Głębia: Imprint

Głębia: Imprint – recenzja książki

Dodał: , · Komentarzy: 0
Głębia: Imprint

Podróże międzygwiezdne, mimo pełni klimatu sci-fi z oczywistych względów, kryją w sobie coś magicznego. Takie opowieści stanowią przedłużenie tego, co pchało ludzi do odkrywania nowych lądów, a i dziś nie jest trudno odnaleźć tych, którzy uwielbiają ducha przygody. Warto też pamiętać o tym, jaką atmosferą emanują te niezbadane obszary kosmosu. Choć lubią kryć w sobie ogromny potencjał i ekscytację, w równym stopniu mogą też dotyczyć śmiertelnego niebezpieczeństwa i niezbadanych tajemnic. Takie właśnie myśli towarzyszyły mi podczas lektury pierwszej części cyklu "Galaktyka Exodusu" pióra Marcina Podlewskiego, zatytułowanej "Głębia. Imprint".

Nowe rozdanie

Nowe rozdanie – recenzja książki

Dodał: , · Komentarzy: 0
nowe rozdanie

Historia alternatywna zawsze stanowi ciekawy temat – zarówno w aspekcie rozważań historyków, jak i jako koncept literacki. W zależności od przyjętego podejścia i rozwiązań, możemy budować całkiem ciekawe teorie na temat tego, jakim kursem poszedłby świat, gdyby w którejś z ważnych historycznych chwil podjęto inne decyzje polityczne, albo jakie zmiany można by było zaprowadzić, gdyby do przeszłości udała się osoba dysponująca dzisiejszą wiedzą i technologią. W zależności od drogi obranej przez autora otrzymać możemy zarówno ciekawe rozważania historyczne, jak i wciągającą przygodę. A co by się stało, gdyby te podejścia połączyć w jedną historię? Nad tym właśnie zamierzam pomyśleć, zdając relację z jednej z moich ostatnich lektur, "Nowego Rozdania", pierwszej części trylogii "Progresu Wstecznego" autorstwa Pawła Famusa.

Walc stulecia

Walc stulecia – recenzja książki

Dodał: , · Komentarzy: 0
walc stulecia

Powieści sci-fi, które dzieją się w nieodległej przyszłości, z samego swojego założenia stanowią ciekawy temat. Założenie ostatecznie jest takie, że ukazują jakąś wersję przyszłości, którą czytelnik będzie mógł zweryfikować. To samo niewątpliwie dotyczyło "Walca stulecia" Rafała A. Ziemkiewicza, która otrzymała Nagrodę Zajdla w 1998 roku. Teraz jednak nadeszła chwila na jej ponowne wydanie, a to zmienia trochę postać rzeczy. Ostatecznie, w ten sposób książka staje się nie tylko gdybaniem na temat tego, jak będzie wyglądał świat. Na przestrzeni czasu doszło do zmian geopolitycznych, postępu technologicznego i rozwoju społeczeństwa. To wszystko pozwala na weryfikację między domysłami a tym, w którym kierunku potoczył się porządek świata. Przez to całość nabiera dodatkowej głębi czekającej na odkrycie.

Filmowy wehikuł czasu
filmowy wehikuł czasu

Podróże w czasie są jednym z najbardziej podstawowych tematów w literaturze sci-fi. Metody ich realizacji bywają różne, mniej lub bardziej naukowe, zezwalające na różne działania. Jednak to przede wszystkim cel takiej podróży najbardziej decyduje o charakterze dzieła. Czasem chodzi o uratowanie świata poprzez zapobiegnięcie jakiejś tragedii. Innym razem ktoś może chcieć odkryć jakieś prawdy i tajemnice, które zaginęły w odmętach rzeki czasu. Zdarza się też jednak tak – dość rzadko, ale jednak – że tego typu ekspedycje mają służyć szeroko pojętej rozrywce. I to właśnie ta ostatnia opcja została wzięta na warsztat przez Harry'ego Harrisona w jego książce "Filmowy wehikuł czasu".

Potrzeba matką wynalazków i pomysłów, zwłaszcza w chwilach kryzysu. Barney Hendrickson, przeciętny reżyser o wielkich ambicjach, widząc kłopoty swojej wytwórni, decyduje się na działania, które zmuszą go do balansowania na linii między geniuszem a obłędem.

Wiedźmin. Kraniec świata
wiedźmin,wiedźmin kraniec świata

"Kraniec świata" jest już trzecim z serii komiksowym podejściem do adaptacji opowiadania Andrzeja Sapkowskiego z udziałem wiedźmina Geralta oraz jego towarzysza Jaskra. Tym razem także tytuł odpowiada swojemu literackiemu pierwowzorowi, dzięki czemu nie ma mowy o pomyłce i szybko odkryjemy, że chodzi o tom "Ostatnie życzenie", gdzie rzecz jasna takich krótkich historii jest znacznie więcej.

