szczury_wroclawia_szpital

Normandia SR-2

normandia

Po zniszczeniu pierwszej Normandii, Przymierze Systemów nie zdecydowało się powtórzyć eksperymentu, pomimo ogromnej roli jaką odegrał ten statek podczas obrony Cytadeli oraz niewątpliwej przewagi jaką miał nad innymi jednostkami tej klasy. Ogromne pieniądze potrzebne na wyprodukowanie rdzenia napędu Tantalus zostały spożytkowane na odbudowę nadwątlonych regularnych sił floty. Przez dwa lata śmierci Sheparda żadna z ras nie zdecydowała się wprowadzić do służby choćby podobnej jednostki. Jedyną organizacją, która podjęła się próby odtworzenia zwiadowczej fregaty był Cerberus.

Okazuje się, że ogromny budżet operacji pozwolił na znaczne zmodyfikowanie Normandii przy zachowaniu oryginalnego pomysłu i układu. Założeniem Cerberusa było odtworzenie jednostki w taki sposób, aby zachować całą funkcjonalność pierwszego modelu przy jednoczesnym rozwinięciu możliwości statku. Spacer po Normandii SR-2, jak została nazwana, pozwala zauważyć, że chociaż projekt pozostaje wysoce funkcjonalny, jak przystało na fregatę bojową, zastosowano wiele udogodnień typowych dla statków cywilnych, od znacznie przestronniejszych wnętrz, aż po uwielbiane przez Jokera skórzane fotele.

Wygląd zewnętrzny i struktura

Normandia SR-2 jest zauważalnie większa od swojej poprzedniczki. Półtorakrotnie dłuższy statek jest też nieco wyższy. Poszerzone zostały wysięgniki, na których znajdują się silniki konwencjonalne, tym razem po trzy, o jeden więcej. Pierwsza Normandia miała na każdym skrzydle jeden silnik o pełnej długości oraz jeden mniejszy, pomocniczy, zintegrowany z kadłubem. Druga Normandia posiada po dwa pełne silniki. Tak jak poprzednio, silniki te zmieniają nieco swoją pozycję względem kadłuba, zbliżając się do niego podczas skoków w prędkości FTL oraz rozsuwając się dla lepszej kontroli podczas lotów z mniejszymi prędkościami. Zwiększony ciąg polepsza manewrowość, zapewnia też przyspieszenie potrzebne do napędzania powiększoną jednostką. Podczas sterowania w atmosferze pomocne są stateczniki. Tym razem są to podwójne stateczniki ukośne, ułożone w kształt litery V, tak jak w niektórych współczesnych myśliwcach bojowych. Ich kąt nachylenia również ulega regulacji.

Normandia została podzielona na cztery pokłady, połączone windą. Pokład pierwszy, nazywany przez inżynierów „poddaszem”, przeznaczony został na kajutę kapitańską, drugi pokład jest najważniejszy – znajduje się tam mostek oraz Centrum Informacji Bojowych, tam została też umieszczona osobowa śluza powietrzna. Trzeci zaprojektowany został jako zbiór pomieszczeń załogi i pomocniczych. Czwarty, ostatni pokład mieści w sobie ładownię oraz rdzeń napędowy. Prócz windy, pomiędzy poszczególnymi pokładami zaprojektowane zostały przejścia techniczne, nieużywane na co dzień.

