viron-wyrocznia
Komiksy

Posępny Mononokean - recenzja mangi

Dodał: Amaro, poniedziałek, 16 października 2017 · Komentarzy: 0
posępny mononokean #01

W mandze istnieją motywy wykorzystywane szczególnie często. Jeden z nich to niewątpliwie yokai, czyli wszelkiej maści demony, zjawy itp. pochodzące z japońskiej kultury. Żeby było ciekawiej, twórcy zwykle decydują się na stworzenie postaci, dla których istnienie takich istot jest czymś nieprawdopodobnym lub przeciwnie - którym niestraszny żaden demon. Są i autorzy stosujący oba warianty.

Tak właśnie postąpiła Kiri Wazawa w "Posępnym Mononokeanie". Już na początkowych stronach poznajemy młodzieńca nazywającego się Hanae Ashiya, mającego spore kłopoty w pierwszych dniach roku szkolnego. Codziennie ląduje u szkolnej pielęgniarki ze względu na omdlenia wywoływane przez nieopuszczającego go nawet na krok włochacza - dziwacznej istoty trochę większej od kota i przypominającej pluszaka. W gabinecie pielęgniarki przypadkowo znajduje ogłoszenie o pracy, które doprowadza go do Haruitsukiego Abeno, będącego w tym samym wieku co Hanae egzorcysty. Abeno pomaga nowo poznanemu w wypędzeniu włochatego demona, lecz w zamian oczekuje sowitej zapłaty. Hanae, mimo wyraźnej niechęci, musi odpracować dług u niezbyt sympatycznego wybawcy.

Po pięciu komiksach, którymi wydawnictwo Non Stop Comics zadebiutowało na rynku (a których recenzje wkrótce znajdziecie na naszej stronie), przyszedł czas na następne premiery. W październiku wychodzi ich sześć - połowa z nich już jest w sprzedaży.

Non Stop Comics,komiksy

Mowa tu o "Chrononautach" (podróże w czasie!), pierwszym tomie "Odrodzenia" (kryminał z małomiasteczkowym klimatem i elementami fantastyki) oraz "Duchu Gaudiego" (mroczny thriller, w którym ważną rolę odgrywa twórczość Gaudiego). W rozszerzeniu newsa znajdziecie okładki, opisy, szczegóły wydania oraz przykładowe plansze.

Komiksy

Spider-Man: Niebieski - recenzja komiksu

Dodał: krzyslewy, niedziela, 15 października 2017 · Komentarzy: 0
Spider-Man: Niebieski

Dwa wydarzenia odcisnęły piętno na Spider-Manie. Pierwszym była śmierć wujka Bena, która wzmocniła jego słowa, że z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność. Drugie, może nawet jeszcze ważniejsze zdarzenie to utrata ukochanej - Gwen Stacy. Trudno powiedzieć, jak potoczyłoby się życie bohatera, gdyby inteligentna blond dziewczyna nie zginęła, czy to z nią nie ułożyłby sobie życia, zamiast z Mary Jane Watson.

Spider-Man: Niebieski" to sentymentalny komiks. Jego narratorem jest sam Peter Parker, który co roku w Walentynki odwiedza pewne ważne miejsce i zostawia różę. To wyraz miłości bohatera do nieżyjącej ukochanej - Gwen. Tęsknota za dziewczyną skłania go do nagrania opowieści o ich uczuciu.

Przynajmniej taki był cel, ponieważ z każdym zeszytem narasta przekonanie, że początkowe założenia nie zostały spełnione. Udział Mary Jane w historii i wątek jej rywalizacji z Gwen o Petera mógł posłużyć jako potwierdzenie, że to ta druga dziewczyna powinna być tą jedyną. Tymczasem przyczynia się jedynie do ograniczania roli Gwen, która okazuje się postacią drugoplanową. Parker nie ma szansy spędzić z nią więcej czasu, szczególnie że rusz musi przywdziewać kostium Spider-Mana i walczyć z kolejnymi przeciwnikami.

Komiksy

Egmont - zapowiedzi komiksów na listopad

Dodał: krzyslewy, niedziela, 8 października 2017 · Komentarzy: 0

W październiku debiutuje 16 nowych komiksów od wydawnictwa Egmont - w listopadzie natomiast można spodziewać się 20 tytułów. Wśród zapowiedzi znalazły się oczywiście następne pozycje z serii "DC Odrodzenie", ale również historie osadzone w świecie Star Wars oraz w uniwersum Marvela. Do najciekawszych propozycji należą m.in:

Egmont,zapowiedzi
  • "Wolverine" - pierwszy tom zbiorczego wydania przygód Logana scenariusza cenionego Jasona Aarona
  • "Hellboy: Nasienie zniszczenia, Obudzić diabła" - pierwszy tom zbiorczego wydania losów Hellboya
  • "Star Wars - Mroczne Widmo" - czyli najlepszy sposób na wprowadzenie młodszych czytelników do uniwersum Gwiezdnych wojen

Resztę premier wraz z okładkami znajdziecie w rozwinięciu newsa.

