The Elder Scrolls V: Skyrim

[GameExe View] Najazd Nordów

Dodał: , · Komentarzy: 0

Wczoraj świętowaliśmy niepodległość, składaliśmy hołd naszym czcigodnym przodkom i śpiewaliśmy patriotyczne pieśni. Z kolei dziś czas wrócić do mroźnego Skyrim – dumnego, lecz podzielonego przez różnorakie waśnie. Gloryfikującego historię i narodowe mity tak mocno, że często zapomina, iż należy o nich pamiętać, ale nie nimi żyć. Niesamowicie gościnnego, lecz również w głębi duszy zawistnego. To prowincja kontrastów, gdzie chłodny stoicyzm miesza się z gorącym romantyzmem, a przerysowana pieśń barda więcej znaczy niż słowa władcy. Tak... pomimo tego, że północna prowincja Tamriel jest ojczyzną Nordów, szybko można się poczuć tu jak w domu.

Choć najświeższe dziecko Bethesdy zapewne sparaliżuje prace naszej redakcji na kilka następnych dni, to dziarski zespół GameExe View prędzej sczezłby niż nie wyrobiłby standardowej miesięcznej normy. Nie trzeba być omnibusem, aby zgadnąć, że najnowsza aktualizacja kanału została wydana pod znakiem piątej części „The Elder Scrolls”. Załoga translatorów za punkt honoru postawiła sobie przetłumaczenie każdej wartej uwagi linijki, wypowiedzianej przez Todda Howarda i jego ekipę. Na Talosa, spełnili to chwalebne zadanie i mogą być pewni miejsca przy stole na dworze wielkiego Ysgramora w mitycznym Sovngardzie!

Zatem, jeżeli jesteście zainteresowani, jak powstawał „Skyrim” i wciąż mocno zastanawiacie się nad wydaniem swoich oszczędności na ten tytuł, a bariera językowa skutecznie przeszkadzała Wam w wysnuciu należytych wniosków, to poniższe materiały powinny być więcej niż pomocne. Pozostaje mi tylko życzyć smacznego.

Czasopisma

Nasz redaktor, Pandemon, raz jeszcze atakuje biednego kioskarza i zmusza go, by mu podsunął pod nos piąty numer polskiej edycji kwartalnika Fantasy&Science Fiction.

fantasy

My powinniśmy się cieszyć, ale nie z marnego losu pana z gazetami, tylko z recenzji wspomnianego kwartalnika. W końcu coś, co ukazuje się względnie rzadko, musi być albo ambrozją dla wybranych, ale też jest tak opasłe, że czyta się to i czyta niemal w nieskończoność... Przekonajcie się sami!

Dziś postaram się ocenić najnowsze, piąte z kolei, wydanie kwartalnika "Fantasy & Science Fiction". Coś, czym odróżnia się ono od konkurencji, to skupienie się wyłącznie na literaturze. Ciężko to nazwać wadą, zaletą zresztą też – każdy ma przecież inny gust, jednak w mojej opinii to duży plus. Warto również dodać, że ilość reklam jest tu naprawdę znikoma, co już dla wszystkich powinno być zachętą.

Czytaj dalej...

Gra o tron

Ostatnimi czasy sporo dzieje się wokół uniwersum „Pieśni Lodu i Ognia”, co teoretycznie powinno cieszyć każdego fana twórczości wielkiego George’a R. R. Martina. Sukces serialu HBO tchnął nowe życie w Westeros i spowodował, że pasjonaci przestali być skazani na kaprysy autora, który potrafił pisać jeden tom sagi dobre sześć lat.

Obecnie, jeżeli komuś brakuje intryg Lannisterów czy zgrzytania zębami lorda Stannisa, może śmiało zaspokoić swój głód przednią ekranizacją, popić ją koktajlem z gier komputerowych, zrelaksować się przy muzyce Ramina Djawadiego i na deser zamówić jedną z gier planszowych. Dodajmy do tego napływ „świeżej krwi”, która przyniosła ze sobą nowe pokłady pasji, kreatywności i idei, co zaowocowało masą fanowskich prac oraz intrygującym spojrzeniem na pewne sprawy, prowadzącym do wznowienia ożywczych dyskusji.

