riese

Kern Wolfeye

Tomasz "Medivh" Kiedrowicz środa, 23 stycznia 2008
Kern Wolfeye

Kern oblizał spękane wargi. Twarz miał zniszczoną chłodem, a jego bursztynowe oczy patrzyły wilczo. Wyglądał jak istota zrodzona z zamieci śnieżnej. Jak wilk. Dziki i potężny.

–Odpowiadając na twoje pytanie – powiedział – Tak. Polowałem na Vanirów. I na Ymirishów. Nie przeczę, że mogli to być ludzie mojego ojca – Brig widział jak go bolało przyznanie się do tego. Krótki błysk bólu w tych żółtych, nieruchomych oczach – Ale moja matka była Cymeryjką oraz wyznawała Croma. Tak i ja jestem Cymeryjczykiem.

– Loren Coleman: Legends of Kern: Blood of Wolves; Tłumaczenie: własne


Pośród wyczerpanych Cymeryjskich obrońców Doliny Conalla (Conall’s Valley) imię ich przywódcy Kerna Wolfeye’a jest wymawiane z mieszanką nienawiści i szacunku. Inni liderzy klanów doradzają swoim wojskom spokój i stopniową mobilizację. Jednakże Kern wie, że jego ludzie będą skuteczni jak sama śmierć, jeżeli teraz zawalczą o swoją rodzinną ziemię.

Dni mijają, a to Vanirowie, nie Cymeryjczycy, rosną w siłę i odwagę. Kern dostrzega ciała swoich ludzi nadziane na włócznie; dostrzega mieszkańców Doliny spalonych na popiół, a następnie rozsianych przez wiatr na wszystkie strony świata; dostrzega patrole świetnie uzbrojonych Vanirów, profanujących Pole Umarłych (Field of the Dead)… I chce zabić każdego wojownika z Vanaheimu, znajdującego się w Dolinie, zanim będzie za późno.

Jego imię wzięło się od koloru jego oczu – nienaturalnie żółtych, przypominających Ymirishów, pochodzących z dalekiej północy. Nieufność, którą obdarzają go Cymeryjscy wodzowie, bierze się właśnie z uprzedzenia do jego nienaturalnych oczu, bladej skóry, która nigdy nie ciemnieje pod wpływem słońca oraz jego żółtych włosów. To wszystko ujawnia, że w jego żyłach płynie krew Ymirishów. Ich stosunki są również napięte, gdyż Kern został wygnany ze swojego własnego klanu przez Wodza Cula (Cul Chieftain) za sprawę, która w każdej opowieści i plotce jest inaczej przedstawiona.

Wolfeye pomimo swoich umiejętności i uczciwości charakterystycznej dla człowieka urodzonego do dowodzenia nie chce być przywódcą.Zgodził się na tą posadę nie z próżności czy pociągu do władzy, ale dlatego że wie, iż jeżeli nic się teraz nie zrobi w kwestii Vanirów, to wszystkie szanse zostaną zaprzepaszczone, a Cymeria upadnie…

Źródło: community.ageofconan.com

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...