riese

Najważniejsze walki

Krzysztof "Valandil Falassion" wtorek, 12 maja 2009

Poniżej znajdują się opisy najważniejszych i najciekawszych walk, jakie przyjdzie nam stoczyć w Drakensangu. Mam nadzieję, że zamieszczone w nich porady okażą się przydatne i pomogą wam w grze. Przedstawione sposoby pokonania wymienionych przeciwników nie są jedynymi, dlatego nie bójcie się eksperymentować z taktyką i składem drużyny.

Co się zaś tyczy ogólnych porad dotyczących walki, to całość można zamknąć w kilku punktach:

1. Postaraj się mieć w drużynie przynajmniej dwie postacie doskonale władające bronią białą, jednego łucznika bądź kusznika oraz maga. Kule ognia bywają niekiedy skuteczniejsze od bełtów i strzał, a miecz i topór okazują się niezastąpione, gdy przychodzi walczyć w zwarciu.

2. Przed każdą walką używaj Snajpera, Deszczu strzał lub innego dystansowego ataku specjalnego. Nawet jedna celna salwa, oddana przez wszystkich członków drużyny, może skutecznie zmiękczyć przeciwnika i uczynić walkę w zwarciu dużo łatwiejszą.

3. Dysponując magiem koniecznie zainwestuj w czar Kula ognia, który jest o tyle dobry, że może zranić całą grupę przeciwników.

4. Zawsze noś przy sobie solidny zapas buteleczek z eliksirami przywracającymi życie i nie wahaj się ich używać, gdy zrobi się gorąco. Lepsze to, niż ponowne wczytywanie stanu gry.

5. Pamiętaj, że magowie noszący cięższe typy pancerzy, tarcz, a nawet hełmów, rękawic czy butów, nie mogą rzucać zaklęć. Wyjątkiem są tu elementy Zbroi Ognia, które znajdujemy w grze.

6. Nauczenie całej drużyny walki łukiem lub kuszą oraz dystansowych ataków specjalnych bardzo szybko zaprocentuje i znacznie ułatwi większość starć.

7. Odwlekaj moment walki w zwarciu jak najdłużej, a gdy już do niej dojdzie, chroń słabsze postacie i na bieżąco kontroluj poziom życia całej drużyny. Utrata choćby jednej postaci często decyduje o wyniku starcia.

8. Regularnie odwiedzaj kupców i nie żałuj dukatów na najlepsze zbroje, bronie i czary – nawet, jeśli miałbyś wydać na nie ostatniego grajcara. Pieniądze w Drakensangu można zarobić na tyle sposobów i w takiej ilości, że bardzo szybko napełnisz puste sakiewki.

Powodzenia!

Lista walk:

Białofutra (Avestreu)

Jedno z pierwszych i zarazem bardziej wymagających starć. Białej wilczycy towarzyszą dwa, wcale nie mniej niebezpieczne, zwykłe wilki. Proponuję skupić się najpierw na jednym, potem na drugim, a wilczycę zostawić na sam koniec. Przez cały czas trzeba uważać na jej ostre kły, którymi potrafi zadać całkiem poważne rany. Jeśli dysponujesz eliksirami przywracającymi życie lub zaklęciami leczącymi, nie wahaj się ich użyć. Po wygranej walce otrzymasz trofeum, z którym wróć do myśliwego Owlstone'a.

Niedźwiedź (Avestreu)

Na zwierzaka natkniesz się w starej sztolni. Jest silnym i wymagającym przeciwnikiem, dlatego nie radzę go lekceważyć. W tym przypadku najlepiej sprawdzi się zmasowany atak wszystkich postaci.

Ferio z Ferdok (Ferdok)

Zabójcę i jego kompanów spotkasz w bibliotece, podążając za mordercami Jessiki. Walka nie należy do trudnych, pod warunkiem, że skupiasz się na maksymalnie jednym przeciwniku naraz. Po pierwszym zwycięstwie udaj się na piętro i pokonaj Ferio, który nie będzie w stanie sprostać lawinie ciosów, jaka za chwilę na niego spadnie.

