Wszyscy eksperci, którzy wieścili rychły upadek gier skupiających się wyłącznie na rozgrywce dla jednego gracza, muszą teraz cierpieć na niemały ból głowy. Z liczbami nie sposób się kłócić, a i sam Antoni Macierewicz miałby spory problem z logicznym wyjaśnieniem, dlaczego produkcja należąca do zdawałoby się wymierającego gatunku, sprzedała się tak dobrze, iż można zagwizdnąć z podziwu.

skyrim, sprzedaż

Fakty sprzedażowe są jednak niezaprzeczalne – 3.5 miliona pudełek w ciągu 48 godzin, 7 milionów kopii w przeciągu tygodnia, 20 milionów egzemplarzy przez ponad dwa lata. O "Skyrim" można napisać wiele, również negatywów, lecz taki wynik budzi uzasadniony szacunek i zmusza do uniesienia kapeluszy w geście uznania. Tym bardziej, że to jeszcze nie koniec, bo choć na oficjalne dodatki nie powinniśmy już raczej liczyć, to utalentowani gracze nie śpią, codziennie zasypując nas mnóstwem świetnych modyfikacji. Dobrym przykładem jest "Skywind", który spokojnie może się przyczynić do sprzedania kolejnych kilkunastu tysięcy kopii.

Pytanie tylko, na ile (i czy w ogóle) tak olbrzymia popularność piątej części serii przełoży się na sukces "The Elder Scrolls Online"?

The Elder Scrolls V: Skyrim

"Skywind" – mają rozmach skurczybyki...

Dodał: Tokar, poniedziałek, 6 stycznia 2014 · Komentarzy: 6

Do kwestii fanowskich modyfikacji zazwyczaj podchodzę z chłodnym dystansem i lekkim przymrużeniem oka. Znaczy się, nie zrozumcie mnie źle! Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy pasjonatów, którzy poświęcają swój wolny czas, z mozołem pracując nad stworzeniem nowych przygód czy wprowadzeniem świeżej zawartości do naszych ulubionych światów. Postawa godna pochwały i pisania peanów. Sęk w tym, że brak budżetu, możliwości czy większego doświadczenia zazwyczaj powoduje, że tego typu dodatki prezentują się niczym ubodzy krewni, którzy starają się ogrzać w blasku sławy bogatego członka rodziny. Bywa zabawnie i świetnie, ale nie mam czasu na poszukiwanie perełek w morzu pełnym bylejakości.

skywind

Kiedy usłyszałem o projekcie "Skywind", pomyślałem jedynie sobie – "oho... ktoś się tutaj porywa z motyką na słońce!" – mając w doskonałej pamięci wiele podobnych temu działań i ich, zazwyczaj miernych, rezultatów. Łatwo rzucić pomysłem przeniesienia kultowego "Morrowinda" na silnik "Skyrima", ale wykonać to z odpowiednią klasą oraz miłością, to jest prawdziwa sztuka.

Przyznam otwarcie, że na wiele nie liczyłem, więc może z tego powodu pierwszy filmik ukazujący efekty dwuletniej pracy zespołu modderów tak zwalił mnie z nóg. Prawdziwy synonim pietyzmu oraz drobiazgowości. Koniecznie musicie to zobaczyć, modyfikacja wygląda jak pełnoprawny "Morrowind HD", którego nie powstydziłaby się sprzedawać Bethesda za grube dolce w lokalnych marketach.

The Elder Scrolls V: Skyrim

Skyrim: Dragonborn – recenzja na GameExe!

Dodał: Ati, czwartek, 12 września 2013 · Komentarzy: 0

Trzeci dodatek do ostatniej odsłony "The Elder Scrolls" przeniósł graczy do Solstheim – zakrytego śniegiem skrawka lądu położonego na północny wschód od prowincji Skyrim. Fabuła toczy się wokół tajemniczego Miraaka, pierwszego Dragonborna, który rzekomo przed laty popadł w obłęd i zaginął, jednak teraz chce przejąć kontrolę nas wyspą. DLC wprowadza również wiele urozmaiceń w gameplayu – dzięki niemu gracz może nareszcie dosiąść smoka, oprócz tego pojawia się mnóstwo nowych broni, pancerzy, mocy oraz przeciwników. Czy Bethesdzie udało się odświeżyć jeden z najgorętszych tytułów 2011 roku? Wrażenia z niej przyniósł nam powracający z kilkumiesięcznej, samotnej tułaczki Tokar! Jest znany ze swojego sceptycyzmu względem większości gier, czy i tak było z "Dragonbornem"?

Statek kołysał się na niespokojnym morzu, systematycznie obmywany przez mroźne fale Morza Duchów. Północny wiatr nie dawał o sobie zapomnieć szczypiąc nieprzyjemnie policzki. Wiekowa dębina trzeszczała pod buciorami dumnej i doświadczonej załogi, która kolejny raz starała się uwieść kapryśną Kyne, Bogini Burz oraz Matkę Ludzkości, tym samym licząc na przechytrzenie spienionego żywiołu. Wszyscy marynarze byli w ciągłym ruchu, w pocie czoła pracując przy takielunku i sterze, aby utrzymać pierwotny kurs. Tylko jeden trybik nie współgrał z tym precyzyjnie zorganizowanym mechanizmem. Podróżny, opatulony czarnym płaszczem, który z ponurą determinacją wpatrywał się w majaczący na horyzoncie przeklęty kawałek lądu zwany Solstheim.

