
Och... no dalej, kogo to dziwi? Przecież wszyscy wiedzieliśmy, że BioWare będzie doiło i wykorzystywało na każdy możliwy sposób tę krowę, do czasu aż z Sheparda nie pozostaną skóra i kości, a wymiona nie zamienią się w bezużyteczny flak. DLC wpisane jest w politykę tej firmy, a duża część plików została skrzętnie przygotowana przed premierą tytułu, aby w odpowiednim momencie upublicznić je jednym ruchem dłoni i zażądać kolejnych oszczędności graczy. Nihil novi.
Prawdziwą kopalnią złota jest tryb kooperacji, który w przypadku mini-dodatków gwarantuje pewny zysk przy minimalnym nakładzie pracy. Wiadomo, tylko fanatyczni miłośnicy serii byli skłonni kupić alternatywne rodzaje ciuchów dla swoich towarzyszy, ale na nowe rasy do rozgrywki dla wielu graczy skusi się duża część społeczności. Jak informują dociekliwi i cwani fani, rozszerzenie oferujące tego typu drobiazgi zbliża się do nas naprawdę wielkimi krokami.

















