Książki fantastyczne

Październikowa Fabryka Słów

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: niedziela, 29 września 2013

Fabryka Słów, choć bez książek Warhammera, w październiku wyda naprawdę interesujące tytuły (nie licząc tych, które są kolejnymi wydaniami i część z nich swobodnie można dostać np. w bibliotekach). Poczynając od wychodzącego w daleką przyszłość "2312", a kończąc na strasznym "Zgonie". Zainteresowani? Zapraszam więc do dalszej części newsa, przygotowanego z myślą o polepszeniu Waszych nastrojów po wczorajszej smutnej informacji o końcu współpracy Fabryki z Black Library.

fabryka słów
2312, okładka

"2312" Kim Stanley Robinson – 4 października [Recenzja na Game Exe w najbliższych tygodniach!]

Kto decyduje, kiedy należy działać?

Nikt. Chwila nadchodzi.

Gdyby Ludwig van Beethoven był pisarzem, tworzyłby właśnie takie dzieła – prawdziwe uczty dla wyobraźni i intelektu?

Jest rok 2312. Postęp naukowy i technologiczny otworzył niewiarygodne możliwości. Ziemia przestała być jedyną bazą ludzkości, skolonizowano cały układ słoneczny wraz z planetami i księżycami pomiędzy nimi. Jednak w roku 2312 sekwencja zdarzeń zmusza ludzkość do konfrontacji przeszłości z teraźniejszością i przyszłością. Wszystko to w śmiertelnym blasku wschodzącego nad Merkurym Słońca.

Tu zawsze jest przed świtem. Merkury obraca się tak powoli, że można iść po jego skalistej powierzchni wystarczająco szybko, by uniknąć wschodu słońca. I wielu ludzi tak robi. Wielu uczyniło z tego styl życia. Podążają mniej więcej na zachód, wyprzedzając zawsze zbliżający się świt.

"Dziwni" Stefan Bachmann – 11 października

dziwni, okładka

Prawdziwy rarytas dla czytelników w każdym wieku

Publishers Weekly

Nie daj się zauważyć, a nie trafisz na stryczek. Bartłomiej i jego siostra Hettie żyją w zgodzie z tą brutalną zasadą. Bo są inni. Pewnego dnia, tacy jak oni zaczynają ginąć w tajemniczych okolicznościach. Bartłomiej nagle znajduje się w centrum zainteresowania dziwnych. Staje się numerem 10.

Intrygująca i pełna magii opowieść o przyjaźni i odwadze napisana przez genialnego nastolatka.

I wtedy coś się stało. Bartłomiej przyglądał się z takim napięciem, że pochylił się i nosem dotknął szyby. A gdy tylko jego skóra musnęła szkło, przez podwórze coś przemknęło, a pani sięgnęła do głowy i szarpnęła za swój kok. Bartłomiejowi krew ścięła się w żyłach. Tam, patrząc wprost na niego, znajdowała się druga twarz – mała brązowa i brzydka twarz jak powyginany korzeń, pomarszczona i z ostrymi zębami.

Ze stłumionym piskiem Bartłomiej cofnął się od okna, nie zwracając uwagi na wbijające mu się w dłonie drzazgi. Nie, nie, nie. Nie mogła go widzieć. Nikt nie mógł wiedzieć, że Bartłomiej tu jest.

Stefan Bachmann

Cudowne dziecko literatury. Swój znakomicie przyjęty debiut książkowy – Dziwni – zaczął pisać w 2010 roku, w wieku 16 lat. Dziś na koncie ma dwie powieści i pracuje nad trzecią. Gra na pięciu instrumentach i studiuje w Konserwatorium w Zurychu. Jego największym marzeniem jest komponowanie muzyki filmowej. Ma cztery nałogi: filmy, książki, podróże i czekoladę. Mieszka w Szwajcarii w stuletnim domu.

"Pułapka Tesli" Andrzej Ziemiański – 25 października

pułapka tesli, okładka

Ziemiański jak trójkąt bermudzki po raz kolejny wciąga czytelnika w swoje historie.

Bawi się jego wiedzą i niewiedzą o świecie. Dużo w tym wszystkim Wrocławia, miasta, które zdawałoby się dobrze znamy, a jednak poznajemy na nowo trzymając się śladów Autora.

Tutaj czas nie ma granic i ram. Gdzieś w tle przechadza się Amy Winehouse. Lars Ericsson poszukuje partnerów w dalekiej Japonii, a Nikola Tesla próbuje walczyć o swoje patenty z Bellem i Edisonem.

Prawdziwe testosteron story z intrygującą pułapką w tle.

"Zgon" Gina Damico – 31 października

zgon, okładka książki

Ze śmiercią jej do twarzy!

Lex ma 16 lat i sporo ostatnio nabroiła. Bezsilni rodzice wysyłają ją na wakacje do wujka na wieś. Lex nie jest zachwycona wizją spędzenia lata na farmie. Okazuje się jednak, że wujek nie jest tylko zwykłym farmerem, lecz mrocznym żniwiarzem i przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę.

Śmieszne i straszne!

Zgon to całkiem nowoczesne miejsce. Tam na górze są Sosnowe Kwatery, gdzie mieszka trochę młodzieży, jest kilka dobrych sklepów przy Alei Zgładzonych. – Wskazał na boczną uliczkę wyłożoną brukiem, w odróżnieniu od gładkiego asfaltu, po którym jechali. Lex wyciągnęła szyję i dostrzegła tych kilka sklepów o dziwnych nazwach. Kwiaciarnia o nazwie „Kwiatki od spodu”, sklep z materacami „Wieczny sen” i sklep spożywczy z wielkim szyldem „Wyciągnięte kopyta”. Na skrzyżowaniu dróg z małej fontanny wyrastał obelisk.

Gina Damico

Wychowała się w Syracuse w stanie Nowy Jork. Zdobyła wykształcenie teatralne i socjologiczne. Zawsze fascynowała się tajemnicą morderstwa i zbrodni. Wykonywała różne zawody szukając dla siebie idealnej pracy. I znalazła. Croak to jej debiutancka powieść, w której łączy zdobyte wykształcenie z zainteresowaniami. Mieszka pod Bostonem z mężem, dwoma kotami, psem i szafą pełną czarnych bluz.

Strona autorki

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...