dziki_lad

Spuścizna Junesów: Astralne Demony część 1

3 minuty czytania

Astralne demony... Te słowa powodują wtargnięcie strachu do serc nawet najodważniejszych wojowników. Te przerażające istoty z głębi Astralu są heroldami śmierci, chaosu i destrukcji, gdziekolwiek się pojawią.

Przyczyna ich pojawienia się jest owiana tajemnicą. Najmądrzejsi mieszkańcy Sarnaut przez wiele lat bezskutecznie próbowali rozwiązać tę zagadkę. Lecz jedna rzecz jest oczywista: ich głównym celem są Wielcy Magowie, którzy ochraniają allodia przed destrukcyjną siłą Astralu.

allods online, allodia, allodium, spuścizna junesów

Jako że większość tych, którzy napotkali te demoniczne istoty, nie żyje, informacje na ich temat są niezwykle rzadkie i często z drugiej bądź trzeciej ręki. Pewne jest to, że zamieszkują odległe zakątki Astralu, który najprawdopodobniej wzmacnia je życiową siłą. Demony nie mogą zbyt długo przebywać poza nim, gdyż na zewnątrz swojego ochronnego kokonu tracą siły i stają się bardziej wrażliwe na ataki.

Większa część tych potworów nie jest zbyt błyskotliwa, jednakże nie zmniejsza to ich ogromnej, destruktywnej natury. Ich taktyka jest bardzo prosta. Zazwyczaj będą próbowały zwyciężyć przeciwnika znaczną liczebnością niż myśleniem taktycznym. Astralne demony po raz pierwszy pojawiły się na ogromnej skale podczas wojny o Kirah, krótko po tym jak armia Ligi wylądowała na nim, by wydobywać cenny minerał pozwalający na eksplorację Astralu. Ich przybycie wprowadziło terror i strach w środku potyczki pomiędzy obiema frakcjami.

Obie strony zajęte konfliktem nie spodziewały się monstrualnego ataku nowego wroga, który ma na celu całkowitą ich anihilację, co doprowadziło do licznych strat podczas odwrotu. Wielcy Magowie próbowali ochraniać swoje allodia wraz ze specjalnymi oddziałami Strażników, jednak wielu z nich poległo pod naciskiem przeciwnika. Bez dźwigającej je magii, allodia zaczęły się rozpadać, podobnie jak to miało miejsce 900 lat wcześniej.

allods online

Wyspy utraciły dużą część swojej masy i pozostali Wielcy Magowie musieli użyć całej swojej mocy i wszystkich dostępnych surowców, by ochronić to, co pozostało po ich ojczyznach. Tak powstał nowy krajobraz, a mapy musiały zostać narysowane ponownie. Sytuacja na Kirah była szczególnie zła, gdyż siły demonów przytłoczyły obie walczące tam armie. Wyglądało to, jakby idealnie wybrały czas inwazji, by zadać największe straty za jednym zamachem.

W roku 930 astralne demony rozpoczęły kolejną inwazję. Chociaż była ona słabsza od poprzedniej, wyglądało na to, że sprawdzały siły obronne utworzone przez mieszkańców allodiów. Po traumie spowodowanej pierwszym atakiem, zarówno Liga jak i Imperium były przygotowane na kolejną inwazję, przez co została ona odparta. Lecz tym razem nie powróciły w głąb Astralu, tylko czaiły się na jego skraju i atakowały te statki, które odważyły się do nich zbliżyć. Obie frakcje stworzyły specjalne siły obronne i wyćwiczyły je, by ochraniać swoje ziemie.

allods online, allodia, allodium, spuścizna junesów

Przez kolejne trzydzieści lat liczba astralnych demonów wzrosła. W odpowiedzi na ich obecność utworzył się swego rodzaju kult obejmujący Orków i Powstańców, którzy oddawali cześć demonicznym istotom. Były one postrzegane w różny sposób. Niektórzy uważali je za rodzaj kary wymierzonej w mieszkańców allodiów, gdy inni widzieli w nich zbawicieli Sarnaut a nawet wysłanników zła. Wierzyli, że tylko służenie im pozwoli na uniknięcie śmierci, która miałaby nastąpić podczas kolejnego ataku.

Z potężnym wrogiem u bram, politycy Ligi i Imperium zdali sobie sprawę, że wyłącznie zjednoczeni są w stanie przezwyciężyć najeźdźcę. Wielki Mag Skrakan był jednym z nich. Zmierzywszy się z nimi w roku 576 Nowej Ery wiedział, że powody ich pojawienia się pogrzebane są w historii Sarnaut. Owe idee zostały przyjęte, gdy odnaleziono książkę napisaną przez Wielkiego Maga Tka-Rika, ostatniego członka starożytnej cywilizacji Junesów.

Źródło: en.allods.gpotato.eu

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...