Kajuta kapitańska

Cerberus kładzie silny nacisk na wygodę wszystkich członków załogi, jednak największe pomieszczenie zostało przyznane wyłącznie kapitanowi statku. Znajduje się tu duże łóżko, szafy, kącik z biurkiem i komputerem, półka na książki a nawet akwarium. Na biurku Sheparda możemy zauważyć ramkę elektroniczną, ze zdjęciem naszej sympatii z pierwszej części gry, wyświetlającym się gdy się zbliżamy – o ile ukończyliśmy wątek romansowy. Jednak jeżeli nie będziemy wierni, ramka zostanie przez Sheparda przewrócona. Możemy podejrzeć osiągnięcia, jakie mamy już ukończone, zaglądając do pudełka z odznaczeniami. Obok znajduje się standardowy terminal komputerowy, za jego pomocą przeczytamy pocztę, sprawdzimy status drużyny albo przejrzymy zaawansowane szkolenia bojowe. Szafa w kajucie służy za magazyn na pancerze Sheparda. Możemy tam modyfikować elementy standardowego uzbrojenia N7, wybrać jeden z niestandardowych pancerzy oraz decydować o wyglądzie luźnego stroju. Obok łóżka znajdziemy radio-budzik, gdzie możemy zmienić motyw muzyczny towarzyszący nam w kajucie. Pomieszczenie da się ozdobić na kilka sposobów. Najprostszym jest zakup sklejanych modeli statków kosmicznych, dostępnych niedrogo w sklepach z pamiątkami. Nasze akwarium zasiedlić mogą różne gatunki ozdobnych rybek, jednak należy pamiętać o ich karmieniu, w przeciwnym razie znajdziemy je pływające do góry brzuchem. Ostatnim mieszkańcem „poddasza” może zostać Boo, kosmiczny chomik. To słodkie, ale bojaźliwe stworzenie możemy przygarnąć w sklepie na Cytadeli. Wreszcie, kapitan Normandii ma do wyłącznej dyspozycji osobną łazienkę.

Pokład drugi

  • mostek,
  • osobowa śluza powietrzna,
  • osiowy korytarz,
  • Centrum Informacji Bojowych,
  • pomieszczenie komunikacyjne,
  • laboratorium technologiczne,
  • zbrojownia.

Mostek jest miejscem w którym pilot steruje statkiem kosmicznym. W tej roli znajdziemy tam Jokera, mniej lub bardziej chętnie korzystającego z pomocy EDI. Mostek jest najbardziej wysuniętą naprzód częścią fregaty, w sytuacji rozszczelnienia kadłuba odcinaną od reszty statku lokalnie generowanym polem masy. Na mostku prócz urządzeń sterowniczych znajdziemy również terminale nawigacyjne oraz dwa okna, zabezpieczane podobnie jak te na pokładzie obserwacyjnym.

Śluza powietrzna służy do transportu osób podczas dokowania na stacjach kosmicznych, jest też najbardziej naturalnym „wejściem” na pokład podczas pobytu w klasycznym, planetarnym doku. Zewnętrzne wrota Normandii od wewnętrznych drzwi pokładu oddziela przedsionek wyposażony w aparaturę wyrównującą ciśnienie i automatyczne urządzenia dekontaminacyjne.

Korytarz osiowy łączy dziób statku, mieszczący mostek oraz śluzę, z resztą okrętu. Po bokach możemy znaleźć terminale komputerowe, przy których pracuje część załogi. Zakładając, że projekt nie odbiega w tym względzie od standardów pierwszej Normandii, znajdują się tam terminale obsługujące uzbrojenie, tarcze oraz skanery bliskiego i dalekiego zasięgu, z których informacje przekazywane są do mostka i CIB.

Centrum informacji bojowej zostało zaprojektowane na wzór standardowych okrętów Przymierza. Jest to miejsce, skąd dowódca okrętu wydaje rozkazy, tam też spływają wszystkie informacje niezbędne do prowadzenia walki. Pomieszczenie składa się z centralnego wyświetlacza, pokazującego stan fregaty oraz wyświetlającego mapę galaktyki, otoczonego mniejszymi terminalami funkcyjnymi. Jajowate centrum ma wcięcie, na którym miejsce zajmuje zwykle kapitan okrętu. Po swojej lewej stronie może wtedy znaleźć swój osobisty terminal, identyczny z tym, który znajduje się w jego kajucie, natomiast po prawej znajduje się jego podoficer – adiutant. W tym przypadku jest to Kelly Chambers, pokładowy psycholog. Pomieszczenie to jest głównym elementem drugiego pokładu, z bezpośrednim dostępem do windy i wygodnym układem szerokich przejść.

