Dispatch

4 minuty czytania

dispatch

Wybory gry roku na Steamie są czymś, co zawsze przykuwa moją uwagę. Niekoniecznie mam dość wielu rekomendowanych faworytów z każdego rocznika, by wypełnić wszystkie kategorie, ale możliwość ujrzenia jakie pozycje dostają się do finałów w każdej z nich i które w końcu otrzymają statuetki to przydatna opcja. Jest to też dobry sposób na wyczajenie ciekawych pozycji do późniejszego własnoręcznego ich sprawdzenia. Była to jedna z głównych rekomendacji, kiedy postanowiłem dołączyć do swojej biblioteki grę "Dispatch". A teraz, mogę sobie pozwolić na chwilę przemyśleń.

dispatch

Robert Robertson III, znany też jako Mechaman, to jeden z najsłynniejszych superbohaterów w rejonie Los Angeles, głównie za sprawą niezależnej działalności i faktu, że nie ma żadnych niezwykłych mocy. Na jego potencjał składa się jego trening, determinacja i spory robot. Kiedy jednak w trakcie bitwy z bandą złoczyńców pod przewodnictwem Całunu (Shroud) kończy ciężko ranny i z robotem uszkodzonym poza możliwości jego naprawy, wszystko wskazuje na to, że czeka go przymusowa emerytura z bohaterstwa. Wówczas jednak otrzymuje kuszącą ofertę od SDN – firmy oferującej usługi herosów do wynajęcia. W zamian za przyjęcie posady dyspozytora, zajmującego się drużyną złożoną z przechodzących resocjalizację złoczyńców, otrzyma zasoby i pomoc konieczne, by sam mógł wrócić do akcji. Tak właśnie zaczyna się pełna wybuchów i absurdu opowieść o odwadze, więziach między ludźmi i o tym, że bohaterstwo niejedno ma imię.

dispatch

Gra w dość wyraźny sposób dzieli się pod kątem gameplayu na dwie części. Pierwszą jest Visual Novel. Oglądamy przerywniki filmowe, które niewątpliwie przywołają kilka wspomnień u fanów gier studia Telltale. W trakcie kolejnych scen od czasu do czasu pojawiają się momenty, gdy możemy podjąć decyzje. Mogą one albo dotyczyć opcji dialogowych, albo też kursu działania. Zwykle mamy na to mało czasu, tak więc wyborów trzeba dokonywać szybko, ale też mądrze, bo nasze działania mają konsekwencje, niejednokrotnie nieoczywiste. Wpływają na to, jak postrzegają nas inne postacie, a także na ogół fabuły. W związku z tym zapisy gry tworzą sztywną całość (możemy sobie powtórzyć ostatni epizod by zmienić pewne decyzje, ale cofnięcie się dalej anuluje postępy). Co więcej, pod koniec każdego epizodu (podział wewnętrzny gry przywodzi na myśl serial o superbohaterach) otrzymujemy podsumowanie, które pozwala nam zobaczyć jaki procent graczy dokonał takich samych decyzji co my. Sekcję tę urozmaicają również quick time eventy, choć te, zależnie od upodobań, można wyłączyć.

dispatch

Druga część, ta bardziej skupiająca się na akcji, przywodzi na myśl strategię typu ”911 Operator”. Mamy na widoku mapę miasta, na której pojawiają się sygnały alarmowe. Po ich kliknięciu dostajemy krótki opis sytuacji, która ma miejsce. W oparciu o to i podsumowanie w kilku punktach odnośnie tego, czego należy się spodziewać, wybieramy bohaterów którzy podejmą się działania. Gdy ci dotrą na miejsce, dochodzi do losowania które zadecyduje o wyniku. Na pięciokątnej tarczy pojawiają się dwa pola: jedno tworzone przez statystyki potrzebne do wykonania zadania, a drugie przez statystyki posiadane przez wybranych bohaterów. W oparciu o to dochodzi do losowania czy interwencja się powiedzie (przy czym ważnym czynnikiem jest też stare dobre szczęście).

