piorun_kulisty

Twórczość koboldzia

Crom niedziela, 4 maja 2008

Mądry Tharin

O pewnym krasnoludzie posłuchajcie bracia mili
Co go do kopalni wezwali dla krotochwili
Zbóje wredne, Tharina nienawidzący
Uknuli plan by biedak był w ich mocy
Zwabili do zapomnianego szybu kopalnianego
Gdzie jak wiadomo działo wiele się złego
Potwory się kryją w każdym miejscu możliwym
Myśleli już że Tharina się pozbyli
Lecz krasnolud mądry był, silny i waleczny
Wiedział co się święci, nie szczędził swych mieczy
I to wrednych nieprzyjaciół potwory pożarły
Tharin naprowadził stwory na te złe karły...

Alantorius Waleczny

Usłyszcie ludziska o Alantoriusie wojowniku
Co walk z potworami przeżył bez liku
Jednakże mrok wisiał nad nim jak Kostucha z kosą
Gdyż w jego pochodzeniu jest więcej ciemności niż nocą
Ojciec jego, opiekun który syna opuścił
Zgłębiał zakazaną magię, nekromancją się trudził
Nie bał się swego syna, uznał go za niegodnego
Lecz Alantorius postanowił powstrzymać maga okrutnego
Ten tylko uśmiechnął się drwiąco do woja
"Jesteś niegodzien" rzekł "chwała będzie moja"
Lecz wojownik uderzył bohatersko wprost w serce
Niestety, trafił w powietrze dziwiąc się wielce
Ojciec zdradliwie rzucił zaklęcie śmiertelne
Wojownik upadł, ze śmiercią walczył dzielnie
Ocknął się u granic krainy ogromnej
"Jednak ojciec nie chciał śmierci mojej"
Uznał że nekromanta ma jeszcze dobro w sercu czarnym
Postanowił dalej go szukać, zająć się swym ciałem marnym
Wstąpił do akademii gdzie krasnoludy tędzy
Oćwiczali młodzików, to był obraz rozpaczy i nędzy
Al się nie przejął tym, wiedział czym jest trening
Dla wojownika już opracowany plan mieli
Prócz walki z manekinami i iluzjami magicznymi
Dali mu zadanie, wój nie wahał się ani chwili
Wysłali go do goblinów, gdzie we wiosce żyli
Przydzielili go do weteranów co już parę bitew znali
Gdy już tam doszli, ujrzeli że gobliny są strasznie mali
Alantorius wściekły że uznali go za słabeusza
Zabijał szkodniki bez litości, błaganie go nie wzrusza
Krasnoludy po bitwie skończonej dali mu parę miedziaków
On rzucił im kasę pod nogi, miał dość tych "wałów"
Teraz podróżuje po świecie bez większego celu
Może ty będziesz jego godnym przeciwnikiem, mój przyjacielu?

Ocena użytkowników 9,5 Średnia z 3 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...