Pomimo drobnym trudności i przekładania premiery, "Świątynia Pierwotnego Zła" w końcu pojawiła się dzisiaj w ofercie sklepu Steam. Choć od premiery mija 20 lat, to wciąż mamy do czynienia z bardzo dobrą grą, za którą stało nieistniejące już studio Troika, czyli twórców nie mniej rozpoznawalnego "Arcanum". Czego możemy się spodziewać po najnowszym wydaniu i czy warto kupić je już w momencie premiery?
Powoli nadchodząca premiera czwartej odsłony gier Warhammera 40:000 spod sztandaru "Dawn of War" niesie ze sobą równie wiele oczekiwań, co niepokoju. KING Art Games udowodniło swoje zaznajomienie z kunsztem RTS-ów przy "Iron Harvest", ale fani w dalszym ciągu pamiętają porażkę, która miała miejsce przy części trzeciej. Dlatego nowe wiadomości dotyczące tej produkcji już z założenia będą budzić spore poruszenie. Mianowicie, chodzi o pojawienie się nowej dostępnej frakcji.
Powieści sci-fi, które dzieją się w nieodległej przyszłości, z samego swojego założenia stanowią ciekawy temat. Założenie ostatecznie jest takie, że ukazują jakąś wersję przyszłości, którą czytelnik będzie mógł zweryfikować. To samo niewątpliwie dotyczyło "Walca stulecia" Rafała A. Ziemkiewicza, która otrzymała Nagrodę Zajdla w 1998 roku. Teraz jednak nadeszła chwila na jej ponowne wydanie, a to zmienia trochę postać rzeczy. Ostatecznie, w ten sposób książka staje się nie tylko gdybaniem na temat tego, jak będzie wyglądał świat. Na przestrzeni czasu doszło do zmian geopolitycznych, postępu technologicznego i rozwoju społeczeństwa. To wszystko pozwala na weryfikację między domysłami a tym, w którym kierunku potoczył się porządek świata. Przez to całość nabiera dodatkowej głębi czekającej na odkrycie.
29 listopada miało miejsce INDIE Live Expo, jeden z największych w Azji programów informacyjnych poświęconych grom niezależnym. Od czasu pierwszej edycji w 2020 roku emitowano go 13 razy w 4 językach (japońskim, angielskim, chińskim i koreańskim), co łączne zaowocowało ponad 100 milionami wyświetleń. Tym razem na jego łamach ukazano przeszło 400 różnych tytułów. W związku z tym miało i ma miejsce kilka rzeczy, o których warto jest wspomnieć.
Imladris jest jednym z najstarszych wciąż działających konwentów w naszym kraju. Trzy dni, podczas których XLII Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza w Krakowie zmienia się w twierdzę witającą wszystkich fanów fantastyki wszelakiej. Dla mnie to jeden z pierwszych konwentów, a już na pewno pierwszy, na który staram się pojawić co roku. Jako, że poprzednim razem nie było mnie z przyczyn osobistych, przekroczyłem drzwi wejściowe pełen chęci by to sobie odrobić. A teraz przyszła pora na przemyślenia.
Choć niedawno informowaliśmy o premierze nowego dodatku do "dwójki", zaś pieczę nad oryginalnym "Guild Wars" przejęło małe studio nie planujące żadnej nowej zawartości, to ArenaNet postanowiła przypomnieć nam o tym tytule przy okazji zapowiedzi "Guild Wars Reforged". Choć nazwa kojarzy się z pewnym innym tytułem, to trop jest słuszny, bowiem mamy w swoje ręce dostać produkt ulepszony oraz zintegrowany ze wszystkimi dostępnymi kampaniami.
Raporty finansowe są ważną częścią każdego funkcjonującego biznesu. W przypadku branży gier mają one tym większe znaczenie, że na ich podstawie można nie tylko wysnuwać dalej idące wnioski co do tego, jak studio poradziło sobie ze swoimi najnowszymi produkcjami, ale też stanowią solidną podstawę do uzyskania wiedzy na temat, jakie są ich plany na najbliższy czas. Z racji tego faktu, jako że w ciągu ostatnich dni światło dzienne ujrzał raport Nihon Falcom, można dowiedzieć się kilku ważnych informacji na temat ich planów na przyszły rok.
Tak w kalendarzu moim, jak i miasta, Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku. Setki wystawców (w tym roku ponad 450) i autorów, którzy przybywają wraz z ogromnym asortymentem książek, gadżetów i rozmów na temat literatury, by jak co roku ściągnąć do siebie tysiące ludzi. W tym roku nie było inaczej, a wszystko to pod patronatem Władysława Reymonta, obchodzącego 100-lecie swej śmierci. Z tego powodu, mottem tej edycji, już 28., był jego cytat "nie jestem maszyną, jestem człowiekiem" (z "Ziemi Obiecanej"). Słowa te miały w sobie szczególną moc już w dobie rewolucji przemysłowej, a dziś, w atmosferze cyfryzacji i postępu technologicznego kryją w sobie jeszcze głębsze znaczenie. A teraz pora, bym opowiedział co nieco o swych wrażeniach z czasu, który w ramach eventu spędziłem na halach wystawowych EXPO.
Stało się! Oto wiadomość na miarę sytuacji, w której piekło zamarza, a w Czarnobylu zanika zupełnie skażenie promieniotwórcze! Arcydzieło i prawdziwa legenda gatunku extraction shooter – Escape from Tarkov – jutro ma oficjalną premierę. Jednocześnie gra trafia do oferty Steam, gdzie z tej okazji otrzymuje solidną promocję.
Dla wielu graczy to w gruncie rzeczy żadna nowość. Wersja przedpremierowa gry była bowiem dostępna od lat, codziennie gromadząc przed ekranami prawdziwe rzesze fanów klimatycznej strzelanki i walki o przetrwanie. Przez ten czas twórcy regularnie dopieszczali jednak swoje dzieło, abyśmy mogli doczekać tej właśnie wielkiej chwili.
"Arifureta: From Commonplace to World's Strongest" w wersji animowanej to produkcja, wobec której żywię sporo mieszających się ze sobą uczuć. Najpierw był pierwszy sezon, który mimo licznych potknięć i braków umiał zapewnić emocjonujące chwile, a potem drugi sezon, który odkupił część win poprzednika i dał mi nadzieję co do tego, czego można się spodziewać później. Teraz zaś, gdy mamy już zwieńczony trzeci sezon, pora mu się uważniej przyjrzeć i wyciągnąć wnioski co do tego, czy warto było ową nadzieję żywić.