deadly class: 1988 dzieci czarnej dziury

"Deadly Class" szybko dostał się na listę moich ulubionych serii. Rick Remender i Wes Craig zaprezentowali energiczną historię o zabójcach, którzy borykają z własną przeszłością, traumami i psychopatycznymi wrogami. W drugim tomie dominują osobiste sprawy i konsekwencje czynów z poprzedniej odsłony.

Od pierwszych stron czytelnik jest uświadamiany o problemach, jakimi są grupka morderczych popaprańców i możliwość wyjścia na jaw, kto odpowiada za śmierć jednego z uczniów szkoły. Uwagę absorbuje także trójkąt miłosny między Marcusem a dwojgiem dziewcząt, co niechybnie może doprowadzić do zranionych uczuć. Cóż więcej? Marcus stara się jakoś zarabiać w sklepie z komiksami.

Jeśli brakuje wam w tym wszystkim nauki w szkole dla zabójców, to wiedzcie, że celowo o niej nie wspomniałem. Tym razem Remender uczynił z niej dalekie tło, zabrakło bowiem scen związanych z edukacją na przyszłych killerów, a bohaterowie mają bardzo dużo czasu na innego rodzaju aktywność, np. pracę. Dzięki temu wątki, które już się pojawiają, szybko dążą do przełomowych momentów.

Fani turowych, post-apokaliptycznych gier cRPG-ie z zrzutem izometrycznym mają ostatnio sporo powodów do świętowania. Nie dalej niż kilka miesięcy temu miała miejsce doskonałego ATOM RPG, a tuż przed chwilą Stygian Software podało dokładną datę premiery długo wyczekiwanego dodatku "Expedition". Na ten dzień czekaliśmy ponad dwa i pół roku! I nie będę was trzymał w niepewności. Rozszerzenie wyjdzie 22 lipca bieżącego roku.

underrail: expedition
Inne

Wystartowała zamknięta beta GoG Galaxy 2.0

Dodał: Mikeal, poniedziałek, 24 czerwca 2019 · Komentarzy: 2

Są dwie rzeczy, które dla nas graczy są najważniejsze: gry oraz ludzie, z którymi w nie gramy. Ponieważ jednak coraz więcej tytułów jest powiązanych z dedykowanymi klientami i platformami, nasze biblioteki gier i listy znajomych są rozproszone. Dzięki GOG GALAXY 2.0 połączysz swoje gry z różnych platform w jedną listę i zbierzesz wszystkich przyjaciół w jednej aplikacji!

gog galaxy 2
Kroniki Belorskie

Kroniki Belorskie – recenzja książki

Dodała: vaapku, poniedziałek, 24 czerwca 2019 · Komentarzy: 0
kroniki belorskie

Beloria – fantastyczny świat zamieszkiwany przez gnębiącą prosty lud pomrokę, w tym najgorszy jej rodzaj, silne i charakterne kobiety – zapewnił Oldze Gromyko grono wiernych czytelników. W odpowiedzi na spore zainteresowanie wydawnictwo Papierowy Księżyc powoli, acz sukcesywnie oddawało w ich ręce kolejne części cyklu. Ostatni, wydany w kwietniu 2019 roku tom, stanowi zbiór dziesięciu mniej lub bardziej powiązanych opowiadań. W niektórych z nich powracają znani bohaterowie, inne wprowadzają postaci całkiem nowe.

Poziom zbioru jest nierówny. Pierwsze opowiadania są nijakie i nie zapadają w pamięć. Rozczarowaniem jest zwłaszcza tekst opowiadający o dalszych losach Szeleny i Weresa, bohaterów powieści "Wierni wrogowie". Zawsze miło jest sprawdzić, co nowego u ulubionych postaci, tyle że tym razem wydają się one dziwnie do siebie niepodobne, pozbawione pazura, jakby zmiany w ich życiu poskutkowały całkowitą utratą charakteru. A sama historia? Taka sama jak i protagoniści – nijaka.

