riese

Albrecht Oberster von Spittler Sangerhausen

wtorek, 11 marca 2008

Bohater Niezależny – Łowca Czarownic

Wygląd zewnętrzny

Albrecht jest młodym człowiekiem, ma zaledwie 28 lat. Wygląda jednak jakby miał co najmniej 35. Twarz jego naznaczona jest wieloma bliznami. Dwie z nich ciągną się od kącików ust w górę, aż do kości policzkowych. Jest to pozostałość po mieczu jego elfickiej towarzyszki, niejakiej Kalmie. Inna ciągnie się od prawej kości policzkowej do nosa, zaś całe czoło i wyższe części czaszki wyglądają jakby przeszły osobistą wojnę. Albrecht jest łysy, na twarzy zaś maluje się u niego wieczny uśmiech. Od razu po jego spotkaniu można zauważyć brak prawego ucha, oderwanego przez jakowego karczmarza. Jest człowiekiem potężnie zbudowanym i dość wysokim. Nosi długą brodę i równie długie wąsy. Od czasu do czasu pluje krwią (problemy z płucami spowodowane kilkoma ranami), a jego prawa noga jest sztywna w kolanie, dlatego też kuśtyka. Na ogół jest ubrany w długi, czarny płaszcz skórzany, skórzane buty, spodnie i kaftan. Z opancerzenia posiada tylko naplecznik i naramienniki, gdyż, jak twierdzi:” Każdy dobry wojownik powinien potrafić cios zadany od przodu sparować, od tyłu zaś wszystkiego spodziewać się można, a poza tym ciało zwinne być winno i za bardzo go obciążać nie należy”. Z broni nosi zwykle długi, dwuręczny miecz i dużą, ciężką kuszę. Czasem ma też za pasem ze dwa sztylety wetknięte.

Poglądy, zachowanie i cechy charakteru

Albrecht jest typem wesołka o czarnym poczuciu humoru. Lubi na ten przykład napluć krwią komuś do piwa. Z reguły jest to człowiek małomówny i dumny. Nie lubi wspominać o swojej przyszłości i nie chełpi się niczym. Nie lubi kłamstw i gdy ktoś go obraża. Przepada natomiast za dobrym piwem jako, że urodził się w pewnym dworku w Imperium, niedaleko Nuln. W razie potrzeby potrafi się zachować, gdyż był wychowywany iście po szlachecku. Z tego też względu potrafi czytać i pisać. Nienawidzi obrazy kobiet i obnażania się publicznego, pomimo to lubi się jednak dobrze zabawić ( na różne sposoby). Cierpi na bezsenność. Jeżeli już zaśnie, w trakcie snu jest bardzo niespokojny i często coś wykrzykuje. W ciemnościach widzi często czerwone punkciki. Ma bardzo mocną głowę ( swojego czasu wygrał nawet zawody w piciu w Altdorfie). Ma awersje do szubienic. Gdy je widzi, często spuszcza głowę, albo odchodzi. Tępi wszelki napotkany chaos. Szczególną niechęcią darzy Skaveny. Jego poglądy, jeśli chodzi o sprawy chaosu są bardzo wypaczone, ale dość tolerancyjne, co jest opisane w jego kodeksie.

Wiara

Albrecht jest gorącym wyznawcą Solkana. Zrobiłby by wszystko dla tego, powoli zapominanego już, Boga. To właśnie dla niego stał się łowcą czarownic i dla niego wybudował szkołę dla tępicieli chaosu. Uważa Solkana za jedynego godnego wyznawania Boga.

