Komiksy
head lopper i rycerze venorii

Dekapitator w swojej trzeciej przygodzie udaje się do miejsca z własnej przeszłości. Spotyka nowych przyjaciół, znajome twarze i kolejnych przeciwników – z całą tą zgrają, intrygami oraz smakowitym światem fantasy komiks "Head Lopper i Rycerze Venorii" prezentuje się doprawdy zachęcająco.

Fabularnie to nadal "Head Lopper", którego dobrze znamy. W głównej roli niewiele mówiący wojownik o aparycji Conana, z podobną skutecznością zwyciężający swoich wrogów, a u jego boku wiedźma czy raczej to, co po niej zostało: głowa, ale gadająca. Wydarzenia – spiski w wykonaniu dwulicowych postaci, możliwa zagłada, gdzieś na dalszym planie zapowiedź wielkiego antagonisty oraz retrospekcje dotyczące głównego bohatera. Do klisz można dorzucić Miecze Venorii, które przypominają Rycerzy Okrągłego Stołu. Niemniej składa się to wszystko na bardzo przyjemny pastisz.

Komiksy
nomen omen: wicked game

Co się stanie, jeśli typowa amerykańska nastolatka mieszkająca na Manhattanie dowie się, że jest czarownicą? Może wyjść z tego komiksowy "Harry Potter" albo dość grzeczna opowieść o młodej dziewczynie poszukującej własnej tożsamości. Autorzy serii "Nomen Omen" idą dalej i serwują nam zwariowany i niebezpieczny świat magii, który ma coraz większy wpływ na rzeczywistość, a dodatkowo obie te przestrzenie cały czas się przenikają. Pewną trudnością może być jednak fakt, że od czasu ukazania się pierwszej części przygód Becky Kumar minął prawie rok, a "Całkowite zaćmienie serca", chociaż bardzo dobre, niestety nie zapada w pamięć aż tak bardzo. Dlatego wszystkim czytelnikom polecam przynajmniej pobieżne przejrzenie i odświeżenie poprzedniego tomu przed sięgnięciem po "Wicked Game".

Komiksy
conan

Od polskiej premiery "Conana: Miasta złodziei" minęło sporo czasu. W tym roku Egmont powrócił do przygód Cymeryjczyka z przytupem – za sprawą "Ery Conana", "Conana Barbarzyńcy" i "Conana. Miecza barbarzyńcy".

W pierwszym tomie ostatniej z wymienionych serii Conan trafia na piracki okręt, na którym ma grzecznie wyczekiwać dobicia do brzegu, gdzie zostanie sprzedany jako niewolnik. Nie potrzeba wielu stron, aby Cymeryjczyk wyswobodził się z nałożonych nań łańcuchów. Niedługo potem sprawy się komplikują, ponieważ barbarzyńca natrafia na ślad wielkiego skarbu, którego broni czarnoksiężnik Kogi Thun wraz ze swymi akolitami.

Komiksy

Dziki Ląd – recenzja komiksu

Dodał: , · Komentarzy: 0
dziki ląd

Najsłynniejszą książką o wampirach jest "Dracula" Brama Stokera, przedstawiciel powieści epistolarnej. Zasadne wydaje się tym samym, że "Dziki Ląd", komiks łączący tematykę krwiopijców z indyjskimi demonami, opiera się głównie na narracji listownej. To za jej sprawą charakteryzowane są postacie, przywiązujące się do siebie i emocjonalne.

Opowieść rozgrywa się w latach 60. XVIII wieku. Brytyjska ekspansja na ziemiach indyjskich przeplata się z rywalizacją niebezpiecznych istot z różnych kontynentów. Po jednej stronie wampiry, po drugiej demony. W tym rozgardiaszu nie brakuje konfliktów natury wojennej, a nawet odpowiednika Van Helsinga. Smakowita mieszanka? Na pewno ładnie pachnąca.

Wrota Abaddona

Wrota Abaddona – recenzja książki

Dodał: , · Komentarzy: 0
wrota abaddona

Duet pisarzy ukrytych pod pseudonimem James S.A. Corey nie ma zbyt wysokiego mniemania o ludzkości i patrzy ponuro na jej przyszłość. Cykl "The Expanse" pokazuje nasz gatunek jako wewnętrznie skłócony, uwięziony w gąszczu wojenek i podziałów zahaczających o rasizm. Jako rasę impulsywną, kierującą się strachem i chorobliwie pielęgnującą urazy. Układ Słoneczny tak naprawdę podbiliśmy przez przypadek, choć nigdy go nie ujarzmiliśmy, jakby zadowoleni z tych nielicznych bogactw, jakie udało nam się zagarnąć, i popadliśmy w marazm. Niby wszystko zmieniła protomolekuła, tajemnicza substancja wystrzelona przez kosmitów miliardy lat temu, ale tylko ubodła ona zadufaną w siebie ludzkość w najboleśniejszy punkt. Zburzyła mit o wyjątkowości naszego gatunku, a w obliczu czegoś wykraczającego poza schematy pojmowania zachowujemy się niczym pijana małpa z karabinem maszynowym. Smutna wizja. Niestety, jakże prawdziwa i prawdopodobna.

