ACE Academy

4 minuty czytania

ace academy

Natura losu sprawia, że do wielu ważnych zdarzeń lubi dochodzić przez przypadek. W taki właśnie sposób wszedłem w kontakt z moją pierwszą Visual Novelą – jej opis stał w kontraście do grafik, co pobudzało ciekawość, a że do tego darmowa... To zaś sprawiło, że takie produkcje zaczęły mi się wyróżniać w sklepie na Steamie. A wśród nich była pierwsza produkcja studia PixelFade, czyli "ACE Academy". Dobre opinie, promocyjna cena, więc postanowiłem spróbować. Otworzyło dla mnie drzwi do wielkiej przygody, którą dziś zamierzam się z wami podzielić.

ace academy

Niedaleka przyszłość, w której stworzone na rzecz użytku wojskowego wielkie roboty zwane Gear-ami, za sprawą swej wszechstronności rozprzestrzeniły się do wielu dziedzin codzienności. To zaś wymagało kształcenia pilotów i personelu pomocniczego w ich poprawnym użytkowaniu, co przetarło szlak do narodzin Cenorobotyki (Cenorobotics). W takim świecie żyje nasz protagonista który, wskutek pewnych okoliczności rodzinnych, trafia do ACE Academy, będącej wiodącą w Japonii szkołą w zakresie Cenorobotyki właśnie. Tu zaś pora na rozpoczęcie nowego rozdziału w życiu, co daje wielkie szanse i ogrom możliwości. Trzeba znaleźć nowych przyjaciół, wyrobić sobie reputację na zajęciach i treningach oraz dobrze się bawić. To zaś może dać szansę na miłość i kto wie? Może nawet na rozwiązanie kilku tajemnic…

ace academy

Gra jest klasycznym przykładem gry z gatunku Visual Novel. Wraz z kolejnymi kliknięciami przemierzamy następujące po sobie linijki tekstu, które prowadzą nas coraz głębiej w historię. Do tego sprowadza się cały gameplay. Wraz z kolejnymi wydarzeniami dostajemy kolejne wybory w sprawie tekstu czy działań, którymi kształtujemy dalszą historię. Takich punktów jest naprawdę sporo i w ten sposób mamy zarówno przyzwoity wpływ na fabułę, jak i wiele okazji do dobrej zabawy. Nie znajdzie się fragmentów, które oferowałyby inny sposób rozgrywki, ale całość jest rozbudowana przez dwa aspekty. Pierwszym jest wybór talentów na początku gry. Poprzez selekcję jednej z trzech opcji co do natury naszego protagonisty, zyskujemy podświetlenie najbardziej optymalnych wyborów w niektórych sytuacjach. Drugim są bitwy mechów i wszelkiego rodzaju wydarzenia wymagające szybkiego myślenia. W takich sytuacjach dostajemy kilka sekund na to, żeby wybrać najlepszego naszym zdaniem wyboru, co umie pobudzić rozgrywkę.

ace academy

Rdzeniem gier tego typu są fabuła i postaci. Jeśli one są dobre, to gra też. I tu nie mam żadnych uwag, oba aspekty są świetne. Postacie odwołują się do pewnych archetypów, jednak są napisane w sposób, dzięki któremu wyróżniają się i zapadają w pamięć. Spędzimy naprawdę sporo czasu podziwiając ich umiejętności, okazując wzruszenie w trudnych chwilach i śmiejąc się przy tych zabawnych. Co do świata gry, to o ile mechy stanowią ważną część i jego i historii, to ich udział nie jest w żaden sposób nachalny. W wielu przypadkach eventy, których jesteśmy świadkami, są wydarzeniami, które mogłyby mieć miejsce w naszym obecnym życiu codziennym, co daje całości przyjazną dla użytkownika aurę. Sama opowieść obraca się głównie wokół nowego życia protagonisty, spędzanego przez niego czasu na uczelni, nowych przyjaciół i miłostek. Jest też jednak drugi, ważny wątek, związany z tajemnicami kryjącymi się w przeszłości głównego bohatera i jego rodziny, którego istotną częścią są ukazujące się w tym świecie mechy.

ace academy

W kwestii oprawy audio-wideo, nie mam nic do zarzucenia. Pierwszemu dziełu studia brak późniejszych rozwiązań, ale nie oznacza to, że jest pod tym względem gorsze. Tła wykonano w formacie HD, tak więc przybliżanie nie było w nich konieczne, co daje wyższą jakość. Wszystkie główne postacie mają portrety całego ciała, w różnych wariantach w kwestii mimiki i strojów. Twarze bohaterów demonstrują różne niuanse, lepiej ukazując emocje, które często są też podkreślane myślowymi dymkami. Do tego całości towarzyszy dobrze oddana, japońska estetyka. Nie da się jednak ukryć, że ten aspekt nosi też piętno ograniczonego budżetu (grę fundowano przez Kickstartera). Wiele spośród mniej istotnych postaci pojawia się wyłącznie jako cienie, a tła co jakiś czas się powtarzają. Warto jednak odnotować osiągnięcia w kwestii podkładu głosowego. Jedyną postacią, która nie ma własnego, jest protagonista. Poza nim wszyscy (włącznie z postaciami pobocznymi, choć tu aktorzy się powtarzają) są w pełni udźwiękowieni. W kwestii wykonania opinie są mieszane, ale moim zdaniem aktorzy naprawdę dobrze wcielili się w odgrywane postacie, dodając ważną część do całokształtu opowieści. Muzyka, której autorem jest Christopher Escalante, też wpada w ucho i zapada w pamięć.

Znalezienie tej gry było typowym zrządzeniem losu, zbiegiem okoliczności. Teraz jednak, już po kilku podejściach i dziesiątkach spędzonych godzin, uważam to za jedną z najlepszych rzeczy, jakie spotkały mnie w mojej gamingowej karierze. Spędziłem z tymi postaciami mnóstwo czasu, śmiejąc się z ich wygłupów i wzruszając w chwilach wrażliwych. Dzięki temu zapoznałem się ze wspaniałym studiem, które wydało na świat kilka naprawdę wspaniałych pozycji spod sztandaru VN i chciałbym tyko, żeby więcej ludzi mogło się o tym przekonać i je pamiętać.

PS: Twórcy z zakresu postaci romansowych mieli swoją faworytkę, czego dowodem jest zarówno dopieszczenie jej w tej produkcji, jak i zafundowanie kontynuacji jej historii w odrębnej grze.

ace academy
Plusy
  • Świetne postacie
  • Zabawne przygody
  • Dobra muzyka
Minusy
  • Nie dla ludzi nielubiących dużych ilości tekstu
Ocena Game Exe
9
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...