Fatale: Diabelski interes

W drugim tomie "Fatale", podobnie jak w pierwszym, akcja rozgrywa się dwutorowo. Z jednej strony śledzimy dalsze poczynania Nicolasa Lasha, który ma obsesję na punkcje tajemniczej Josephine. Z drugiej - przyglądamy się losom właśnie Josephine, tylko że w latach 70. W tym okresie kobieta skutecznie ukrywała się przed sektą, dopóki ich drogi ponownie się nie skrzyżowały.

"Diabelski interes" to kontynuacja komiksu "Śmierć podąża za mną". W dalszym ciągu zgłębiamy historię femme fatale, napotykanych przez nią mężczyzn i ścigającej ją organizacji. To tytuł w dużym stopniu przypominający poprzednią część. Ed Brubaker nie dokonuje zmian w przepisie na opowieść - poprzestaje jedynie na rozwijaniu jej, pobudzając zainteresowanie czytelnika i nęcąc atrakcyjnymi faktami rzutującymi na odbiór bohaterki.

Czytelnicy, którzy byli zachwyceni pierwszą odsłoną serii, zostaną ponownie wciągnięci w wydarzenia. Paradoksalnie ta sztuka może wyjść nawet w przypadku osób traktujących "Fatale" do tej pory z mniejszym entuzjazmem, ponieważ opowieść nabiera coraz większych rumieńców.

Komiksy

Kapitan Ameryka: Biały - recenzja komiksu

Dodał: Amaro, poniedziałek, 2 października 2017 · Komentarzy: 0
Kapitan Ameryka: Biały

Co jakiś czas wydawane są komiksy biorące na tapetę historie, które nie są nastawione na akcję, lecz próbują w jakiś sposób poszerzyć wizerunek bohatera. A nic w tym tak nie pomaga jak cofnięcie się do przeszłości herosa.

Tak jak w przypadku innych pozycji wchodzących w skład tzw. kolorowej serii tworzonej przez Jepha Loeba i Tima Sale'a, tak i opowieść zawarta w tomie "Kapitan Ameryka: Biały" koncentruje się w głównej mierze na osobie bohatera i bliskiej mu osoby. O ile jednak w miniseriach poświęconych Daredevilowi, Spider-Manowi czy Hulkowi, mowa była o relacjach z ukochanymi kobietami, tak przy Kapitanie Ameryce scenarzysta Jeph Loeb postawił na zaprezentowanie więzi łączącej Steve'a Rogersa i Bucky'ego Barnesa. Dokonał tego eksponując na pierwszym planie śmierć Barnesa i żal Kapitana po jego utracie.

Kapitan Ameryka zostaje rozmrożony i dowiaduje się, że minęły lata od momentu, w którym zginął Bucky Barnes. Za pomocą retrospekcji tytułowego herosa Jeph Loeb zabiera nas w czasy II wojny światowej, przedstawiając nam początki znajomości Steve'a i Bucky'ego, które - krótko mówiąc - nie robią wielkiego wrażenia.

Komiksy

Wiedźmy - recenzja komiksu

Dodał: Amaro, niedziela, 1 października 2017 · Komentarzy: 0
Wiedźmy

Stephen King rekomenduje swym nazwiskiem wiele dzieł popkultury - jedne są lepsze, inne gorsze, ale trafiają się pozycje, które równie dobrze mógłby napisać on sam. Jedną z nich są "Wiedźmy" Scotta Snydera, Jocka i Matta Hollingswortha.

Scotta Snydera można cenić za wysoką płodność twórczą i szerokie zróżnicowanie swoich utworów, lecz nie braknie też głosów, że miewa wyraźne spadki formy właśnie na skutek ogromnej liczby projektów. Do której grupy byśmy nie należeli, i tak trzeba docenić scenarzystę, który w "Wiedźmach" ponownie sięga po horror. Nie jest to pierwsze spotkanie Snydera z tym gatunkiem, ponieważ to on dał komiksowemu światu świetną serię zatytułowaną "Amerykański Wampir". Rozbudzone tym faktem nadzieje wobec "Wiedźm" nie okazały się próżne - to kawał wyśmienitej historii.

Do miasteczka Litchfield w New Hampshire sprowadza się rodzina Rooksów, która w ten sposób próbuje zostawić bolesną przeszłość za sobą. Nie mija wiele czasu, nim przekonają się, że i w nowym miejscu nie dane im będzie zaznanie spokoju - z okolicznych lasów obserwuje ich coś nienaturalnego.