Pośrodku statku, bezpośrednio za windą umiejscowiony jest pokój komunikacji FTL. Chociaż nie ma do niego bezpośredniego przejścia, to pomieszczenie służy również jako sala konferencyjna. Znajdują się tam dwa systemy komunikacyjne, prócz obecnego na całej fregacie konwencjonalnego. Standardowy system komunikacji nadświetlnej służy komunikacji z resztą galaktyki. Za specjalne łącze, działające na zasadzie cząstek sprzężonych, zapłacił ogromne pieniądze sam Człowiek Iluzja. Dzięki temu Shepard jest w stanie połączyć się bezpośrednio z jego siedzibą, nawet podczas podróży nadświetlnej.

Zbrojownia to miejsce, gdzie przechowywana jest i konserwowana broń ręczna, używana podczas desantu. Znajdziemy tam klasyczną szafę z uzbrojeniem, gdzie możemy zmienić bronie używane przez naszą drużynę. Uzbrojeniem zajmuje się Jacob Taylor i tam też możemy go spotkać. Do obsługi sprzętu używane są stoły, na których możemy pooglądać poszczególne egzemplarze, jest też ława, gdzie gromadzone są zebrane przez nas bronie ciężkie.

Laboratorium techniczne to chyba drugie najczęściej odwiedzane pomieszczenie. Pod opieką profesora Mordina Solusa konstruowane są tam rozmaite ulepszenia. Do zarządzania nimi służy urządzenie nadzorujące pracą modyfikacji, gdzie zobaczymy ich listę i opisy. Nieco dalej natkniemy się na zawsze zapracowanego salarianina, otoczonego mnóstwem najróżniejszych przyrządów naukowych.

Pokład trzeci

W skład trzeciego pokładu wchodzą:

  • kajuta załogi,
  • pomieszczenie z układami podtrzymywania życia,
  • pomieszczenie widokowe na sterburcie,
  • biuro Pierwszego Oficera,
  • ambulatorium,
  • rdzeń SI,
  • mesa wraz z aneksem kuchennym,
  • korytarz z kapsułami kriostazy,
  • pomieszczenie kontroli głównej baterii,
  • dwie toalety.

Kajuty załogi znajdują się po prawej stronie windy. Mieszczą się tam łóżka przeznaczone dla członków załogi, którzy pełnią zmienne wachty, bez wchodzenia w stan kriostazy. Załoganci mają do swojej dyspozycji piętrowe łóżka oraz niewielkie szafki, na środku zaś mogą odpocząć i porozmawiać przy niedużym stoliku. Same kajuty nie są duże, ale zapewniają minimum komfortu, co jest tym bardziej cenne w nowej Normandii, której załoga jest powiększona.

Pomieszczenie z układami podtrzymywania życia znajdziemy po lewej stronie od windy. Jest to surowo wykończone pomieszczenie techniczne, zapewniające łatwy dostęp do krytycznych systemów statku. Ze względu na nieznacznie mniejszą wilgotność powietrza, możemy tam znaleźć Thane’a Kriosa. Prócz zaimprowizowanego biurka, Thane wykorzystał jedną z szafek jako miejsce na swoje uzbrojenie.

Drzwi do pomieszczenia widokowego kończą od prawej strony poprzeczny korytarz Normandii. Pokój ten jest niewielki, ale jest wyraźnie zaprojektowany tak, aby służyć załogantom chwilami relaksu. Duże okna, umieszczone wzdłuż bocznej linii statku pozwalają na obserwację przestrzeni, a minimum stałych mebli pozwala urządzić je według gustu załogi. Chociaż okno stanowi słaby punkt pancerza, jest całkowicie bezpieczne, ponieważ tak jak okna na mostku, może być na czas walki zasłonięte składanym elementem opancerzenia. Pomieszczenie to upodobała sobie Samara, ze względu na ciszę i możliwość medytacji.

Biuro Pierwszego Oficera, jak sama nazwa wskazuje, przeznaczone zostało Mirandzie. Urządzone w podobnym stylu jak nasza własna kajuta, prócz biurka i kąta z łóżkiem zawiera okno i fotele. Bezpośrednio po wejściu tam natkniemy się na biurko, przy którym zwykle pracuje Miranda. Część prywatna umieszczona jest nieco dalej. Istnienie takiego pomieszczenia podkreśla rolę, jaką Miranda pełni w szeregach Cerberusa.