Królowa szczurów (Ferdok)

Podziemia browaru w Ferdok to dom wielkiej ilości szczurów, które są prawdziwym utrapieniem dla właściciela przybytku. Mniejsze okazy to jednak żaden problem. Prawdziwym wyzwaniem będzie pokonanie białej szczurzycy, rezydującej w wypełnionej czerwonymi kryształami sali na samym końcu labiryntu podziemnych korytarzy. Taktyka walki prezentuje się następująco: w pierwszej kolejności, atakując wszystkimi postaciami jednego przeciwnika, staramy się uporać z mniejszymi szczurami. Nie wybijamy jednak wszystkich! Jeden lub dwa powinny zostać, by opóźnić wezwanie kolejnych przez królową. W momencie, gdy uwagę ocalałych odciągnie jedna postać, pozostałe powinny zaatakować szczurzycę, starając się zadać jej jak największe obrażenia. Nie należy przy tym żałować mikstur leczących i wspomagających, gdyż sama walka należy do niezwykle trudnych. Na bieżąco należy również kontrolować liczbę ran i paski życia drużyny. Gdy jedna z postaci będzie bliska śmierci, należy skupić uwagę szczurzycy na innej, a ranioną odbiec na bezpieczną odległość, uleczyć i ponownie dołączyć do walki. Gdy z głębin jaskini nadciągnie kolejna fala szczurów, przerywamy atak na głównego przeciwnika i wybijamy je jak poprzednio – zostawiając jedną bądź dwie sztuki. Następnie na powrót zajmujemy się szczurzycą, pilnując przy tym, by nie stracić żadnego członka drużyny. Łuki i kusze nie na wiele się tu zdadzą, dlatego walczymy wyłącznie przy użyciu mieczy, szpad i toporów. Bardzo ważnym elementem walki jest regularne zapisywanie stanu gry. W przypadku śmierci któregoś z bohaterów wystarczy wczytać uprzednio zapisaną grę i na nowo ruszyć do walki, starając się nie popełnić drugi raz tego samego błędu.

Nekromanta (Bagna Moorbridge)

Walka o tyle prosta, że wystarczy skupić się na samym tylko nekromancie, ignorując przy tym resztę atakujących. Gdy już go pokonasz, otaczające drużynę zombie i szkielety rozpadną się, pozwalając ci bez przeszkód przeszukać ciało zabitego maga.

Valonion (Bagna Moorbridge)

Skamieniały jaszczur powróci do życia w chwili, gdy dostarczymy Rakoriumowi potrzebne składniki. Po ogłuszeniu maga i jego ucznia, rzuci się na nas, więc chcąc nie chcąc musimy się bronić. Walka jest stosunkowo prosta, a sam przeciwnik niezbyt wytrzymały. Należy tłuc go najmocniej, jak tylko potrafimy, nie bawiąc się w eksperymenty. Wkrótce bestia ugnie się pod gradem ciosów, a my otrzymamy Nagolenniki ognia i Punkty Doświadczenia.

Prastare drzewo (Bagna Moorbridge)

Taktyka identyczna, jak w przypadku nekromanty – skupiamy się na drzewie, ignorując przy tym świetliki i żarłoczne rośliny. Tak długo, jak drzewo będzie stało, przeciwnicy wciąż będą pojawiać się na nowo. By nie tracić czasu i energii na walkę z nimi, od samego początku skupiamy całą siłę ciosów na drzewie i bijemy tak długo, aż go nie pokonamy.

Ronkwer i Humbert (Góry Krwawe)

Ronkwer i Humbert to imiona dwóch hersztów wrogich sobie band rabusiów. Najlepszą taktyką będzie tutaj wybicie najpierw ich samych, a następnie podległych im ludzi. Ważne, by w trakcie walk drużyna nie była rozproszona, a ciosy spadały na jednego, wybranego przeciwnika. W ten sposób zwycięstwo przyjdzie nam stosunkowo łatwo. Ze swej strony doradzam jednak zostawić Humberta przy życiu, gdyż mimo zbójeckiego trybu życia on i jego ludzie robią dla lasu i jego mieszkańców sporo dobrego.

Oddział Inkwizycji (Góry Krwawe)

Stając po stronie wiedźm, w oczywisty sposób narazimy się Inkwizycji, której patrole konsekwentnie będą nas odtąd ścigać. Jeden z nich napadnie na nas we Dworze w Mrocznym Lesie, w którym przebywa również wiedźma Morla. Walka jest ciężka, głównie z powodu liczebnej przewagi przeciwnika. Chroniąc słabszą część drużyny, należy jeden po drugim wybić wszystkich żołnierzy, nie żałując przy tym mikstur przywracających zdrowie.