dispatch

Warto też pamiętać, że podczas zmian w dyspozytorni lubi dochodzić do różnych wydarzeń. Podczas interwencji może dojść do niespodziewanych zwrotów akcji, co wymaga przesłania dodatkowych instrukcji. Wówczas pozytywne rozwiązanie sytuacji wymaga jednej statystyki na konkretnym poziomie. Czasem istnieje też możliwość alternatywnego podejścia, co wymaga obecności konkretnej osoby przy operacji. Czasem zdarza się, że za wywindowanie statystyk przy misji do konkretnego poziomu można otrzymać dodatkowe premie, bądź też z miejsca położyć zadanie. Do tego od czasu do czasu przychodzi nam podejmować się prostej minigierki z hakowaniem – przemierzamy świat wirtualny, wklepując proste kombinacje klawiszy, pokonując przeszkody i systemy obronne.

dispatch

Całość rozgrywki dysponuje prostymi zasadami RPG. Za udział w kolejnych interwencjach bohaterowie zyskują doświadczenie, które winduje ich na kolejne poziomy. Wraz z tym możemy rozwijać ich statystyki, co pomaga w kolejnych akcjach. Co kilka poziomów jest też możliwość dobrania umiejętności specjalnych. Dodatkowo, konkretne postacie dysponują poziomami synergii, które możemy podnosić poprzez wspólne wysyłanie ich na misje.

Malowane w grze tło fabularne należy do tych zapadających w pamięć. Ukazani w grze herosi i złoczyńcy stanowią pełną plejadę wszystkich możliwości w krzywym zwierciadle. Kosmici, mutanci, użytkownicy magii czy zaawansowanej technologii (która stanowi ciekawy kontrast przy niektórych prehistorycznych sprzętach). Tworzy to istną mieszankę wybuchową, która towarzyszy nam przez cały czas. Przekomarzanki pomiędzy postaciami mają miejsce na porządku dziennym, doprawione dużą dawką sarkazmu i ironii. Odwołań do popkultury też nie zbraknie. Stworzony wskutek tego obraz przyciąga uwagę i zapada w pamięć, przyprawiając o krzywy uśmiech nawet w najpoważniejszych sytuacjach.

dispatch

Jeśli chodzi o oprawę audio-wideo, to tutaj postawiono na proste, a jednocześnie dobre i sprawdzone rozwiązania. W kwestii grafiki postawiono na styl, który przywodzi na myśl kreskówkę. Biorąc pod uwagę motyw superbohaterski, wybór gustowny i ponadczasowy. Rozgrywce towarzyszy ścieżka dźwiękowa, która również bez problemu odnalazłaby się w filmie tego typu. Obrazu całości dopina angielski dubbing postaci, gdzie można znaleźć kilku znanych aktorów, jak Aaron Paul, Laura Bailey, Alanah Pearce czy Matthew Mercer. W tej kwestii mam tylko pewne obiekcje co do materiałów z kategorii 18+. Jeśli mowa o wulgaryzmach, to tutaj nie mam z tym problemów. Przy charakterach postaci, tu wszystko ma ręce i nogi. Natomiast jeśli chodzi o momenty bardziej naznaczone erotyzmem, to część po prostu sobie jest, a część pojawia się raczej jako żarty w nienajlepszym guście. I jedno i drugie można ocenzurować.

dispatch

Przed zakupem gry przyjrzałem się jej dostatecznie dobrze, by wiedzieć co mnie czeka. A gdy moje przekonanie zacząłem poddawać weryfikacji, pokładane w tej produkcji nadzieje zostały spełnione. Gra zapewnia ciekawą historię, która jest dobrze zbalansowana z bardziej czynnym gameplayem. Do tego zapadające w pamięć postacie i zabawne sytuacje. Nagroda za znakomitą fabułę niewątpliwie jest uzasadniona. Choć nie zgodzę się ze wszystkimi rozwiązaniami i pomysłami, to niewątpliwie cieszę się z dodania tej pozycji do swojej biblioteki gier i chętnie polecę ją każdemu zainteresowanemu.

dispatch
Plusy
  • Ciekawa fabuła
  • Cięty humor
  • Dobra równowaga między historią a rozgrywką
Minusy
  • Sztywne zapisy
Ocena Game Exe
9
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...