości zaprezentowane na filmiku może nie sprawią, że nasze serce zacznie szybciej bić i będziemy mieli przemożną chęć rzucać pieniędzmi w ekran monitora, ale stanowią niemałą ciekawostkę dla pasjonatów gry, którzy bacznie przyglądają się zmianom, jakie przyniesie sequel.

Elex

Zmarł Andrzej Blumenfeld

Dodał: Tokar, wtorek, 15 sierpnia 2017 · Komentarzy: 6

Z nieskrywanym smutkiem informujemy, że w wieku 66 lat zmarł Andrzej Blumenfeld. Aktor teatralny, filmowy i radiowy, odznaczony za zasługi w pracy artystycznej Złotym Krzyżem Zasługi oraz Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Jednak polskim graczom dał się przede wszystkim poznać dzięki wyjątkowemu głosowi, który ubogacał nam wiele wirtualnych przygód.

andrzej blumenfeld

Pamiętamy go z rewelacyjnych kreacji Tyraela z serii "Diablo", Arcturusa Mengska ze "Starcraft II" czy Nashera z "Neverwinter Nights 2". Fani gier spod znaku Piranha Bytes też powinni go wspominać bardzo ciepło. Mogliśmy również podziwiać warsztat tego aktora w roli jednego z głównych antagonistów "Wiedźmina", Jakuba de Aldersberga, czy przebiegłego Sigismunda Dijkstry w "Wiedźmin 3: Dziki Gon". W tym roku dało się go usłyszeć za sprawą "Torment: Tides of Numenera", gdzie doskonale wcielił się w Aligerna - postać twardą, zimną, niejednoznaczą, niosącą za sobą bagaż traumatycznych wydarzeń z przeszłości.

Andrzeja Blumenfelda ostatni raz będziemy mogli usłyszeć w październiku, w grze "Elex".

Nie ma co dłużej zwlekać z ogłoszeniem wyników dwóch konkursów, w których mogliście wygrać książki "Pochodnia w mroku" oraz "Assassin's Creed: Ostatni potomkowie. Grobowiec Chana". Wystarczyło jedynie odpowiedzieć na proste pytania.

pochodnia w mroku,konkurs

Na pierwszy ogień, a jakże, pójdzie "Pochodnia w mroku". Do wygrania były w sumie trzy egzemplarze. Tyle też pytań zawierał nasz formularz zgłoszeniowy, w którym należało własnoręcznie wpisać prawidłowe odpowiedzi. Niestety nie wszystkim udała się ta sztuka, stąd maszyna losująca miała nieco ułatwione zadanie.

fatale #1: śmierć podąża za mną

Ed Brubaker postanowił w swojej serii skoncentrować się na postaci femme fatale - czyli kobiecie fatalnej, która jest uwodzicielska i intrygująca, a zarazem sprowadza nieszczęście na oczarowanych nią mężczyzn. Nie dziwi postawienie na klimaty noir, bo z tym gatunkiem najczęściej wiąże się ten rodzaj bohaterki. Jeśli jednak poszukamy w dawnych historiach, to przekonamy się, że motyw przedstawicielki płci pięknej przynoszącej facetom zgubę znajdziemy nawet w mitologii greckiej na przykładzie syren lub Pandory.

Pierwszy tom wydaje się zaledwie wprowadzeniem do znacznie ciekawszej akcji, ponieważ w niewielkim stopniu odsłania szczegóły świata oraz genezę tajemniczej kobiety, obdarzonej nadludzkimi zdolnościami (nieśmiertelnością?) i ściganej przez okultystyczną organizację. Nadnaturalny świat, niewątpliwie kojarzący się z twórczością H.P. Lovecrafta, zostaje zarysowany nieco zbyt powierzchownie, natomiast opowieść to jedynie przykład tego, że zadawanie się z bohaterką, choć może dać przyjemność, niesie ze sobą duże niebezpieczeństwo, zarówno dla mężczyzny, jak i jego otoczenia. Żeby to zobrazować, scenarzysta pokazuje nam przeszłe wydarzenia - losy reportera, który nieświadomie miesza się w sprawy nieczystych sił.

Wydawnictwo Non Stop Comics zaprezentowało okładki swoich listopadowych komiksów. Tytuły na nich są już spolszczone, dzięki czemu już wiemy, jak będą się prezentowały. Znajdziecie je w rozwinięciu newsa wraz z okładkami październikowych premier, o których do tej pory nie pisaliśmy.

