szczury_wroclawia_kraty

Selvetarm

Wojciech "Courun Yauntyrr" Kominek piątek, 3 maja 2013
selvetarm

Bogini mrocznych elfów Lolth nie jest wyjątkiem, jeśli idzie o posiadanie własnych sług. Yochlole i inne pająki zdecydowanie zaliczają się do tej grupy, lecz nie sposób wspomnieć o Selvetarmie – Rycerzu Lolth.

Ten drowi półbóg w dużym uproszczeniu wygląda jak potężny drider. Każde z jego odnóży dzierży broń, dzięki czemu okrutny i złośliwy Selvetarm może rzucić się w wir bitewnego szaleństwa, by nim nakarmić swoją nienawiść do wszystkich żywych osób, jak i do Pajęczej Królowej.

Imię tego drowiego półboga pojawia się na ustach wojowników w trakcie zadawania śmiercionośnego ciosu. Kler Selvetarma praktycznie nie istnieje, zaś wyznawcy stanowią zbrojne ramię kościoła Lolth i pilnują przestrzegania rytuałów. Ich głównym zajęciem jest doskonalenie umiejętności, lecz porywczość w boju sprawia, że niewielu osiąga wysokie rangi wojskowe. Jedynym prawdziwym miejscem kultu Selvetarma można było nazwać Eryndlyn.

Historia Rycerza Lolth to sztandarowy przykład ulegania pokusie zła. Selvetarm jest dzieckiem związku Vhaerauna z Zandilar (obecnie aspekt Sharess). Długi czas nie brał udziału w savie między pozostałymi bóstwami. Nieomal został nawrócony przez Eilistraee, lecz plany te pokrzyżowała Pajęcza Królowa. Skłoniła Selvetarma do walki z demonicznym lordem Zanasuu. Po zwycięstwie syn Vhaerauna wchłonął demona, ulegając jego złu. Mentalna pułapka Lolth zadziałała, dzięki czemu to właśnie jej Selvetarm zaczął służyć jako strażnik 66. warstwy Otchłani.

W trakcie Wojny Pajęczej Królowej starł się z własnym ojcem, Vhaeraunem, który przybył do Pajęczych Otchłani, aby zgładzić Lolth. Bóstwa toczyły zażartą walkę, w wyniku której Rycerz Lolth został poważnie ranny. Pajęczej Królowej w końcu znudził się ten dość milczący obrońca i doprowadziła do jego śmierci z rąk Cavatiny, śmiertelnej wyznawczyni Eilistraee. Tym sposobem Selvetarm wreszcie był wolny.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...