Ambulatorium, umieszczone po przeciwnej stronie kadłuba co biuro, zostało w pełni wyposażone oraz oddane pod opiekę doktor Chakwas. Znajduje się tam kilka zautomatyzowanych stanowisk operacyjnych oraz pozostały sprzęt medyczny nieznanego przeznaczenia. Do prowadzenia rejestrów oraz pomocy przy zabiegach pokładowy medyk może używać terminalu komputerowego. Według komentarzy doktor Chakwas, ambulatorium zostało wyposażone lepiej niż poprzednio. Dostępne dla nas będzie również ulepszenie sprzętu medycznego, dodające tam stanowisko operacji plastycznych, co pozwoli Shepardowi pozbyć się szram pooperacyjnych, szpecących jego twarz.

Za ambulatorium znajduje się przejście do rdzenia SI. To ciasne pomieszczenie mieści w sobie główny komputer Normandii i jest normalnie niedostępne dla załogi. Po „uratowaniu” jednego z mniej spodziewanych członków załogi, drzwi zostają odblokowane.

SPOILER

Jeśli zdecydujemy się włączyć odzyskanego Getha, pozostanie tam a stałe, nie ingerując jednak w układy bezpieczeństwa Normandii.

Rdzeń SI jest też „sercem” EDI. Sztuczna inteligencja statku, zgodnie ze standardowymi protokołami bezpieczeństwa, jest odizolowana od pozostałych części statku, nadzorując jedynie status poszczególnych systemów oraz zarządzając systemami wojny elektronicznej. Tu właśnie znajdują się procesory oraz macierze dyskowe przechowujące i wykonujące „tożsamość” EDI.

Mesa przeznaczona jest jako wspólna przestrzeń rekreacyjna dla załogi. Duży stół umieszczony jest na środku holu. Układ mesy jest niemal identyczny z układem pierwszej Normandii, jednak zrezygnowano z szafek załogi na rzecz aneksu kuchennego. Tam właśnie, za niewielkim barem, przygotowywane są posiłki dla załogi, autorstwa specjalnie w tym celu zatrudnionego kucharza. Nieco niesmaku powoduje fakt, że kucharz pełni jednocześnie rolę ciecia-portiera, konserwatora-złotej rączki oraz hydraulika Normandii. Sam kucharz zapewnia solennie, że żywność jest przygotowywana w higieniczny sposób, niezależnie od tego, ile przewodów kanalizacyjnych wymagało udrożnienia.

Dalej wzdłuż osi statku znajdziemy korytarz, po bokach którego znajdują się kapsuły kriostatyczne. Służą one do zapewnienia załodze „urlopów” podczas najdłuższych podróży. Układ kapsuł nie odbiega od standardów Przymierza i jest niemal wierną kopią poprzedniej Normandii.

Przechodząc wzdłuż osiowego korytarza, dojdziemy do centrum sterowania baterią dział. Pomieszczenie to zostaje odblokowane po zarekrutowaniu do naszej drużyny Archanioła.

SPOILER

Jak się okazuje, Garrus Vakarian posiada dość rozległą wiedzę na temat artylerii, więc w wolnych chwilach zajmuje się kalibracją układów celowniczych Normandii.

Chociaż sama konsoleta sterowania zajmuje bardzo niewiele przestrzeni, otwarty układ pomieszczenia pozwala ocenić jak duża objętość została przeznaczona na systemy ofensywne.

Wreszcie, symetrycznie po obu stronach kadłuba, przy korytarzu poprzecznym, umieszczone zostały toalety, męska i damska. W środku znajdziemy sanitariaty, niewielką umywalkę oraz kabinę prysznicową. Na wypadek gdyby któryś z załogantów zawędrował, przypadkowo lub nie, do niewłaściwej toalety, uwagę na ten fakt zwróci mu uprzejmie EDI. Wnioskujemy, że może to prowadzić do niezręcznych sytuacji, zwłaszcza wtedy, gdy wizyta jest celowa.

Na tym pokładzie jest jeszcze jedno pomieszczenie obserwacyjne, ale jest ono zamknięte. W domyśle będzie to miejsce, które zajmie jakaś przyszła postać z DLC.

