Ile Draculi w Draculi, czyli co zrobiła popkultura z Vladem

Marta "Audrey" Nowak czwartek, 9 lutego 2017

Nikogo nie dziwi fakt, że postaci opisane w literaturze lub utrwalone przez popkulturę mają niekiedy swoje historyczne odpowiedniki, ale nijak ich nie przypominają. Ostatnio panuje nawet swego rodzaju moda na zapełnianie białych plam biografii tego czy innego autora fikcyjnymi, chociaż stylizowanymi na realne, opowieściami o jego rzekomych poczynaniach. Taki los spotkał Szekspira i Jane Austen, więc dlaczego mielibyśmy oszczędzić hrabiego Draculę? Trudno odrzucić teraz legendę, która już w pewnym sensie żyje własnym życiem. Poza tym postać historyczna żyje w sercach i umysłach ludzi nie tak, jak opisują ją historyczne dokumenty, lecz tak jak przedstawili ją artyści. Nie bez znaczenia jest także to, w co ludzie zechcieli uwierzyć. Czarna legenda Draculi brzmiała ciekawiej i intrygowała dużo bardziej niż fakty, które umówmy się, zazwyczaj są dość nudne i nijakie.

dracula,wampiry

Wymienia się dwa źródła narodzin czarnej legendy słynnego hrabiego. Pierwszym były pamflety saskie opisujące niegodziwe czyny wojewody, ale warto podkreślić ich rozrywkowy charakter odpowiadający zapotrzebowaniu ludzi na sensacyjne nowinki. Można nawet uznać, że Vlad był kimś w rodzaju ówczesnego celebryty (choć to określenie rzecz jasna wtedy nie istniało) i padł ofiarą czegoś w stylu naszych tabloidów, czyli media się zmieniają, ale ludzie są zawsze i wszędzie tacy sami – kochają plotki.

Drugim tekstem, który sprawił, że Dracula niestety delikatnie rzecz ujmując, nie cieszył się szczególną sympatią był poemat Michaela Beheima po raz pierwszy zaprezentowany zimą 1463 roku na dworze Fryderyka III, w którym autor przedstawiał Vlada jako krwiożerczego tyrana i niezrównoważonego psychicznie szaleńca. Od 1845 czarna legenda Draculi zaczęła się rozprzestrzeniać także w Europie, a rok później powstał tekst ruski „Opowieść o wojewodzie Draculi”, za autora uważa się kniazia Fiodora Kuricyna, rosyjskiego dyplomatę przebywającego na dworze Macieja Korwina. Autor tekstu nie spotkał osobiście słynnego hospodara, ale rozmawiał z jego żoną i dziećmi.

Czy Dracula to to samo co Vlad?

dracula,wampiry

W 1897 roku irlandzki dziennikarz, Bram Stoker, opublikował powieść „Dracula”, w której elementy historycznego przekazu splotły się z romantyczną wizją nieśmiertelnego wampira i miłości, której nie zakończy nawet śmierć. „Dracula” jest jedną z książek znajdujących się na liście stu polecanych przez BBC powieści, co może zaskakiwać, ponieważ w czasach, kiedy do głosu dochodzą pisarze eksperymentujący z powieścią modernistyczną (warto tu wymienić chociażby Conrada czy Wellsa), Stoker pisze dzieło, które swoją formą tkwi w konwencji wczesnych powieści XVIII- i XIX-wiecznych, składające się wyłącznie z fragmentów listów i dzienników bohaterów. Na czym polega zatem fenomen „Draculi”? Na kartach powieści Stokera czytelnik po raz pierwszy spotkał złowieszczego i niebezpiecznego, a jednocześnie eleganckiego i pociągającego wampira. Hrabiemu towarzyszyły też trzy żeńskie, erotyczne wampiry. Bram Stoker stworzył swoją postać, wzorując się na rzeczywiście istniejącym hrabim, jednym z władców i wojowników rumuńskich (Vlad Dracula, Vlad Tepes – Palownik). Nowa wizja wampira miała pokazać, że legendarny krwiopijca przeżywa ludzkie emocje i potrafi doskonale maskować się w społeczeństwie. Tym samym ludzie powinni być jeszcze bardziej czujni i ostrożni, bo nigdy nie wiedzą, kto kryje się pod maską miłego, eleganckiego dżentelmena. Jednocześnie Stoker bardzo silnie zakorzenił swoją powieść w ludowych przesądach, w wyniku czego hrabia Dracula sypia w trumnie, boi się krzyża oraz czosnku, a do tego roznosi zarazę. Należy zwrócić uwagę, że utożsamianie hrabiego z wampirem wykreowanym przez Brama Stokera to wynik przede wszystkim interpretacyjnego wmówienia. Wojewodę Draculę z wampirem obdarzonym przez pisarza tą samą nazwą utożsamiają bardziej badacze, recenzenci i kontynuatorzy niż sam Stoker. Wątpliwe jest nawet to czy Stoker znał legendę otaczającą osobą Vlada, a nazwę zaczerpnął prawdopodobnie z tekstu Williama Wilkinsona, angielskiego dyplomaty. Dobrze więc, że w londyńskim Muzeum Madame Tussaud wampir Dracula i hospodar Vlad Palownik to dwie oddzielne postacie.