Historia

Albrecht urodził się w małym dworku położonym niedaleko Nuln, gdzie się wychował. Jest pochodzenia iście szlacheckiego. W swoim domu opanował całą etykietę i tam pobierał też nauki. Pewnego dnia jednak został z tego domu wyrzucony przez brata, który namówił do tego czynu ojca. Albrecht ruszył więc do Nuln w poszukiwaniu nowego życia, które objawiło mu się w postaci czterech osób. Jedną z nich był szlachcic, niejaki Cedrick la Fontaine, dzięki któremu Albrecht został wzięty pod „opiekuńcze” skrzydła swoich nowych towarzyszy. Dwóch z nich było krasnoludami. Ich Albrecht nie darzył sympatią, dlatego imion ich nawet nie wspomnę. Czwarty zaś z nich zwany był przez resztę Psem (bynajmniej nie miał czterech nóg, ale jego wygląd był gorszy od wyglądu psa). Albrecht przeżył wspólnie z nimi wiele przygód. W międzyczasie dołączyła do nich elfica, niejaka Galadriela. Po pewnym czasie z powodu przykrego incydentu, Pies (wtedy już czyściutki jak mało kto zabójca) zabił dwóch krasnoludów. Minęło jeszcze parę miesięcy i wtedy zginęli towarzysze Albrechta. Zginęli marnie, powieszeni przez wiejską ludność, za 9 miedziaków (zbyt dużo czasu i miejsca zajęłoby tłumaczenie całego zajścia). Albrechta, po tym jak widział swoich przyjaciół na szubienicy, coś opętało. Biegł wtedy bez żadnego celu przez dzikie ostępy Midenlandu przez cały miesiąc żywiąc się trawami i korzonkami, aż w końcu los wurzycił go na brzeg pewnej rzeki, gdzie został znaleziony przez pewnych ludzi, którzy, traf chciał, przepływali tą rzeką w swojej barce. Wzięli go na pokład, nakarmili i ubrali i po pewnym czasie Albrecht zaczął dochodzić do siebie. Ze swoją drugą kompanią przeżył wiele przygód, których opisanie zbyt wiele miejsca by zajęło. W wyniku jednej z nich otrzymał wraz z towarzyszami ziemie, w okolicach Altdorfu, na których wybudował sobie wieżę, a przy niej duży dom, gdzie otworzył szkołę dla wszystkich wyznawców Solkana. Uczy tam jak zabijać Chaos i przetrwania w trudnych warunkach. Oprócz tego udziela swoim podwładnym nauk filozoficznych i moralnych, które zawarte są w jego kodeksie.

Charakterystyka
SZ WW US S Wt ŻW I A ZR CP INT OP SW Ogł
4 69 68 5 5 21 63 3 57 52 54 52 74 22

Umiejętności

Cichy chód na wsi, Cichy chód w mieście, Tropienie, Śledzenie, Broń specjalna – lasso, Broń specjalna – sieć, Silny cios, Jeżdziectwo Etykieta. Błyskotliwość, Heraldyka, Szczęście, Urok osobisty, Gadanina, Czytanie i pisanie, Szulerstwo, Krasomówstwo, Mocna głowa, Celne strzelanie, Szósty zmysł, Broń specjalna – pistolet strzałkowy, Broń specjalna – rzucana, Wspinaczka, Oburęczność

Ekwipunek
  • Czarny płaszcz skórzany podszyty futrem
  • Czarne, skórzane spodnie
  • Czarny, skórzany kaftan
  • Czarne, skórzane buty
  • Pas skórzany
  • Miecz oburęczny
  • Ciężka kusza
  • Naplecznik
  • 3 sztylety
  • Koszula
  • Sakwa (20 złotych koron)
  • Plecak
  • 2 koce
  • Hubka i krzesiwo
  • Namiot 2-osobowy
  • Sztućce
  • Kociołek
  • Bukłak 2 litrowy z wodą

Kodeks Albrechta

Wszelakiego, godnego, Solkana wyznawcy kodeks honorowy przez Albrechta Oberstera von Spittlera Sangerhausena napisany.

Ja, Albrecht Oberster von Spittler Sangerhausen kodeks mój honorowy tymi oto słowami otwieram. Jam wysłannik Solkana, ten który grzeszników ogniem rozgrzesza lub do śmierci ubija wysyłając ich do nieba na wieczny spoczynek lub do piekła na potępienie po wsze czasy.

