Bestie Północy

Brutalna przemoc nie powinna być rozwiązaniem każdej sytuacji. Czasami trzeba używać siły perswazji i intelektu, żeby wygrywać spory. Jednak gdy się spotkasz oko w oko z tym co zamieszkuje góry Grzbietu Świata, nawet nie próbuj myśleć o otwieraniu ust. Rzadko bowiem będą to przyjaźni Ci ludzie czy przedstawiciele innych dobrych ras. Pozostają w takiej sytuacji dwa wyjścia... Jeśli ponad wszystko cenisz sobie honor i otwartą walkę i nie boisz się śmierci w boju, schwyć za swój oręż i stań do pojedynku. Pamiętaj jednak, że życie masz tylko jedno. Jeśli zaś lubisz momenty, w których posiadasz przewagę nad wrogiem, to nie myśląc wiele weź nogi za pas i uciekaj. Twój spryt wiele Ci bowiem nie pomoże na straszliwych, lodowatych przełęczach czy w ciemnych, przerażających podziemiach. Możesz się chować pośród śnieżnych zasp, czy za kolumnami wielkich grobowców. I tak zawsze coś Cię odnajdzie... w ciemnościach...

Nie myśl wędrowcze, że chcę cię przestraszyć, czy może Ci grożę... nie! Pragnę tylko, abyś pojął na jakie ogromne niebezpieczeństwa się narażasz, podróżując po tych górach i po Dolinie Lodowego Wichru. Nawet jeśli w czasie twych poprzednich podróży widziałeś straszliwe bestie i poznałeś smak przygody, to wiedz, że twoje doświadczenia nie na wiele Ci się przydadzą w tych nieprzyjemnych i niegościnnych stronach. Pewnie się zastanawiasz dlaczego? Otóż powiem Ci wędrowcze ... nawet Gobliny, których zapewne spotkałeś setki, stanowią pewne niebezpieczeństwo śmierci. A jeśli natkniesz się kiedyś na Lodowego Giganta, czy inną bestię tego pokroju, to możesz być pewien, że będę się modlić do Tempusa za twoją duszę.

Oto krótki opis potworów, które są charakterystyczne i często spotykane na północy:

Wilk

Jego ugryzienia mogą okazać się bardzo bolesne. Zamieszczam to zwierze wśród potworów, dlatego ,iż bardzo często można się na nie natknąć w rejonach północnego Faerunu i równie często można zostać przez niego zaatakowanym. Ale nie martw się. Wilk nie będzie stanowił zagrożenia dla ciebie i twoich przyjaciół, jeśli tylko uzbroisz się w porządną broń i zbroję. Natomiast futro z tej bestii jest sporo warte... Dobrze o tym pamiętać.

Goblin

Z pewnościa po pewnym czasie będziesz musiał natknąć się na to szkaradne stworzenie. Żółtawo- zielonkawa gęba, sporo ostrych kłów, głupi, denerwujący śmiech i spiczaste, brudne uszy- tak pokrótce, można go opisać. Musisz wiedzieć, że te karłowate mutanty poruszają się po Grzbiecie Świata stadami, a nawet całymi hordami! Radzę się dobrze zastanowić, czy warto jest atakować pojedynczego Goblina. Zawsze bowiem gdzieś w pobliżu przebywają jego szkaradni bracia. Z drugiej strony dobrze by było, gdyby ktoś wreszcie pozbył się tych brzydali i powstrzymał falę ich populacji, zalewającą powoli całe góry i nieustannie zbliżającą się w stronę miast Dekapolis. Gobliny nie są groźne, chyba że jest ich bardzo dużo. Trzeba tylko szybko unicestwić ich łuczników, bo czasami wychodzi im celny i bolesny strzał.

Ork

Te groźnie wyglądające stworzenia mają bardzo duże możliwości na zostanie potężnymi wojownikami! Na szczęście, zamiast ćwiczyć i rozwijać swe umiejętności walki oraz zdobywać dobre bronie i pancerze, ci głupi mordercy potrafią zagrozić jedynie biednemu człowiekowi, żyjącemu z ciężkiej i żmudnej pracy w rejonach dzikiej północy. Orki bowiem całe życie poświęcają swoim idiotycznym zachciankom. Pastwią się nad nie uzbrojonymi podróżnikami i piją obleśne trunki, opowiadając przy tym niestworzone historie o swych "chwalebnych zwycięstwach w setkach potyczek". Jeżeli będziesz ich ostrożnie eliminował, bacząc na to, by nie spuścić sobie całej hordy tych zielonoskórych stworów na kark, to nawet Orkowi szamani, czy łucznicy nie są w stanie Ci zagrozić. Czary ich są bardzo prymitywne i nieszkodliwe, a strzały rzadko trafiają do wybranego przez łucznika celu.

