riese

Dziki Gon

Wojciech "Courun Yauntyrr" Kominek niedziela, 5 sierpnia 2012
dziki gon

Zagadka Dzikiego Gonu towarzyszy nam od początku pierwszej części gry, kiedy to Geralt budzi się z amnezją u wrót Kaer Morhen. Od tamtego czasu ma pewne przebłyski wspomnień, jak też nawiedza go wciąż ten sam sen. Ucieka w nim przez las przed upiorami, które wołają go po imieniu, tak jakby bardzo dobrze go znały. Geralt uważa, że ten sen jest istotny, jednak sam nie poradzi sobie z amnezją. Pomoc oferuje zakochana w nim Triss Merigold.

Wspólna podróż z czarodziejką, w ramach zadania „Róża pamięci”, owocuje pobytem w elfickiej łaźni. Poza kilkoma upojnymi chwilami, w skrzyni znaleźć można książkę traktującą o Dzikim Gonie. Dla wielu to ludowe przesądy o orszaku upiorów, które przemierzają nieboskłon, porywając ludzi, którzy stają się kolejnymi jeźdźcami. Możemy o to zagadnienie zapytać Vernona, który pamięta, iż jeden z jego ludzi niegdyś prowadził dochodzenie w tej sprawie. Nie ustalił jednak przyczyny znikania ludzi między dziesiątym a dwudziestym rokiem życia. Odkrycie akt szpitala dla obłąkanych na południe od Flotsam przynosi informację o tym, iż w świecie równoległym, w którym porusza się Gon, czas płynie dużo szybciej.

dziki gon

Kolejna okazja do zdobycia informacji o Dzikim Gonie nadarza się podczas przeszukiwania katakumb na północ od Vergen. Tam też Geralt znajduje zapiski Mortena Kollisa, który wraz z dwoma badaczami zajmował się tym zjawiskiem. Najlepiej zasięgnąć języka u czarodzieja, jednak nie każdy przejawia zainteresowanie ludowymi mitami. Idealną kandydatką okazuje się być Cynthia – uczennica Filippy Eilhart. Geralt pokazuje dziewczynie zapiski, dzięki czemu dowiadujemy się wielu istotnych informacji.

Przede wszystkim Dziki Gon pojawia się zawsze zimą, zaś jego zwiastunem ma być zaćmienie słońca oraz przesilenie w Mgławicy Orkana. Tym samym nie zostaje potwierdzona teoria o tym, jakoby kawalkada upiorów zawsze miała stanowić zapowiedź wojny. Jak słusznie zauważa Cynthia, konflikty zbrojne toczą się zwykle wiosną, a nie zimą, aby żołnierze umierali w bitwach, a nie w wyniku niskich temperatur.

Nie ma także wątpliwości co do kierunku, w jakim przemieszcza się Dziki Gon. Podróżuje on zawsze z północy na południe i nie zdarzyła się sytuacja, by orszak przemieszczał się w przeciwną stronę. Wielokrotnie widziano upiornych rycerzy na północnym biegunie, więc naturalnym celem ich pochodu jest właśnie południe.

dziki gon

Każdy, kto zetknął się z tym zjawiskiem, cierpi na amnezję lub inne zaburzenia umysłowe, prowadzące niejednokrotnie do szaleństwa. Cynthia zdradza, iż jest to wynik pola magnetycznego upiorów, które potrafi mącić w umysłach. Geralt ma teorię, w myśl której osoba cierpiąca na amnezję po ponownym spotkaniu z Upiorami Gonu jest w stanie odzyskać pamięć.

Istnieją dwa odmienne poglądy dotyczące celów Dzikiego Gonu. Zdaniem niektórych, są to martwi żołnierze, przemierzający światy w poszukiwaniu zemsty. Druga teza zakłada, iż upiorni jeźdźcy to żołnierze sterowani przez jakąś potężną siłę, która skłania ich do wypraw, mających na celu zdobycie niewolników. Prawdziwa jest tylko ta ostatnia, gdyż upiorami w istocie dowodzi Eredin – niegdysiejszy władca Wrót Światów.

Kolejne przebłyski zdradzają, iż Dziki Gon dotarł na Wyspę Jabłoni, skąd porwana została Yennefer. Wiedźmin, z pomocą Letho, Serrita i Egana, rusza za orszakiem, mordując jego członków. Biały Wilk odkrywa, że są to istoty jak najbardziej cielesne, które można nie tylko zranić, ale nawet zabić.

