Gwint: Wiedźmińska gra karciana

Choć moda na gatunek karcianek już dawno przeminęła, nie znaczy to, że CD Projekt RED zamierza porzucić rozwój “Gwinta” lub ograniczyć się tylko do kosmetycznych aktualizacji. Wprost przeciwnie, tytuł ostatnio zadebiutował na Androidzie, a całkiem niedawno do gry wprowadzono sporo nowości, między innymi zmodyfikowano system postępów i znacząco rozwinięto aspekt fabularny.

gwint,podróż,journey

Do produkcji zawitał Geralt z Rivii, więc gracz na początku każdego tygodnia otrzymuje specjalne zlecenia, które łączą się z nowymi perypetiami, jakie spotkały wiedźmina i jego najlepszego przyjaciela – Jaskra. Każde wykonane zadanie (lub wygranie dowolnego pojedynku – klasycznego bądź rankingowego) pozwoli nam awansować na kolejne poziomy doświadczenia (maksymalnie na 100-tny), a każdy progres owocuje specjalnymi nagrodami oraz wyjątkowymi przedmiotami kosmetycznymi.

Filmy

Jak wiadomo wszystkie kina i multipleksy są zamknięte do odwołania, a patrząc na obecną sytuację związaną z wirusem, jeszcze trochę ten kryzys potrwa. Co sprytniejsi dystrybutorzy wyczuli pismo nosem i zdecydowali się przełożyć wiele ze swoich najbliższych premier na inny, potencjalnie korzystniejszy termin, jakim jest zamknięcie sezonu letniego lub szeroko pojęta jesień. Oczywiście nie jest to najprzyjemniejszym rozwiązaniem – cały kalendarz idzie do piachu, gdyż jeden tytuł musi zrobić miejsce innemu, co prowadzi do prawdziwej lawiny opóźnień.

bloodshot

Inni zdecydowali się na rezygnację z dystrybucji kinowej i błyskawiczne wprowadzenie filmów do oferty VOD. Jednym z takich obrazów jest fantastyczno-naukowy akcyjniak “Bloodshot” z Vinem Dieselem, oparty na komiksach z serii “Waleczni”, który miał zadebiutować 27 marca w polskich multipleksach.

Film można już obejrzeć w domowym zaciszu, gdyż trafił on do oferty firmy Rakuten TV. “Bloodshot” dostępny jest w wersji z polskimi napisami, jak również z lektorem, w jakości UHD.

Komiksy
iznogud

René Goscinny, francuski scenarzysta o polskich korzeniach, to prawdziwa legenda świata komiksu. Wraz z niedawno zmarłym Albertem Uderzo stworzył masę historyjek o Asteriksie i Obeliksie oraz Indianinie Umpapa. Ponadto w dorobku ma jeszcze słynnego Lucky Luke'a i nieco mniej znanego w naszym kraju wezyra Iznoguda współtworzonego z Jeanem Tabarym.

"Przygody Wielkiego Wezyra Iznoguda" to drugie podejście Egmonta do tej serii, ponieważ jeszcze w latach 2000-2001 nakładem wydawnictwa ukazało się sześć komiksów z Iznogudem. Teraz nadszedł czas na wznowienie i to w formie wydań zbiorczych, czyli blisko 200-stronicowych tomów w twardej oprawie i formacie 215 × 290 mm. Tym razem na album składają się części #5-8 ("Gwiazdy dla Iznoguda", "Iznogud i magiczny komputer", "Marchewka dla Iznoguda", "Iznogud dzień szaleńców"), pierwotnie opublikowane w latach 1969-1972 przez wydawnictwo Dargaud.

Rogue Legacy 2

Kolejny żart primaaprilisowy, który okazał się prawdą. Cóż, z pewnością z tego powodu nikt nie będzie płakał, a wręcz przeciwnie.

rogue legacy 2

Cellar Door Games na początku miesiąca poinformowało, że kontynuacja znakomitego roguelike’a – “Rogue Legacy” – jest w produkcji i pierwszych konkretnych materiałów możemy spodziewać się już na dniach. Kiedy wszyscy pasjonaci myśleli, że pocieszne studio robi ich elegancko w bambuko, zespół zdiagnozował u siebie brak poczucia humoru, oficjalnie potwierdzając prace nad tytułem, przy okazji serwując paczkę screenów.

Final Fantasy VII

Jak to z tego typu materiałami, mamy tu wszystko. Od wypełnionych pasją oraz słusznymi deklaracjami dialogów, poprzez sceny zawierające wysokooktanową akcję, a skończywszy na nutce romantyzmu i zadumy. Ba, znalazło się nawet miejsce dla gadającego czworonoga oraz potyczki z ogromną… chałupą. Cóż, będzie się działo, mimo że lata temu przerabialiśmy tę historię, to chętnie wpadniemy w jej wir jeszcze raz.

final fantasy vii remake

Premiera bez zmian – 10 kwietnia, również w Polsce.

World of Warcraft: Illidan
world of warcraft: illidan

Minęło ćwierćwiecze od powstania uniwersum Warcraft (i tysiąclecia jego historii). Po ziemiach Azeroth stąpało mnóstwo postaci, tak dobrych, jak i złych. Różnili się poglądami i złożonością. Fani tego świata mają okazję przyjrzeć się jednemu z najbardziej skomplikowanych bohaterów, jaki kiedykolwiek się tam pojawił. Przedstawia go Wiliam King w książce "World of Warcraft: Illidan".