Yeti

Wielkie, włochate, biało-szare potwory. Może ich wygląd jest nieco przerażający, ale nie ma wędrowcze powodów do strachu, kiedy natkniesz się na jednego z nich. Yeti, w przeciwieństwie do Goblinów podróżują samotnie. Jedyne czym mogą Cię zaskoczyć, to bardzo duża siła. Radzę nie podchodzić zbyt blisko do tej śnieżnej małpy kiedy jest rozwścieczona. Dobrze jest trzymać się na dystans. Nie zrażaj się jego wytrzymałością. Yeti są wolne i zanim wykonają jakiś mocny cios, może się okazać, że są śmiertelnie ranne... Skóra z Yeti jest bardzo cenna, gdyż po pozbyciu się z niej straszliwego odoru, daje kojące ciepło, tak potrzebne człowiekowi, wśród tych nie kończących się zwałów śniegu i lodu, smaganych mrożącym krew w żyłach wiatrem.

Cień

Kiedy umiera ciało, dusza może stać się cieniem. Te dziwne, czarne istoty nie są bardzo trudnymi przeciwnikami dla drużyny, która posiada w swych szeregach dobrych wojowników i wprawnych łuczników. Cienie atakują w pojedynkę. Pomimo tego, iż przypominają duchy, można je zabić zwykłym orężem. Lepiej jednak nie uderzać w nich ze zbyt małej odległości , słyszałem bowiem, że operują jakimś rodzajem magii, który przeszkadza w walce. Jest to chyba coś w rodzaju "pecha" lub "przekleństwa", ale znika dość szybko i nie stanowi specjalnych zagrożeń, ani utrudnień. Tak więc, nawet mało doświadczona grupa śmiałków, dość szybko poradzi sobie z Cieniem.

Szkielet

Nieumarła istota przywołana z powrotem do życia (jeśli można to w ogóle nazwać życiem). Brak jej jakichkolwiek organów wewnętrznych, a kości u szkieleta zostały spojone magicznie. Posługuje się zazwyczaj prostym mieczem lub morgenszternem albo inną bronią, którą można zakupić w składach i kuźniach pólnocy. Rozsypuje się z czaskiem zazwyczaj po kilku ciosach miecza i ogólnie można tę istotę przyrównać do mało szkodliwego Goblina. Szkielety to przysłowiowe mięso armatnie. Pokonanie nawet całej ich kupy nie zabiera ani wiele czasu, ani nie stanowi wielkiego problemu. Kłopot pojawia się wówczas, gdy w czasie swych podróży po mrocznych kryptach trafisz na szkieleta- maga. Rzuca on bolesne czary i dobrze jest pozbyć się go w pierwszej kolejności, nie bacząc na chroniących go zazwyczaj innych nieumarłych. Szkielety strażnicy, uzbrojeni i opancerzeni jak prawdziwi wojownicy są wysocy i potężni. Trzeba wędrowcze, byś wiedział, że taki przeciwnik jest trudny do pokonania i rani dotkliwie swym mieczem. Radzę Ci na nich uważać! Pozostał jeszcze jeden rodzaj szkieletu, zamieszkujący podobno ciemne korytarze grobowców. Jest to istota, na której jakimś sposobem zostały resztki ciała. Zaprawdę ohydny to widok... Są bardzo wysocy i walczą zazwyczaj jedną ze swych kruchych kończyn, lecz jedynym problemem w pojedynku z nimi może być odpychający odór. Podobnie jak zwykłe szkielety, potwory te rozsypują się w stertę kości po kilku seriach uderzeń i pchnięć.

