Howard: Tryb dla jednego gracza jest bliższy naszemu sercu

Cały świat dowcipkuje, lecz pracownicy Bethesda Softworks poważnie traktują swój biznes i zamiast jakiegoś żenującego żartu, postanowili zaserwować graczom kilka faktów na temat, zbliżającego się wielkimi krokami, „The Elder Scrolls: Skyrim”. Cóż mogę napisać, takie podejście można tylko pochwalić.

Do rzeczy. Serwis IGN postanowił wziąć w krzyżowy ogień pytań Todda Howarda, dyrektora wykonawczego potentatów z Rockville, trzymając się nadziei, że wyśpiewa on jakieś sekretne informacje o piątej części sagi „The Elder Scrolls”. Facet należy jednak do tej nielicznej grupki twardzieli, którzy mają słodki głosik (zazwyczaj mamiący obietnicami), ale także nerwy ze stali. Co chciał, to powiedział. Na szczęście, co nieco z jego enigmatycznych wywodów udało się wydłubać.

The Elder Scrolls V: SkyrimThe Elder Scrolls V: SkyrimThe Elder Scrolls V: Skyrim

„Dwoma najbardziej pożądanymi elementami, które chcieliśmy zaimplementować do serii „The Elder Scrolls”, były smoki i tryb dla wielu graczy. Tym razem udało wprowadzić się jeden z nich! Zawsze zastanawiamy się nad rozgrywką wieloosobową, umieszczamy mnóstwo ciekawych pomysłów na naszej tablicy, lecz w końcu ta idea upada.

To nie jest tak, że nie lubimy trybu multiplayer. Potrafię myśleć o tym, że ten rodzaj zabawy przyniósłby mnóstwo uciechy, aczkolwiek pod koniec dnia, nasz zespół przeznacza całą swoją energię w celu zrobienia jak najlepszej gry dla jednego gracza i to ten tryb jest bliższy naszemu sercu.

Główna zmiana w systemie dialogowym tkwi w tym, że cała konwersacja przeprowadzana jest teraz w czasie rzeczywistym. Świat gry nie zatrzymuje się, zniknęło charakterystyczne przybliżenie twarzy rozmówcy, to tylko inny rodzaj interakcji ze światem „Skyrim”. Chcieliśmy zniwelować poczucie, że wkraczamy w inną rzeczywistość. To po prostu lista kwestii, które pojawiają się na ekranie i najeżdżając kursorem na jedną z nich, odpalamy daną konwersacje. Istnieją również postacie poboczne, do których nie mamy jakichś konkretnych pytań, ale gdy je zaczepimy – odpowiedzą nam. Kolejna próba zagadnięcia do nich, będzie interpretowana jako „powiedz mi więcej”, więc stwierdziliśmy, że w ten sposób możemy stworzyć błyskawiczne konwersacje z graczem i zapełnić świat gry jeszcze bardziej.

The Elder Scrolls V: SkyrimThe Elder Scrolls V: SkyrimThe Elder Scrolls V: Skyrim

Szczerze mówiąc, nie znam jeszcze konkretnej liczby smoków występujących w „Skyrim”. Niektóre spotkania są oparte na skryptach i pojawią się w ściśle sprecyzowanych momentach, inne będą kompletnie przypadkowe. W dużej mierze zależy to więc od tego, jak będziesz grał. W zeszłym tygodniu byłem losowo ścigany przez trzy z nich i otwarcie przyznam, że było to zdecydowanie za dużo.”

To takie najsłodsze konkrety – sami widzicie, nie jest tego zbyt wiele. No to może jakiś „specyficzny” żarcik od Todda z natury święta?

IGN: Czy w grze znajdą się jednorożce?

Howard: To DLC. Za sto dolarów.

IGN: Czy będzie umiejętność lewitacji?

Howard: To kolejne DLC. Trzysta dolarów.

Nie będzie jednorożców? To smutne i nie fair :(

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...