gra o tron

Żyć, nie umierać? Można jedynie wiwatować, że tak solidny świat doczekał się w końcu należytego poklasku? Owszem, lecz na granicy cienia powoli pobłyskuje druga strona medalu, która niczym gromada klakierów pojawia się wraz z sukcesem. Tandeta jest niewątpliwym cierniem w boku każdego renomowanego uniwersum. Po początkowej euforii i rozlicznych słowach uznania, wszystkie marki zostają rozdrabiane na drobne przez producentów, dla których liczą się tabelki przychodów i rozchodów, a nie szacunek dla marki oraz czystość kanonu – potwierdzi to każdy miłośnik „Star Treka”, „Gwiezdnych Wojen” czy „Władcy Pierścieni”. Wielu z nich wychodzi z poniekąd słusznego założenia, że ciemny fan wszystko kupi, a nawet jeżeli nie, to po prostu wydoją swoje prawa do granic możliwości i zostawią innym do posprzątania cały bajzel, który narobili.

Dlatego też, wieści o planach kolejnych gier komputerowych w uniwersum „Gry o Tron” przyjąłem dość chłodno i ze sporą dawką sceptycyzmu. Tym bardziej, że mistrz Martin nie orientuje się w niuansach branży elektronicznej rozrywki i nie potrafi należycie ocenić, które studio podoła wielkości jego twórczości, nie rozmieniając jej na drobne.

The Elder Scrolls V: Skyrim

Pieśń o starym dobrym Skyrim

Dodał: , · Komentarzy: 2

Bethesda przez ostatnie dni dosłownie bombardowała nas świeżymi materiałami ze „Skyrim” i jak przystało na branżowych mistrzów marketingu, każdy z nich trzymał wysoki poziom, umiejętnie podgrzewając atmosferę przed piątkową premierą. Choć wielu ludzi ma uzasadnione wątpliwości, co do obecnej formy sagi „The Elder Scrolls”, to chyba wszyscy gracze, a w szczególności miłośnicy komputerowych gier fabularnych, wypatrują z niecierpliwością datę „dnia zero” – 11 listopada. Ciężko znaleźć wśród naszej braci osobę, która nie interesowałby się tym, jak poradzi sobie na rynku najnowsze dziecko chłopców z Rockville. Czy wzbudzi mnóstwo kontrowersji niczym „Oblivion”? Może okaże się wybitnym tytułem w bądź co bądź, niezwykle rozczarowującym 2011 roku?

skyrim, harry patridge

Odpowiedzi na powyższe pytania poznamy dopiero jutro, więc musimy uzbroić się w ostatnie dawki cierpliwości. Niestety, powszechnie wiadomo, że to towar deficytowy w gronie społeczności graczy. Jakby jeszcze tego było mało, ktoś zdecydował się podać pomocną dłoń Bethesdzie i przekręcić kurek odpowiedzialny za temperaturę wokół tej premiery o dobre kilka stopni Celsjusza.

Tym kimś jest niejaki Harry Patridge, autor kultowej pieśni o „Skyrim”. Postanowił on ponownie wtrącić swoje trzy grosze i skomentować w prześmiewczy sposób wydarzenie, które elektryzuje wszystkich pasjonatów wirtualnych przygód. Choć, będąc bliżej prawdy, określenie tego materiału mianem zwykłego dowcipkowania jest brakiem szacunku dla kreatywności autora. W tym przypadku mamy do czynienia z mobilizacją na pełną skalę. Zresztą, sprawdźcie sami.

The Elder Scrolls V: Skyrim

[Zwiastun] „Skyrim” – Finish Him!

Dodał: , · Komentarzy: 0

Prowincja Skyrim nie należy do najbezpieczniejszych zakątków w Tamriel i hartuje swoje dzieci w trudnej sztuce przetrwania już od pierwszych dni ich życia. W szczególności teraz, gdy smoki powróciły do mroźnej krainy i z każdym dniem poczynają sobie coraz śmielej. Z kolei na górskich szlakach czy uliczkach niegdyś sennych miasteczek, widać ofiary niezwykle krwawej rebelii Ulfrica Stormcloaka. Nie zapominajmy również o mitologicznych stworach, które raczej nie witają obcych chlebem i miodem pitnym, tylko bez ostrzeżenia wbijają im ostre pazury prosto w bebechy.

skyrim, bethesda

Bethesda niejednokrotnie wysyłała czytelny sygnał, że Skyrim nie jest miejscem dla ludzi, którzy nie potrafią posługiwać się ostrym kawałkiem metalu lub destrukcyjną magią. To brutalny świat, gdzie rządzi stara zasada mówiąca, że przetrwa jedynie najsilniejszy. Szczęśliwie, nasz heros z choinki się nie urwał i zna kilka morderczych sztuczek, zazwyczaj stanowiących ostatnią lekcję dla lokalnego tałatajstwa, iż nie należy z nim zadzierać.

