riese

Tortage

Tomasz "Medivh" Kiedrowicz czwartek, 9 kwietnia 2009
Tortage

Poza wybrzeżami Hyborii, na jednej z największych wulkanicznych Wysp Barachan, na Zachodnim Morzu leży przystań przemytników, złodziei i piratów zwana Tortage. Wycięte z czarnych i skalistych klifów wyspy o tej samej nazwie, miasto Tortage jest najbardziej niesławnym portem na kontynencie Hyborii. Mimo iż został zbudowany przez Argosseańskich marynarzy, stały napływ złoczyńców, niewolników i włóczęg spowodował, że zaroiło się tam od wielu różnych kultur na całe pokolenia. Znajdziemy tam Kushitesów, Akwilończyków i Cymeryjczyków żyjących tuż obok Zingaransów, Shemitów i Stygijczyków na ciemnych i ponurych ulicach. Można tam spotkać nawet kilku krnąbrnych Piktów, którzy popłynęli na południe, aby osiedlić się na Tortage.

To, co jest nielegalne wszędzie indziej, jest najprawdopodobniej osiągalne w karczmach, tawernach i posiadłościach Tortage. Miasto było pogrążone w zamieszkach przez dłuższy czas – wybuchła rebelia skierowana przeciw bezwzględnym gnębicielom, aktualnie będących u władzy. Ten bunt stał się tak kłopotliwy dla władcy i jego złowieszczych sojuszników, że tylko ci, którzy dowiedli swojej lojalności panu Tortage, mogą bez problemu opuścić wyspę. Swoje prawo stanowi mieczem i jest zdolny zrobić wszystko, co zbliży go do zmiażdżenia swoich przeciwników. Taki dar może być potężnym przedmiotem pertraktacji, kiedy ubija się interesy z niewolnikami i przemytnikami, których lojalność można szybko kupić kiedy nadejdzie taka potrzeba.

Dużą część Wyspy Tortage stanowi gęsta i wilgotna dżungla, w której niebezpieczeństwa czają się przycupnięte w pobliżu ciemnych ścieżek. Codziennie przemierzają ją poszukiwacze przygód i dzielni odkrywcy. Nad wyspą góruje wielki wulkan, który jest często powodem zdenerwowania tych, którzy są nowi w tej okolicy. Większość tubylców i mieszkańców wierzy, że nie ma się czego obawiać. Mimo to hordy bestii o ostrych pazurach czekają tylko na nieświadomych odkrywców. Podekscytowany krzyk małp czy nawet mrożące krew w żyłach wrzaski Piktów mogą być usłyszane w nocy echem, razem z rykiem ich ofiar.

Samotna wędrówka ulicami Tortage również nie jest bezpieczna. Jest to dom dla drapieżników różnej maści, przyjmujących postać zręcznych piratów uzbrojonych w ostrza oraz przyczajonych w ciemności bandytów. Słaba lub nieprzygotowana istota nie pożyje długo w pirackim porcie. Część mieszkańców po prostu podrzyna gardła innym, ale większość woli skupić się na przemyśle niewolniczym, który jest w pełni rozkwitu na Tortage. Tyle ile żyć jest kupionych i sprzedanych tutaj, tyle jest ich zakończonych… Czasami dla marnych groszy.

Z frakcjami takimi jak Czerwone Bractwo, Zingarańscy Korsarze czy Czarni Piraci, które godzą się na zawieszenie broni podczas pobytu w porcie, nie brak napięcia na ulicach i w dokach Tortage. Wyspa znajduje się blisko kontynentu, ale mimo to droga do niej nie jest łatwa. Frakcje zawsze polują na pełne skarbów okręty i starają się je przechwycić, zanim zrobią to rywale. Biorąc pod uwagę piratów, wiry, które bez problemu mogą zniszczyć statek i zakaz swobodnego poruszania się po wyspie, przyszłość tutaj zdaje się być niezbyt ciekawa. Kiedy Tortage zażądała ciebie, twoja wolność zależy od sprytu, siły woli i tego jakich sojuszników wybierzesz. Albo… Tu może być twój grób.

Źródło: community.ageofconan.com

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...