„Skyrim” – garść nowości

Po dość wyczerpujących prezentacjach na targach E3 2011, szum wokół „Skyrim” odrobinę przycichł. Cóż, zapewne każdy się tego spodziewał i już cierpliwie odlicza dni do sierpniowych targów Gamescom, gdzie najprawdopodobniej Bethesda zaleje nas kolejnymi informacjami na temat swojego najnowszego dziecka. Jednak cierpliwość nigdy nie była cnotą, z której słynęli gracze.

skyrim, bethesda

Dlatego też potentaci z Rockville postanowili zabawić się ze swoją społecznością w popularne „25 pytań”. Układ był prosty – fani zarzucają twórców najbardziej palącymi kwestiami, a oni starają się obszernie odpowiedzieć na najciekawsze z nich. Co z tego wyszło? Całkiem smakowity materiał, zawierający kilka ciekawostek, o których nie mieliśmy okazji jeszcze usłyszeć.

Tak więc w telegraficznym skrócie:

  • System zbroi w grze jest podobny do tego znanego z „Obliviona”. Dolne i górne części pancerza są ze sobą zespolone, gdyż dzięki temu zabiegowi twórcy uniknęli problemów z niepowtarzalnym stylem nordyckiego opancerzenia (sytuacje, w których górny pancerz pokrywa większą część dolnych elementów). Związane jest to również z kwestiami technicznymi (chociażby szybsze wczytywanie), co pozwoliło umieścić większą ilość postaci w zasięgu wzroku bohatera. Ile w tym prawdy, oceńcie sami.

  • Główny wątek w „Skyrim” skupi się na opowiedzeniu pojedynczej historii. Oczywiście, będą miejsca, w których gracz zostanie postawiony przed dokonaniem pewnych wyborów, wpływających w jakimś stopniu na zakończenie, jednakowoż raczej nie powinniśmy oczekiwać takiej wolności jak w „Fallout: New Vegas”. Inną bajką są zadania poboczne, które posiadają różne drogi do osiągnięcia celu np. zadecydowanie czy wbijemy komuś sztylet w plecy, czy uratujemy życie. Konkludując, system podobny do „Obliviona” – więcej zadań, mniej dylematów moralnych. skyrim, bethesda
  • Łupy będą zależne od tego, w jakiej strefie aktualnie się znajdujesz. Jeżeli zaczniesz eksplorować lochy, które z założenia mają nie stanowić żadnego wyzwania, naturalne jest, że w kufrach znajdziesz tylko śmierdzące skarpety, a nie legendarne artefakty. Natomiast w przypadku, gdy trafisz do lokacji wypełnionej po brzegi pułapkami i legendarnym tałatajstwem (wyższym o kilka poziomów od Twojego bazowego), to oczywiście szansa na magiczne przedmioty wzrasta. Analogiczna sytuacja jest z zadaniami, których decydujesz się podjąć.

  • Nie będzie włóczni i średnich pancerzy – twórcy tłumaczą to brakiem czasu i chęcią skupienia się na ważniejszych aspektach rozgrywki.

  • Zaklęć w stylu lewitacji czy przeniesienia również nie będzie – zrezygnowano z nich permanentnie.

  • „Skyrim” pozwala na zaprzyjaźnienie się z pewnymi NPC. Oprócz tego, że będą nas traktować inaczej niż zwykłych zjadaczy chleba, to przy odpowiedniej dozie perswazji i samozaparcia, zgodzą się na małe szabrowanie lochów lub inne wspólne przygody. Ba! Istnieje również instytucja małżeństwa, a jeżeli posiadamy własny dom, nasz wybranek serca się do niego wprowadzi.

  • Jednym z najpotężniejszych składników rzemieślniczych są smocze łuski, z których będzie można wykuć najpotężniejszy pancerz w grze (w wersji lekkiej i ciężkiej).

  • W tej chwili twórcy nie planują 64-bitowego exe w „Skyrim” na komputery osobiste.

  • System magicznego uzbrojenia nie uległ większym zmianom od czasów „Obliviona”. Regeneracja wyjątkowych właściwości danego oręża związana jest ściśle z kamieniami dusz, natomiast w przypadku pancerza, różnorakie premie są przypisane permanentnie i nie ma potrzeby ich „doładowywania”. skyrim, bethesda
  • Gracz dostanie w swoje ręce specjalne trucizny i czary, które pozwolą mu obezwładnić przeciwnika w taki sposób, aby go ominąć, nie brudząc sobie przy tym rąk.

  • Wprowadzono opcje mordobicia w tawernach.

  • Nie będzie można zarządzać umiejętnościami towarzyszy. Wygląda na to, że czeka nas model z „Fallout: New Vegas”, czyli dodatkowy profit, zależny od tego, kogo zaprosimy do naszej przaśnej drużyny.

  • Smoki będą zostawiać ślady swojej aktywności w prowincji, ale pozostawią miasta i ich drogocenne budowle w spokoju (chyba, że odpali się jakiś skrypt).

  • System karmy nie będzie opierał się na punktach czy innych statystykach, ale raczej na czynach naszego bohatera. Będzie to pewien generalny obraz całości – jak widzi Ciebie społeczeństwo?

  • Bohater ponownie będzie niemową, a w grze usłyszymy tylko jego pomrukiwania i jęki (m.in. smocze okrzyki).

  • Istnieje możliwość kontynuowania gry po ukończeniu wątku głównego.

Komentarze

0
·
Nie gralem jeszcze w żadna czesc TES ale w ta napewno zagram .Szykuje sie bardzo dobra gra,choc jest malo tworcow gier rpg to jednak jak juz cos stwoarza to rzadko gra sie nie podoba.
0
·
Ja i tak podchodzę do tego ze sporym dystansem, w końcu twórcy sami powiedzieli, że Skyrim będzie grą znacznie prostszą niż Oblivion, pytanie tylko o ile...
0
·
A Oblivion był prostszy od Morrowinda, czyli...? Dystans rośnie ale nadzieja się tli.
0
·
Owszem ale trzymał się na styk w kategorii gier rozbudowanych (tak w moim przekonaniu) były uproszczenia, ale nie do przesady. W jednym z poprzednich newsów był cytat jednego z twórców, który mówił, że Skyrim chcą skierować nie tylko do RPG'owców, ale również (a nawet szczególnie) dla casualowego gracza, coś podobnego mówiono przy Dragon Age, a ten jest jaki jest, a serii TES może to wyjść znacznie bardziej na gorsze, bo rozbudowana rozgrywka była najważniejszym aspektem tej gry.
0
·
Ja ktory ne gralem w inne czesci TES(ale moze kiedys zagram) nie bede ocenial Skyrim pod wzgledem Obliviona i dlatego gra moze mi sie spodobac.
0
·
A ja tam może z chęcią zagram pod warunkiem, że nie trafi mi się coś godnego mojej uwagi

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...