Legenda żyje jednak własnym życiem, a w ostatnich latach nastąpił kolejny, ciekawy zwrot. W 1981 roku Bieńkowska w tekście „O Drakuli, czyli Władzie Palowniku, synu Włada Diabła” wspomina, że w Rumunii książę nikomu nie kojarzy się z wampirem i nie jest uważany za pierwowzór niezbyt lubianej postaci literackiej. Dzisiaj można z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jednak się kojarzy, a pod zamkiem Bran, który na marginesie nawet nie był zamkiem Draculi, można kupić masę różnych gadżetów z wampirem.

dracula,wampiry

Dracula urósł do rangi ikony popkultury i w tej chwili można nawet mówić o swego rodzaju gadżetomanii związanej z osobą krwawego hospodara, bo w końcu zawsze to jakiś pomysł na biznes. Jego wizerunek pojawia się na kubkach, podstawkach, kartach do gry, kartach tarota, koszulkach, krawatach, piżamach, obuwiu, biżuterii, zegarach, łapaczach snów (może skuteczniej wyłapuje koszmary?), zapalniczkach czy magnesach na lodówkę. Jego portrety są także popularnym motywem tatuażu, bo w końcu kto by nie chciał mieć własnego wampira zawsze ze sobą, prawda? Można kupić serię kolekcjonerskich figurek, wśród których jedną z chyba najbardziej makabrycznych jest ta przedstawiająca Vlada z odciętą głową. Jednocześnie warto dodać, że ten smutny los nie spotkał jedynie Palownika, gdyż na stronie autorzy prezentują wiele lalek z odciętymi głowami wzorowanych na postaciach historycznych. Możemy zaopatrzyć się w bezgłową Matę Hari, Marię Antoninę czy Joanne d”Arc i wszystkie są równie krwawe. Dziecko może na bal Halloweenowy przebrać się za wampira, Dracula występuje też w postaci wzoru do ściegu krzyżykowego, a alkohol kiedyś reklamowana hasłem: „ostra jak pal śliwowica”. Popkultura zawładnęła Draculą i zrobiła z nim co chciała, więc teraz jest przede wszystkim postacią, którą można dowolnie reinterpretować i wykorzystywać do własnych celów.

Magpyr, czyli wykorzystaj zabobony i zabaw się z czytelnikiem

dracula,wampiry

Przesądy utrwalone przez panujące wówczas zabobony są literacko dość wygodne, ponieważ pozwalają autorowi w bardzo łatwy sposób, odwołując się do utartych schematów, pokazać, że bohater jest wampirem lub zabawić się konwencją, jak to zrobił autor „Świata Dysku”. Na Dysku hrabia Magpyr stanowi doskonały przykład arystokratycznego wampira pochodzącego ze starego rodu o dewizie Carpe jugulum („Łap za gardło”). Taki jest też tytuł powieści Pratchetta, w której czytelnik poznaje tego bohatera. Jego syn Vlad to dandys, jego córka Lacrimosa jest chudą dziewczyną w białej sukni z bardzo długimi czarnymi włosami i mocno pomalowanymi oczami, mieszkają zaś w zamku na szczycie góry. Na ścianach można znaleźć portrety przodków i jednym z nich jest obraz przedstawiający ciotkę Carmillę, którą z imienniczką wykreowaną dużo wcześniej przez Le Fanu łączy właściwie tylko imię. Carmilla pojawiająca się w „Świecie Dysku” jest okrutniejsza, bardziej bezwzględna, kąpała się w krwi dwustu dziewic, gdyż krew podobno dobrze wpływa na wygląd i stan skóry. W zamczysku wisi także portret starego hrabiego de Magpyra:

Łysa głowa. Wytrzeszczone, podkrążone oczy. Para zębów jak igły, para uszu jak skrzydła nietoperza, paznokcie nieobcinane od lat… [Carpe jugulum]

W ten sam sposób wyobrażano sobie jednego z najbardziej znanych wampirów w historii kina – Nosferatu stworzonego w 1922 roku.

Autor Świata Dysku nie ogranicza się jedynie do intertekstualnych nawiązań czy przywoływania znanych motywów. Konwencję traktuje umownie i bardzo często parodiuje motywy znane z literatury gotyckiej. Hrabia Magpyr próbuje przystosować się do nowych czasów i panujących warunków, dlatego rodzina hrabiego ubiera stroje wieczorowe tylko wieczorem, trzeba oliwić skrzypiące drzwi, wyganiać pająki, a nawet unikać przesadnego ozdabiania powozów czarnymi pióropuszami, gdyż powozy przypominające pogrzebowe karawany nie są eleganckie. Hrabia stawia sobie za cel stopniowe przełamywanie kolejnych ograniczeń, wiążących się z przestrzeganiem tradycji. Walka wampirów z ograniczeniami na Dysku jest niemal identyczna, jak powszechnie przyjęte w kulturze środki mające służyć odstraszaniu wampirów. Hrabia wierzy, ze przy odrobinie wysiłku i pracy wampiry będą mogły pić wino, wychodzić na słońce, jeść czosnek, przekraczać płynącą wodę, znosić kontakt ze święconą wodą i tolerować znaki religijne. Nie mogą jedynie wejść do czyjegoś domu niezaproszone. Wampiry stworzone przez Pratchetta starają się nawet zrezygnować z picia ludzkiej krwi i w tym celu tworzą specjalną Ligę Wstrzemięźliwości. Zasady jej funkcjonowania są bardzo podobne do grup wsparcia tworzonych z myślą o osobach uzależnionych od alkoholu lub narkotyków.

dracula,wampiry
Terry Pratchett wykorzystuje także motyw zabijania wampirów:

- To zależy, o ile pamiętam, skąd dokładnie pochodzą. Überwald to rozległa kraina. E… Zwykle skuteczne bywa ucięcie głowy i przebicie serca kołkiem […]. W Slintzu wampiry giną, jeśli włoży im się do ust monetę, a potem odetnie głowę… W Klotzu giną, jeśli wetknąć im do ust cytrynę… po wcześniejszym odcięciu głowy. O ile pamiętam, w Glitzu trzeba nasypać im do ust soli, wbić w uszy po marchewce, a potem odciąć głowę. Za to w dolinie rzeki Ah wierzą, że najlepiej odciąć im głowę i ugotować ją w occie. Ale w Kashncarii, że powinno im się odciąć palce u nóg i wbić gwóźdź w szyję.

- A potem odciąć głowę?

- Jak rozumiem, nie jest to konieczne. [Carpe jugulum]

Osoba polująca na wampiry w Überwald musiała być zatem przygotowana na każdą ewentualność. Dekapitacja była popularną metodą na uśmiercenie wampira stosowaną przez Niemców i zachodnich Słowian z zastrzeżeniem, że głowę należało położyć tak, aby wampir nie mógł jej znaleźć i umieścić ponownie na karku. Południowi Słowianie preferowali przebijanie ciała kołkiem; Grecy kremowali trupa po uprzednim odcięciu mu głowy; Rosjanie wrzucali zwłoki do rzeki lub jeziora. Duńczycy stosowali kołek, zaś Islandczycy ścinali głowę i palili ciało.

