Podniebna krucjata

3 minuty czytania

podniebna krucjata

Fantastyka jest czymś, co z założenia kryje w sobie sporo powagi. Nie zrozumcie mnie źle, dodanie wątków humorystycznych do opowieści spod tego sztandaru nie jest ani niczym nowym ani dziwnym. Wręcz przeciwnie, bez problemu wymienię sporo takich opowieści, przy których wręcz rżałem ze śmiechu. Ale (tak dla przykładu) z historii o tym, jak jakiś nekromanta najeżdża spokojne królestwo i zmienia jego mieszkańców w zombie ciężko jest zrobić coś, co u swej podstawy jest komedią. W tej kwestii wydaje mi się, że sci-fi oferuje znacznie większe pole manewru. Fundament naukowy (bądź pseudonaukowy) jest bardziej elastyczny, tym bardziej że trudno w takim wariancie o moce, które z samej swej natury są złe. Dlatego to raczej pozycje z tej kategorii przychodzą mi na myśl, gdy w jakiś niezwykłych klimatach mam ochotę się przede wszystkim pośmiać. W związku z tym, przychodzę do was z pozycją, która moim zdaniem naprawdę dobrze podchodzi pod tę kategorię, czyli z "Podniebną krucjatą" Poula Andersona.

Inwazja z kosmosu w naszych czasach to coś, nad czym wiele umysłów poświęciło już wiele czasu. Ale co jeśli taka inwazja miała miejsce już wieki temu? Anno Domini 1345. Gdy sir Roger de Tourneville szykuje się do wyprawy do Francji, by tam walczyć u boku Edwarda III, w jego włościach nagle ląduje statek kosmiczny. Niezwykli przybysze, Wersgorowie, przybyli tam celem podboju i kolonizacji, jednak szybko się przekonują, że Anglicy nie dadzą się tak łatwo. Gdy statek wpada w ich ręce, powstaje prosty lecz śmiały plan: wykorzystać zdobyczny pojazd by szybko zakończyć wojnę we Francji, a następnie ruszyć z nową wyprawą krzyżową do Ziemi Świętej. Jednak niespodziewana zdrada szybko wprowadza korektę w kursie, dając początek serii niewiarygodnych zdarzeń, którą historia zapamięta jako niezwykłą i zuchwałą krucjatę.

Ukazany nam w książce świat jest opisywany dość prosto, jednak już same jego założenia stanowią odstępstwo od typowego schematu takich historii. Zwykle gdy myślimy o inwazji na Ziemię, na myśl przychodzą nam czasy współczesne, ewentualnie poprzednie stulecie czy też mniej lub bardziej odległa przyszłość. Tak więc umiejscowienie wydarzeń w okresie średniowiecza już u samych swych podstaw daje inne założenia. Ostatecznie, inny poziom wiedzy z zakresu rozmaitych dziedzin sprawia, że nagłe zderzenie się cywilizacji wywołuje w świadkach tego zdarzenia znacznie większy szok, a wiążące się z tym objawienia stają się trudniejsze do zaakceptowania. Z drugiej strony, stanowi to pewną demonstrację, że mimo ewidentnego postępu technologicznego i przemian, jakie miały miejsce przez te stulecia, nie różnimy się od naszych przodków z tamtego okresu tak bardzo, jak mogło by nam się wydawać.

Występujące w opowieści postacie są przedstawiane w sposób nieco specyficzny jak na taką historię. Wynika to z faktu, że całość jest utrzymana w formie kroniki, spisanej po latach przez brata Parvusa, mnicha który był świadkiem wszystkich tych zdarzeń. Z racji pewnych wzorców, które tego typu pisarstwo nakładało, każdy pełni tu wskazaną przez autora rolę, co narzuca pewien model zachowania, pod który wpasowuje się rzeczywistość. Wskutek niezwykłej przygody są oni poddawani rozmaitym próbom, jednocześnie starając się zachować należne im cnoty. Oczywiście nie jest tak, że nie ma chwil, w których coś nie przełamuje przyjętego stereotypu, co ma na celu podkręcenie akcji bądź jest też wybiegiem dyktowanym przez spryt i chęć zwycięstwa, jednak wzorce, które mieli reprezentować przedstawiciele poszczególnych klas i ról, wciąż pozostają w mocy.

Jak wspomniałem na samym początku, kronika stara się nie okazywać stronniczości czy ubarwień, na co może sobie pozwolić z racji faktu, że większość ludzi obecnych przy tych wydarzeniach już nie żyje, jednak kronikarstwo średniowieczne nigdy tak naprawdę nie pozbyło się w pełni tego nawyku, tak więc nietrudno założyć, że ma to miejsce również teraz. Do tego oczywiście dochodzi kwestia dość dużego odstępu czasu między tymi wydarzeniami a ich spisaniem, co pozwala na pominięcia, luki i pewną mądrość po szkodzie. Aby być fair, oba te aspekty są czymś częstym przy dziełach kronikarskich z okresu średniowiecza, przez co całość na swój sposób nabiera realizmu. Po prostu, gdyby do takich wydarzeń rzeczywiście doszło, mógłbym uwierzyć, że to właśnie tak by je spisano.

Wehikuł Czasu to seria, która ostatnimi czasy stanowi jeden z ważniejszych projektów wydawnictwa Rebis. I nie bez powodu, jako że w jej ramach ukazało się wiele pamiętnych i znamienitych tytułów, które zgarnęły wiele nagród świata literackiego. "Podniebna krucjata" niewątpliwie zyskała sobie prawo, aby znaleźć się w tej alei sław. Choć krótka, to umie zafundować ciekawą, wciągającą i zabawną historię, w której komiczność i urok ciekawie miesza się z konceptem dawnych kronik i pieśni o czynach. Mam jednak pewne zastrzeżenia do ceny, która jest dość wysoka jak za pozycję, jaką można bez większych problemów skończyć w jeden, może dwa wieczory.

Dziękujemy wydawnictwu Rebis za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
7
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...