Następujące po wspomnianych "Wnykach na nekromantę" opowiadania są już lepsze. Pojawia się charakterystyczny dla Gromyko humor, który co prawda nie każdemu będzie pasować, ale fani dotychczasowej twórczości autorki na pewno go docenią. Osobliwie zabawny wydał mi się zwłaszcza przedostatni, króciutki i w zasadzie w żaden sposób nieodkrywczy tekst, który kilkakrotnie doprowadził mnie do niekontrolowanych paroksyzmów śmiechu.

usagi yojimbo saga

Minęło kilka lat odkąd zaczytywałem się w przygodach "Usagiego Yojimbo". Po lekturze nowego wydania mogę stwierdzić, że mimo upływu czasu "uszaty" nie stracił nic ze swych zalet.

"Usagi Yojimbo" gościł już w naszym kraju za sprawą wydawnictwa Egmont, które opublikowało ponad 30 tomów z historyjkami o sympatycznym króliku roninie. W tym roku samuraj powrócił w nowych i można powiedzieć większych szatach. Większych, bo nowe wydanie zawiera aż trzy standardowe tomy, a co za tym idzie – 600 stron! W kwietniu na rynek trafiły dwa pierwsze albumy, zaś w trakcie tegorocznego Pyrkonu chętni mogli ustawiać się po autografy od samego Stana Sakaiego. Polskie wydanie bazuje na publikacji Dark Horse Comics i pierwszy tom zawiera zawiera zeszyty #1-16 "Usagi Yojimbo Volume Two" od Mirage Publishing oraz #1-16 "Usagi Yojimbo Volume Three" właśnie od Dark Horse. Niestety prawdopodobnie w sadze zabraknie siedmiu początkowych tomów z przygodami ronina, do których prawa posiada wydawnictwo Fantagraphics.

No dobrze, ale o czym właściwie jest ten cały komiks? Stan Sakai opowiada o losach królika Miyamoto Usagiego, który utracił swego pana i wiedzie wędrowniczy żywot ronina. Wszystko dzieje się w szesnastowiecznej Japonii, którą zamieszkują antropomorficzne zwierzęta. Łącznie dostajemy ponad dwadzieścia historyjek, zarówno krótszych form, jak i rozpisanych z rozmachem przygód.

Komiksy

Vei #2 – recenzja komiksu

Dodał: Amaro, piątek, 21 czerwca 2019 · Komentarzy: 0
vei #2

Młoda Vei, w której płynie krew lodowych istot z Jotunheimu, została wplątana w odwieczny konflikt pomiędzy olbrzymami i Asgardczykami. Po roku przerwy polscy czytelnicy mogą poznać dalszy ciąg przygód wojowniczki.

Nadal jesteśmy świadkami niezwykłego turnieju, w którym olbrzymy i Asowie wysyłają protegowanych na areną, aby udowodnić swą wielkość i zdominować drugą stronę. Po wielu starciach utalentowana Vei wydaje się jednym z faworytów do zwycięstwa, lecz na jej drodze może stanąć jeszcze co najmniej kilku rywali, w tym tajemniczy Trzynasty, którego tożsamość pozostaje tajemnicą dla wszystkich prócz Odyna.

Pierwszy album był solidnym czytadłem, ale daleki byłem od zachwytów. Wiele mankamentów na poziomie warsztatu scenarzystki i eksploatowania znanych motywów przebijało się ponad wartką i całkiem przyjemną opowieść. O kolejnych rozdziałach można w zasadzie napisać w bardzo podobnym tonie, tyle że całość jest jeszcze dynamiczniejsza.

