riese

Kradzież kieszonkowa, zielarstwo i wiedza o zwierzętach

Kradzież kieszonkowa

Kradzież Kieszonkowa
Napotkani w Ferdok zakapturzeni mężczyźni to członkowie gildii złodziei, którzy – odpowiednio zagadani – podzielą się z nami swoją wiedzą i posiadanymi przedmiotami.

Kradzież kieszonkowa, zielarstwo i wiedza o zwierzętach to trzy umiejętności, dzięki którym nawet niskopoziomowe postacie w stosunkowo krótkim czasie będą mogły znacząco się wzbogacić. Cała sztuka w odpowiednim inwestowaniu zdobytych punktów doświadczenia. Zacznijmy od kradzieży kieszonkowej, której użycie przynosi korzyści już w pierwszej lokacji. Ja w tym celu używałem najpierw Dranora, a później Gladys, która bądź co bądź chyba najlepiej nadaje się do tego typu zadań (bycie córką Cano, szefa gildii złodziei, do czegoś w końcu zobowiązuje). Nie ma w jej przypadku również konieczności uczenia się tej umiejętności od podstaw, gdyż posiada ją już na starcie. Gdybyśmy jednak chcieli nauczyć złodziejstwa inną postać, należy skorzystać z usług ukrywających się w różnych zakamarkach Ferdok podejrzanych typków w zielonych kapturach lub udać się bezpośrednio do siedziby tamtejszej gildii złodziei. Okradanie mieszkańców nie jest żadną filozofią. Należy jednak pamiętać o kilku rzeczach:

1. Nie musisz się przejmować, czy okradasz kogoś stojąc z przodu, z tyłu, czy z boku – nie ma to bowiem żadnego znaczenia. Nie musisz się także martwić innymi mieszkańcami – nawet w przypadku niepowodzenia nikt nie podniesie alarmu. Co więcej – zarówno udana, jak i nieudana kradzież w żaden sposób nie wpływa na nasze relacje z daną osobą.

2. Raz okradziona postać będzie mieć odtąd puste kieszenie, więc nie ma sensu okradać jej ponownie. Wyjątkiem są tu osoby, które spotykamy kilkakrotnie w trakcie gry (np. Salina czy Gerling).

3. Nieudana kradzież oznacza, że więcej nie uda się nam okraść wybranej postaci. Warto więc zapisywać stan gry przed próbą okradzenia co ważniejszych osób, żeby potencjalne łupy – niekiedy całkiem niezłe – nie przeszły nam koło nosa.

4. Jeśli kradzież zakończy się sukcesem, ale nasz bohater będzie mieć pełne kieszenie, nie schowa w nich kradzionych przedmiotów, które w dalszym ciągu pozostaną u ofiary. Można temu zaradzić wybierając innego bohatera z miejscem w sakwach, gdy kradzież już się powiedzie i wyświetli nam się kieszeń ofiary.

5. Im wyższy współczynnik kradzieży kieszonkowej, tym większe prawdopodobieństwo sukcesu. Aby go podwyższyć, warto korzystać ze specjalnych przedmiotów – w tym przypadku z Ostrza na palec, dającego premię +2 do umiejętności kradzieży. Nie ma sensu zakładać dwóch naraz, gdyż pod uwagę brana jest tylko jedna premia. Nie można też zapomnieć o inwestowaniu w umiejętność kradzieży. Jeśli chcesz być dobrym złodziejem, nie szczędź w tym celu punktów doświadczenia. Wszystko to w przyszłości zaprocentuje i nie będziesz już zmuszony po kilka razy wczytywać zapisanego stanu gry, gdy kolejny raz okradana postać zorientuje się co do twych intencji.

6. Im wyższa wartość Odwagi, Sprytu i Zręczności, tym skuteczniejsze będą twoje kradzieże. Wymienione współczynniki są więc najważniejsze dla każdego początkującego i doświadczonego złodzieja.