Illidan Stormrage to osoba, którą niewielu wspomina z sympatią. Osądzony za konszachty z Płonącym Legionem, uwięziony przez najbliższe mu osoby za igranie z potężnymi mocami, nieustannie tropiony przez swą dawną dozorczynię, Maiev Shadowsong. Jednak pod tymi wszystkimi historiami i mianem "Zdrajcy", kryje się coś więcej – ktoś, kto jest gotów poświęcić wszystko co ma w imię zniszczenia Płonącego Legionu.

Darkest Dungeon

Darkest Dungeon doczeka się trybu PvP!

Dodał: , · Komentarzy: 0

Takie niespodzianki bardzo lubimy. Informacja, która początkowo była traktowana jako niezły żart primaaprilisowy, została oficjalnie potwierdzona przez twórców. Zgadza się, “Darkest Dungeon” doczeka się trybu PvP i to już w przyszłym miesiącu.

darkest dungeon,the butcher's circus

Dodatek “The Butcher's Circus” wprowadzi do Osady nową miejscówkę, tytułowy Cyrk Rzeźnicki, który będzie stanowił swoistą arenę walk pomiędzy graczami z całego świata. Zainteresowani rywalizacją z oponentem z krwi i kości wystawią drużynę złożoną z czterech bohaterów w potyczce, w której wszystkie chwyty są dozwolone. Gladiatorskie błyskotki, zdobyte podczas tych specyficznych pojedynków, pomogą nam przechylić szalę korzyści w nierównych walkach. Poza tym możemy oczekiwać specyficznego rankingu i zbierania unikalnych elementów, pozwalających stworzyć nam specjalny sztandar, jakim będziemy się pysznić podczas starć.

Cyberpunk 2077

Szkoda, że wspomniane zwycięstwo można traktować raczej jako pyrrusowe i w siedzibie twórców serii “Wiedźmin” z całą pewnością nie strzelają teraz korki od szampana. Zdecydowanie największym graczem jest w tym momencie mały chiński wirus, który demoluje światową gospodarkę i leje równo po mordzie każdego większego gracza na giełdzie. CD Projekt RED co prawda też dostał potężnego strzała w pysk (straty na wartości w okolicach 5 miliardów złotych), ale inni otrzymywali zdecydowanie sroższy łomot.

cd projekt red

Warszawskie studio pokonało dziś PKO BP, który w ostatnich dniach stracił prawie ⅓ swojej dotychczasowej wartości. Z kolei CD Projekt RED otrząsnęło się z kryzysu i fatalnego spadku z 12 marca, a z każdym kolejnym dniem podnosi się z kolan. Akcje studia mają spore obroty i są jednym z tych aktywów, którymi najchętniej handlują inwestorzy na GPW. Duża w tym zasługa “Cyberpunk 2077” i zapewnień developerów, że mimo pracy zdalnej, wrześniowa premiera najnowszej gry studia jest niezagrożona.

Heh… Cóż, przynajmniej taki pozytyw w tym bagnie. Gorzej, że recesja dopiero nadchodzi, powoli majacząc za horyzontem.

Komiksy

Mister Miracle – recenzja komiksu

Dodał: , · Komentarzy: 0
mister miracle

Są twórcy, którzy udowadniają, że tematyka superhero może posłużyć do napisania dojrzałej, niebanalnej opowieści. Tom King z pewnością należy do tych artystów – jego "Batman" zadziwia ukazywaniem zwyczajnych spraw, jak i ludzką twarzą samego Mrocznego Rycerza – samotnego i pełnego smutku. Także za sprawą "Visiona" King zyskał aplauz. Można było więc oczekiwać, że "Mister Miracle", do którego również napisał scenariusz, będzie kolejną rewelacyjną pozycją w superbohaterskiej kategorii.

Album zaczyna się od zapoznania czytelnika z początkami Mister Miracle'a, prywatnie Scotta Free. Potem akcja przenosi się do szpitala, gdzie bohater trafił po.... próbie samobójczej. Nie spodziewaliście się takiej historii? King znów decyduje się na opowieść emocjonalnie bliższą czytelnikowi, bo w niej główna postać mierzy się przede wszystkim z własnymi demonami. Chociaż pojawia się także motyw walki ze złem, to bywa on sprowadzany na ziemię komediowym tonem, kontrastem z życiem rodzinnym, a traktowany na poważnie przypomina konflikt toczący się bardziej w duszy Mister Miracle'a niż w formie fizycznej.

Inne

Choć wielu słusznie stara się wyśmiewać niepokojącą tendencję do porównywania każdej arcytrudnej gry do “Dark Souls”, a co za tym idzie, umieścić cały podgatunek “soulslike” do śmietnika, to nie da się ukryć, że dzieła studia From Software na zawsze zmieniły branżę. Jasne, wcześniej było multum hardcorowych gier, które wyciskały siódme poty z graczy, więc zestawianie każdej wymagającej produkcji z kultową japońską serią jest srogim błędem. Niemniej zapowiedziany właśnie “Mortal Shell” pasuje idealnie do kategorii gier czerpiących garściami ze spuścizny “soulsów”.

mortal shell

Wysoki poziom trudności? Jest. Ponury, niepokojący i specyficzny mroczny klimat? Mocno wyczuwalny. System walki? Jak żyw przywodzący na myśl “Dark Souls”. Ogólne założenia oraz styl rozgrywki? Też się zgadzają. To co ma odróżniać grę od protoplasty jest tytułowy “Mortal Shell”.

Wczytywanie...