Kastan Gamblack (Góry Krwawe)

Kastan i jego horda kultystów zaatakują nas, gdy dotrzemy do miejsca przetrzymywania smoka. Najprostszą taktyką będzie skupienie się na jednym przeciwniku, a gdy ten padnie, wybraniu kolejnego. Kultyści w pojedynkę są słabi, dlatego zmasowany atak wszystkich postaci będzie tutaj najlepszym rozwiązaniem. Sam Kastan walczy nieco lepiej, ale nawet jemu nie uda się przeżyć w kontakcie z całą drużyną. Decyzja, czy zostawisz go sobie na koniec, czy pokonasz w pierwszej kolejności, należy do ciebie.

Wielki Inkwizytor da Vanya (Góry Krwawe)

Walka w kręgu czarownic nie należy do trudnych, choć z początku może się wydawać inaczej. Gdy Wielki Inkwizytor ujawni swoją prawdziwą postać, zaatakuje nas najpierw kilku kultystów. Należy rozprawić się z nimi w pierwszej kolejności, żeby nie przeszkadzali nam w dalszej walce. Jaszczura zostawiamy na koniec i tłuczemy, ile wlezie, nie przebierając przy tym w środkach. Mimo że bestia jest silna i wytrzymała, kilkanaście celnych ciosów powinno załatwić sprawę, a my będziemy mogli na spokojnie przeszukać ciała.

Bloodfang (Zamek Posępny Kieł)

Wódz orków to twardy przeciwnik, który sprawi sporo kłopotu nawet doświadczonej drużynie. Jego uderzenia są bardzo silne, wysoka żywotność pozwala wytrzymać sporo ciosów, a niezwykła zwinność utrudnia celowanie. Jedyną sensowną taktyką jest tutaj zmasowany atak na potwora przy użyciu wszystkiego, co akurat ma się pod ręką. Najlepsze bronie i mikstury powinny nieco ułatwić sprawę, ale nawet wtedy należy się liczyć ze stratami po stronie drużyny. Na szczęście w momencie przemiany Bloodfanga w Noldrokona, wszystkie postacie odzyskują pełnię zdrowia i mogą na nowo ruszyć do walki.

Aydan i Czarne Amazonki (Ferdok)

Zdrada przyjaciółki Rhulany w oczywisty sposób pociągnie za sobą walkę. Niestety, uczestniczyć w niej będą mogły jedynie twoja postać i sama Rhulana, przez co starcie okaże się trudniejsze i bardziej wymagające, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Podobnie jak w przypadku królowej szczurów, tak i tutaj dobrym pomysłem będzie częste zapisywanie stanu gry. Amazonki walczą przy użyciu zarówno jednoręcznej, jak dwuręcznej broni, przy czym ta druga potrafi zadać naprawdę poważne obrażenia. Mimo to wszystkie przeciwniczki są równie groźne, dlatego kolejność posyłania ich do piachu nie ma w zasadzie znaczenia. Ważne, by na bieżąco leczyć nasze postacie i atakować naraz tylko jedną z amazonek.

Yandrik (Ferdok)

Maga spotkamy w dokach, w miejscu śmierci Ardo i, jak się za chwilę okaże, również dowódcy straży, Tashmana. Jako przeciwnik, Yandrik dysponuje potężnymi zaklęciami i nie zawaha się ich użyć. Postaraj się już na starcie rzucić przeciwko niemu wszystko, co masz. Część postaci może walczyć z nim przy pomocy mieczy i toporów, a część ostrzeliwać niegodziwca z łuków lub kusz, koniecznie używając przy tym ataków specjalnych. Ważne jest, by na bieżąco kontrolować poziom zdrowia członków drużyny, bowiem im więcej postaci zostanie wyłączonych z walki, tym stanie się ona trudniejsza. Gdy Yandrik zostanie śmiertelnie raniony, wpadnie do morza, a my otrzymamy klucz do pracowni Ardo i sporo Punktów Doświadczenia.

