Bestiariusz: Maszyny

Czytano: 5706 razy
Bestiariusz: Maszyny

„Brawo, właśnie zabiliście Pająka!”, „Świetnie, ten Łowca już nie wstanie…”, „ No to co, że czwarty raz? W tym rejonie jest dużo Szczęk!” Rozwalenie maszynki to sama radość. Jeśli do tego nie zebrałeś więcej ran niż dwie Ciężkie, to już można rozejrzeć się za szampanem. I znowu. I znowu. I znowu… Ile razy można zabijać Łowcę? Moloch nie ma już nic innego na składzie?

Ma. Ma i to mnóstwo. Wyobraźnia MG może jednak nie zawsze działać na najwyższych obrotach. Z pomocą przychodzi trzynasty dodatek do Neuroshimy - „Bestiariusz: Maszyny”.

Okładka jest świetna. Dostajemy piękny, klimatycznie rtęciowy rysunek maszyny wyłaniającej się z mgły. Idealnie pasuje.

Na początek rozdział „Poradnik użytkownika bestiariusza”. Nazwa mówi sama za siebie. Instrukcja obsługi książki, dodatkowa mechanika plus kilka porad i pomysłów. Nic nudnego, nic zbędnego - nawet dla doświadczonego MG.

A teraz podróż do stajni Molocha… Na początek roboty bojowe - średni sprzęt, jednak niezwykle zróżnicowany. Od prostej i topornej Beczki, po zwinnego i śmiertelnie niebezpiecznego Thinboya, który, nawiasem mówiąc, jest jednym z najciekawszych egzemplarzy robotów w Neuroshimie. To była jedynie rozgrzewka. Teraz przyszła pora na zabawki dla hobbystów lub samobójców, czyli sprzęt ciężki. Klaun, Rzeźnik, Żuk i inne kolosy. Maszyny te napawają strachem, ale również zmuszają do poważnego zastanowienia się nad następnym krokiem postaci - uciekać szybko czy błyskawicznie? Innego wyboru nie ma, chyba że mamy bardzo mocne zaplecze, a i to zwykle zamienia się w krwawą plamę, gdy sprzęt ciężki wrzuci na wysokie obroty. Czapki z głów i uszanowanie dla potęgi proszę państwa…

Żeby gracze nie nabrali przypadkiem zbytniej pewności siebie i nie rzucili się na sprzęt ciężki, kolejny rozdział opisuje roboty wspomagające. Tu nie będę się rozpisywać. W czasie sesji bardzo szybko je znienawidzicie. Podobnie zresztą jak systemy obronne, które opisuje kolejny rozdział. Pozostaje tylko pogratulować pomysłów autorom i odegrać marsza pogrzebowego w hołdzie dla biednych graczy…

Moloch lubi sobie poeksperymentować, więc prototypów oczywiście nie mogło zabraknąć. Wszelkiej maści i rodzaju zabaweczki, które można umieścić praktycznie w każdej sesji i urządzić graczom piekło.

Na koniec coś specjalnego. Rozdział o robotach Smarta. Nieco skromny, bo opisujący zaledwie 4 maszyny. Wzbudza on dyskusje. Według jednych nie pasuje, a lepszy byłby raczej oddzielny dodatek o Smarcie. Według mnie pasuje, choć mógłby być obszerniejszy, jednak na potrzeby kilku sesji wystarczy.

Ponadto kilka uzupełnień w opisach robotów z podręcznika podstawowego oraz tablica porównawcza wielkości maszyn do siebie nawzajem i do człowieka.

„Bestiariusz…” jest napisany typowym dla Neuro językiem… Ale tylko i wyłącznie w pierwszym rozdziale. Następne rozdziały to opisy robotów podane przez różne osoby - specjalistów, w których wcielili się autorzy dodatku - Michał Oracz, Adam Hammudeh, Łukasz Fiema, Konstanty Arasiewicz i Rafał Szyma. Całość tworzy bardzo ciekawy efekt, gdyż wyraźnie widoczne są różnice w stylu pisania. Od szczegółowych i beznamiętnych opisów speca, po gadkę ogólną i luźną człowieka, który z tym walczył. Rozwiązanie jak najbardziej na plus.

Jeśli chodzi o oprawę graficzną… Bardzo dobra i zarazem raczej kiepska. Dokładne, wręcz fotograficzne rysunki sąsiadują z nieraz słabo czytelnymi szkicami. Cóż, kilku autorów, kilka stylów…

Choć w dodatku dostajemy ponad 50 maszyn, z czego kilka naprawdę niezwykle ciekawych, to i tak niesamowicie razi brak Maszynoludzi. Ich klasę reprezentuje jedynie Modliszka. Stanowczo za mało.

Co by jednak nie mówić, „Bestiariusz…” zasługuje na uwagę. Informacje w nim zawarte pozwalają rozegrać nieskończoną ilość tak samo bardzo ciekawych, jak i niebezpiecznych oraz wymagających sesji. Każda maszyna to co najmniej kilka pomysłów. Oczywiście polecam, ale przed zakupem jednak warto się zastanowić… Jeśli MG dostanie „Bestiariusz: Maszyny” do rąk, śmiertelność postaci skoczy w górę jak szalona.

Ocena Game Exe
8
Ocena użytkowników
Średnia z 11 ocen
7
Twoja ocena
brak
Autor: Morthazor Singolo
Dodano: poniedziałek, 10 listopada 2008

Komentarze

Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się aby dodawać komentarze! Nie masz konta? Załóż nowe!