Bandyci reprezentują jedną z trzech frakcji, do których można dołączyć podczas rozgrywki w Risen. Kogo chętnie zwerbują? Przede wszystkim osoby silne zarówno na umyśle, jak i ciele. Wśród nich nie ma miejsca dla mięczaków, bo zwykle to pięść stanowi prawo. Jeśli jesteś czarnym charakterem, znakomicie odnajdującym się w mieszaninie chaosu, podstępów, kłamstw i zbrodni, bądź pewien, że nadajesz się idealnie.
Jeszcze nie tak dawno temu Don Estaban, przywódca bandytów, pełnił rolę gubernatora portowego miasta na wyspie. Na przekór trudnym czasom, ludzie żyli w pełnym dobrodziejstwie. Wszystko zmieniło się z dniem, w którym nastała Mrocza fala, a z ziemi wyłoniły się świątynie, pełne tajemnic i łaknących ludzkiej krwi potworów. Nie trzeba było długo czekać, by Farangę zaszczycił sam Inkwizytor Mendoza, dowodzący oddziałami Zakonu. Z marszu przejął władzę w mieście, podpierając się królewskimi uprawieniami, zmuszając tym samym Don Estabana do ucieczki.
Ten nie pozostał jednak osamotniony, bowiem wiele osób okazało się na tyle wiernych, by przeciwstawić się Inkwizycji i wyruszyć ramię w ramię z dawnym gubernatorem. Swój obóz założyli w świątyni znajdującej się na okolicznych bagnach zajmujących północno zachodnią część wyspy.
Otaczający Dona ludzie tworzą małą społeczność, która, jak każda inna, rządzi się swoimi prawami. Osoby obdarzone przez przywódcę największym zaufaniem mogą szczycić się mianem kapitana, stojąc praktycznie na samym szczycie piramidy. Ich polecenia wykonują zasłużeni żołnierze, którzy z kolei dyrygują myśliwymi. Najgorsza robota w parze z najmniejszym szacunkiem przypadła robotnikom.
Bandyci najlepiej sprawdzają się w walce bronią białą. Wielbią się w różnego rodzaju mieczach, ale nie pogardzą i toporami. Odziani w ciężkie zbroje nie znają strachu, a ponad dobry uczynek przekładają możliwość zarobku. Jedyne co im pozostało – myśleć, jak odzyskać władzę w mieście i gromadzić złoto.
Komentarze
Dodaj komentarz