Yandrik i Ulwina Neisbeck (Ferdok)

Ostateczna walka z podstępnym magiem będzie zarazem jedną z najtrudniejszych, jakie stoczyłeś do tej pory. Nie dość, że zaklęcia Yandrika mogą sporo namieszać, to jeszcze po jego ubiciu pojawia się niezwykle potężny żywiołak ognia. Dodatkowo cały czas atakują nas strażnicy Domu Neisbeck. W takich warunkach dobra taktyka jest kluczem do sukcesu. Przed walką proponuję zaopatrzyć się w pokaźną ilość mikstur leczących oraz kupić najlepsze zbroje, bronie i czary, jakie tylko uda ci się znaleźć. Gdy tylko dostaniesz się na wewnętrzny dziedziniec i ujrzysz Yandrika, bez wahania rzuć się na niego z mieczem w dłoni. Ataki specjalne i solidny ostrzał to najprostsza droga do uśmiercenia przeciwnika. I choć drużyna będzie w międzyczasie atakowana przez całe grupy zwykłych strażników, póki co radzę ich zignorować i na bieżąco leczyć ranne postacie. Gdy Yandrik padnie i zjawi się żywiołak ognia, ponownie skup na nim siłę ciosów całej drużyny, uważając przy tym na wybuchy towarzyszące jego pojawieniu się i śmierci. W następnej kolejności rozpraw się z nadciągającymi falami strażnikami domu Neisback, zaczynając od tych atakujących z dystansu. Nie przejmuj się liczbą zużytych mikstur leczących – tutaj liczy się tylko zwycięstwo. Gdy już wybijesz wszystkich przeciwników, udaj się schodami na piętro i obejrzyj cut-scenkę, po której ostatecznie zakończysz jedno z najdłuższych i najważniejszych zadań w grze.

Gobliny (Tallon)

By wyruszyć do walki z goblinami u boku miejskich strażników, porozmawiaj wpierw z ich kapitanem. Goblinów jest sporo, a w dodatku są wśród nich berserkerzy i szamanki, co stanowi spore utrudnienie. W pierwszej kolejności proponuję pozbyć się właśnie szamanek, gdyż to one ze swoją prymitywną magią stanowią największe zagrożenie. Następnie, jeden po drugim, wybijamy wszystkie gobliny, jak wiele razy wcześniej koncentrując ataki na jednym celu. Gdy pokonamy pierwszą grupę napastników, z tyłu nadbiegnie druga. Taktyka pozostaje bez zmian, choć wcześniej dobrze byłoby uleczyć ranione postacie i solidnie ostrzelać napastników z broni dystansowych.

Linnorm (Tallon)

Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś więcej. Jaszczur, choć odporny i niezwykle żywotny, nie jest trudnym przeciwnikiem. Regularne okładanie go mieczem i ostrzeliwanie z łuku, przy jednoczesnym leczeniu rannych członków drużyny, załatwi sprawę. Przydatne okażą się ataki specjalne, żeby jeszcze szybciej ubić zielonoskórego gada.

Obóz ogrów (Tallon)

Kolejnymi, których wkrótce poślemy do piachu, będą ogry i gobliny z ukrytego w korycie rzeki obozu. Walka nie jest w tym przypadku żadnym wyzwaniem i w zasadzie można zaryzykować tutaj spontaniczne "Na nich!", jednak o wiele lepszym rozwiązaniem będzie trzymanie się razem i atakowanie jednego przeciwnika wszystkimi postaciami. Ogry są silne i wytrzymałe, ale nawet one nie oprą się zmasowanemu atakowi czterech zaprawionych w bojach członków drużyny. Po wszystkim nie zapomnijcie przeszukać ciał i obozu!

