riese

Medivh

Mag Medivh był ostatnim Strażnikiem Tirisfal [Guardian of Tirisfal], starożytnej linii obrońców obdarzonych wielkimi mocami, aby być w stanie walczyć z agentami Płonącego Legionu [Burning Legion]. Był zepsuty już przed urodzeniem, kiedy to został opętany przez ducha lorda demonów Sargerasa, który użył Medivha w swoich planach podbicia Azeroth. Medivh porozumiał się z orkowym warlockiem Gul’danem i razem otworzyli Mroczny Portal [Dark Portal], który pozwolił Hordzie rozpocząć niszczenie Azeroth. Został zgładzony niedługo później przez drużynę, której dowodził jego przyjaciel Lothar. Krótko przed rozpoczęciem Trzeciej Wojny [Third War] Medivh powrócił jako tajemniczy prorok. Manipulował zdarzeniami, aby stworzyć formację ostatecznego sojuszu między śmiertelnymi rasami Kalimdoru, prowadząc ich do zwycięstwa w Bitwie o Górę Hyjal [Battle of Mount Hyjal]. Imię proroka znaczy „powiernik tajemnic” w Thalassiańskim [Thalassian]. Posiadał Atiesha, Wielką Laskę Strażników [Atiesh, Greatstaff of the Guardian].

medivh
Medivh

Biografia

Narodziny i dzieciństwo

Matka Medivha, Aegwynn, służyła jako Strażnik Tirisfal tuż przed nim. Osiem stuleci przed przybyciem orków, walczyła i pozornie pokonała Sargerasa. Było to zgodne z planem lorda demonów, jako że miał wtedy możliwość przeniesienia swojej esencji do jej ciała, gdzie mógł spokojnie czekać.

Czterdzieści pięć lat przed przybyciem orków, Aegwynn zapragnęła urodzić dziecko, któremu mogłaby przekazać moce, wbrew woli Zakonu Tirisfal [Order of Tirisfal]. Uwiodła dworskiego czarodzieja Królestwa Azeroth, Nielasa Arana, który był potężnym magiem Zakonu. Wróciła później, aby zostawić mu dziecko pod opiekę. Nazywając chłopca Medivh, co oznacza „powiernik tajemnic” w języku wysokich elfów, Aegwynn nie była świadoma, iż Sargeras opętał bezbronne dziecko, gdy te było jeszcze w jej łonie. Chłopiec, a wraz z nim Sargeras, dostał wszystkie moce Aegwynn, które miały ujawnić się dopiero, gdy dojrzeje.

Medivh miał szczęśliwe dzieciństwo, które spędził głównie z przyjaciółmi – Księciem Llane Wrynnem oraz Anduinem Lotharem. Pewnego dnia, gdy Medivh z przyjaciółmi byli w podróży w Dolinie Stranglethorn, zostali zaskoczeni przez trzy leśne trolle. Nikt nie został ciężko zraniony, lecz Medivh zemdlał po rzuceniu kilkunastu zaklęć. I tak w wieku czternastu lat zapadł w krótką śpiączkę, budząc się nagle w środku nocy z koszmarnych snów, gdzie różne postacie spadały w otchłań. Zlany potem wkroczył do pokoju ojca. Gdy ten dotknął czoła Medivha, moc, którą nadała mu jego matka, obudziła się w nim. Do czasu, gdy moc osłabła, Nielas był martwy, a Medivh bliski śmierci. Przez ponad dwadzieścia lat mag był w śpiączce spowodowanej wpływem Sargerasa. Opiekował się nim Lothar oraz klerycy z Opactwa Northshire [Northshire Abbey]. Nie wiadomo czy są jakieś powiązania między tymi dwoma śpiączkami.

