
Wydawałoby się, że "Świetlista Brygada" stanowi przykład jednego z bardziej nietypowych komiksów, bo scenarzysta nie obawiał się wykorzystać swojej wyobraźni – mamy tu nieumarłych nazistów, anioły, potężny boski miecz, amerykańskich żołnierzy w roli bohaterów oraz realia II wojny światowej. Jest to niecodzienna mieszanka, jednak niestety fabuła wcale nie wypada tak świeżo.
Peter J. Tomasi dobrze wykreował wojenny świat, wplatając w niego elementy fantastyczne. Już pierwsze dialogi pokazują, kim są bohaterowie i w jakich czasach przyszło im żyć. Nie brakuje niewygód, małych utarczek czy różnych osobowości, a do tego bywa tak, że jedzenie trzeba zdobyć samemu. Oczywiście, jako że są to Amerykanie, to mają miłość do sportu we krwi. Można powiedzieć – tradycyjne składniki, ale dzięki temu realia nabierają wyrazistości.














