Inne

Trailer ostatniego sezonu Date a Live

Dodał: , · Komentarzy: 0
trailer ostatniego sezonu date a live

"Date a Live" to seria japońskich powieści Light Novel, która ostatnimi czasy święci spore triumfy. I są ku temu słuszne powody. Cykl ten, którego autorem jest Koushi Tachibana, na przestrzeni swej publikacji w latach 2013-22 dorobił się 22 tomów. Do tego dochodzą też opowieści dodatkowe, gry, mangi i anime. Wersja animowana niewątpliwie jest świadectwem popularności serii (5 sezonów, dodatki i film pełnometrażowy) i nie zrozumcie mnie źle, piąty sezon doczekał się naprawdę emocjonującego i przyzwoitego zakończenia. Jednak jako osoba zaznajomiona z wersją drukowaną wiedziałem, że nie jest to wszystko, co seria ma do zaoferowania. Teraz zaś wreszcie mamy odpowiedź na pytanie, czy przyjdzie nam ujrzeć ostateczne zakończenie.

Shibou Yuugi de Meshi wo Kuu.

Shibou Yuugi de Meshi wo Kuu. – recenzja anime

Dodał: , · Komentarzy: 0
Shibou Yuugi de Meshi wo Kuu

Początek roku 2026 w anime przyniósł prawdziwe wydarzenie, które naprawdę nie powinno przejść bez echa. Jest nim oczywiście "Shibou Yuugi de Meshi wo Kuu.", czyli niepokojąca makabreska o randze prawdziwej sztuki.

Już od samego początku anime wita nas ambitnie, gdyż pierwszy odcinek trwa aż 48 minut. Dlaczego tak długo? W skondensowanej formie zostajemy wprowadzeni do świata przedstawionego i obserwujemy przebieg jednej z tytułowych gier, w których bohaterki biorą udział, by dzięki wygranej zarobić na życie. Tłumacząc tytuł: "co włożyć do gara". Kolejne odcinki trzymają standardową długość 24 minut, a kolejne gry są rozpisane na kilka odcinków.

Shibou Yuugi de Meshi wo Kuu.
Playing Death Games to Put Food on the Table

Czy da się zmiksować "Piłę" ze "Squid Game" oraz dodać tyle oryginalnej zawartości, by stworzyć coś oryginalnie nowego? Z odpowiedzią przychodzi "Shibou Yuugi de Meshi wo Kuu", a na razie przyjrzymy się jego pierwszemu odcinkowi.

Nie było chyba od lat w zwyczaju naszego portalu, by pisać zajawki z jednego odcinka. Tworzymy przecież to wszystko z doskoku, a projekt jest tylko wyrazem pasji do omawianych zagadnień, którą chcemy się dzielić. Mam jednak nie tylko urlop i czas na pisaninę, ale szczere poczucie, że stykamy się z czymś naprawdę mocnym, co może zostać przeoczone.

Czarne chmury w moim sercu. FILM
Czarne chmury w moim sercu

"Czarne chmury w moim sercu. FILM", czyli o przestraszonym chłopcu, który znalazł swoją dużą, piersiastą mamusię.

Kryzys zdrowia psychicznego w Japonii stabilnie szoruje po dnie, jak można by odnieść z tego utworu i mnogości podobnych, gdyby przyjąć, że wytwarzane treści kulturowe odzwierciedlają duszę narodu, która go wytworzyła. Gatunek: komedia romantyczna. Fabuła: historia gościa, który chciałby dokonać masowego mordu, z zabiciem pewnej dziewczyny jako creme de la creme tego aktu. Następuje jednak fabularny zwrot tych rozmyślań, mianowicie okazuje się, że ona go lubi. On ją tak w sumie też. Jeśli jednak ten utwór miałby świadczyć o kryzysie Kraju Kwitnącej Wiśni, to co może świadczyć również o nas, skoro w naszej cudnej Europie także jest popularny?

Redo of Healer

Redo of Healer – recenzja anime

Dodał: , · Komentarzy: 0
Redo of Healer

Redo of Healer – czyli co złego może stać za tak niewinnymi postaciami?