Upadły Strażnik

Medivh obudził się dwadzieścia lat później, pozornie kontrolując się. Zapewnił dwór i swoją matkę Aegwynn, że jest zdrowy. Lecz mroczny duch Sargerasa zmieszał mu myśli oraz emocje, prowadząc go do zdradzieckiego końca. Jego moc rosła z dnia na dzień. Wyruszył w podróż, aby zdobyć wszelką możliwą wiedzę. Współpracował nawet z Legionem Niższych Sfer [Legion of the Lower Planes – Płonący Legion]. Rozpoczął poszukiwania czegoś, co pomogłoby mu zniszczyć ludzkość Azeroth, którą postrzegał za jedyną rzecz, stojącą mu na drodze do prawdziwej mocy. Znalazł to na ziemi zwanej Draenor. Połączył się z warlockiem Gul’danem ze swoich komnat w wieży Karazhan. Medivh obiecał Gul’danowi wyjawić położenie Grobowca Sargerasa, jeżeli ten sprowadzi Hordę do Azeroth i zniszczy ludzkość. I tak Medivh, wspomagany przez Radę Cienia [Shadow Council] Gul’dana, otworzył Mroczny Portal [Dark Portal] pomiędzy Azeroth a Draenorem. Po tym wydarzeniu do Strażnika przybyła Aegwynn i spróbowała wyjaśnić mu, iż obrał złą ścieżkę. Lecz ten jej nie słuchał. Walczyli. Medivh odniósł zwycięstwo, po czym skazał swoją matkę na wygnanie. Ale walka wyczerpała go, więc musiał pobrać moc z samej ziemi. Aegwynn przetrwała bitwę z Medivhem, który dokładnie wzniósł magiczne zaklęcia wokół niej, żeby być pewnym, iż jego matka żyje w spokoju.

Aegwynn nie była jedyną osobą, która zmierzyła się z samotnym Strażnikiem. Arcanagos, niebieski smok i jeden ze strażników magii, złożył mu wizytę w Karazhanie. Próbował odwieść go od ścieżki, którą obrał. W końcu musiał użyć siły, lecz został obezwładniony przez Medivha i spalony. Raz jeszcze Strażnik był wyczerpany i musiał odzyskać siły.

Krótko po tym magowie Dalaranu przysłali Medivhowi ucznia. Jego imię brzmiało Khadgar, co pośród krasnoludów oznacza Zaufanie. Czas mijał, a „Zaufanie” uczył się u Medivha. Żył w Karazhanie z kilkoma innymi: studiującym Medivhem, kasztelanem Moroesem i kucharką.

Mniej więcej w tym czasie wojna między orkami i ludźmi zaczęła nabierać tempa. Coraz więcej orków wyłaniało się Czarnego Bagna [Black Morass]. Medivh był spokojny odnośnie tego faktu i mówił nawet, że wszystko dzieje się tak, jak powinno. Khadgar był pierwszym, który odkrył, że to Medivh sprowadził orków do Azeroth. W tym czasie Khadgar i wysłanniczka Hordy, Garona Halforcen, mieli audiencję u Króla Llane’a i Anduina Lothara. Zdołali ich przekonać, że Medivh jest zdeprawowany. Lothar, jeden z najlepszych przyjaciół Medivha, poprowadził oddział ludzi, w którym byli również Khadgar oraz Garona, do walki z szalonym Strażnikiem. Podczas bitwy Khadgar został magicznie postarzony przez zaklęcie Meda. Jednakże udało mu się przyłożyć ostrze, które upuścił Lothar, do jego klatki piersiowej i przebić nim serce. Demon w jego wnętrzu obudził się w tym momencie, lecz zaraz Lotharowi udało się ściąć głowę Medivha i odesłać Sargerasa do Otchłani [Nether].

Medivh u szczytu swoich mocy pracował nad potężnymi zaklęciami i zmagał się z Sargerasem w swojej wieży w Karazhanie. Jego moc była tak wielka, że nagła śmierć rzuciła klątwę na wspaniałą niegdyś wieżę i otoczenie, które od tamtej pory nazywane jest Przełęczą Deadwind [Deadwind Pass]. Wieża stała się niebezpiecznym i przeklętym miejscem. Ci, którzy wchodzą do środka, nigdy nie wracają (łańcuch Fioletowego Oka [Violet Eye chain]). Czary Medivha stworzyły Żuka Medivha [Medivh's Beetle] w czasie Drugiej Wojny.

