Oprawa muzyczna z „The Old Republic”, cz. I

Czas na trochę dobrej muzyki na rozpoczęcie błogiego weekendu, nie sądzicie?

Premiera „The Old Republic” za pasem i już 20 grudnia na bezkresnych wirtualnych rubieżach ponownie rozgorzeje odwieczny konflikt pomiędzy Republiką a Sithami. Zanim jednak poprzemy jedną ze stron naszymi nieprzeciętnymi talentami, trzeba się odpowiednio przygotować i poczuć duszną atmosferę zimnej międzygalaktycznej wojny. Najlepszą metodą do osiągnięcia tego celu jest oczywiście odpalenie w swoich fikuśnych odtwarzaczach klimatycznego kawałka, który rozrusza kości i postawi umysł w stan najwyższej gotowości.

mandaloriańska blokada, muzyka

W tym momencie wkracza BioWare Austin, który postanowił wyciągnąć pomocną dłoń w kierunku niecierpliwych fanów i podzielić się z nimi kilkoma smakowitymi materiałami prosto z naciągającego MMORPG. Jednym z nich jest ścieżka muzyczna autorstwa Marka Griskeya, Wilberta Rogeta II, Gordy’ego Haaba oraz Lenniego Moore’a. Tak więc, od dziś aż do premiery „The Old Republic” będziemy raczeni świeżymi utworami, które niedługo będą nam przygrywać podczas kosmicznych przygód. No... znakomity pomysł i taki finisz kampanii marketingowej to ja rozumiem!

Na pierwszy ogień idzie lekko pompatyczna, ale nastrajająca do działania „Mandaloriańska blokada”. Zainteresowanych zapraszam do rozszerzenia wieści.

Kawałek można również pobrać pod tym adresem.

Cóż, nie da się ukryć, że utwór pachnie Johnem Williamsem na wiele kilometrów i jest zgodny z utartym przez niego kanonem, co można uznać za niezaprzeczalny plus. W kwestii muzycznej lepiej nie kombinować, gdyż jest to śliski temat, na którym można się porządnie przejechać. BioWare Austin już i tak zrobił niezły kipisz w uniwersum Lucasa, więc cieszy, że przynajmniej w tym wypadku pragnie być maksymalnie wierny oryginałowi. W końcu z soundtrackiem do filmowych „Gwiezdnych Wojen” wiążą się same pozytywne wspomnienia.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...