Pokład czwarty

  • hangar,
  • ładownia na sterburcie,
  • ładownia na bakburcie,
  • rdzeń napędu,
  • zęza,

Wychodząc z windy na poprzeczny korytarz pierwszym, co zobaczymy, jest hangar. Nie da się do niego tak po prostu wejść, choć fabuła zmusi nas do odwiedzenia tego miejsca. W hangarze przechowywany jest prom UT-47 Kodiak, jest też miejsce na pojazd Hammerhead. Podłoga hangaru usiana jest nieznanego przeznaczenia wentylatorami.

Najbardziej wysuniętymi na boki Normandii pomieszczeniami są boczne ładownie. W ładowni na sterburcie znajduje się zgniatacz śmieci i śluza powietrzna służąca do ich wyrzucania. Przy biurku bliżej wejścia działa terminal bezpieczeństwa, pozwalający na podgląd kamer na całym statku. Miejsce to upodobał sobie Zaeed Massani, a jego graty upstrzyły całe pomieszczenie.

Ładownia na bakburcie, zazwyczaj pusta, cierpi jednak nieco bardziej, umieszczony bowiem został w niej Grunt, razem ze swoim zbiornikiem. Niespokojna natura Kroganina nie pozwala mu usiedzieć w jednym miejscu, więc często jesteśmy świadkami sytuacji, kiedy wyżywa się na ścianach nieszczęsnej ładowni.

Sercem statku jest bez wątpienia rdzeń napędu Tantalus. Prowadzą do niego dwa korytarze techniczne, łączące się na środku. Po drodze do rdzenia możemy spotkać nie tylko inżynierów Donnely i Daniels, ale też Tali'Zorah vas Normandy. Wchodząc głębiej w rdzeń, możemy podziwiać ogromną kulę, w której jest zamknięty. Jest ona chroniona silnym polem masy i zasila cały statek. Cztery okienka widoczne z dołu pozwalają obserwować rdzeń z czterech pomieszczeń wyżej na statku: z kajut załogi, systemów podtrzymywania życia, laboratorium i zbrojowni.

Jeszcze niżej, pod schodami znajduje się niewielki obszar techniczny, rzadko wykorzystywany do czego innego niż naprawy. Tam możemy znaleźć Jack, znajdującą element komfortu w odosobnionym, ukrytym zaułku. Dla jej wygody ustawiona została tam prycza, nikt też nie narzeka, że zabójczyni robi tam bałagan. Wreszcie, co chyba ważniejsze – jest to kawałek statku bardzo oddalony od biura Mirandy.

Uzbrojenie

Podstawowym uzbrojeniem Normandii, jak każdej fregaty bojowej, są torpedy Oszczep, wystrzeliwane przez urządzenia baterii artyleryjskiej. Oczywiście są to standardowe torpedy z rdzeniem z elementu zero, wytwarzające podczas wybuchu spore, choć krótko trwające pole efektu masy, rozrywające pancerze i zakłócające działanie tarcz wrogich jednostek. Kilka salw torpedowych wystarcza, aby zniszczyć nawet duży okręt przeciwnika.

Artylerię można ulepszyć o działa Thanix, najnowszego wynalazku, powszechnie stosowanego we flocie turiańskiej. Ta potężna broń jest miniaturyzacją śmiercionośnych promieni używanych przez Suwerena. Klasyczny akcelerator masy przyspiesza do ogromnych prędkości nie ciężki pocisk, ale wiązkę plazmy, która przepala się przez statki ignorując ich opancerzenie. Tak potężne działo jest zdolne rozszarpać okręt dowolnej wielkości nawet pojedynczym strzałem.