Słowem wstępu, zaznaczę i ostrzegę czytelnika tej recenzji, że mówimy o bardzo kontrowersyjnym anime zawierającym przemoc, w tym przemoc seksualną. Więc czytelniku, czuj się ostrzeżony, a reklamacji nie przyjmujemy. Zatem – do sedna.

Keyaru jest uzdrowicielem, a przynajmniej tak się o nim uważa. Z uwagi na objawione moce zostaje wzięty do drużyny zwalczającej potwory. Będąc jednak tylko uzdrowicielem i trafiając na bardzo przemocowe towarzystwo, trudno powiedzieć, kto tak naprawdę jest tym potworem. Nie mogąc się bronić, bohater doznaje wszelkiego rodzaju krzywd i upokorzeń. Właściwie jednak, to moce Keyaru zostały jednak źle ocenione, a jego oprawców wkrótce czeka zemsta...

Seriale
the boys

Finałowy sezon serialu "The Boys" już niemal za miesiąc, stąd to doskonała okazja, by zaostrzyć apetyt fanów przed nowymi odcinkami. Opublikowany zwiastun także wydaje się być ostatnim, w jakim dane nam będzie zobaczyć wydarzenia przygotowane w ramach piątej serii, która ma zamknąć całą historię. Czy Homelander osiągnie swój cel? A może jednak da się go powstrzymać?

Eragon

Informacja prasowa

najnowsze informacje o serialowym eragonie

Seria "Dziedzictwo" Paoliniego jest zaliczana, nie bez powodu, do listy najważniejszych pozycji w kategorii fantasy i young adult ostatnich lat. W związku z czym, gdy już kilka lat temu ogłoszono plany co do utworzenia serialu na podstawie książek, ekscytacja fanów mogła tylko i wyłącznie rosnąć (i to mimo mało chwalebnego epizodu z filmem pełnometrażowym). Jednak mimo upływu czasu nadal brakuje konkretnych informacji co do rozpoczęcia produkcji. Szczęśliwie, nie oznacza to iż projekt odstawiono na półkę. Jest wręcz przeciwnie, o czym w ostatnich wiadomościach w temacie zapewnił sam Christopher Paolini.

Arifureta

Arifureta sezon 3 – recenzja anime

Dodał: , · Komentarzy: 0
arifureta sezon 3

"Arifureta: From Commonplace to World's Strongest" w wersji animowanej to produkcja, wobec której żywię sporo mieszających się ze sobą uczuć. Najpierw był pierwszy sezon, który mimo licznych potknięć i braków umiał zapewnić emocjonujące chwile, a potem drugi sezon, który odkupił część win poprzednika i dał mi nadzieję co do tego, czego można się spodziewać później. Teraz zaś, gdy mamy już zwieńczony trzeci sezon, pora mu się uważniej przyjrzeć i wyciągnąć wnioski co do tego, czy warto było ową nadzieję żywić.

Azur Lane

Azur Lane – recenzja

Dodał: , · Komentarzy: 0
azur lane

Azur Lane, czyli wypływamy na szerokie morze... absurdu.

Ludzkość zaatakowały syreny, lecz dzięki Kostkom okręty wojenne otrzymały ludzką formę i świadomość, co pozwoliło odeprzeć tę agresję. Nowy konflikt wybuchł jednak pomiędzy ich frakcjami: Eagle Union (USA) i Royal Navy (Wielka Brytania) vs. Sakura Empire (Japonia) i Iron Blood (Niemcy/III Rzesza). Naturalnie, ludzka forma okrętów mogła być tylko jedna: do granic możliwości i przyzwoitości ślicznych i rozkosznych anime-dziewczyn, z których blisko połowa to "loli". Absurdy będą wiodły zaś do tego poziomu, że już po pierwszym odcinku czułem mózg, który wypływał mi uszami i nosem. Później, już przy drugim odcinku, nawet gdy siostra miziała w seksualnym podtekście siostrę, ta przykra przypadłość mi już nie doskwierała – bo pomiędzy uszami została do tego czasu tylko pustka. I choć z pozoru brzmi to jak krytyka, to jednak nią nie jest, gdyż nie była to wpadka autorów, a świadoma realizacja określonej koncepcji artystycznej. A z tymi siostrami, to wiecie, ważne fabularnie. Naprawdę, nie wierzycie?

Wczytywanie...