Imlerith

Wojciech "Courun Yauntyrr" Kominek poniedziałek, 22 czerwca 2015
imlerith, imlerith wiedzmin 3, imlerith witcher 3, wild hunt, imlerith dziki gon

Imlerith to jeden z głównych generałów Dzikiego Gonu. Wysoki i muskularny, samym swoim wyglądem może budzić respekt, lecz ten brutalny wojownik to lojalna maszyna do zabijania, która nie zadaje pytań i zrobi wszystko, by wypełnić rozkazy swojego pana – Eredina. Imlerith ściga Ciri od czasów pierwszego pojawienia się wiedźminki na kontynencie po długiej nieobecności. Zawarł pakt z trzema wiedźmami z Krzywuchowych Moczarów, które miały śledzić następczynię cintryjskiego tronu. Chociaż wiedźminka pojawiła się na bagnach Velen, to udało jej się uciec przed Imlerithem.

SPOILER

Generał Gonu nie zrezygnował z pościgu, chociaż ponownie daje o sobie znać dopiero podczas heroicznej walki w Kaer Morhen. To właśnie jego siła decyduje o zdobyciu bramy do wnętrza wiedźmińskiej Szkoły Węża, gdzie zamraża Geralta i niemal udaje mu się przedostać aż do Ciri. Tylko interwencja Vesemira ratuje dziewczynę przed Eredinem, lecz stary wiedźmin szybko naraża się na atak ze strony Imleritha. Generał z łatwością obezwładnia nauczyciela Geralta, nawet nie reagując na dźgnięcie sztyletem. Bez oporów zabija Vesemira, chociaż niekontrolowana furia Ciri zmusza go do ucieczki. Caranthir otwiera portal, dzięki któremu osłabiony Gon przenosi się w bezpieczne miejsce.

Kilka tygodni później Imlerith uczestniczy w sabacie, który co roku odbywa się w południowym Velen. Elf uwielbia tego typu rozrywki, bowiem jedyną jego słabością są uciechy ciała w postaci wina i seksu. Nie spodziewa się Geralta, który nagle pojawia się na szczycie wzgórza, po czym rzuca generałowi wyzwanie. Pojedynek kończy się zwycięstwem Białego Wilka. Ukochany Yennefer na zadane pytanie odpowiada, że fechtunku uczył go zamordowany przez Imleritha wiedźmin, po czym używa znaku Igni, doprowadzając do silnych poparzeń swojego oponenta. Ostatecznie zabija generała Eredina jego własną bronią.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...