Margarita Laux-Antille

Wojciech "Courun Yauntyrr" Kominek poniedziałek, 22 czerwca 2015
margarita laux antille, margarita laus antille witcher 3, margarita laux antille wiedzmin 3, rita witcher 3, aretuza

Sławna rektorka Aretuzy, nazywana przez przyjaciół "Ritą", to kolejna czarodziejka, która dopiero w "Dzikim Gonie" osobiście zaznacza swoją obecność. Nie ma jednak mowy o wielkim wejściu, bowiem Margarita Laux-Antille przebywa w oxenfurckim więzieniu Deireadh, gdzie dzieli celę, zależnie od naszego wyboru w poprzedniej części gry co do podmienionego przez Letho kryształu w megaskopie, wraz z inną członkinią Loży – Shealą de Tancarville.

Opisywana blondwłosa czarodziejka nigdy nie interesowała się polityką, przedkładając ponad nią dobro szkoły na Thanedd, gdzie pełniła funkcję rektorki. Przyjaźniła się z Yennefer oraz swoją mistrzynią i poprzedniczką u steru Aretuzy – piękną Tissaią de Vries. Spotykała się z jednym mężczyzną, żonatym Larsem, lecz po czterech latach związku porzuciła go, w pełni poświęcając się misji szkolenia kolejnych adeptek magii.

SPOILER

Działania redańskich łówców czarownic dotarły w końcu do Aretuzy, skąd Margarita uciekła w towarzystwie kilku najbardziej obiecujących uczennic. Grupka ta liczyła na pomoc Triss Merigold. Miała ona pomóc im w przedostaniu się do bezpiecznego Koviru. Do spotkania z przyjaciółką Geralta nigdy nie doszło, zaś rektorka i jej podopieczne trafiły w redańskie ręce. Łowcy czarownic spalili na stosie niemal wszystkie uciekinierki, zaś Radowid osobiście rozkazał, by Rita zginęła jako ostatnia. Tak się jednak nie stało, dzięki akcji Yennefer i Geralta. Biały Wilk uwalnia Margaritę i odsyła ją w bezpieczne miejsce. Liczne urazy zostają opatrzone przez elfa Avallac'ha, który rzuca zaklęcie przyspieszające regenerację tkanek. Blondwłosa czarodziejka dołącza do swoich dawnych koleżanek z Loży i wspomaga obronę Ciri na Skellige, w zamian za obietnicę cesarskiej amnestii oraz możliwości bezpiecznego osiedlenia się w Nilfgaardzie.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...