Zmartwychwstanie

Kiedy Lothar zabił Medivha i zniszczył ducha Sargerasa, dusza maga uciekła. Przewidziała ostateczny upadek Lordaeronu. Tak więc z pomocą matki jego dusza przybrała formę. Medivh został wskrzeszony przez jej ostatnie zaklęcie, jako że ona również przewidziała nowe zagrożenie dla Azerothu.

Medivh szybko powrócił do Karazhanu, gdzie porozumiał się z przeszłą wersją Khadgara (z jego perspektywy była to przyszła wersja Medivha). Wyjaśnił swojemu byłemu uczniowi, że z pogrzebem i powrotem do życia walka między dobrem (Strażnik) oraz złem (Sargeras) w jego wnętrzu została zakończona i być może po raz pierwszy jest po prostu Medivhem.

Pojawia się prorok

Wiele lat po Drugiej Wojnie dziwny prorok ujawniał się różnym mieszkańcom Azeroth. Przybył, aby ostrzec przed nadchodzącą apokalipsą. Młody wódz Hordy – Thrall, syn Durotana – miał sen, gdzie orkowie i ludzie walczyli ze sobą, podczas gdy demony spadały z nieba. Obudził się, a Prorok powiedział mu wtedy, iż była to wizja. Dlatego musi udać się do starożytnych ziem Kalimdoru, jeżeli chce ocalić swoich ludzi. Thrall wyczuł prawdę w jego słowach i wypłynął do Kalimdoru, daleko na zachodzie. Medivh, Prorok, zdecydował się nie angażować osobiście w nadchodzącą wojnę (co sprawiło, iż niektórzy sądzą, że pozostał duchem). Ma możliwość zmieniania się w wielkiego czarnego ptaka.

medivh, wizja, sen, film, warcraft, thrall
Medivh ukazuje się Thrallowi we śnie.

Horda udała się do Kalimdoru, jednakże przekonanie ludzi było trudniejsze. Król Terenas z Lordaeronu i Antonidas z Dalaranu nie posłuchali Proroka, nazywając go szaleńcem. Syn króla, Książę Arthas, odmówił opuszczenia swoich oblężonych ludzi. Tylko młoda córka Daelina Proudmoore’a i uczennica Antonidasa, Jaina, wyczuła, że Medivh może mieć rację. Gdy ujawnił się jej po zniszczeniu Stratholme, usłuchała jego ostrzeżenia i przygotowała do wyruszenia na zachód. Wypłynęła z grupą swoich ludzi, gdy rozpoczęła się inwazja. Thrall dopłynął do Kalimdoru, szukając przeznaczenia. Cairne Bloodhoof – wódz taurenów – zasugerował mu, żeby udał się do Wyroczni. Thrall wywalczył sobie drogę przez Ekspedycję Ludzi aż osiągnął cel. Jednakże na miejscu spotkał Jainę i ludzi. Gdy przygotowywali się do bitwy ze sobą, pojawił się prorok. Powiedział im, że jeżeli nie odrzucą wrogości, mogą pożegnać się z nadzieją na pokonanie Płonącego Legionu. Niechętnie zgodzili się z jego słowami.

W końcu Prorok ujawnił swoją tożsamość, gdy przyszedł czas na zebranie sił. Pojawił się w snach Thralla, nocnego elfa Malfuriona Stormrage’a i Jainy. Powiedział im, że muszą uformować sojusz, aby wygrać ze wspólnym wrogiem. Oznajmił im, że jest Medivhem, Ostatnim Strażnikiem Tirisfal, i że to on sprowadził orków, a w konsekwencji Płonący Legion, do Azeroth. Jaina, Thrall i Tyrande przekonali się, że zwycięstwo można osiągnąć tylko poprzez sojusz. I tak ramię w ramię stoczyli bitwę, aby obronić Drzewo Świata, Nordrassila. W końcowej godzinie duchy natury, wezwane przez Róg Cenariusa, zebrały się wokół Archimonde’a i zniszczyły go raz na zawsze.

