Premiera „Dragon Age: Przebudzenie” już tylko za 21 dni i chyba większość fanów gatunku z utęsknieniem wypatruje daty 19 marca 2010 roku, zastanawiając się, czym tym razem zaskoczą nas magicy z BioWare. Fabularnie rozszerzenie może namieszać sporo, w końcu odkryjemy sekrety i prawdziwe motywacje Mrocznych Pomiotów, spuszczonych ze smyczy po śmierci Arcydemona. Czyżby więc nasi najwięksi przeciwnicy nie byli bezmózgimi potworami, pragnącymi zagłady wszystkich istot myślących, a w tym szaleństwie jest metoda? To wszystko oblane smakowitą polewą w postaci bardzo klimatycznej i mocno przemyślanej krainy Orlais, którą tak pięknie przedstawiła nam Leliana. No i nowi towarzysze, nie zapominajmy o towarzyszach! Ech… Szykują się kolejne nieprzespane noce.
Tak czy siak, zgodnie z niepisaną tradycją, pod koniec każdego tygodnia poznajemy nowego kamrata, który dołączy do rześkiej grupki naszego Szarego Strażnika. Nie inaczej jest tym razem. Poznajcie niejaką Mhairi, twardą wojowniczkę, która jest na równi seksowna jak zabójcza. No cóż, tak przynajmniej mówią…