Czerwony smok (Tallon)

Wstęp do walki nie wygląda zbyt obiecująco. Oto bowiem olbrzymia, raniona pociskiem z balisty gadzina bez trudu spopiela dwóch krasnoludzkich kuszników Aroma, pozbawiając nas tym samym przydatnego wsparcia. Nie mając wielkiego wyboru, z samym tylko brodatym księciem u boku, ruszamy do walki. Dzielny wojownik padnie co prawda stosunkowo szybko, nie należy się tym jednak przejmować. Rzeczą absolutnie niezbędną jest w przypadku tej walki jak najszybsze użycie maści przeciwko oparzeniom, a gdy ich działanie dobiegnie końca – użycie ich ponownie. Maście możemy zakupić u spotykanego dwukrotnie w tej lokacji Archona Megalona, a także wyjąć ze skrzyni z ekwipunkiem, jaki udostępni nam sam książę Arom. Bez nich nasza drużyna w mgnieniu oka skończy jako skwarki i nie pomogą tutaj nawet najlepsze eliksiry leczące. Gdy już użyjemy maści, wszystkimi postaciami atakujemy gada – najlepiej za pomocą ataków specjalnych (zarówno w walce wręcz, jak i na dystans). Im potężniejsze mamy do dyspozycji, tym lepiej. Kontrolując na bieżąco stan zdrowia drużyny i pamiętając o maściach, możemy być pewni, że walka zakończy się dla nas pomyślnie. Po wszystkim koniecznie przeszukajcie zwłoki smoka i zabierzcie znalezione przy nich przedmioty!

Aldessia (Murolosh)

Aldessia i jej dwa golemy to zaledwie przedsmak tego, co czeka na nas dalej. Przy użyciu ataków specjalnych pozbywamy się najpierw samej zdrajczyni, a następnie bierzemy na celownik towarzyszące jej golemy, atakując najpierw jednego, a potem drugiego. Nie ma sensu szarżować na dwóch naraz, gdyż stwory te są bardzo wytrzymałe i szybkie unicestwienie jednego wymaga skupienia na nim siły ciosów całej drużyny. Walka nie należy do trudnych, jeśli na bieżąco leczymy nasze postacie z ran. Golemy co prawda biją mocno i są diablo żywotne, ale nie mają żadnych specjalnych zdolności, więc wygrana jest tu jedynie kwestią czasu.

Duchy ognia (Głębie Grulduru)

Ogniste żywiołaki to jeden z najtrudniejszych i najbardziej irytujących przeciwników w grze. Nie dość, że żywotne i wytrzymałe, to jeszcze podczas walki mogą podpalić przeciwnika, przez co ten będzie otrzymywał obrażenia od ognia w ciągu kilku najbliższych tur. Im bliżej Ognistego Wodospadu, tym częściej przyjdzie nam z nimi walczyć, dlatego dobrym pomysłem będzie zagonienie do pracy drużynowego alchemika i stworzenie w Murolosh przynajmniej kilkunastu maści na poparzenia. Bez tego każde starcie może się okazać niezwykle trudne – zwłaszcza, gdy ogniste ataki wszystkich duchów ognia skupią się na jednym członku drużyny. Taktyka? Niezbyt wyrafinowana, ale za to sprawdzona i skuteczna: atakujemy naraz tylko jednego przeciwnika, ubijamy i bierzemy się za kolejnego.

Szkielet cyklopa (Głębie Grulduru)

Walka poprzedzająca zdobycie Hełmu Ognia to prawdziwe wyzwanie, dlatego licz się z ciężkimi ranami, a nawet stratami pośród członków własnej drużyny. Nie obejdzie się też bez kilkunastu mikstur leczących oraz wspomagających, a być może i kilkukrotnego wczytania stanu gry. Sam cyklop zachowuje się jak jednoosobowa armia i biada temu, kto w pojedynkę stanie mu na drodze. Monstrum jest przy tym niezwykle żywotne, a jego ataki mogą pozbawić świadomości nawet na kilkanaście sekund, w trakcie których leżąca postać wystawiona jest na kolejne ciosy. Jakby tego było mało, cały czas atakuje nas kilkunastu nieumarłych grolmów, stanowiących poważne utrudnienie. Żeby nieco ułatwić sobie walkę, proponuję w pierwszej kolejności uporać się właśnie z grolmami. W ogólnym zamieszaniu będzie to trudne, ale nie niemożliwe – pamiętaj jedynie, by wybijać przeciwników pojedynczo. Cyklopa dobrze jest odciągnąć na ten czas na drugi koniec sali, by swoimi atakami nie przeszkadzał nam w dokonywanej rzezi. Gdy ostatni z grolmów padnie martwy, skieruj się w stronę cyklopa i zaatakuj go używając najpotężniejszych ciosów, czarów i pocisków, jakimi tylko dysponujesz. Lecz też na bieżąco wszystkie postacie nie żałując mikstur – po powrocie do Murolosh uzupełnisz zapasy. Bez wspomagających go grolmów, cyklop w końcu padnie, a my otrzymamy jego czaszkę i Hełm Ognia. W trakcie samej walki proponuję regularnie zapisywać stan gry – wtedy po śmierci któregoś z członków drużyny nie trzeba będzie zaczynać całego starcia od początku. Warto także korzystać z mikstur przywracających wytrzymałość i ciosów specjalnych, gdyż stosując zwykłe ataki jedynie niepotrzebnie przeciągniemy walkę, ryzykując tym samym śmierć którejś z postaci – a stąd już tylko krok do przegranej.

