03) Inkwizycja

Miasto się zmieniło, odkąd przejęła je Inkwizycja.

Gruby mężczyzna siedział na ławce przed Wesołym Gyrgerem i obserwował. Cid usiadł obok niego.

Człowieku, mojej kobiecie zachciało się perłowego naszyjnika. Gdzie ja teraz taki dostanę? – poskarżył się Cid.

A skąd mam wiedzieć? Wy, chłopcy, zwykliście zdobywać dosłownie wszystko.

Tak, ale wtedy nie mieliśmy tutaj tego cholernego Inkwizytora. – oświadczył bandyta. Mogliśmy też robić interesy ze strażnikami strzegącymi miasta. Wyobraź sobie, że ostatnio złapali Rodrigueza i zaciągnęli go do Klasztoru. Prosto do Inkwizytora. Kiedy wrócił, był kompletnie inną osobą. Zupełnie jakby zmienili go w kogoś innego. Teraz chce mnie wsypać, jeśli kiedykolwiek uda mu się złapać mnie na robieniu lewych transakcji. Rodriguez, z nich wszystkich! To straszne. Ten Inkwizytor zagląda swoim magicznym okiem do twojej głowy i kompletnie ci w niej miesza. A później robisz to, co on tylko chce. Nie możesz mu ufać. Mogę się założyć, że gość wie o tych świątyniach i potworach więcej, niż przyznaje.

Gruby mężczyzna nic nie powiedział. Było tego dla niego zbyt wiele.

Źródło: Risen.deepsilver.com

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...