Czytaj dalej...

The Elder Scrolls V: Skyrim

"Skywind", czyli Morrowind na silniku Skyrima

Dodał: Bielu, poniedziałek, 19 sierpnia 2013 · Komentarzy: 3

W branży gier komputerowych grasuje mnóstwo śmiałkow, którzy swoją pracą i chęcią odświeżenia niegdyś świetnych tytułów zasługują na uznanie. Wśród nich są autorzy modyfikacji "Moroblivion", odtwarzająca Morrowinda na silniku z czwartej części cyklu "The Elder Scrolls", Obliviona. Niedawno został wydany mod działający na tej samej zasadzie, lecz korzystający z silnika graficznego "Skyrima". I trzeba przyznać, że "Skywind" – bo tak został nazwany – robi oszałamiające wrażenie.

skywind

Bethesda zapowiedziała wydanie kompletne cyklu "The Elders Scrolls". Jak możecie przeczytać w tytule – premiera przewidziana została na wrzesień. W kartonowym pudle upchnięty zostanie kawał growej historii – od premiery "Areny" w 1994, aż do wydania "Skyrim" minęło już 17 lat. Oprócz podstawowych wersji gier, edycja zawiera też wszystkie oficjalne rozszerzenia do "Morrowind", "Oblivion" i "Skyrim".

antologia, tes

Legendy rodzą się nieoczekiwanie. Wczoraj narodziła się jedna z nich – Lewandowski (nazwisko zobowiązuje). Ale growe legendy mają swoją premierę.

skyrim, legendary edition

"Skyrim" hucznie obwołany został najlepszą grą 2011 roku. Legenda to najlepsze słowo do opisania produkcji Bethesdy. Nadszedł więc czas, aby ukazała się ona w nowej edycji – rzecz jasna, legendarnej. Jej europejska premiera wypada 7 czerwca (amerykańska wyjdzie trzy dni wcześniej) i jest to doskonała okazja do nadrobienia zaległości przez tych, którzy w piątą część serii "The Elder Scrolls" jeszcze nie grali. Gra ukaże się na PC, PS3 i Xbox 360. Cena to 59,99 dolarów, czyli około 190 zł, ale w skład legendarnej edycji wchodzą wszystkie DLC ("Dawnguard", "Hearthfire", "Dragonborn") oraz najnowsza aktualizacja 1.9.

Bethesda poinformowała graczy o zakończeniu rozdziału związanego ze Skyrimem. Stworzyła do niego dwa duże dodatki ("Dawnguard" i "Dragonborn") i jeden mały ("Hearthfire"), ale teraz amerykańskich producentów wzywa Nowy Wielki Projekt. Pewne jest jednak, że pojawić się mogą pomniejsze aktualizacje do piątej części serii "TES". Ale znacznie ciekawszym tematem jest pytanie, czym teraz zajmą/zajmują się się twórcy. Gracze stawiają na "Fallouta 4", choć kto wie, czy Bethesda nas nie zaskoczy.

skyrim

Tropical Skyrim to kolejny mod do hitu Bethesdy z 2011 roku. Zwykła modyfikacja, powiecie, ale tak naprawdę wcale taka nie jest, bo zmienia śnieżną krainę w tropikalny świat rodem z "Far Cry 3"! Tropical Skyrim całkowicie przebudowuje tekstury i obiekty, dzięki czemu w czasie zabawy możemy zwiedzić skąpane w słońcu dżungle, tereny pustynne i plaże. Nic tylko podziwiać! Zainteresowanych modem zapraszam na stronę Skyrim Nexus, skąd można go pobrać, a jeśli ktoś nadal się waha, niech obejrzy poniższy zwiastun:

Od dziś w polskich sklepach można nabyć pudełkowe, w pełni zlokalizowane dzięki staraniom Cenegi, wydanie Dragonborn, rozszerzenia do obsypanej nagrodami gry "Skyrim". Tym razem odwiedzimy dobrze znaną z Bloodmoon, dodatku do kultowego już "Morrowinda", wyspę Solstheim. Tam przyjdzie nam stanąć na drodze złowrogiemu kultowi, kierowanemu przez pierwsze Smocze Dziecię. Zaraz, zaraz – przecież to my jesteśmy Smoczym... Ha! Czyli szykuje się starcie: Dragonborn vs Dragonborn. Brzmi to dość "EPICKO", czyż nie? Skusicie się?

Trochę szumu było w sprawie dodatków do Skyrima na PS3. Nie ma, co ukrywać – gracze byli bardzo niezadowoleni, lecz wreszcie doczekali się pewnej informacji o rozszerzeniach – ich daty premier. I to wcale nie odległych!

skyrim

Pierwsze DLC, jakie pojawi się na PSN-nie, to "Dragonborn", którego premiera została zaplanowana na 12 lutego. Tydzień później ukaże się "Hearthfire", a na końcu – 26 lutego – pojawi się "Dawnguard". Trzeba jednak zaznaczyć, że są to amerykańskie daty premier, europejskie mogą się nieznacznie – prawdopodobnie o 1-2 dni – opóźnić. Miejmy nadzieję, że tak długi czas oczekiwania zostanie wynagrodzony graczom w postaci dobrze działającego rozszerzenia. Warto też przypomnieć, że w pierwszym tygodniu każdy dodatek będzie przeceniony o 50%.

Wczytywanie...