Król Arombolosh (Murolosh)

Opętany przez demona krasnoludzki król i jego gwardziści napsują nam trochę krwi – chyba, że skorzystamy z pewnego ułatwienia. Zamiast pchać pod topory kolejnych brodatych wojowników, zaraz po wejściu do sali skręcamy na lewo lub prawo i trzymając się jak najbliżej zewnętrznej ściany pędzimy do przodu. Arombolosh rezyduje na samym końcu i stanowi łatwy cel dla łuczników, kuszników oraz magów. Co prawda po pierwszym ostrzale on i kilku innych krasnoludów podbiegnie do nas, jednak nie należy się tym przejmować. Gdy już dojdzie do walki w zwarciu, wszystkimi postaciami atakujemy króla, używając najpotężniejszych, dostępnych ataków i zaklęć. Bardzo przydatne okażą się tutaj mikstury przywracające wytrzymałość, które pozwolą jeszcze częściej korzystać z ataków specjalnych. Brodacz jest – jak na krasnoluda przystało – niezwykle odporny i żywotny, jednak kilkanaście solidnych ciosów specjalnych powinno skutecznie zniechęcić go do dalszej walki. Uwaga! Cały czas atakujemy tylko króla, oszczędzając towarzyszących mu strażników! To bardzo ważne! Gdy liczba punktów życia Arombolosha spadnie do zera, obejrzymy krótką cut-scenkę, po której ranny krasnolud podziękuje nam za ocalenie. Będzie także bardzo wdzięczny za oszczędzenie jego podwładnych, a w ramach nagrody pozwoli nam zabrać aż dwa przedmioty ze swojego skarbca (normalnie otrzymalibyśmy tylko jeden). Decyzja, czy wolicie wybić wszystkich przeciwników w sali, zyskując tym samym więcej Punktów Doświadczenia, czy może postąpić bardziej honorowo i bezkrwawo, zdobywając przy tym kolejną nagrodę oraz sympatię krasnoludów, należy do was.

Król Grolmów (Za Ognistym Wodospadem)

Walka stosunkowo prosta, jeśli rozważnie pokierujesz drużyną. Wchodząc po schodach trzymaj się na dystans i ostrzeliwuj Króla z łuków, kusz oraz czarów, a gdy ten zniknie, w ten sam sposób rozbijaj kryształy, z których wychodzą pomniejsze duchy. Gdy już dojdzie do walki wręcz, użyj maści na poparzenia i wzmocnij się zaklęciami ochronnymi (np. Gardianum Magiczną tarczą), po czym z całej siły uderz w upiornego władcę. Duchy grolmów mogą z początku przeszkadzać, ale zignoruj je. Im szybciej pokonasz samego Króla, tym lepiej. Przydatne – jeśli nie niezbędne – okażą się tutaj wszelkiej maści ataki specjalne. To na dobrą sprawę jedna z ostatnich ważniejszych walk w grze, dlatego jeśli masz przy sobie solidny zapas eliksirów (np. przywracających wytrzymałość), nie wahaj się ich użyć. Bieżące leczenie rannych postaci pozwoli twojej drużynie wyjść ze starcia w jednym kawałku.

