„Mass Effect 3” – kolejne DLC w drodze

Och... no dalej, kogo to dziwi? Przecież wszyscy wiedzieliśmy, że BioWare będzie doiło i wykorzystywało na każdy możliwy sposób tę krowę, do czasu aż z Sheparda nie pozostaną skóra i kości, a wymiona nie zamienią się w bezużyteczny flak. DLC wpisane jest w politykę tej firmy, a duża część plików została skrzętnie przygotowana przed premierą tytułu, aby w odpowiednim momencie upublicznić je jednym ruchem dłoni i zażądać kolejnych oszczędności graczy. Nihil novi.

mass effect 3, batarian

Prawdziwą kopalnią złota jest tryb kooperacji, który w przypadku mini-dodatków gwarantuje pewny zysk przy minimalnym nakładzie pracy. Wiadomo, tylko fanatyczni miłośnicy serii byli skłonni kupić alternatywne rodzaje ciuchów dla swoich towarzyszy, ale na nowe rasy do rozgrywki dla wielu graczy skusi się duża część społeczności. Jak informują dociekliwi i cwani fani, rozszerzenie oferujące tego typu drobiazgi zbliża się do nas naprawdę wielkimi krokami.

mass effect 3, dlc

Z przecieku kontrolowanego (jeden z graczy wykorzystał gapiostwo producenta i pobrał z serwera plik o nazwie „testowe DLC” – ktoś wierzy w przypadek?) możemy wywnioskować, że kolejne rozszerzenie doda do „Mass Effect 3” możliwość wcielenia się w Batariana i Getha, a także dorzuci kilka świeżych klas dla starych ras. Cena DLC nie jest znana, w końcu mamy tutaj do czynienia z wyciekiem, ale znając Kanadyjczyków, to kwota za tę przyjemność będzie oscylować w granicach 180-240 punktów BioWare (6-10 zł). Przynajmniej na to wskazują fusy z mojej kawy. Chyba, że to coś więcej niż tylko dodatek kosmetyczny, lecz szczerze wątpię.

Jeny... Mam nadzieję, że chłopcy z Edmonton szykują coś bardziej ambitnego w dalekiej przyszłości. W końcu fabularne dodatki do „Mass Effect 2” były niczego sobie i zazwyczaj nie powodowały u konsumenta kwaśnej miny po ukończeniu całości. Skupienie wszystkich swoich sił na trybie dla wielu graczy byłoby czystym ciosem poniżej pasa.

Swoją drogą... Ciekawe, kiedy odblokują możliwość wcielenia się w Hanara? Granie kosmiczną meduzą byłoby intrygującym doświadczeniem, za które może bym nawet zapłacił z własnej nieprzymuszonej woli. „Make it so!”, jak mawiał Jean-Luc Picard.

Komentarze

0
·
Ja bym wolał pośmigać Elkorem. Rozmarzyłem się podczas gry, gdy wspomniano o tym, że elkorska piechota nosi na grzbietach działa *_*
0
Gość_mark151* ·
A ja chce tylko logicznego podsumowania trylogii w porządnym zakończeniu z odpowiedzią na wszystkie pytania które miały w trzeciej części być wyjaśnione. Czyli Mass Effekta 3 takiego jakiego zapowiadali twórcy.
0
·
Powiem tak, dopiero kikanaście razy musiał mi ten news przelecieć przed oczyma, żebym go skomentować: Tak, Mass Effect Fajną Grą jest. Epicka przygoda, świetna rozrywka. DLC żadnym zaskoczeniem, Tak samo jak samo ME3. Polityka B. jest przepięknie komentowana przez Tokara.
0
·
Ja bym chciał klasę Ducha (osoba walcząca mieczami). Nowe rasy? Też! Ale co to ma być - grasz Gethem i walczysz z Gethem? Nie bardzo to pasuje. Co do ceny - 10 zł to nie dużo jak na nowe rasy i klasy. Ja już myślałem, że cena będzie tak przerażająca jak z dlc z proteanem. Do koopa przydałyby się jeszcze nowe mapki (jest ich tylko 7, nie są duże i nie różnią się aż tak bardzo - ja mapki dzielę na "letnie" i "bazy") i nowi wrogowie (Bioware trochę zawiodło - tylko trzy rodzaje wrogów są!).
0
Gość_Pinatu* ·
Grasz Gethem, ale walczysz z Gethem Heretykiem a to już różnica.
0
Gość_mietek* ·
http://i44.tinypic.com/ogh2xu.png tutaj coś pisze o zakończeniu ale czy to fake czy nie to nie wiem. Według
tego ma wyjść dlc z prawdziwym zakończeniem w kwietniu lub maju

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...