Bękarty z Południa: Powrót do domu

W trzecim tomie "Bękartów z Południa" tempo wydarzeń nadal jest dość powolne. Twórcy komiksu skupiają się na rozwinięciu postaci, w tym takich, które w poprzednich odsłonach pojawiły się zaledwie na chwilę. Mogę się mylić, ale wygląda na to, że główny scenarzysta komiksu, Jason Aaron (Jason Latour odpowiada za treść tylko jednego rozdziału), kładzie fundamenty pod zbliżającą się konfrontację bohaterów.

Narrację w każdym rozdziale prowadzi inna postać - zaczynając od szeryfa, a kończąc na córce Earla Tubba. Jako że w przeważającej części są to mało nam znane osoby, ich losy od razu budzą zainteresowanie. Ważne tu jest, że każdy charakter został starannie przygotowany i w jakiś sposób się wyróżnia. Ktoś się boi kary za swoje postępki, inny postanawia nawrócić agresywnego przestępcę pracującego dla trenera Bossa, pojawia się też tajemniczy łucznik preferujący życie w lesie. To zbiór ciekawych i różnorodnych osobowości, które mogą odegrać istotną rolę w przyszłych wydarzeniach.

Wiele przesłanek wskazuje na to, że obserwujemy ważnych bohaterów. Zarysowywane zostają ich przekonania, obecne życie i chęć zmiany - a jeśli do niej dojdzie, to trener Boss będzie miał przechlapane.

gdy zapłaczą cykady - księga marnowania czasu

Poprzednie tomy "Gdy zapłaczą cykady" rozgrywały się w tym samym czasie i rozpoczynały się w podobny sposób - w wiosce Hinamizawa dochodziło do niewyjaśnionych śmierci i zaginięć, o czym dowiadywał się główny bohater. Ciąg dalszy w każdej z trzech odsłon wyglądał różnie. "Księga marnowania czasu" prezentuje już inne wydarzenia - pokazuje moment przed pojawieniem się osławionej klątwy (o ile to klątwa), moment, gdy trwały jeszcze protesty przeciwko wybudowaniu tamy.

Tę przeszłość śledzimy z perspektywy nowej postaci - jest to Mamoru Akasaka, który zostaje przysłany w celu zbadania, czy mieszkańcy Hinamizawy nie są zamieszani w porwanie wnuka ministra infrastruktury. Na swojej drodze spotyka Rikę Furudę. Rika pojawiła się w poprzednich księgach, lecz wtedy była starsza i nie mieliśmy okazji bliżej jej poznać. Umożliwia to dopiero "Księga marnowania czasu", aczkolwiek nie w szczególnie dużym zakresie - udziela się niewielki niedosyt.

Manga zyskuje już przez sam fakt, że przedstawia inne zdarzenia - a przy tym łączą się one z wątkami "Gdy zapłaczą cykady" oraz dodają nowe informacje o sytuacji w Hinamizawie.

Komiksy

Chew: Międzynarodowy smak - recenzja komiksu

Dodał: Amaro, poniedziałek, 25 września 2017 · Komentarzy: 0
Chew: Międzynarodowy smak

Niełatwe jest życie cybopaty - osobnika doświadczającego mentalnych odczuć podczas jedzenia - ale można je utrudnić jeszcze bardziej. Wystarczy pałający nienawiścią szef.

Po pierwszym tomie zasadne było oczekiwanie, że główny bohater, detektyw Tony Chu, dostanie nowego partnera. I owszem, dostał, ale zupełnie innego niż można było się spodziewać - oto Tony na powrót będzie musiał współpracować ze swoim starym znajomym, Johnem Colby'm. Czy będzie on obwiniał Tony'ego o utratę części twarzy, którą obecnie zastępuje mu zaawansowana technologicznie proteza? Na domiar złego panowie natrafiają na dziwną potrawę w smaku przypominającą zakazany w USA drób, lecz powstałą z czegoś zgoła innego. Czy rozpoczynający prywatne śledztwo Chu poradzi sobie ze sprawą?

Przy okazji recenzji pierwszego tomu narzekałem na nieco niewykorzystany potencjał przedziwnej rzeczywistości, w której na skutek ptasiej grypy drób jest dobrem nielegalnym. W drugiej odsłonie o podtytule "Międzynarodowy smak" John Layman nie odmalowuje może szerszej sytuacji w Stanach Zjednoczonych, ale prowadzi fabułę poza ich obszar. Takie rozwiązanie zapewniło różnorodność lokacji, w których rozgrywa się akcja, a na dodatek pozwoliło nakreślić bardziej rozbudowaną intrygę i pokazać, że jurysdykcja FDA nie sięga wszędzie.

Wczytywanie...