Malgorra (Góra Drakensang)

Trzygłowa hydra jest zadziwiająco łatwym przeciwnikiem – oczywiście pod warunkiem, że nie popełnisz żadnych głupich błędów. Na samym początku użyj mikstur podnoszących atrybuty, regenerujących zdrowie i wytrzymałość – teraz nie masz ich już po co chomikować. Wyczaruj magiem Gardianum Magiczną tarczę, a następnie rzuć Psychostabilis. Wojownicy niech użyją diamentowych osełek, a następnie razem z magiem wysmarują się maścią na oparzenia. To bardzo ważne, bo ogniste kule Malgorry potrafią zadać naprawdę spore obrażenia. Dobrym pomysłem będzie również przywołanie jakiegoś towarzysza, który wesprze drużynę w walce. Skład samej drużyny może być w zasadzie dowolny, choć jedna postać walcząca wręcz i jeden mag to podstawa. Osobiście proponuję trzech wojowników i jednego maga. Tak przygotowani możemy ruszać do walki. Taktyka jest prosta: broń w łapy, "hurra!" i do przodu. Bijemy hydrę czym popadnie, korzystając z najpotężniejszych ataków specjalnych i nie oszczędzając regenerujących wytrzymałość eliksirów. Gdy tylko pojawią się inni przeciwnicy, wykończ ich możliwie jak najszybciej (zwłaszcza nekromantów, którzy potrafią nieźle namieszać swoimi czarami). W tym czasie przynajmniej jedna postać powinna walczyć z Malgorrą, powstrzymując ją tym samym przed rzucaniem czarów. Możesz rzecz jasna zignorować całą resztę i skupić się tylko na hydrze, ale wtedy obrażenia otrzymywane przez twoje postacie będą o wiele większe. Niezwykle przydatne okaże się regularne zapisywanie stanu gry – a już na pewno należy to zrobić, gdy hydra straci pierwszą i drugą ze swych głów. Cała walka może trochę potrwać (Malgorra ma aż 1200 Punktów Życia), dlatego lepiej na bieżąco kontrolować jej przebieg i zamiast zaczynać wszystko od początku w przypadku utraty któregoś członka drużyny, wygodniej jest wczytać zapisany ostatnio stan gry. Gdy już ubijesz Malgorrę, otrzyj pot z czoła, schowaj wyszczerbiony miecz do pochwy i ciesz się satysfakcją z ukończenia Drakensang: The Dark Eye.

Komentarze

Gość_Finrod* · poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 23:06
0
Podczas walki ze złym drzewem polecałbym właśnie owo drzewo zostawić na koniec, szczególnie, że nie będzie ono nas ścigać Ilość fal atakujących drużynę świetlików jest duża, ale skończona (chyba niecałe 10) i można na spokojnie zająć się nimi poza zasięgiem agresywnej flory, by później pojedynczo eliminować smocze rośliny i drzewo.
Gość_Arczi* · piątek, 12 listopada 2010, 16:06
0
Jeżeli ktoś nie potrafi pokonać Kastana Gamblacka w Górach Krwawych, zamieszczam tutaj 2 instrukcje:

1. Jeśli nie zależy Ci na zabiciu Kastana, ale bardziej na zaliczeniu zadania, to bierz księgę z podestu i wiej do wyjścia.

2. Jeśli żadnym sposobem nie potrafisz go zabić, najpierw powybijaj kultystów. Kastana nie tykaj. Kiedy kultyści padną, jak najszybciej wiej do wyjścia. Kiedy Kastan przestanie Cię gonić, masz chwilę wytchnienia. Wylecz wszystkie postacie, rzuć zaklęcia wspomagające, przyzwij summonera itp. Kiedy będziesz gotowy, wpadnij jak burza do pomieszczenia z Kastanem i wszystkimi postaciami skoncentruj się na przeciwniku, nie szczędząc przy tym najlepszych ataków specjalnych, jakimi dysponujesz. Wtedy przeszukaj ciała Gamblacka i kultystów, bierz księgę i wiej.
Gość_gosc* · czwartek, 24 lutego 2011, 14:45
0
moim zdaniem zle drzewoj jest bardzo latwym przeciwnikiem wystarczy jesli na początku zniszczysz jaja swietlikow i wybijesz swietliki wypadajace z nich a najlepsza technika na ubicie drzewa jast wyposarzenie wszystkich postaci w luki i wybicie go z dystansu( smoczymi roslinami sie nie przejmuj padna jak tylko udupisz drzewo)
Gość_ekspert* · czwartek, 19 stycznia 2012, 15:25
0
jeśli ktoś ma problem z malgorrą to:
1.trzeba poprostu trzeba mieć atak specjalny "cios gniewu".
2.mag (jeżeli się go ma) musi okładać ją z miejsca jej niedostępnego.
3.a łucznik ostrzeliwać poprostu.
na koniec do walki.
Gość_problem * · wtorek, 14 lutego 2012, 20:39
0
Nie wiem czemu nie które osoby mają problem z ogrem takim ze strażnicy w zamkowych kryptach
ja po prostu wale mocnym ciosem w ogra i leży i jeszcze czarodziejem dobijam. Jeżeli ktoś ma słabą drużynę to dobra lista towarzystwa:
postać główna (polecam sapera)
Rhlulana
Forgrrim
Jost
Gość_SeBoKoPo102* · poniedziałek, 9 lipca 2012, 23:02
0
Ostatnia bitwa w 89% dobrze zrobiona, a dlaczego?
A jak najpierw dojść na sam szczyt po zniszczeniu portalów, skoro atakuje mnie 6 jaszczurów i 10 skalnych golemów, o kultystach nie mówiąc?