Ghast i Ghoul

Ghoule to ciemnozielone, długonogie, pokrzywione i szpetne stworzenia. Wyglądają trochę jak niedawno wezwani z grobu ludzie i zapewne nim są. Jednak krążą po Dolinie opowieści głoszące, iż zamienili się oni w nieumarłych dlatego, że karmili się ciałami trupów. Nie wiem kto może doprowadzić żywą i myślącą istotę do takiego szaleństwa, lecz czuję, że ci bawiący się sprawami śmierci Nekromanci mogli maczać w tym swe ciemne palce przesiąknięte czarną magią. Ghoule są szybkie i dzikie. Atakują ze straszliwą zaciekłością i choć nie mają żadnej broni, ich brudne i ostre pazury potrafią rozerwać skórę śmiertelnika, przyprawiając go o dotkliwy ból. Jednak nie Ghoule stanowią prawdziwe niebezpieczeństwo. Ghast bardzo podobny do wyżej opisanego, właściwie prawie identyczny, posiada zdolność nalożenia paraliżu na swego przeciwnika. Jest to bardzo istotna i niebezpieczną cechą tej bestii. Trzeba trzymać Ghasty na dystans i razić je strzałami oraz czarami . Potwór powinien paść po pewnym czasie. Teraz ktoś inny będzie się karmił jego ciałem...

Zombie

Powolne, śmierdzące stwory o gnijących ciałach i pustych spojrzeniach. Nie myślą, ani nie czują. Istniej wiele rodzajów tych nękanych pośmiertnym życiem i wieczną udręką istot. Jednak oprócz Jadowitych Zombie i Histachii, które zatruwają swych wrogów śmiertelnym jadem, wszystkie rodzaje i formy tych ohydnych nieumarłych są raczej mało szkodliwe. Słyszałem jeszcze, że istnieje odmiana Zombie, która jest odporna na magiczną broń! Może jest to tylko legenda, lecz na twoim miejscu uwierzyłbym w nią, bo może mieć w sobie dużo prawdy.
Poza tym bardzo rzadko spotykana jest jeszcze jedna forma tych istot, nazwana "Zombie Lord". Podobno są bardzo wytrzymałe i niezwykle silne. Można łatwo zginąć w potyczce z takim potworem, więc lepiej by bylo, gdybyś nie zbierał wszystkich rodzajów tych chodzących ludzkich wraków do jedej grupy. Przyjęło się, że zombie są powolne, słabe i mało wytrzymałe. Ja jednak każdego przeciwnika staram się docenić radzę Ci byś także tak zrobił... Na trucizny, które mogą wyssać z Ciebie życie w mgnieniu oka dobrze jest posiadać antidotum.

Zmora

Te wielkie istoty podobne są z wyglądu do Ghasta lub Ghoula. Istnieje jednak między nimi zasadnicza różnica... Zmory są odporne na wszelką niemagiczną broń! Silne, zabójczo szybkie dzikie i bardzo wytrzymałe. Zmory i jeszcze większe potężniejsze od nich Ziemne Zmory stanowią prawdziwy horror w czasie walki. Istnieje również odmiana potrafiąca rzucać czary! Na twoim miejscu, przyjacielu, dobrze bym się zastanowił, zanim zaatakowałbym tę istotę. Słyszałem kiedyś przypuszczenia, że te bestie odporne są na wszelkie rodzaje zimna. Natomiast magia oparta na ogniu bardzo boleśnie potrafi je zranić. Może to być dla Ciebie ogromną pomocą, jeśli podróżuje z Tobą jakiś mag.

Ogr

Są duże, silne, odziane w zwykłe ubrania i bardzo głupie. Ustępują inteligencją nawet Orkom. Ich skóra przypomina, kolorem, ludzką, czasami przybiera tylko fioletowawy odcień. Dzierżą w swych potężnych dłoniach bojowe cepy lub morgenszterny. Trzeba na nie uważać, gdyż choć są na północy bardzo rzadkie i walczą w pojedynkę, to potrafią być naprawdę trudne do pokonania. Jeśli jednak posiadasz porządną broń i potrafisz się nią dobrze posługiwać, Ogr może jedynie boleśnie Cię zranić.

Opisane tutaj potwory są jedynie niewielką częścią prawdziwej liczby dziwnych i straszliwych stworzeń zamieszkujących Grzbiet Świata i tereny jeszcze bardziej wysunięte na północ. Jednak zostaną one już niedługo wymienione i zidentyfikowane (mam nadziej, że żadnego nie pominę). Stworzyłem ten rodzaj poradnika dla tych, których opanowała żądza podniety z walki i proste spokojne życie nie przedstawia dla nich żadnej wartości. Chcę aby wiedzieli na jakie niebezpieczeństwa się narażają. Ja także kiedyś taki byłem... młody, chętny wrażeń i przygód, jednak szybko pojąłem, że dokuczliwa i mroźna pogoda tego rejonu to najmniejsze moje zmartwienie... Możecie oczekiwać na ciąg dalszy śmiałkowie, którym zwykłe, dostatnie życie dawno się znudziło.

Tekst pochodzi z Tawerny RPG.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...