Przekonany, że świat jest bezpieczny na chwilę obecną i że spłacił część długu za swoje straszne grzechy, Medivh odszedł, aby zająć miejsce „wśród legend przeszłości”. Jego czyny zapewniły przetrwanie Azeroth, a on sam dostąpił odkupienia swoich przestępstw.

Nie wiadomo, co dokładnie stało się z Medivhem po Bitwie o Górę Hyjal. Mógł zakończyć swoją wędrówkę po Azeroth, umierając bądź też opuszczając plan materialny. Mógł także odejść na „emeryturę” gdzieś na odludziu. Ostatnio można zobaczyć czarnego kruka, krążącego bez końca nad Karazhanem. Niektórzy uważają przez to, że Ostatni Strażnik pozostał w innej formie niż ludzka. Nie mniej jednak jego los pozostaje nieznany. Z jego ostatnich słów można przypuszczać, że już nigdy więcej go nie spotkamy.

Zgony

Śmierć Medivha jest wyjątkowa, jako że gracze mogli jej doświadczyć na co najmniej trzy różne sposoby. W pierwszym Warcrafcie gracz musiał wejść do jego kryjówki i zabić go. Jego legowisko roiło się od przyzwanych i jaskiniowych stworzeń: szkieletów, skorpionów, żywiołaków ognia i demonów. Lothar, Khadgar i Garona są nieobecni.

Śmierć Medivha była jasno opisana w Ostatnim Strażniku, gdzie dowiadujemy się, że zabiła go trójka wymieniona powyżej – Khadgar przebił mieczem serce maga, a Lothar pozbawił go głowy. Tą wersję potwierdzają różne źródła.

W końcu we wstawce Ostatni Strażnik w kampanii „Koniec Wieczności” [Eternity's End] Warcrafta III: Reign of Chaos Medivh ukazany jest w retrospekcji, gdzie zabijają go piechurzy. Postać kapitana w tej scenie mogła być Lotharem, jednakże Khadgar i Garona się tam nie pojawiają. Jednak w Ostatnim Strażniku napisane jest, że Khadgar i Garona nosili opancerzenie Stormwind, co może wyjaśniać, że zostali ukazani jako normalni piechurzy.

Idea, że więcej postaci było zaangażowanych w zabójstwo maga niż tylko Lothar, Khadgar i Garona, jest potwierdzana przez Cień i Światło [Shadow & Light] („…oddział ludzkich wojowników…”), Poradnik dla Gracza Hordy [Horde Player's Guide] („…Grupa ludzkich bohaterów opóźniła inwazję poprzez zabójstwo Medivha”) oraz Fale Ciemności [Tides of Darkness]. Wszystkie te źródła potwierdzają także obecność Lothara, Khadgara i Garony. W Falach Ciemności wyjaśnione jest, że Lothar był z Garoną, Khadgarem i grupą swoich ludzi. Te źródła łączą wszystkie trzy wersje.

W Word of Warcraft: The Burning Crusade można umożliwić Medivhowi śmierć z łap Infinite Dragonflight’a na Czarnych Bagnach, co wywoła specjalny komentarz.

medivh, śmierć, komiks
Medivh zostaje zabity w komiksie Warcrafta

Osobowość

Dusza Medivha nieustannie zmaga się z duszą Sargerasa o kontrolę nad jego ciałem i umysłem. W wyniku tego mag okresowo zmienia nastawienie – od spokoju i jasności myśli do napadów niezrozumiałego zachowania. Dla obcych może się wydawać, że podejmuje nagłe decyzje lub zmienia stanowisko w zależności od sprawy. Gdy walka pomiędzy dwoma duszami stała się zbyt ciężka dla ciała Medivha, zapadał w stan katatonii i stawał się całkowicie obojętny. Te okresy różnią się w czasie trwania i mogą być kwestią minut czy miesięcy.

