Baldur's Gate II: Cienie Amn

Baldur's Gate 2: Enhanced Edition – Ponad 350 tysięcy nowych słów w scenariuszu!

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: wtorek, 28 maja 2013

Oj, dawno, dawno nie usłyszeliśmy nic z ust studia Beamdog, które stworzyło "Baldur's Gate: Enhanced Edition". Gra raczej spotkała się negatywnymi opiniami – główne zarzuty to mała liczba nowości (mody od graczy – które nie działają z edycją rozszerzoną – są większe i lepsze) oraz nowe błędy. Nic więc dziwnego, że twórcy przy sequelu muszą się porządnie postarać.

baldur's gate, enhanced edition

Stąd długi okres bez żadnej wieści z ich strony. Wreszcie jednak jakaś nowinka od nich do nas dotarła. Mianowicie Trent Oster, prezes Beamdog, w rozmowie z serwisem Shacknews pochwalił się idącymi szybko pracami nad "dwójką" i związanymi z nią licznymi zmianami. Te w Baldur's Gate 2: Enhanced Edition wynoszą 350 tysięcy słów, które tworzą nowe zadania i teksty w grze. Dla ostudzenia entuzjazmu, liczba została wzięta zarówno z podstawowej wersji, czyli "Cieni Amn", a także z dodatku "Tronu Bhaala". Wszystkie nowości zostaną uwzględnione już w dniu premiery, ale tylko na PC i Makach. Osoby korzystające z iOS i Androida będą musiały poczekać na zmiany, które zostaną dodane w formie DLC.

Fani serii nie powinni się martwić również o rozszerzoną "jedynkę". Beamdog obiecało płatne dodatki i je da – jak tylko skończy prace nad "dwójką".

Komentarze

Sosna · środa, 29 maja 2013, 00:19
0
350ty słów, zwykły chwyt marketingowy, bo ciężko to przeliczyć konkretnie na zadania, w końcu mogą dodać n bohaterów niezależnych z 10 gadkami na krzyż. Wolałbym coś konkretniejszego, np. procentowe poszerzenie contentu.
Salem · środa, 29 maja 2013, 01:15
0
Ano, prawda to. BG:EE też miało być istnym szałem, a skończyło się na niewielkim rozszerzeniu. Ba, postaci, bo to chyba o nie głównie chodziło, mają niewielki wkład fabularny w grę (a wkład ten szybko się kończy), ilość rozmów z nimi nie powala, a mechanicznie rozwinąć się dobrze nie mogą przez limit punktów doświadczenia (szczególnie bolesne dla mnicha). Choć najwięcej do zarzucenia mam użyczonym im głosom, bo są nudne jak flaki.

No dobra, fajnie było pograć z miłym dla oka interfejsem, zmienić sobie widok, popatrzeć na nowe animacje zaklęć i bodaj trzy nowe lokacje (a te są całkiem ładne, akurat), ale jeśli chodzi o nowości, to lista kończy się gdzieś niedługo. Bo Black Pits, po jednym rozegraniu, uległo dla mnie zapomnieniu i nie sądzę, żeby miało się to zmienić. Już nie mówiąc o tym, że trwało to jakieś dwie i pół godziny, z czego dobrą godzinę zajęło mi stworzenie i awansowanie postaci (zgodnie z zapowiedziami, miało to być sześć godzin rozgrywki, bodajże).

Ale i tak czekam na BG2:EE, niech tylko wysilą się trochę znacznie bardziej.
Ranger Krzyś · środa, 29 maja 2013, 01:42
0
Jeśli miałbym wybrać grę mojego życia (brzmi to górnolotnie w **uj), to byłby to BG 2. Ta gra określiła moje podejście do gatunkuu, pokazując ideał, który do dziś pod wieloma względami jest niepobity. Ciekawe i charakterne postacie, masa pobocznych questów, które same są jak osobne gry RPG, dobry i ciekawie poprowadzony watek główny. Ach, no i ten mistycyzm - sny, walka o własną duszę i tożsamość - to było to. Chciałem tego więcej i... nie dostałem. Neverwinter Nights było dla mnie rozczarowaniem (piję tylko i wyłącznie do singla), fabularnie nie dorastało wielkiemu poprzednikowi do pięt, questy były zaś w dużej mierze mało ciekawe i pozbawione, bo ja wiem?. Jakiegoś "kopa", tego co miały w "Cieniach Amn". Co było dalej? DA: O - proszę was. BG 2 był ciekawszy i to pod wieloma względami. Dajmy na to walki. W DA2 mieliśmy za przeciwników tylko klasy wojownika/maga/łotra upakowane w różne skiny (nieumarłych można ogłuszać? Wtf!). A Baldur oferował ich bogactwo- potwory cechowały się różnymi odpornościami, atakami - były tym, z czego słynęło AD&D.


Ech, szkoda gadać - zgred ze mnie wychodzi

Czekam z niecierpliwością, czekam na kolejne dwa tygodnie grania po 10 godzin dziennie. Czekam i wiem, że to już nie będzie to. Ale czekam, bo Baldur 2.

[Dodano po 14 minutach]

Ps. "Trombal" był nudny jak flaki z olejem.
Matthias Circello · środa, 29 maja 2013, 10:21
0

Cytat

Bemadog obiecało płatne dodatki


-_- Chyba upadnę na głowę prędzej, niż kupię jeszcze coś od tych nieudaczników.
Salem · środa, 29 maja 2013, 11:00
0
Ja to najpierw zobaczę, ile sobie zażyczą za te dodatki i jak pałerne one będą. Choć dopóki to nie będzie coś więcej, niż rozszerzenie z BG:EE (a nie będzie), to raczej też odpada.

Poza tym, tam powinno być "Beamdog", chyba ;p
Matthias Circello · środa, 29 maja 2013, 11:28
0
Ja byłem na początku nastawiony pozytywnie, ale wszelkie pozytywne uczucia w stosunku do tej firmy już wygasły. ;P

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...