Komiksy
stwory nocy i inne historie

Chociaż Neil Gaiman ma na koncie bardzo udane powieści, to – poza "Sandmanem" – najbardziej cenię jego twórczość za krótkie formy. Z tego powodu "Stwory nocy i inne historie" – zbiór sześciu komiksowych adaptacji opowiadań słynnego pisarza – od razu znalazły się na moim radarze.

Album otwiera "Arlekin i walentynki" z błaznem w roli narratora. Na przestrzeni kilkunastu stron Gaiman przedstawia zwartą historię o samotności w walentynki, platonicznej miłości i psotach, a przy tym przerabia na swoją modłę Arlekina i Kolombinę z komedii dell'arte. Mamy zatem błazna podążającego za ukochaną, gotowego ofiarować jej swe serce. Początek opowiadania budzi niepokój, szybko jednak to uczucie wypiera melancholijny nastrój utworu. Z powodzeniem można doszukać się przemyśleń o miłości nieodwzajemnionej bądź zbyt silnej u jednego z partnerów. Ponadto pozytywnie wypadają częste zbliżenia na twarze postaci i przełamywanie stonowanej kolorystyki czerwienią, podkreślającą wspomniany niepokój.

Komiksy
monstressa #4: wybranka

Od trzeciego tomu "Monstressy" minęło już dobre półtora roku. Przez ten czas Marjorie Liu i Sana Takeda pracowały, aby jak najszybciej dostarczyć czytelnikom dalszą część historii.

W czwartej odsłonie zatytułowanej "Wybranka" Marjorie Liu skupia się na losach Kippy oraz Maiki Półwilk i Corvina. W tle zawiązują się intrygi prowadzące do wojny, której mało kto chce zapobiec.

Przy okazji recenzji wcześniejszych tomów wskazywałem na skłonność scenarzystki do długich dialogów i ogólnego przeciążania czytelnika rozbudowaną warstwą tekstową, dodatkowo wzmacnianą przez wyjątki z wykładów profesor Tam Tam. W dużej mierze ten mankament nie dotyczy "Wybranki" – dzieje się bowiem zaskakująco dużo, bohaterki ocierają się o różne niebezpieczeństwa i nawet bierność demona kryjącego się w ciele Maiki nie spowalnia tempa wydarzeń.

Komiksy
indyjska włóczęga

Opowiadanie historii przez bohatera z pewnej odległości czasowej jest trudną zagrywką. Łatwo o wytrącanie z rytmu, a i do tak przedstawianej fabuły trzeba się przystosować, dać się jej rozkręcić. Niedawno oglądałem "Dżentelmenów" Guya Ritchie'ego, którzy bazowali na podobnej narracji i choć mają świetną scenę otwierającą, to kolejne minuty były potrzebne, by dobrze przebić się do zawartości i zupełnie zachwycić się filmem. Nie inaczej jest z "Indyjską włóczęgą", która po pierwszym szoku wizualnym, powodowanym między innymi wydaniem, przez chwilę bada cierpliwość czytającego.

"Indyjska włóczęga" jest kontynuacją XVII-wiecznej powieści "Żywot młodzika niepoczciwego imieniem Pablos, czyli wzór dla obieżyświatów i zwierciadło filutów" Francisca de Quevedo. Ciąg dalszy, choć został zapowiedziany, nie powstał, aż Alain Ayroles i Juanjo Guarnido postanowili przedstawić kolejne losy Pablosa, tylko że w komiksowym medium. Pierwszej części nie trzeba znać, ale warto zaznaczyć, że jest klasykiem literatury pikarejskiej.

Komiksy
porcelana: dziewczynka

"Porcelana" z samych zapowiedzi wydawała baśniową historią dla młodszego odbiorcy, ale już przyzwyczajonego do mroku, który z kolei pozwalałby na satysfakcję z lektury również starszemu czytelnikowi. Efekt jest, jak można było się obawiać, nie do końca harmonijny.

Jak wskazuje tytuł, opowieść koncentruje się na dziewczynce, która trafia pod opiekę konstruktora porcelanowych istot pełniących rolę służby. Z czasem jednak przechodzi w mroczne rejony, co wiąże się z odkrywaniem tajemnic i ułomnym postrzeganiem rzeczywistości. W tych momentach upiorność wywiera mocne wrażenie i to bodaj najlepsza część albumu.

Komiksy

Informacja prasowa

Na maj 2020 Non Stop Comics przygotowało dwa tytuły. Jest to czwarty tom uwielbianej przez czytelników serii "Deadly Class" oraz ósmy, ostatni tom "Odrodzenia", które było z wydawnictwem od początku działalności.

non stop comics
  • Odrodzenie, tom 8: Zostań jeszcze przez chwilę (premiera 30.04.2020)
  • Deadly Class, tom 4: 1988 Umrzyj za mnie (premiera 04.05.2020)
Wczytywanie...