Piasek Raszida

Piasek Raszida - recenzja książki

Dodał: Medivh, niedziela, 19 marca 2017 · Komentarzy: 0
piasek raszida

Brandon Sanderson to jeden z bardziej rozpoznawalnych pisarzy we współczesnej fantastyce. Choć wstyd mi niezmiernie, nie miałem jeszcze okazji zapoznać się z jego twórczością. "Droga królów" i "Słowa światłości" stoją sobie spokojnie na półce, czekając na swoją kolej, jednak grubość tych tomów trochę mnie odstrasza, biorąc pod uwagę czas, jaki będę musiał poświęcić na zapoznanie się z tymi dziełami. W tak zwanym międzyczasie wydawnictwo IUVI przysłało mi do zrecenzowania "Piasek Raszida", co wywołało we mnie małą konsternację. Sanderson i powieść dla młodzieży? Do tego z tak idiotycznym tytułem serii jak "Alcatraz kontra Bibliotekarze"? Szybko jednak odłożyłem na bok swoje uprzedzenia - nie ocenia się w końcu książki po okładce (która, nota bene, graficznie prezentuje się smakowicie). A nuż po tej krótkiej lekturze zostanę zachęcony do sięgnięcia po poważniejszą twórczość autora?

Komiksy

300 - recenzja komiksu

Dodał: krzyslewy, sobota, 18 marca 2017 · Komentarzy: 0
300

Bitwa pod Termopilami przeszła do historii. Trudno znaleźć starcie, które byłoby lepiej kojarzone przez ludzi różnej narodowości. Zasługa to już samej natury Spartiatów. Byli urodzonymi wojownikami, wychowywanymi w celu obrony swojej ojczyzny – kto nie mógł pełnić tego obowiązku, ten ginął. Już ich sposób życia imponował – kto więc, jak nie oni, mogli zostać postawieni w beznadziejnej sytuacji, naprzeciw siebie mając dużo liczniejszego wroga, prawie bez szans na zwycięstwo... Mimo to walczących i prawie odnoszących wiktorię – przeszkodziła im w niej zdrada jednego człowieka. Heroiczne zachowanie stało się jednak legendą. Frank Miller posłużył się nią do stworzenia komiksu, dziś należącego do klasyki, a w 2006 roku zekranizowanego przez Zacka Snydera.

Inne

Marcowa ofensywa wydawnictwa MAG

Dodał: Mikeal, środa, 15 marca 2017 · Komentarzy: 0

Informacja prasowa.

Marcowa ofensywa wydawnictwa MAG jest głównie oparta na dywizjach Brandona Sandersona, niezwykle popularnego pisarza z Stanów Zjednoczonych. Pośród zgromadzonych sił znajdziemy jeden komiks i dwie książki.

wydawnictwo mag
wikingowie. wilcze dziedzictwo

Wikingowie. Jaki to ciekawy i wdzięczny temat na powieść z gatunku fantastyki historycznej! Zamorskie wyprawy, odkrywanie nowych lądów, podboje, bogata kultura i rozbudowany system wierzeń. Gdzieś w tle pozornie tylko mniej interesujące: uprawa roli, rzemiosło, handel. To wszystko przyprawione odrobiną magii – niewytłumaczonym zjawiskiem, interwencją bogów, przewidzianą przyszłością – i oto mamy powieść, którą z równą przyjemnością przeczyta miłośnik fantastyki, wielbiciel przygód i osoba zainteresowana tą kulturą. Prawda, jakie to proste?

Radosław Lewandowski musiał podobnie jak ja dostrzec ogromny potencjał wikingów, skoro poświęcił im kolejną swoją książkę. Wcześniej światło dzienne ujrzała saga "Yggdrasil". Jaka szkoda, że wcześniej nie przyjrzałam się dorobkowi autora, którego powieść – zdradzę to już teraz – tak bardzo wpłynęła na mój stosunek do tematu.

corto maltese,hugo pratt,opowieść słonych wód

Hugon Pratt, legenda europejskiego komiksu, po raz pierwszy zaprezentował postać pirata Corto Maltese jeszcze w 1967 roku. Teraz zaś przyszedł moment, w którym polski czytelnik może zapoznać się z jego przygodami w nowej, tym razem pokolorowanej, wersji. Zważywszy na wiek utworu, najważniejsze staje się oczywiście pytanie o aktualność jego walorów.

”Opowieść słonych wód” rozpoczyna się w 1913 roku na Oceanie Spokojnym. Piraci pod przywództwem kapitana Rasputina wyławiają z wody dwójkę młodych ludzi oraz tytułowego Corto Maltese. Z kolei złupione z holenderskiego transportowca towary odsprzedają Niemcom stacjonującym w Nowej Gwinei Niemieckiej. Za poczynaniami morskich łupieżców stoi jednak ktoś bardziej wyrachowany – tajemniczy Mnich.

Komiksy

ARQ #3 - recenzja komiksu

Dodał: Amaro, wtorek, 7 marca 2017 · Komentarzy: 0
arq

Premiera trzeciego tomu ”ARQ” to z pewnością spore wydarzenie dla rodzimych fanów komiksu europejskiego. Podobnie jak w poprzednich odcinkach, tak i tym razem zbiorcze wydanie obejmuje sześć oryginalnych zeszytów. Czy warto było czekać na finał? I czy niezaznajomieni z serią powinni zainteresować się utworem Andreasa?

