Luke i Leia może są bliźniętami, jednak dzięki podróżom w czasie nie byliby w tym samym wieku

Mateusz "Lionel" Andrzejewicz wtorek, 29 grudnia 2015

Luke’owi i Lei nie było lekko w uniwersum Gwiezdnych wojen. Urodzeni jako bliźnięta w czasie Wielkiej Czystki Jedi, zostali zmuszeni do wiedzenia życia oddzielnie, spotykając się pierwszy raz jako dojrzali ludzie w trakcie mierzenia się ze złem Imperium.

star wars

Badania przeprowadzone z przymrużeniem oka przez Uniwersytet w Leicester wykazały coś całkiem intrygującego. Mianowicie, patrząc na odległości przebyte przez rodzeństwo w "Gwiezdnych wojnach: Imperium kontratakuje", pod koniec filmu byliby oni w znacząco różnym wieku z powodu dylatacji czasu.

Kinetyczna dylatacja czasu jest konsekwencją teorii względności A. Einsteina. Wyjaśnia ona, iż im szybciej się porusza, tym wolniej odczuwa się upływ czasu. Tak więc w przypadku kosmicznych podróży jednego z bliźniąt, w trakcie pozostawania w bezruchu drugiego, spowodowałaby, że to pierwsze starzałoby się wolniej. I to miało miejsce w filmie.

Praca badawcza autorstwa studentów Thomasa Griffithsa, Duleepa Vasudevana, Katie Herlingshaw oraz Marka Phillipsa przyjrzała się bliżej podróży, jaką w filmie odbyło każde z bliźniąt do Miasta w Chmurach, gdzie ostatecznie doszło do konfrontacji z Darth Vaderem. Luke sterował myśliwcem X-Wing z odległego system Dagobah, podczas gdy Leia przebywała w systemie Anoat – 25 razy bliżej – i przebyła tę drogę we frachtowcu Sokoła Millenium.

star wars

Pomimo faktu, że Sokół Millenium jest szybszy niż X-Wing (0,99999 część prędkości światła w porównaniu do 0,99995 części), kluczem jest tutaj dłuższa podróż w czasie. Dylatacja czasu, jakiej doświadczyła Leia w trakcie lotu, to 62,6 dnia, a Luke’a to aż 700,8 dnia (1,92 część roku). Z tego tytułu będzie on młodszy od niej o 638,2 dni (1,75 część roku).

Luke mógłby odzyskać ten czas za sprawą grawitacyjnej dylatacji czasu. Dla Lei przebywającej w Mieście w Chmurach, które unosi się nad powierzchnią planety Bespin przypominającej Jowisza, czas płynie wolniej niż dla kogoś orbitującego wokół planety. Jednak efekt ten jest znacznie słabszy od kinetycznej dylatacji czasu. "By osiągnąć ten sam wiek co Leia, Luke musiałby orbitować wokół gazowego giganta przez 9,77 miliona lat", wyjaśnił główny autor badania, Thomas Griffiths.

Oczywiście badanie nie bierze pod uwagę podróży w czasie w pozostałych filmach, skupiając się jedynie na efektach tej części.

star wars

Jeśli uważasz, że badanie to nie należy do przełomowych, to prawdopodobnie masz po części rację. Jednak wszystko zostało przeprowadzone w formie zabawy, choć jest w tym także element naukowy. Badanie zostało przeprowadzone w ramach programu "Physics Special Topics" na Uniwersytecie w Leicester, który zachęcić miał studentów do wykorzystania nauki do uzyskania odpowiedzi na mniej konwencjonalne pytania – np. czy Arka Noego mogła być tak naprawdę zbudowana?

Osobiście uważamy to za świetny pomysł. Live long and prosper. Czekajcie, to jednak nie to...

Źródło: iflscience.com

Ocena użytkowników -- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...