Jak szybko dojśc na sam szczyt?

Ja wszystkie bitwy, co mnie dziwi przeszedłem bez żadnej mikstury i zaklęcia LECZĄCEGO!!!!
Gość_gość* · sobota, 27 kwietnia 2013, 14:41
0
złe drzewo lepiej pokonywać na dystans pozdrawiam wszystkich graczy Drakensang
gtrq · sobota, 4 stycznia 2014, 09:21
0
kiedy walczysz z nekromata najlepiej najpierw wytłuc kosciotrupy-łuczniki moga naprawde zadac wiele obrazen i przetrzebic wasze szeregi
Gość_Pliman* · wtorek, 7 lutego 2017, 22:29
0
W grze jest błąd. Polega on na tym że jak się już zabije Yandricka i żywiołaka ognia to w nieskończoność pojawiają się jakieś pachołki. Jest to oczywisty i niezaprzeczalny błąd, który doprowadza gracza do szału! Nie wiem jak tak oczywisty błąd, polegający na bezsensownym klonowaniu wrogów przez jakiś uszkodzony algorytm mógł przejść przez testy. Gra, którą oceniałem do tej pory bardzo wysoko duuuużo na tym w moich oczach straciła. Absurd do potęgi entej. Gdybym ja odpowiadał za produkcję tej gry to autor tego BŁĘDU już by nie pracował. A gdyby twierdził, że popełnił ten błąd umyślnie to jeszcze by wilczy bilet dostał. Gra nie ma na celu doprowadzenia gracza do szału!!!!!!
Gość_Pliman* · środa, 8 lutego 2017, 10:52
0
Pokonałem to. Trzeba było mieć na prawdę nierówno pod sufitem żeby natłuc tyle tych pachołków. Zupełnie skwaszone zadanie i duża rysa na całkiem niezłej grze. Żenada. Bezsensowne wypijanie wszystkich mikstur leczniczych wykupionych w całej okolicy. Pfff....
minoDo · piątek, 24 marca 2017, 20:13
0

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Gość_Pliman* dnia środa, 8 lutego 2017, 10:52 napisał

Pokonałem to. Trzeba było mieć na prawdę nierówno pod sufitem żeby natłuc tyle tych pachołków. Zupełnie skwaszone zadanie i duża rysa na całkiem niezłej grze. Żenada. Bezsensowne wypijanie wszystkich mikstur leczniczych wykupionych w całej okolicy. Pfff....


Hmm ja byłem troszkę rozczarowany.Żywiołaka się nie bałem {spory zapas maści } specjalnie przedłużałem walkę tak jak na bagnach żeby więcej pkt wpadło a i tak nie uzyskałem zakładanego poziomu.Fakt gram w to pewnie z 4 raz tym razem by wyciągnąć na max staty.Dla nowych graczy polecam poradnik Oceansoul,kiedyś był na twierdzy.Jednak korzystajcie z umiarem bo tam jest naprawdę WSZYSTKO krok po kroku.Choć znam tą grę naprawdę dobrze to dopatrzyłem się dwóch zadań które mi kiedyś umknęły.Zbierajcie PD od początku odwlekając zakończenie misji a życie będzie łatwiejsze i bardziej kolorowe

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...