Gdy Medivh ma kontrolę nad swoim ciałem i umysłem, jest przyjacielski oraz zawsze służy radą. Dba o kilku najważniejszych ludzkich przywódców, a potrzeby królestwa stawia ponad wszystko inne. Obronił Lordaeron przed atakami wielokrotnie, przez co zbudował sobie reputację wiernego obrońcy tych ziem. Nie jest wrogo nastawiony do żadnej z ras, natomiast ciekawią go ludzie, którzy opowiadają mu historie o odległych ziemiach czy kulturach.

Jednakże kiedy Sargeras przejmuje kontrolę, osobowość Medivha zmienia się znacznie. Staje się ponury i zdystansowany. Ledwie uznaje obecność bliskich przyjaciół, a obcych ignoruje. Jest tajemniczy oraz często podróżuje do odległych miejsc. W swojej posiadłości mag nie waha się pozbywać denerwujących gości poprzez używanie zaklęć do zabicia ich bądź obezwładnienia. Nie mniej jednak wie, że jego maska stopniowo staje się nieskuteczna dla przywódców Lordaeronu, więc stara się nie zachowywać podejrzanie w miejscach publicznych.

Status jako Wiecznego

Medivh jest zaklasyfikowany jako Wieczny [Eternal] w rozdziale legend Cienia i Światła, lecz książka nie podaje kiedy i jak osiągnął ten status. Artykuł jest głównie poświęcony okresowi, kiedy Strażnik był opętany przez Sargerasa. Przypuszczalnie więc oznacza to, że był Wiecznym tylko dlatego, iż był opętany przez jednego z nich. Nie wydaje się to być powiązane z faktem, że był strażnikiem, jako że inni strażnicy nie byli Wiecznymi, jak na przykład Aranda.

Mimo że artykuł pokrótce opisuje okres, gdy był legendarną Wyrocznią, to raczej nie jest powód, dla którego ma status Wiecznego. Większa część artykułu poświęcona jest okresowi, gdy miał podwójną osobowość. Zawierają się w tym notatki do odgrywania fabularnego i sekcja poświęcona walce. Wyjaśnia jak inni mogą reagować na jego wahania nastrojów. Jego zdolności są także kombinacją tych strażnika i Sargerasa.

Książka wyjaśnia także, że nie było nowych Wiecznych we współczesnych czasach. Być może konieczne będzie stworzenie nowej klasyfikacji „Pół-Wiecznego”, aby móc umieścić tam maga. W końcu jego istota mogła ulec zmianie poprzez opętanie przez Sargerasa i wskrzeszenie przez Aegwynn. Potwierdza to cytat z Warcrafta III: „Dawno utraciłem swoje człowieczeństwo. Jestem teraz… czymś innym.”

Cytaty

Medivh miał wiele myśli, wartych zacytowania. Jednakże jest jedna, która najbardziej zapada w pamięć – jego odejście na końcu Trzeciej Wojny (i Warcrafta III).

  • „Z czasem korzenie odżyją… podobnie jak cały świat. Wiele poświęcono. Tak jak orkowie, ludzie i nocne elfy, odrzuciwszy wiekową nienawiść, stanęli ramię w ramię przeciwko wspólnemu wrogowi, tak i Natura powstała, by na zawsze przegnać widmo Cienia… Jeśli chodzi o mnie, to wróciłem, aby upewnić się, że istnieje nadzieja na przyszłość, aby pokazać, że świat nie potrzebuje już Strażników. To w rękach zwykłych śmiertelników spoczywa nadzieja dla przyszłych pokoleń. A teraz, gdy moje zadanie zostało już wypełnione, zajmę miejsce… wśród legend przeszłości.”

Źródło: wowwiki.com

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...