riese

Heru’ur

Historia

Nazywany niekiedy "Mścicielem", Heru’ur to syn Ra i Hathor, a więc należał do najpotężniejszej rodziny w galaktyce. Fakt ten wpływał na przyszłego Władcę Systemu już od najmłodszych lat, przez co Heru’ur zawsze czuł się ważniejszy od innych. Cieszył się przy tym zaufaniem Ra, przez co Bóg Słońca powierzał mu coraz większe siły i kolejne światy do kontrolowania. Wśród Egipcjan uchodził za tego, który umieścił Słońce na nieboskłonie.

symbol heru'ura, symbolSymbol Heru'ura

Heru’ur szybko dał się poznać jako wytrawny strateg i nieustraszony w boju przywódca. Ojciec, dostrzegając jego talenty, szybko uczynił go swoją prawą ręką, co dla Heru’ura oznaczało nie tylko prestiż, ale także dodatkowe siły. Awansowany na Władcę Systemu, wymierzał ataki w tych, którzy grozili imperium jego ojca. Wśród Goa’uld taka lojalność uchodziła za coś niezwykłego, jednak Heru’ur zdawał się być zadowolony z panującego stanu rzeczy i nigdy nie czynił żadnych kroków, aby zastąpić swojego ojca.

Jego talenty w dowodzeniu jednostkami i nieprzejednanie sprawiły, że pozostali Władcy Systemu zaczęli się go obawiać, zaś gdy Tau’ri zabili Ra, strach ten wzrósł niepomiernie. Heru’ur odziedziczył po ojcu największą flotę w galaktyce i to właśnie jemu przypadł w udziale niemal cały obszar imperium Ra, podczas gdy pozostali musieli się zadowolić drobnymi nabytkami.

Heru’ur wiedział, że ma silnych wrogów, dlatego nie czekał z reakcją na wieść o tym, iż Apophis i Amaunet pragną stworzyć harsesis. Plany te pokrzyżowała śmiała akcja SG-1. Podczas próby ucieczki Heru’ur utracił swój kara-kesh, zniszczony przez O’Neilla.

heru'ur

Zupełnie niespodziewanie pojawił się Sokar, który zaznaczył swoją obecność od ataku na oddziały Heru’ura, jednak problemy syna Ra miały się dopiero rozpocząć. Dwa lata po próbie zdobycia harsesis dla siebie, opisywany Władca Systemu zdecydował się na sojusz z Apophisem. W ramach nawiązania przyjacielskich stosunków, przesłał swojemu niedawnemu rywalowi pojmanego Teal’ca. Do porozumienia nie doszło wskutek sabotażu Jacoba Cartera, który wykorzystał zamaskowany okręt do upozorowanego ataku na flotę Apophisa. Ten ostatni uznał to za zdradę i okrążył samotny statek-bazę Heru’ura, by następnie pozbyć się rywala. Tak naprawdę była to pułapka obmyślona na detonację minerałów z pobliskiego świata, ale SG-1 dostarczyło Apophisowi jedynie wymówki. Zwycięzca przejął wojska rywala, ostatecznie kończąc historię Heru’ura.

Wygląd i osobowość

Opisywany Goa’uld posługiwał się ciałem łysego mężczyzny o brązowych oczach. W obu uszach nosił kolczyki i niezwykle rzadko rozstawał się ze swoim kara-kesh. To także jeden z dwóch Władców Systemu, który miał na sobie złotą zbroję Straży Horusa.

heru'ur, straż horusaHeru’ur i jego Straż Horusa

Podobnie jak większość Goa’uld, stosował rządy żelaznej pięści. Porządek na podległych mu światach utrzymywali jego Jaffa ze Straży Horusa. Rozliczne zwycięstwa na polu walki wywołały w nim poczucie już i tak nieskrywanej z racji urodzenia wyższości, która doskonale uzupełniała standardową paranoję upatrywania wroga w każdym. Przez to wszelkie objawy buntu były natychmiast tłumione znacznymi siłami, zaś winni nie mieli co liczyć na miłosierdzie.

Mechanicznie

Rasa Goa’uld
Główna planeta Letopolis (P3X-423)
Płeć bezpłciowy (osobowość mężczyzny)
Pozycja Władca Systemu
Klasa Zwiadowca 12 / Zdobywca 5
Siła 17
Kondycja 16
Rozsądek 17
Zręczność 16
Inteligencja 14
Charyzma 15
Punkty życia 157

Postać w trakcie sesji

Heru’ur, podobnie jak Ra, zawsze jest chroniony przez oddaną mu Straż Horusa. Ogromna flota i duże osiągnięcia strategiczne sprawiają, że w bitwach trudno jest mu rzucić wyzwanie. Obawiają się go inni Władcy Systemu, dlatego nigdy nie było problemów w znalezieniu tymczasowego sojusznika w walce przeciwko wspólnemu wrogowi. Tau’ri są dla niego niczym i z większą bacznością przygląda się innym Goa’uld. To wojownik, a nie dyplomata, dlatego przemawiają do niego jedynie argumenty siły.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...