W ramach krótkiego streszczenia fabuły – do świata, zwanego Arq, trafiło kilka osób. Nie wiedzą jak się tam znaleźli ani dlaczego, ale bardzo szybko sen z powiek zaczynają im spędzać próby przetrwania i wydostania się z nieznanych obszarów. Czy po wielu przygodach uda im się powrócić do dawnej rzeczywistości?

assassin's creed: podziemie

„Assassin’s Creed: Podziemie” jest kolejną książką autorstwa Olivera Bowdena nawiązującą do znanej serii gier poświęconych odwiecznemu konfliktowi asasynów i templariuszy. Tym razem dotyczy ona znanych nam wydarzeń, które mają miejsce w wiktoriańskim Londynie, ukazane w „Assasin’s Creed: Syndicate”. Jest to jednak raczej prolog do historii Jacoba i Evie Frye a zarazem naprawdę dobra książka, którą warto przejrzeć.

Historia rozgrywa się w Londynie, w drugiej połowie XIX wieku. Pełen rozkwit rewolucji przemysłowej i potęgi brytyjskiej. Symbolem najważniejszego miasta Wielkiej Brytanii, świadectwem jego pozycji „stolicy świata” jest budowa pierwszej kolei podziemnej. Znalezienie ciała na terenie wykopu rozpoczyna kolejną operację w nieustającej wojnie o władzę nad światem między strażnikami wolności i mistrzami marionetek.

głodne słońce. dymiące zwierciadło

Pięć lat po premierze debiutanckiego „Końca pieśni” do księgarni trafiła druga książka Wojciecha Zembatego: „Głodne słońce. Dymiące zwierciadło”. Tym razem autor zabiera nas do Ameryki Środkowej w czasach po upadku Azteków, gdzie będziemy świadkami nieczystych zagrań, intryg, krwawych starć – słowem: walki o dominację w regionie.

Początkowo trudno odgadnąć, do czego zmierza opowieść. Pojawia się wiele wątków, poznajemy liczne, zdawałoby się niepowiązane ze sobą postaci. Jest więc młody Haran, który trafia do Dołów, gdzie jego szanse na przeżycie są bliskie zera. Mamy też księcia o zajęczym sercu niepotrafiącego sprostać oczekiwaniom ojca. Z władcą na dorobku kontrastuje z kolei legendarny dowódca przymuszony do powrotu z „emerytury”. Nie brak i kobiet, zarówno tych silnych, przebiegłych, intrygantek, jak i bezwolnych, zdanych na cudzą łaskę. Mnogość bohaterów i wydarzeń, ale także słaba orientacja w tym bogatym świecie utrudniały mi momentami czytanie, choć jednocześnie żywo interesował mnie rozwój sytuacji i lektura sprawiała mi sporą przyjemność.

Bogowie i bestie

Bogowie i bestie - recenzja ksiażki

Dodała: vaapku, sobota, 25 lutego 2017 · Komentarzy: 0
bogowie i bestie

Choć "Bogowie i bestie" są debiutancką książką Jacka Wieteckiego, autor, będąc tłumaczem z języka angielskiego oraz konsultantem literackim, winien mieć pewne pojęcie na temat literatury, występujących w niej trendów, itp. Można więc mieć nadzieję, że nie jest kolejnym twórcą, który co prawda nie lubi czytać, ale za to chętnie pisze. Dlatego sięgając po recenzowany tytuł, zapoznawszy się też z wiele obiecującym opisem na okładce, miałam spore nadzieje na lekturę ambitną, z przekazem, być może łamiącą pewne konwencje.

Na książkę – a może raczej "książeczkę", bo jest to tomik, który postawiony na półce obok innych nowości, zupełnie ginie – składają się trzy historie, które wydawca klasyfikuje jako minipowieść, opowiadanie i nowelę. Przygodę z lekturą zaczynamy od tytułowych "Bogów i bestii". Główny bohater, Leszek, budzi się pewnego ranka i ze zdumieniem stwierdza, że żona i dzieci zniknęli, a i za oknami mieszkania coś podejrzanie cicho... Gorączkowe poszukiwania szybko przynoszą rozwiązanie zagadki: oto nadszedł dzień, gdy wyznawcy różnych religii mogą nareszcie przenieść się do nieba (bądź innego miejsca, w którego istnienie wierzą), by tam cieszyć się wiecznym szczęściem. Motyw pochwycenia Kościoła był na przestrzeni ostatnich kilku, kilkunastu lat dość popularny w literaturze i filmie, tym razem jednak powiało świeżością, gdyż autor bawi się konwencją i nadaje całej opowieści lekko humorystyczny wydźwięk. Złączenia ze swoim bogiem mogą dostąpić wszyscy, łącznie z wyznawcami Szatana, a dzień, o którym mowa w opowiadaniu, nastąpił, bo najpotężniejsi z bogów uznali, że nie ma co czekać, skoro wciąż ubywa im wiernych.

endgame,reguły gry

„Reguły gry” to ostatnia i w gruncie rzeczy najbardziej dojrzała część cyklu „Endgame”. Nadal dostajemy to, do czego przyzwyczaiły nas poprzednie tomy, czyli masę akcji i liczbę eksplozji, którą można obdzielić kilka filmów sensacyjnych, ale tym razem dużo więcej uwagi autorzy poświęcają bohaterom, ich motywacjom, uczuciom i emocjom.

Endgame trwa nadal i nieuchronnie zbliża się do końca, ale Gracze zaczynają ustalać własne reguły gry, co bardzo nie podoba się Stwórcom. Uczestnicy przestają obsesyjnie myśleć o zwycięstwie, a nawet tylko jeden z nich – Maccabee naprawdę pragnie wygrać. An Liu chce jedynie pomścić śmierć ukochanej, a im więcej osób zabije po drodze tym lepiej. Może nawet sam zginąć, jeśli wcześniej wyrządzi wystarczająco dużo szkód. Z kolei Aisling, Sarah, Jago, Shari i Hilal zrozumieli, że Endgame nie jest takie, jak im wmówiono i zrobią wszystko, żeby przetrwać i przerwać grę.

Wczytywanie...