Wszystkie osoby chcące nadrobić brak "Alpha Protocol" w swojej kolekcji spotkała dziś niemiła niespodzianka. Produkcja zniknęła z wirtualnych półek Steama i innych serwisów zajmujących się cyfrową dystrybucją gier. Szybko okazało się, że było to spowodowane wygaśnięciem praw wydawniczych firmy Sega. Cała produkcja powróciła do rąk Obsidian Entertainment i z pewnością będzie ponownie dostępna na półkach, gdy zostaną dopieszczone kwestie pokroju, komą należą się pieniądze. Ale co to oznacza dla przyszłości samego "Alpha Protocol"? Panowie z Obsidian zawsze byli chętni do stworzenia kontynuacji, ale Sega zniesmaczona sprzedażą i ogólnym kształtem produktu odmawiała. Teraz przy wsparciu Microsoftu możemy oczekiwać wskrzeszenia marki. Reboot? Remake? Remaster? Czy pełnoprawna kontynuacja?

Informacja prasowa

11 bit studios zapowiada event przedpremierowy gry Children of Morta. Przez 72 godziny – od dziś od 17:00 – użytkownicy Steam będą mogli za darmo pobrać i przetestować oczekiwanego RPG-a akcji. Produkcję, w której duży nacisk położono na fabułę, tworzy studio Dead Mage, a jej wydawcą będzie 11 bit studios.

children of morta

Również od dziś można składać zamówienia przedpremierowe, dostępne z 10-procentową zniżką. Zamawiający otrzymają w dniu premiery dodatkowo ścieżkę dźwiękową. Children of Morta ukaże się latem na Xbox One, Nintendo Switch, PlayStation 4 oraz PC.

Komiksy

Batman ma 80 lat!

Dodał: krzyslewy, wtorek, 18 czerwca 2019 · Komentarzy: 1

Informacja prasowa

A tym, którego kochamy najbardziej, jest Batman – Frank Miller

Trudno uwierzyć, ale człowiek nietoperz kończy 80 lat. Pierwszy komiks z jednym z najpopularniejszych superbohaterów na świecie ukazał się w 1939 roku. Batman przez ostatnie lata stał się symbolem determinacji, odwagi i sprawiedliwości dla wielu pokoleń fanów.

batman

Kiedy przy jakiejkolwiek okazji pada hasło „superbohater”, zawsze dwa pierwsze przykłady, jakie przychodzą ludziom do głowy, to Superman i Batman. Faktycznie – to najpopularniejsi superbohaterowie, ale także najstarsi. Supermanowi trzeba przyznać pierwszeństwo z racji wieku (jest o rok starszy), ale to Batman z dzisiejszej perspektywy jest postacią znacznie bardziej wielowymiarową i z ciekawszym dorobkiem. Pomimo setek innych superbohaterów, którzy pojawili się w późniejszych latach, wciąż jest ikoną gatunku.

Komiksy

Rick i Morty #04 – recenzja komiksu

Dodał: krzyslewy, niedziela, 16 czerwca 2019 · Komentarzy: 0
rick i morty #04

W oczekiwaniu na nowe odcinki "Ricka i Morty'ego" można sięgnąć po komiksowe przygody bohaterów serialu. Pierwszy tom wzbudzał letnie uczucia, ale może czwarty – z nowym scenarzystą u sterów – lepiej wykorzystuje możliwości serii?

Nową odsłonę tworzą trzyczęściowa historia, dwie krótsze opowieści oraz "Dodatkowe historyjki". Niestety najdłuższa przygoda jest średnia – Kyle Starks ewidentnie nie radzi sobie ze stworzeniem czegoś większego. Części powinny być ze sobą mocniej powiązane, przewodni wątek – wyraźniej zaakcentowany, a nowe postacie – po prostu ciekawsze, żeby czytelnik mógł chociaż się łudzić, że nie stanowią tylko tła dla Ricka i Morty'ego.

Jak jest – przez słabe powiązanie i brak dobrego głównego wątku wydaje się, że bohaterzy sami są znudzeni i w niewielkim stopniu zaangażowani w akcję, zaś wszystkie poboczne charaktery zdają się ledwie kukiełkami, szybko odchodzącymi w niepamięć. Nie ratuje nawet inspiracja "Doktorem Who". Tak na marginesie, sam zamysł na "Ricka i Morty'ego" odnosi się do "Doktora Who", więc nie wiem, po co bazująca na brytyjskim serialu nowa postać.

Wczytywanie...