riese

„World of Warcraft” śrubuje kolejne rekordy popularności

world of warcraft, 12 milionów graczy

W branży gier komputerowych już dawno temu utarło się, że gdy mówisz „MMO” – myślisz „World of Warcraft”. Trudno się temu dziwić, gdyż tytuł od sześciu lat jest zwyczajnie bezkonkurencyjny w swoim gatunku, co rusz zbiera różnorakie nagrody i wyróżnienia, a z miesiąca na miesiąc zainteresowanie grą ciągle rośnie, śrubując kolejne rekordy popularności. Blizzard przyzwyczaił nas do gier długowiecznych, dopracowanych i morderczo grywalnych, ale trzeba otwarcie przyznać, że to właśnie „World of Warcraft” jest ich najlepszym dzieckiem. No cóż, przynajmniej najbardziej dochodowym.

Konkurencja może tylko składać ofiary z bydła i rzucać paskudne klątwy na ludzi z Irvine, bo to oni wciąż nadają ton oraz kradną im wiernych subskrybentów, doprowadzając do ich upadku. Jak się niestety okazuje, rywale muszą modlić się do złych bogów, gdyż dzisiejszego dnia Blizzard znów ma powody do zadowolenia. Przyczyna? Baza abonentów „World of Warcraft” wynosi obecnie ponad 12 milionów graczy.

Do sukcesu przyczyniły się dwie rzeczy. Pierwsza z nich to zbliżający się wielkim krokami dodatek „Cataclysm”. Rozszerzenie zadebiutuje już 7 grudnia i większość graczy, zanęcona nowinkami oraz usprawnieniami jakie ono oferuje, postanowiła powrócić do wirtualnego Azeroth. Drugim powodem są nasi chińscy bracia, którzy od niedawna mogą cieszyć się dodatkiem „Wrath of the Lich King”.

„Nieustanne wsparcie i entuzjazm, jakie gracze z całego świata okazują World of Warcraft umacnia nasze przekonanie, że ta gra oferuje jedne z najlepszych obecnie dostępnych wartości rozrywkowych. Jak zwykle, naszym celem jest przeniesienie gry na zupełnie nowy poziom i nie możemy się już doczekać, by w grudniu udowodnić to w dodatku Cataclysm”. – powiedział Mike Morhaime, Dyrektor Generalny i współzałożyciel Blizzard Entertainment.

No cóż, powinszować wyniku, bo nie da się ukryć, że robi on piorunujące wrażenie i to niezależnie od tego czy kochamy „World of Warcraft” fanatyczną miłością, czy też kompletnie nie rozumiemy fenomenu tej gry.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...