Pozostałe wampiry w twórczości Pratchetta

Utwory Terry'ego Pratchetta bardzo często są klasyfikowane jako fantasy, lecz nie przynależą jednoznacznie do tego gatunku. Pisarz w każdej bądź niemal każdej powieści porusza problemy realnie istniejące, parodiuje pewne zachowania i sposoby działania, a w kolejnych odsłonach Świata Dysku uważny czytelnik znajdzie nawiązania do wielu klasycznych dzieł literatury. Nic więc dziwnego, że uwielbiany przez odbiorców na całym świecie pisarz postanowił pośmiać się z postaci wampira.

dracula,wampiry

Postać wampira obecna we współczesnej popkulturze została wykreowana przez angielskich pisarzy epoki romantyzmu oraz czasów wiktoriańskich. Pierwszym takim wampirem był Lord Ruthven z powieści Johna Polidoriego „The Vampire” z 1819 roku – zły, wysysający krew, nieśmiertelny arystokrata. Następnie za sprawą Josepha Sheridana Le Fanu pojawia się postać Carmilli, która – jak Salacia w powieści Pratchetta „Łups!” – uważała, że uniknie zdemaskowania, jeśli będzie tworzyć różne anagramy swojego imienia: Mircalla, Millarca. Postać była łagodniejsza od lorda Ruthvena, ale tak jak on zabijała swoje ofiary.

Nie tylko Pratchett, czyli Monster High

dracula,wampiry

Monster High, czyli początkowo linia lalek, która została z czasem rozbudowana o różnorodne akcesoria, książki i odcinki serialu sama w sobie jest ciekawym zjawiskiem społecznym, a nawet swego rodzaju fenomenem. Postaci są inspirowane filmowymi potworami oraz fantastyką grozy, ale też w ciekawy sposób rozprawiają się z kulturowymi stereotypami. Draculaura (już samo imię jednoznacznie wskazuje Draculę) jest córką słynnego wampira, ale nie podziela jego krwiożerczych zamiłowań. Draculaura jest wegetarianką, a na samą wzmiankę dotyczącą krwi, traci przytomność. Ma 1600 lat i opiekuje się nietoperzem – Hrabią Wspaniałym, a do tego mimo kłów jest bardzo przyjazna i urocza, pisze opowiadania i bez obawy przechadza się po słońcu, chociaż zawsze z parasolką.

Polska wersja wampiryzmu, czyli na wampiry tylko srebro!

dracula,wampiry

W Polsce także doczekaliśmy się wyśmiania wampirzej konwencji za sprawą Andrzeja Sapkowskiego i stworzonego przez niego Regisa. Warto jednak pamiętać, że tak z zasady Andrzej Sapkowski lubi wyśmiać wszystko nawet fantastykę, która jakby nie było, zapewniła mu bogactwo i rozpoznawalność. Sapkowski powiedział kiedyś, że gatunek fantasy to: „materia magiczna, legendarna, czyli opowieści o herosach, półherosach, nie całkiem herosach i całkiem nieherosach. Opowieści o ludziach, stworach i zdarzeniach prawdziwych, półprawdziwych i całkiem z palca wyssanych”. Trudno powiedzieć, do której kategorii powinniśmy zakwalifikować Regisa, ale na pewno jest postacią, która przełamuje wiele stereotypów łączących się tradycyjnie z postacią wampira. Sam moment przedstawienia się Regisa i jego kompanii jest komiczny, ponieważ bohater nawiązuje do popularnych przesądów, które nie znajdują później żadnego odzwierciedlenia w fabule, a nawet można powiedzieć, że dalsze wydarzenia przeczą takiej ocenie Regisa:

Nazywam się Emiel Regis Rohellec Terzieff-Godefroy. Żyję na tym świecie czterysta dwadzieścia osiem lat według waszego rachunku, sześćset czterdzieści dwa lata według rachuby elfów. Jestem potomkiem rozbitków, nieszczęsnych istot uwięzionych wśród was po kataklizmie, który wy nazywacie Koniunkcją Sfer. Uchodzę, delikatnie mówiąc, za potwora. Za krwiożercze monstrum. [Chrzest ognia]