Książki fantastyczne

Informacja prasowa

assassin's creed: bractwo, ezio auditore, ubisoft, cesare biorgiia, oliver bowden, aim media

Dziś do księgarń trafia długo wyczekiwana książka Olivera Bowdena „Assassin’s Creed: Bractwo”, inspirowana bestsellerową grą komputerową „Assassin’s Creed: Brotherhood”. Jest ona bezpośrednią kontynuacją powieści „Renensans”, która w Polsce ukazała się równo rok temu. Z tej okazji mamy dla was kolejny fragment książki, który możecie przeczytać na GameExe.

Tym razem Ezio Auditore – dojrzały i doświadczony już asasyn – podejmie się misji wyzwolenia Rzymu spod despotycznej władzy Cesare Borgii, syna papieża Aleksandra VI. Nie będzie to zadanie łatwe, i to nie tylko ze względu na przeciwnika – w szeregach bractwa asasynów najprawdopodobniej czai się zdrajca, przyjaciel Ezia – Leonardo da Vinci – przeszedł na stronę wroga, a na domiar złego sercem asasyna targa nieszczęśliwa miłość.

Jak potoczą się losy asasyna, który jeszcze nie tak dawno odkrywał swoje powołanie, a dziś staje na czele bractwa, dowiecie się z niezwykle dynamicznej, wartkiej akcji powieści Olivera Bowdena, osadzonej w pobudzających wyobraźnię realiach przesiąkniętego zepsuciem i chylącego się ku upadkowi Wiecznego Miasta.

Powieść Olivera Bowdena „Assassin’s Creed: Bractwo” ukazała się nakładem wydawnictwa Insignis Media w przekładzie Przemysława Bielińskiego.

Książki fantastyczne

Informacja prasowa

nevermore-kruk, kelly creagh, wydawnictwo jaguar, trailer, premiera, edgar allan poe

Już dzisiaj do księgarń trafi książka „Nevermore – Kruk”, debiutancka powieść amerykańskiej autorki Kelly Creagh. Wczoraj w sieci pojawił się trailer promujący wydanie.

„Nevermore – Kruk” to opowieść o miłości z pozoru niemożliwej. Książka czerpie z literackiego dorobku Edgara Allana Poego i jest gotycką wersją klasycznego romansu paranormalnego. Ty razem jednak wątek nadnaturalny ma swój początek w otchłani ludzkiego umysłu, który potrafi powołać do życia nawet najgorsze koszmary.

Powieść liczy sobie ponad 450 stron i jako pierwsza książka Jaguara, została opatrzona wstępem od wydawcy:

W grudniu ubiegłego roku przyszedł do naszego biura katalog agencji Adams Literary Agency, z którego okładki gapił się na nas ponury, przypominający wokalistę gotyckiej kapeli chłopak. Pierwsze wrażenie – kolejny paranormalny romans. Opis – got i czirliderka? To zakrawa na groteskę. Przejrzałam kilka pierwszych stron i uznałam, że przeczytam maszynopis, może przynajmniej setnie się ubawię...

Książki fantastyczne

Informacja prasowa

Już w najbliższą środę, 9 listopada, na księgarskich półkach całego kraju zadebiutuje "Piter" Szymuna Wroczka – pierwsza książka w ramach projektu Dmitrija Glukhovsky’ego Uniwersum Metro 2033.

metro 2033, uniwersum, piter, dmitry glukhovsky, szymon wroczek czas zmierzchu, metro 2033, uniwersum, piter, dmitry glukhovsky

Wszystkich, którzy chcieliby sprawdzić czy "Piter" wpisuje się w klimaty legendarnego już "Metra 2033" zapraszamy na stronię metro2033.pl, gdzie opublikowaliśmy już szósty fragment książki (fragment możecie również przeczytać na GameExe). Można go nie tylko przeczytać, ale też posłuchać w niezrównanej interpretacji Krzysztofa Gosztyły. Zapraszamy też do udziału w szóstej odsłonie konkursu, w którym można wygrać niezbędną w ciemnych tunelach metra latarkę.