Walka, czyli pierwszy mego kodeksu rozdział w punktach, co następuje:

  1. Ja, wierny rycerz Solkana uciec z walki pola nie będę w mocy, póki wróg nie będzie trzy razy liczniejszy albo i większy dwa razy, chyba, że na słabującego wygląda.
  2. Gdy praworządny przyjaciel ramię w ramię ze mną razem walczący w niebezpieczeństwie się znajdzie własnym ciałem go chronić muszę choćby życie moje na szali Boga stanąć musiało.
  3. Po walkach wszelakich ciało w miarę możliwości palić kodeks nakazuje aby je z grzechów oczyścić, by mogła Solkanowi Najwyższemu pokłon denata dusza złożyc.
  4. Zabijać mogę pomiot tylko Chaosu, który sieje zło i śmierć na świecie całym. Innych osobników zabić mogę tylko w wypadku jeżeli jakowyś zgrzeszy a i tak pierwszej kategorii grzech to być musi.

Grzech, czyli jak zbluźnić na tym świecie można i jaka za to czeka kara by oczyszczenie uzyskać. Rozdział w punktach jest zawarty, co następuje:

  1. Czyli pierwszej grzechy kategorii. Karą za ich popełnianie jest śmierć i w miarę możliwości ciała spalenie aby zbawienie dusza uzyskać mogła, co w rozdziale pierwszym całkowicie opisane zostało. Grzechów takowej kategorii dwojga jest. Pierwszy z grzechów takowych to bezbronnego zabicie, chyba, że pomiotem chaosu zalatuje od ów „bezbronnego”(ha, ha) jegomościa. Drugim z nich zaś jest publiczna Solkana Najwyższego obraza.
  2. Czyli drugiej grzechy kategorii. Karą za nie jest przypalenie jakowejś części ciała ogniem przez Boga nam zesłanym. Grzechem kategorii drugiej najistotniejszym jest wysłannika Solkana, publiczna lub nie, obraza, za co karą jest gęby osmalenie. Drugim grzechem jest zabicie człeka z bronią w ręku bez na pojedynek wyzwania chyba, że bitwa to jakowaś. Za ten czyn przysmażenie przyrodzenia lub innej kończyny grozi.
  3. Czyli trzeciej grzechy kategorii, za które tylko nagana ustna (w postaci pięści) jest udzielana, poprawiona ogniem w przypadku złego czynu powtórzenia. Grzech tej kategorii najgorszy to kobietę znieważyć publicznie lub nie. Wina mniej istotna to publiczne się obnażanie, gdyż godzi to w moralność ludzką. Grzechem równie poważnym jest zabicie po wyzwaniu na pojedynek (uniknąć można kary przez to, że wyzwany chaosu jest pomiotem albo, że bitwę w słusznej sprawie się toczy; tyczy się to również drugiego grzechu z grzechów drugiej kategorii).
  4. GRZECHEM ZAŚ NAJISTOTNIEJSZYM ZNIEWAŻENIE ŚWIĄTYNI SOLKANA JEST. Karą zaś za ten grzech jest żywcem na ruszt nadzianie i nad wielkim paleniskiem opiekanie.

Chaos, czyli trzeci już rozdział. Napisane jest zaś w nim o tym co niszczyć trzeba, bo chaosem jest, a o tym co nie. Rozdział ten jak i poprzednie w punktach zawarty zostanie by ładu nie psuć i estetyki, co następuje:

  1. Chaosem wszystko, co grzech najistotniejszy popełnia nazwać możemy, zaś wszystko prawie, co pierwszej grzech kategorii czyni.
  2. Chaosem również określić istotę nieludzką, nie elficką, nie krasnoludzką i nie halflingową, prócz zwierząt i innych przyjemnie wyglądających istot możemy (należy uważać jednak na przyjemnie wyglądające istoty, gdyż czasem i w nich zło się kryje i pułapkę zastawić mogą).
  3. Wszystko, co jak ludzka istota lub inna taka wyglądające lecz co ma zmiany pewne, jak trzecia ręka, czy oko świecące dla przykładu, jest również chaosem i zniszczone być musi.

Podpisano
Albrecht Oberster von Spittler Sangerhausen

Podziękowania dla mojego Mistzra Gry, bez którego ta postać nigdy by nie powstała. Postać ta jest jak najbardziej prawdziwa i była odgrywana przez ponad półtora roku.

Autor teksty: Wojtek „Thyall” Węgrzyn

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...