Trudno nie zaśmiać się, kiedy Regis podczas uczty u Anny Henrietty trzyma w ręku srebrną łyżeczkę i z przekonaniem opowiada, że wampira można zabić srebrem. Krew jest dla niego odpowiednikiem ludzkiego alkoholu, czyli nie jest dla niego napojem niezbędnie koniecznym do przeżycia, a raczej stanowi przyjemny trunek. Po poznaniu pewnej wampirzycy Regis czasowo się ustatkował, ale ukochana go opuściła, a on jak sam przyznaje miał problemy z nałogiem:

- Zabawa i towarzystwo zaczęły pełnić rolę absolutnie drugorzędną. Zauważyłem, że mogę się bez nich obyć. Wystarczająca i naprawdę ważna stała się krew, nawet pita…

– Do lustra? – wtrącił Jaskier.

– Gorzej – odrzekł spokojnie Regis. – Ja nie odbijam się w lustrach. [Chrzest ognia]

dracula,wampiry

Wampira z wiedźmińskiej sagi nie można także zabić, korzystając z tradycyjnych metod. Regis został kiedyś co prawda zmasakrowany, przebity kołkiem i zakopany przez wieśniaków, ale po 50 latach udało mu się zregenerować, chociaż doświadczenie oczywiście nie należało do najprzyjemniejszych. Przez ten czas Regis zmienił podejście do życia i obiecał sobie, że przestanie pić krew, czyli najlepiej na alkoholowy nałóg działa przebijanie kołkiem, dobrze wiedzieć. Taka wizja wampira nie sprawia jednak, że przestaje on być postacią wyjątkową i wyróżniającą się na tle innych. Regis był intelektualistą, ale byłoby za prosto gdyby tylko wygłaszał prawdziwe lub niesprawdzalne twierdzenia, on wolał odpowiadać na pytania. Te jeszcze niezadane:

Regis był intelektualistą – i lubił to demonstrować. Miał denerwujący zwyczaj wygłaszania twierdzeń i prawd tonem i z miną proroka, na co rychło jednak przestaliśmy reagować, albowiem wygłaszane twierdzenia były albo faktycznymi prawdami, albo brzmiały jak prawda, albo były niesprawdzalne, co w sumie na jedno wychodziło. Iście nieznośna natomiast była Regisowa maniera odpowiadania na pytanie, zanim pytający skończył pytanie formułować – ba, niekiedy nawet zanim pytający zdążył zacząć je formułować. [Wieża Jaskółki]

Vlad Dracula w Internecie

dracula,wampiry

Podobno jeśli kogoś nie ma w Internecie to nie istnieje, więc idąc tym tropem myślenia Dracula istnieje bardzo intensywnie zwłaszcza jak na kogoś kto przeżył zaledwie 45 lat i to w XV wieku. Biednemu hrabiemu nawet się nie śniło, że w wirtualnym świecie zyska aż taką popularność (no cóż, oczywiście nie śnił mu się również wspomniany wirtualny świat). W sieci można znaleźć opracowania naukowe, popularno-naukowe, muzykę czy fragmenty filmów. Telewizja TVN w jednym z odcinków paradokumentalnego serialu (jeśli można to tak nazwać) Ukryta prawda pokazuje losy nastolatka, który wierzył w to, że jest wampirem. Brzmi głupio? Pewnie tak, ale pokazuje tylko jak nośny jest ten motyw i jak uniezależnił się od pierwowzoru.

Na Facebooku wojewoda ma 4 profile, spośród których szczególnie wyróżnia się grupa „Vlad Tepes Draculea the Real face” skupiająca osoby poszukujące prawdziwego oblicza wojewody. Niestety nie wiem, czym miałoby się wyróżniać to prawdziwe oblicze, ale może właśnie dlatego nie przystąpiłam do grupy prowadzących poszukiwania – brak kompetencji. W sieci pojawiła się nawet informacja głosząca, że do pokrewieństwa ze słynnym Draculą przyznał się Robert Pattinson, odtwórca głównej, wampirzej roli w filmach „Zmierzch”. Co oczywiście było częścią kampanii promującej ekranizację kiepskiej w gruncie rzeczy powieści Stephanie Meyer.