Konwenty

Informacja prasowa

Już w czwartek rozpocznie się XII Ogólnoposki Festiwal Fantastyki Falkon 2011!

Zapraszamy do zapoznania się z tabelą programową nadchodzącego Falkonu. Znajdziecie w niej, w przejrzystej formie, wszystkie punkty programu tegorocznej edycji Falkonu. Jednocześnie tabela stanowi erratę do programu – który, jak zapewne nikogo nie dziwi, ciągle ulega drobnym zmianom – i to na niej znajdują się aktualne (na daną chwilę) informacje. Dostępna jest również wersja do pobrania na komórkę i inne urządzenia mobilne z systemem Android poprzez aplikację konwentowicz.pl

Jednak to nie wszystko, na konwencie odbędzie się przedpremierowy pokaz gry Mass Effect 3 i moc konkursów dla fanów epickiej serii science fiction studia BioWare!

konwent, lublin, falkon 2011, mass effect 3, electronic arts, bioware, 10-13 lispotada, plakaty falkonu, blessy, konkursy

Aby umilić fanom czas oczekiwania na premierę jednej z najbardziej pożądanych gier ostatnich lat, firma Electronic Arts Polska oraz organizatorzy lubelskiego konwentu Falkon, wraz z blogiem BioWorld.ea.pl, zapraszają serdecznie na pierwszy w Polsce pokaz najnowszej produkcji studia BioWare! W specjalnie przygotowanej strefie Mass Effect 3 uczestnicy konwentu otrzymają możliwość wzięcia udziału w przedpremierowej prezentacji gry oraz zagrania w kolejny rozdział historii Komandora Sheparda. Na odważnych czekają również liczne konkursy z atrakcyjnymi nagrodami.

The Elder Scrolls V: Skyrim

Złośliwi napisaliby w tym momencie, że Bethesda robi się w ostatnich dniach strasznie monotematyczna. Dodaliby również, że firma celowo stara się zamydlić oczy majestatycznym widoczkami, aby pod okrzykami zachwytów oraz mlaskania nad pięknem krajobrazów „Skyrim”, ukryć coraz częściej pojawiający się zarzut o próbę wciśnięcia tego samego produktu w nowym papierku. Zapewne mają oni sporo racji, lecz niejednokrotnie poruszaliśmy tę kwestię na naszych łamach i namawialiśmy na podejście do tej gry niczym prawdziwi Nordowie. Na chłodno – bez kupowania w ciemno zwyczajowego hype’u. Tylko wtedy da się uniknąć pełnego niesmaku, a w końcu każdy ma swój nos i może śmiało wyczuć, jaki według niego zapach unosi się nad tą produkcją – fiołków czy padliny.

skyrim

Z drugiej strony, trudno jest demonizować potentata z Rockville za bezustanne chwalenie się urodą mroźnej prowincji Tamriel, skoro ma ku temu solidne podstawy. Nie ulega wątpliwości, że ojczyzna Nordów wraz z niezwykle klimatycznymi utworami autorstwa Jeremy’ego Soule tworzą symbiozę, która prezentuje się wręcz zjawiskowo. Człowiek potrafi przymknąć oko na kolejne odgrzewanie kotleta, delektując się świetnym montażem i muzyką poruszającą każdy kawałek duszy. Todd Howard jest mistrzem marketingu i znów to potwierdza.

Choć tak po prawdzie, to najnowszy zwiastun ukazuje też kilka nowych fragmentów, starających się nakreślić ciężką sytuacje wewnętrzną północnej prowincji Tamriel. Nie tylko smoki zagrażają spokojowi i bezpieczeństwu obywateli – w końcu jesteśmy w środku rebelii. Tylko od Dovahkiina zależy, czy bunt zostanie krwawo stłamszony i okoliczne drzewa zostaną udekorowane truchłami powstańców, a może prowincja oderwie się od cesarstwa popadającego w coraz większy marazm.

Wczytywanie...