Monstressa

Wcześniej warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. "Monstressa" (patrz: obrazek wyżej) zdobyła nagrodę Hugo w kategorii "najlepsza opowieść graficzna", a to tytuł, który zostanie wydany przez Non Stop Comics już jesienią - konkretniej 10 października. To kolejny więc powód do zainteresowania się tą pozycją.

Wilcza godzina

Wilcza godzina - recenzja książki

Dodał: Kacpero, niedziela, 13 sierpnia 2017 · Komentarzy: 0
Wilcza godzina

Choć ostatnimi czasy można mówić o rosnącej popularności literatury fantastycznej pochodzącej zza naszej wschodniej granicy, to na ogół raczej dostrzega się tu dzieła rosyjskie bądź ukraińskie. Nie zrozumcie mnie źle, książki te są naprawdę dobre (choćby tomy autorstwa Aleksandry Rudej), ale można pójść dalej, a właściwie bliżej, na Litwę, z którą łączy nas jeszcze dłuższa i bogatsza historia. "Wilcza godzina" pióra Andriusa Tapinasa jest bez wątpienia tekstem wartym poświęcenia mu czasu.

Europa, Anno Domini 1905. Dzięki politycznym rozgrywkom rodziny Rotschildów i wiekopomnemu wynalazkowi zwanemu prometylem Wilno wyzwoliło się spod okupacji rosyjskiej i posiadając status wolnego miasta stanowi dumną i ważną część organizacji politycznej zwanej Aliansem. Metropolia jest teraz skupiskiem nowoczesnych fabryk, gdzie zbierają się i pracują jedne z najtęższych umysłów świata. Jednak nad Starym Kontynentem zaczynają zbierać się ciemne chmury. Zbliża się wojna. Dawna stolica państwa Giedyminów przeobraża się w arenę, gdzie ścierają się politycy, szpiedzy wielkich mocarstw i tajni agenci przeróżnych organizacji. Każda prowadzi własną grę i ma własne cele. A ich rozstrzygnięcia nadejdą wraz z wilczą godziną.

Czerwień. Ciężkie próby

Literatura science fiction dotycząca nieodległej przyszłości jest wyzwaniem. Autor pełni rolę proroka, kreując świat, który jego czytelnicy i on sam będą mogli zobaczyć na własne oczy. W ten sposób pisarz musi dobrze rozważyć zarówno to, jak realistycznie prezentuje się wykorzystywana w tym świecie technologia, jak i ogólne tło wydarzeń, z jakim styka się czytelnik. Linda Nagata, autorka drugiego tomu trylogii ”Czerwień” o podtytule ”Ciężkie próby”, podołała wyzwaniu.

Porucznik James Shelley nie może sobie pozwolić nawet na chwilę odpoczynku. Dzień Komy i informacje na temat tajemniczej Czerwieni były szokiem dla amerykańskiego społeczeństwa, które stara się powrócić do normalnego życia, mimo płaszcza strachu i nieufności. Wyczyny zrobotyzowanego żołnierza i jego podkomendnych, zwanych teraz Oddziałem Apokalipsy, przyniosły im rozgłos, a ludziom nadzieję, był to jednak zaledwie początek wojny. Następna bitwa czeka ich w sali sądowej, gdzie mają być rozliczeni ze swoich działań. Czy zdołają wyjść stamtąd zwycięsko? I z czym przyjdzie im się jeszcze mierzyć, skoro wciąż są ludzie gotowi rozpętać konflikt z użyciem broni jądrowej?

W piątek, który jest ostatnim dniem "Tygodnia dobrych wieści", wydawnictwo Egmont podało kolejną wyśmienitą wiadomość. Jeśli lubicie zbiorcze wydania komiksów w twardej okładce, to przygotujcie się na reedycję opowieści o Hellboyu oraz nową serię - "BBPO". Tytuły te będą wydawane co 3-4 miesiące.

Hellboy

Pierwszy do sprzedaży trafi "Hellboy, tom I: Nasienie zniszczenia, Obudzić diabła" (prawie 300 stron lektury) - będzie do nabycia już w listopadzie. Natomiast "BBPO: 1946-1948" (ponad 450 stron!) ukaże się w grudniu.

Wczytywanie...