Jeff „Joker” Moreau

eimyr wtorek, 2 marca 2010
joker

Jokera, pilota Normandii, możemy spotkać niemal wyłącznie na mostku, skąd zarządza lotem statku kosmicznego. Sarkastyczny, sympatyczny i często rezygnujący z formalności na rzecz luźniejszych kontaktów z innymi oficerami pilot chętnie dzieli się z Shepardem swoimi spostrzeżeniami. Chociaż nie można zarzucić mu braku umiejętności, niechęć do podporządkowania się narzucanym mu standardom sprawia, że dopiero pod komendą Widma może rozwinąć skrzydła. Jego niezwykły talent i determinacja powodują, że mimo choroby jest wartościowym członkiem drużyny.

Choroba

Joker cierpi na syndrom Vrolika. Jest to bardzo rzadka genetyczna choroba, której przyczyn nie udało się dotąd ustalić. Podstawowym objawem i niebezpieczeństwem jest wysoka łamliwość kości. W pierwszej części Mass Effect, Joker ma na nogach widoczne czasem urządzenia wspomagające chodzenie i chroniące jego szkielet przed nadmiernym obciążeniem. W drugiej możemy wyraźnie zobaczyć, że pilot ma spore trudności z chodzeniem. Dolegliwości związane ze schorzeniem, chociaż uciążliwe, nie przeszkadzają mu jednak wykonywać siedzącej pracy pilota. Choroba Jokera jest nieuleczalna, chociaż istnieją metody redukowania jej objawów. Podstawowym jest unikanie złamań – Joker żartuje, że musi być niezwykle ostrożny, gdy idzie skorzystać z toalety.

Początki jako pilot

Jeff Moreau został przyjęty do szkoły pilotażu Przymierza jako jeden z dziesiątków kadetów. Od samego początku sztuka latania stała się jego pasją. Pochłonięty nauką nie miał czasu ani ochoty na żarty i zabawy uprawiane przez jego kolegów. Chociaż trudno wyobrazić sobie poważnego Jokera, w tamtym okresie, jak sam opisuje, był mrukliwy i skoncentrowany na celu. Stąd wziął się jego przydomek – Joker – nadany mu przez innych kadetów z prostego powodu – nigdy się nie uśmiechał. Postawa przyszłego pilota Normandii wyszła mu jednak na dobre. Jeszcze przed ukończeniem szkolenia uważany był za najlepszego pilota w szkole, a jego talent i umiejętności przekraczały nawet uzdolnienia instruktorów. Szkołę ukończył z najlepszym wynikiem i mógł liczyć na objęcie fotelu pilota na dowolnym statku Przymierza.

Cerberus

joker

Po zniszczeniu Normandii Joker, podobnie jak reszta zespołu Sheparda należąca do Przymierza, skazany został na zapomnienie. Pomimo większej niż przedtem roli w międzygwiezdnej polityce, Przymierze nie pozwoliło sobie na wykorzystanie go w jednej z prestiżowych ról. Z pominięciem oczywistych zasług, Joker został uziemiony. Oficjalnie jego pozycja jako członka armii nie została zmieniona, ale posługując się wygodną wymówką, jaką jest syndrom Vrolika, władza Przymierza odsunęła go od służby. Joker spekuluje na temat prawdziwych powodów odsunięcia go od pilotażu, sugerując, że największą rolę odegrała nie-ludzka część drużyny Sheparda. Pilot kojarzący się głównie ze współpracą z Obcymi oraz niepewnym statusem Widm nie znalazł miejsca w świecie narastających napięć międzyrasowych. Cerberus złożył Jokerowi prostą ofertę. W zamian za opuszczenie szeregów Przymierza i dołączenie do tej grupy, miał on dostać szansę ponownie zasiąść za sterami. Chociaż pilot dobrze pamiętał eksperymenty tej grupy, ujawnione w czasie polowania na Sarena, zdecydował się do niej dołączyć, a po pewnym czasie przekonał się, że nie jest to zbiorowisko czarnych charakterów. Nie zagłębiał się jednak w filozofię Cerberusa ani inne jego projekty – Joker znów mógł latać, a to było dla niego najważniejsze.

Charakter

Nieco dziecinny, niepoważny, uparty, ale też odpowiedzialny – Jokera opisują wszystkie te słowa. Nie traktuje zbyt poważnie wojskowego drygu, spoufala się z wyższymi od niego oficerami, kiedy tylko ma taką okazję. Lubi żartować, nieraz zupełnie nie na miejscu. Za sterami statku kosmicznego jest zwykle zrelaksowany, ale kiedy tylko sprawy przybierają zły obrót, na jego twarzy widać całkowitą koncentrację. Z drugiej strony, chociaż nie można zaprzeczyć jego umiejętnościom, jest bardzo pewny siebie, niejednokrotnie prezentując swoją dumną, butną postawę. Joker nie obawia się zadań trudnych, a zadania niemożliwe traktuje jak osobiste wyzwanie. Wielokrotnie naraża życie własne, a czasem nawet załogi, aby osiągnąć wyznaczony cel, jeśli wie, że nie ma innego sposobu. Prywatnie, Joker okazuje się być dobrym przyjacielem, mimo że zdarza mu się w kpiący, sarkastyczny sposób komentować rzeczy, które wydają mu się głupie lub niepotrzebne. Jest po części gadżeciarzem, choć trudno nazwać statki kosmiczne gadżetem. Radość sprawiają mu zaawansowana technologia, ale też drobne luksusy. Nie przepada za EDI, która według niego nie pozwala na pełnię kontroli nad statkiem. Podobne, niezbyt ciepłe uczucia żywił do obcych, ale doświadczenia z polowania na Sarena zmieniły jego podejście. Po dołączeniu do Cerberusa nadal uznaje ludzkość za najważniejszą dla niego rasę i jest gotów działać w jej interesie, ale nie ma nic przeciwko przebywaniu wśród przedstawicieli innych gatunków, nawet jeśli nie do końca pojmuje ich motywy.

Komentarze

Gość_Laleczka* · wtorek, 15 marca 2011, 16:04
0
Joker jest zarąbisty, normalnie, jak go zobaczyłam w ME2 i się okazało, że znowu będzie pilotem - skakałam z radości xD. Uwielbiam gościa ;P. I nie wygląda na swoje 30 lat (wiem z głównej strony ME). ;D
Gość_Blackravensch* · sobota, 24 września 2011, 09:53
0
jak zobaczyłem u cerberusa Jokera i normandiię to aż łeska z oka mi poleciała
Courun Yauntyrr · środa, 7 marca 2012, 16:31
0
Najbardziej podoba mi się scena Jokera z Legionem, kiedy Moreau śmieje się z nieco... sztywnego sposobu bycia Getha. Poza tym bardzo pozytywna postać i nie widziałbym na stanowisku pilota "Normandii" nikogo innego.
Obserwator · czwartek, 8 marca 2012, 15:19
0
Mass effect bez Jokera to nie ME. Bardzo się ucieszyłem gdy zobaczyłem go w drugiej części gry Podobnie jak Courun nie wyobrażam sobie Normandii w ME3 bez Jokera
Gość_Clark* · niedziela, 2 grudnia 2018, 13:50
0
Jedna z moich ulubionych postaci. Szkoda, że nie można z nim prowadzić romansu, bo jest bardziej ciekawą postacią niż np. Jacob czy Kelly.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...