Loc Muinne to miasto pełne tajemnic, dlatego to tam w końcu dowiadujemy się o Dzikim Gonie więcej. Podczas zlecenia na gargulce znajdujemy miecz należący do Aramila – elfa będącego członkiem orszaku. Okazuje się, że upiory to w istocie oddział zdominowany przez elfy, który pragnie ustanowić stałe przejście pomiędzy światami. Widma, które widziano, to duchowe emanacje prawdziwych jeźdźców. Prawdopodobnie jest im łatwiej przybrać właśnie taką formę, zaś osobiście pojawiają się tylko w wyjątkowych sytuacjach.

dziki gon

Podczas zadania „Tajemnice Loc Muinne” zgadzamy się pomóc ponownie spotkanej Cynthii w zamian za informacje o naszej przeszłości. Po splądrowaniu pracowni Daerhenny dowiadujemy się, że niegdyś należeliśmy do kawalkady Dzikiego Gonu i jesteśmy jedyną żywą osobą, której udało się uciec do tego świata, przez co cesarski wywiad bardzo mocno się nami interesuje.

Ostatnią okazją do poruszenia wątku Dzikiego Gonu jest finałowe starcie z Letho. Podczas rozmowy z łysym wiedźminem doznajemy ostatniej wizji, w której upiorny oddział zatrzymuje się pod drzewem wisielców, aby dokonać selekcji porwanych. Wychodzi więc na to, że nie każda ofiara dołączała do orszaku. Królobójca wiedział, gdzie zatrzymają się jeźdźcy i sądził nawet, że Szkoła Żmii została założona właśnie po to, by rozwiązać tę zagadkę. Yennefer zostaje uwolniona i trafia z objawami amnezji do Nilfgaardu, jednak tajemnicą pozostaje sposób, dzięki któremu Biały Wilk powrócił do swojej strefy.

Geralt domyśla się, czego to też chce od niego Dziki Gon, ale to już zupełnie inna opowieść…

Komentarze

Bhaal998 · niedziela, 5 sierpnia 2012, 16:03
0
Przed zadaniem róża pamięci można także zdobyć w zruinowanym szpitalu zapiski któregoś tam więźnia, który twierdzi, że został porwany przez gon, ale uciekł i znalazł stare groby swoich dzieci - można o tym z kimś pogadać, ale wyleciało mi z głowy z kim. Stąd też Gerald wywnioskował, że będąc z dzikim gonem czas płynie szybciej

I jakby co to Biały Wilk wymienił swoją duszę za duszę Yen, a upiory zgodziły się bez wahania.

Geralt domyśla się, czego to też chce od niego Dziki Gon, ale to już zupełnie inna opowieść… - mógłby mi wytłumaczyć czego się Geralt domyślił, bo sam nic w grze nie powiedział, a ja jestem za głupi, żeby samemu dojść?
Courun Yauntyrr · niedziela, 5 sierpnia 2012, 22:41
0
To o Yen jest napisane w artykule jej poświęconym, więc nie widziałem sensu tego powtarzać
Bhaal998 · niedziela, 5 sierpnia 2012, 23:31
0
Aha ok. Wybacz, że jestem upierdliwy, ale możesz dopisać o tym więźniu w zruinowanym szpitalu koło Flotsam?


A z tym co chciał gon o Geralta, to chodzi o to, że byłby on świetnym wojownikiem dla gonu, ponieważ gdziekolwiek się nie pojawimy to kroczy za nami śmierć? (W1 pod koniec gry mówi nam o tym król gonu)
Courun Yauntyrr · środa, 8 sierpnia 2012, 09:46
0
Dzięki, dopisałem.

To nie jest taka prosta logika. To wątek otwarty i przygotowany pod trzecią część. Tamten dialog z Letho sugeruje, że Geralt zna odpowiedź, jednak my jej wprost nie słyszymy. Myślę, że CDPRed wymyśli coś lepszego niż to, iż Gon nas chce, bo przynosimy śmierć i zniszczenie
Bhaal998 · środa, 8 sierpnia 2012, 14:20
0
Ok dzięki. Tak więc pozostaje na czekanie Wiedźmina 3
Gość_Tenses* · piątek, 10 sierpnia 2012, 10:21
0
Ekhm... Obstawiałbym, że gon chce tego samego co w książce no ale nie będę sypał spoilerami;)

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...