
„Wojna Pięciu Królów”, podczas której będą ważyć się przyszłe losy krainy Westeros, rozgorzeje już za niespełna dwa tygodnie. W obliczu konfliktu o tak ogromną stawkę ciężko pozostać neutralnym i coraz trudniej opierać się słodkim obietnicom sławy, tytułów oraz bogactw, jakimi kuszą możnowładcy. Spoglądanie na wszystko z boku, błogie popijanie złotego arborskiego oraz wesołe podśpiewywanie pieśni o „Niedźwiedziu i dziewicy cud”, nie wchodzi tym razem w grę. Niech wierni ludzie oznajmią swoją lojalność. Trzeba ugiąć kolan, bo inaczej niesamowicie łatwo można otrzymać darmowy bilet na ostatnią podróż do jednego z anonimowych grobów wypełnionych „niewinnymi ofiarami wojny”. W końcu kto nie z nami, jest przeciwko nam – proste.
Tylko komu ślubować wierność? Honorowym Starkom z Winterfell? Cwanym Lannisterom, którzy zawsze spłacają swe długi? Jednemu z braci króla Roberta? Słodkiej Daenerys Targaryen, w której żyłach płynie smocza krew i dziedzictwo legendarnych władców Siedmiu Królestw? Może dumnemu „Żelaznemu Ludowi” z Pyke, przywiązanemu do starych tradycji i dawnych obyczajów? Decyzja nie należy do łatwych i trzeba drobiazgowo przeanalizować wszystkie argumenty, zanim zaprzysięgnie się własny miecz, a nawet żywot, jednemu z tych wielkich rodów.
Hm… może jeden z filmików propagandowych, przyszykowanych na tę okazję przez stację HBO, ułatwi podjęcie tego wyboru? Warto spróbować.


















