Bandyci Atzela (Atzel's Bandits)

Nierozważne jest pomylenie Bandytów Atzela z jakąś bandą źle uzbrojonych przestępców, którzy ukrywają się gdzieś pośród wzgórz i zagrażają oddalonym regionom.

Armia ta składa się z najlepszych wojowników Królestw Kresowych. Wśród nich znajdują się najgorsi bandyci, maruderzy i dezerterzy Hyborii. Teraz zbierają się oni wszyscy pod przedstawiającym czarnego byka sztandarem Atzela.

Liczące tysiące siły Atzela funkcjonują tak sprawnie dzięki rozbudowanemu systemowi dowodzenia. Samo wojsko złożone jest z zahartowanych najemników, brutalnie trenowanych rekrutów i niewolników. W dodatku jest dobrze wyekwipowane, uzbrojone oraz wyszkolone. Mieszanina zdolnych taktyków i żądnych krwi wojowników budzi grozę. Ktokolwiek nimi dowodzi, jest mistrzem strategii.

Na zachodzie Bandyci Atzela prowadzą z Cymerią wojnę na wykrwawienie przeciwnika. Cymeryjskie odwety były efektywne, jednakże ich uderzenie zostało nieco złagodzone przez to, że wojska Atzela są rozproszone.

Na południu siły Atzela prowadzą z Akwilonią wojnę partyzancką. Najeżdżają oni i plądrują jej północną granicę, po czym wycofują się z powrotem w góry. Potężna armia Akwilonii jest źle wyposażona i kompletnie nieprzygotowana na taki rodzaj wojny. Jej przewaga w liczebności jest nieefektywna przeciwko niezliczonym małym bandom, które najeżdżają wroga bez żadnej reguły.

Najemnicy Atzela są nieźle opłacani i dobrze im się żyje z plądrowania. Jednak dla każdego obcego podróżnika jest oczywiste, że nie będą żyli tak wiecznie. Nic dziwnego, że bandy te są rządzone twardą ręką, a każda oznaka niezadowolenia jest szybko i bezlitośnie tłumiona.

Taka kampania działała świetnie jak do tej pory, jednakże nie wydaje się, aby była to długotrwała strategia. Czy Bandy Atzela prowadzone są przez szaleńca czy genialnego wodza?

Źródło: community.ageofconan.com

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...