Poranek dnia zagłady
poranek dnia zagłady

Początek nowego świata to scena, która lubi się przewijać w literaturze. Zwłaszcza fantasy, gdzie autora może naprawdę ponieść wyobraźnia. Okoliczności, przebieg, skutki. Wymień, a można dodać, zmienić, przerobić, aż w końcu osiągniesz pożądany wynik. Czasem scena taka stanowi otwarcie, które stanowi podwalinę pod świat, w którym przyjdzie takiej osobie tworzyć. A czasem jest to coś, czego bohater staje się świadkiem w ramach fabuły, aby móc pokazać poprzez taką osobę towarzyszące temu przebieg, emocje i następstwa. Działa to tym lepiej, że protagonista zwykle jest w jakiś sposób powiązany, iż do tej zmiany epoki w ogóle doszło. Tak przynajmniej widzę to ja i postaram się swoją wizję ukazać w ramach rozważań nad dziełem C. L. Moore "Poranek dnia zagłady".

Witajcie w moim Piekle
Witajcie w moim Piekle,okładka

"Witajcie w moim piekle" to dość odważne zaproszenie skierowane do czytelnika. Bo jakie to piekło nam jest oferowane? Będzie to piekielnie dobra zabawa, czy droga przez piekielne męki? witajcie w moim piekle

„Witajcie w moim piekle” to zbiór opowiadań Jacka Piekary, który łączy w sobie zarówno starsze, wznowione utwory, jak i teksty dotąd niepublikowane. Wydany przez Wydawnictwo Zysk i S-ka tom pokazuje różnorodność stylów oraz tematów, którymi autor operuje – od mrocznego science-fiction po ironiczne zabawy konwencjami fantasy. Choć nie wszystkie teksty mają tę samą głębię, razem tworzą intrygujący przegląd twórczości tego popularnego autora.

Przyjrzyjmy się kilku pozycjom ze zbioru:

Tolkien w XXI wieku. Co dziś znaczy dla nas Śródziemie

Tolkien w XXI wieku – recenzja książki

Dodał: , · Komentarzy: 0
tolkien w xxi wieku

Choć Tolkien niewątpliwie snuł plany na sporą skalę gdy tworzył swe legendarium, to wątpię, by nawet on mógł przewidzieć, jak wielki wpływ jego praca będzie miała na współczesny świat. Gry, seriale, filmy, dzieła wszelkiej maści. Nie wspomniawszy o fakcie, że to właśnie twórczość Profesora położyła podwaliny pod to, w jaki sposób obecnie wygląda gatunek fantasy w literaturze. W zasadzie, wpływ twórczości Tolkiena na współczesną kulturę osiągnął poziom, na którym adepci odpowiednich sztuk mogą pisać prace naukowe. A przykładem tego jest choćby Nick Groom, autor dzieła zatytułowanego "Tolkien w XXI wieku. Co dziś znaczy dla nas Śródziemie".

Historie fandomowe
Historie fandomowe,okładka

Fandom to termin, który może przywoływać różne myśli, jak i emocje. Dla zwykłych maluczkich oznacza bandę dziwaków. Dla jego członków może być wręcz honorową odznaką, mówiącą iż pasje, które przez wielu (w tym najbliższych) są uznawane za co najmniej dziwne, nadają sens sporej części ich życia. Jakby na to nie patrzeć, zarówno ja, pisząc te słowa, jak i wy, którzy je czytacie, w jakimś stopniu jesteśmy członkami fandomu. Jest to ruch, który skupia wokół siebie zaskakująco dużo ludzi, a ci często prowadzą szeroko zakrojone działania celem tego, by demonstrować i propagować swoje zamiłowania. A skoro tak, to jest to środowisko, które mimo dość krótkiego okresu istnienia, także dysponuje zaskakującą i pełną wydarzeń historią. Zaś osobom zainteresowanym zgłębieniem tej opowieści przyszedłem opowiedzieć co nieco o dziele Tomasza Pindla, zatytułowanym "Historie fandomowe".

Męczennik

Męczennik – recenzja książki

Dodał: , · Komentarzy: 0
męczennik

Kontynuacja nie zawsze idealnie podtrzymuje ducha pierwowzoru, nawet w ramach jednej trylogii. Czasem jednak wynika to z naturalnego rozwoju wydarzeń.

"Pariasem", pierwszym tomem "Trylogii Przymierza Stali", byłem niezwykle zachwycony. Cóż mnie w nim urzekło? Przekonał do siebie udanym klimatem dark fantasy, jako żywo przywodzącym na myśl legendarną "Czarną Kompanię". Świat przesycony mrokiem i niejednoznacznością, fantastyka z magią owianą tajemnicą, nieraz budzącą grozę. Tak, byłem zachwycony i z niecierpliwością oczekiwałem tomu drugiego pod tytułem "Męczennik". Jak się z tym teraz czuję?

Odpowiem, że dwojako. Liczyłem na więcej. Pierwszy tom sprawnie dozował szczegółowość świata przedstawionego i akcję. W kontynuacji zaś dzieje się tak niekoniecznie, dostrzegam rodzaj dłużyzn. Pojawiają się intrygi polityczno-religijne, a może raczej po prostu polityczne, gdyż religia w tym świecie jest tylko jednym z narzędzi tej pierwszej, podobnie jak kształtowanie narracji i kreowanie poprzez niej rzeczywistości. Dużo tu również motywów batalistycznych, niewątpliwa konsekwencja wydarzeń poprzedniej części i wyborów głównego bohatera.

Wczytywanie...