Tak w skrócie prezentują się najważniejsze rady dotyczące tej może niezbyt chlubnej, ale jakże dochodowej profesji. Moja ostatnia rada na koniec brzmi zaś: kradnij zawsze, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. Niektóre osoby mają kieszenie wypchane różnego rodzaju dobrami do tego stopnia, że po ich opróżnieniu można się ustawić na sporą część gry. Ojciec Gladys ma na przykład przy sobie całe 50 dukatów. Tuż po przybyciu do Ferdok taka suma to prawdziwy majątek, za który możemy solidnie wyposażyć czteroosobową drużynę i jeszcze zostanie nam na kilka kolejek ferdokańskiego jasnego. Jeśli będziesz mieć w pamięci powyższe porady, napełnisz kieszenie brzęczącymi dukatami szybciej niż myślisz. Powodzenia i niech Pnex ci sprzyja, przyjacielu.

Zielarstwo

Zielarstwo
Znalezione zioła warto regularnie zużywać bądź sprzedawać, inaczej bardzo szybko zapełnią wszystkie sakwy.

Zbieranie ziół, choć czasochłonne i momentami frustrujące, daje jednak kilka zasadniczych korzyści. Może się wydawać, że nie jest to zajęcie dla głodnych bogactw i sławy bohaterów, ale przy odrobinie wysiłku umiejętność ta może nam tę drogę do bogactw i sławy znacznie ułatwić. Przede wszystkim zioła mają na rynku konkretną wartość. Im więcej ich więc zbierzesz, tym więcej na nich zarobisz. Popularne zioła są tanie i żeby uzyskać za nie sensowną cenę, trzeba ich zebrać naprawdę sporo. W przypadku rzadszych ziół wystarczy kilka bądź kilkanaście sztuk, by uzyskać równowartość tych pierwszych. Nie polecam (przynajmniej w dalszych etapach gry) jednak ich sprzedawania. Powodów jest kilka.

Przede wszystkim nie wszystkie zioła można kupić. Owszem, większość z nich ma swojej ofercie ten czy tamten zielarz, część trzeba jednak znaleźć samemu. Bez tego nie uwarzymy pewnych mikstur i jedynym wyjściem będzie zakup już gotowych produktów, za które alchemicy każą sobie słono płacić. Drugi z powodów to cena. Po co kupować zioła, kiedy wystarczy zainwestować trochę punktów doświadczenia w zielarstwo i mamy za darmo to, za co normalnie musielibyśmy zapłacić ciężko zarobionymi (ukradzionymi?) pieniędzmi? Trzeci powód to rzadkość występowania konkretnych typów roślin. Nawet te najpopularniejsze, jak na przykład jednojagoda, kiedyś się skończą – tak w ofercie kupców, jak i w odwiedzanych lokacjach czy naszych zapasach. Jeśli będziemy je sprzedawać bez umiaru (tym bardziej w lokacjach, do których nie można później wrócić – np. Avestreu), stracimy sporą ilość potencjalnie przydatnych mikstur. Warto więc już na starcie przejrzeć dostępne u alchemików receptury i zdecydować, które mikstury mogą okazać się przydatne, a które raczej do niczego nam się nie przydadzą. Wtedy składniki do tych pierwszych skrupulatnie zbieramy, do drugich zaś bez żalu sprzedajemy pierwszemu lepszemu kupcowi. I choć może się wydawać, że miejsca w ekwipunku mamy pod dostatkiem (szczególnie u czterech postaci), to bardzo szybko okaże się, że różnorodność i ilość znajdowanych ziół wymaga tego miejsca tyle, że rozsądnie będzie na bieżąco czyścić ekwipunek ze zbędnych składników. Rozsądnym posunięciem będzie również wyuczenie zielarstwa oraz wiedzy o zwierzętach jednej postaci. U mnie była to Rhulana. Powód jest bardzo prosty: w trakcie przygód każda postać zdobywa porównywalną ilość punktów doświadczenia i jeśli chcemy równomiernie rozwijać wszystkie dostępne umiejętności, musimy w sposób przemyślany obdarować nimi naszą drużynę. Rhulana ma zaś tę zaletę, że już na starcie zna się i na zwierzętach, i na zielarstwie, co pozwala zaoszczędzić pieniądze, których z początku nie mamy znowu aż tak dużo. Inna sprawa, że amazonka to jakby nie patrzeć typowy wojownik, który nie musi uczyć się ani umiejętności społecznych, ani magii, ani też kradzieży, rozbrajania pułapek czy nawet rzemiosła (kowalstwo, łuczarstwo), a jedynie skupić na walce i wzroście atrybutów. Im mniej zatem umiejętności, które musi rozwijać, tym więcej punktów doświadczenia zostanie dla zielarstwa i wiedzy o zwierzętach, które można dzięki temu stale utrzymywać na najwyższym poziomie – i to bez obaw o całą resztę cech czy umiejętności.