Wampiry w „Top Model”

Wampiry pojawiły się nawet w 3. edycji programu „Top Model”, w którym w 7. odcinku odbyła się sesja inspirowana znanymi produkcjami z wampirami w roli głównej. Sesje były inspirowane filmem „Zmierzch” i w tych ujęciach modelka leżała na łóżku, a model miał ją ugryźć swoimi sztucznymi kłami. Trudno powiedzieć tylko czy miało to być groźne i niebezpieczne, przerażające czy może erotyczne i uwodzicielskie. Czysta miłość Belli i Edwarda, nikt nie wie do końca o co chodzi, ale szalenie się kochamy. Potem modelki zainspirowane serialem „Czysta krew” tańczyły przy rurze i wcielały się w rolę uwodzicielskich wampirzyc. Swoją drogą to zadanie było naprawdę wymagające, bo taniec na rurze (w ujęciu sportowym, bez podtekstów erotycznych) to bardzo trudny sport, wymagający mocnych mięśni grzbietu i brzucha (także mięśni głębokich) i silnych ramion. Na koniec widzowie dostali wannę pełną krwi rodem z „Wywiadu z wampirem”, a efekt końcowy nie wyglądał szczególnie zachęcająco, ale chodziło w końcu o to, żeby polała się krew. I polała, więc Dracula (a raczej jego popkulturowe wyobrażenie) byłby w pełni usatysfakcjonowany.

dracula,wampiry

Wampiry z przymrużeniem oka

Wampiry są świetnym obiektem do żartów, dzięki którym możemy trochę oswoić te pozornie przerażające istoty. Poza tym dowcipy przypominają nam, że nawet wampirom obdarzonym niezwykłymi umiejętnościami zdarzają się bardzo ludzkie wypadki.

3 wampiry założyły się który wypije więcej krwi.

Poleciał pierwszy, wraca za 9 minut, jest trochę okrwawiony i mówi:

-Wypiłem całą wieś.

Poleciał drugi, wraca za pół godziny, jest okrwawiony i mówi:

-Ja całe miasto.

Poleciał trzeci, wraca za minutę, jest cały we krwi i go pytają jak zdobył tyle krwi w tak krótkim czasie?

On mówi:

-Widzieliście to drzewo?

Oni na to: nie.

A on na to: ja też nie.

***

Wiszą trzy wampiry na ścianie i jeden mówi:

-Głodny jestem.

-Idź do pobliskiej wioski – Mówi jeden.

Po chwili wrócił.

-No i jak było?

-Przegonili mnie.

-Eee tam ty tchórz jesteś sam tam pójdę.

Po chwili przychodzi.

-I co???

-Wywalili mnie.

-Ja pójdę – Mówi trzeci.

Po chwili przychodzi cały zakrwawiony.

-Wygonili cię?

-Nie spadłem z schodów.

***

Mąż z żoną oglądają horror w telewizji. Na ekranie pojawia się wampir ociekający krwią.

- O matko! – krzyczy żona.

- Teściowa? Faktycznie, trochę podobna.

***

Wchodzą 3 wampiry do baru.

Jeden mówi:

- Poproszę setkę krwi – i ją wypija.

Drugi mówi:

- Poproszę setkę krwi – i ją wypija.

Trzeci mówi:

- Poproszę szklankę wrzącej wody.

Koledzy zdziwieni.

Barman podaj mu szklankę i pyta:

- A ty dziś co, inaczej niż koledzy?

A wampir wyjmuje zużyty tampon i mówi maczając go w wodzie:

- Ja dzisiaj herbatkę!

Wampiry z Draculą na czele zaczęły w popkulturze żyć własnym życiem, a próby odarcia ich z legendy prawdopodobnie i tak spełzłyby na niczym. Najlepiej przyjąć do wiadomości fakt, że słynny krwiopijca jest stale reinterpretowany i cieszyć się z jego niesłabnącej popularności. Poza tym każda kolejna wzmianka sprawia, że jesteśmy coraz bardziej ciekawi jego osoby, a to zachęca do dużo szerzej zakrojonych poszukiwań czytelniczych zdecydowanie wykraczających poza Internet. Vlad stał się produktem i chociaż ma to oczywiście także złe strony, sprawia, że stale istnieje w naszej kulturze i jest jej integralną częścią.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...