Systemy ochronne

Normandia jest wyposażona w klasyczne, statyczne tarcze efektu masy, powszechne w okrętach budowanych przez ludzi. Niestety, działanie takiej tarczy może być łatwo zneutralizowane przez pociski o małej prędkości i dużej masie. Ulepszenie Normandii o CBT, nowatorską metodę osłony tarczami pozwoli lepiej chronić ją przed konwencjonalną bronią wroga. Generator CBT zamiast produkować statyczną tarczę, wprawia ją w bardzo szybki ruch wirowy. Powoduje to „odbijanie” strzałów lecących w Normandię, zamiast ich powolnego wyhamowywania. Działa to szczególnie dobrze na pociski lecące pod kątem. Zmiana trajektorii pocisków w bitwie wielu jednostek mogłaby być równie niebezpieczna, co klasyczny ostrzał, ale dla działającej w pojedynkę Normandii zupełnie to nie przeszkadza. Oczywiście, jako zabezpieczenie, po uszkodzeniu CBT tarcza przechodzi w tryb statyczny.

Chociaż Normandia jest standardowo wyposażona w ablacyjny pancerz z dolną warstwą antypromienną, warto ulepszyć go o kolejne elementy. Stosowany w najnowszych okrętach Asari pancerz Silaris, składający się z węglowych nanorurek pokrytych warstwą diamentową, ściśniętych podczas procesu wytwarzania polem masy o ogromnej mocy, pozwala jeszcze bardziej zwiększyć bezpieczeństwo załogi. Zastosowanie tego opancerzenia jest horrendalnie drogie, dlatego przystosowanie go do fregaty jest nowatorskim pomysłem. Niestety, warstwa Silaris musi być przymocowana do konstrukcji nośnej statku, więc istnieje ryzyko uszkodzenia w wyniku fal uderzeniowych oraz wstrząsów podczas przyjmowania ognia.

Inne systemy

Początkowo Normandia wyposażona jest w standardowe układy spalania wodoru w tlenie, stosowane najszerzej. Silniki te pozwalają wyrzucać masę antyprotonową o temperaturze milionów stopni Celsjusza zarówno do przodu jak i do tyłu, co zwiększa manewrowość.

Antyprotonowe silniki odrzutowe działają na zasadzie przyspieszania antyprotonów w klasycznym układzie akceleratora.

Ulepszenie silników odrzutowych do technologii antyprotonowej pozwala zwiększyć długość lotu, ze względu na większą wydajność energetyczną rezerw paliwa. Statek zyskuje też możliwość korekty kursu bez obawy o nadmierne zużycie paliwa. Ta sama technologia, która umożliwia mikrospalanie, pozwala na krótkie i potężne doładowanie silników.

Elektrownia fuzyjna korzysta z zasobów wodoru do produkcji energii w procesie zimnej fuzji. Na wypadek awarii przygotowane są dodatkowe komórki, mogące przez krótki czas podtrzymać zasilanie.

Rdzeń Tantalus generuje pole efektu masy, pozwalając na lot bez użycia konwencjonalnych silników. Normandia podczas lotu ukrytego „wpada” w studnię grawitacyjną swojego własnego napędu. Prócz tego, rdzeń otacza Normandię ochronnym polem masy podczas podróży FTL. W drugiej Normandii rdzeń ułożony jest pionowo, w odróżnieniu od pierwszej, gdzie miał osiową pozycję.

Układ skanowania Argus po raz pierwszy został zastosowany w jednostce bojowej tej klasy. Znacznie wyprzedzając rozdzielczością sensory pierwszej Normandii, pozwala na osiągnięcie piętnastu metrów na piksel już podczas wstępnego skanowania. Sieć wypuszczanych podczas wchodzenia na orbitę mikrosatelit pozwala na natychmiastowy skan całej powierzchni planety. Szczegółowe badanie jeszcze bardziej zwiększa rozdzielczość oraz pozwala na dokładne wyznaczanie przekrojów, co jest niezwykle przydatne podczas badań geologicznych, archeologicznych i poszukiwawczych. System Argus jest odporny na ataki elektroniczne oraz EMP ze względu na swoją zdecentralizowaną budowę.

Wreszcie, owiane legendą zdolności Normandii do niewykrywalnego lotu, polegają na wyłączeniu silników i sterowaniu wyłącznie za pomocą rdzenia Tantalus oraz gromadzeniu całego ciepła w stosach. Pozwala to na kilkugodzinne bezemisyjne działanie Normandii. Niestety, system zawodzi podczas walki z okrętami Zbieraczy, których sensory najwyraźniej nie działają na zasadzie skanowania podczerwonego.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...