Przydatnym narzędziem dla każdego miłośnika roślin jest sierp do ziół, dający premię +2 do umiejętności zielarstwo. Dzięki temu wzrasta szansa zerwania znalezionych ziół. Nie bez znaczenia pozostaje także wartość Sprytu, Odwagi i Zręczności. Wysoka wartość zielarstwa pozwala zaś nie tylko zbierać więcej ziół, ale także identyfikować znalezione okazy, a nawet dostrzegać je na mapie. W tym przypadku zostaną one zaznaczone zielonymi kropkami.

Wiedza o zwierzętach

Wiedza o zwierzętach
Szczurze ogony to jeden ze składników słynnej zupy kucharza w "Srebrnym Dzbanie", który z chęcią je od nas odkupi.

Trzecią i ostatnią z umiejętności, dzięki którym jeszcze szybciej można zarobić na kufelek spienionego piwa, jest wiedza o zwierzętach. Wiele z tego, co zostało powiedziane przy okazji kradzieży oraz zielarstwa, ma zastosowanie również tutaj. Wspomnę więc tylko, że ta niezwykle praktyczna umiejętność pozwala doświadczonej postaci uzyskać po każdej walce ze zwierzętami (czyli wilkami, dzikami, pająkami, świetlikami itd.) nie tylko ich skóry, ale również pazury, ścięgna, ogony, kły, odwłoki i wiele, wiele innych. Każdy z tych elementów ma jakieś zastosowanie – najczęściej przy wyrobie broni białej bądź łuku, choć i w przypadku alchemii kilka okaże się niezbędnych. Każdy z nich można również sprzedać. W tym przypadku napotkani kupcy zaoferują nam naprawdę przyzwoitą cenę za każdy praktycznie fragment dzikiego zwierzęcia. Na tym jednak nie koniec. Wysoka wartość tej umiejętności pozwala również kontrolować zwierzęta, o czym przekonasz się już w Ferdok. Jest to kolejny powód, dla którego nie warto jej zaniedbywać. O ile więc zielarstwo przydaje się głównie przy równoczesnym rozwijaniu alchemii, o tyle wiedza o zwierzętach ma zastosowanie czysto wręcz finansowe. Co ciekawsze znaleziska warto oczywiście zatrzymać – zwłaszcza, gdy są wymieniane w planach jakiejś potężnej broni – jednak te najpopularniejsze i występujące w nadmiarze (skóry, ogony, zwykłe ścięgna) można śmiało spieniężać. W przypadku tej umiejętności opłaca się wyposażyć postać w nóż kuśnierza, dający premię +2 do wiedzy o zwierzętach. Bohater posiadający wiedzę o zwierzętach powinien również cechować się wysoką Odwagą, Sprytem oraz Inteligencją. Niegłupim pomysłem jest wyuczenie jednej postaci zarówno zielarstwa, wiedzy o zwierzętach, jak i alchemii. Nie tylko ułatwi to gromadzenie wszystkich składników – tak po walce, jak i w trakcie zwiedzania lokacji – ale sprawi też, że jedna osoba będzie posiadała możliwie najszerszą wiedzę w zazębiających się umiejętnościach. Raz jeszcze zaproponuję tutaj Rhulanę, choć wybór rzecz jasna należy do ciebie, drogi graczu. Zebrane trofea gromadzone są w ekwipunku najczęściej w liczbie 100 sztuk na jednym polu, warto jednak zadbać, by zbierająca je postać dysponowała większym miejscem w sakwach. Przyda się również wysoka siła, gdyż nadmiar ciężkich skór może łatwo spowodować przeciążenie, a tym samym niekorzystnie wpłynąć na zdolności ofensywne i defensywne postaci. Ostatnia wreszcie rada: po walce z większą ilością zwierząt warto czasem zapisać stan gry i do skutku próbować zebrać jak najwięcej skór, zębów, ogonów, ścięgien itp. W przyszłości mogą okazać się niezwykle przydatne.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...