piorun_kulisty

Assassin's Creed: Ostatni potomkowie

Kacper "Kacpero" Piasecki czwartek, 17 listopada 2016
assassin's creed: ostatni potomkowie, matthew j. kirby

Powieść "Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie" napisał Matthew J. Kirby – autor znany z dzieł takich jak "A Taste for Monsters" czy "Cave of Wonders". Jego książki trafiły na listę stu tytułów polecanych przez Nowojorską Bibliotekę Publiczną i przyniosły mu liczne nagrody. "Ostatni potomkowie" są tytułem, który swoją fabułą nawiązuje do znanej serii gier o asasynach i templariuszach, stworzonej przez firmę Ubisoft. Choć poprzednie dzieła należące do tego cyklu mają wśród recenzentów nienajlepsze oceny, tej powieści bez wątpienia warto dać szansę.

Od śmierci swego niesłusznie uwięzionego ojca, Owen dokłada wszelkich starań, by przywrócić jego dobre imię. Chęć znalezienia dowodów niewinności kieruje go do jednego z pracowników szkoły, który oferuje mu zdobycie upragnionych odpowiedzi za pomocą Animusa. Szybko jednak okazuję się, że rozwikłanie tajemnicy nie będzie takie proste, zaś grzebanie w pamięci genetycznej pchnie go prosto w wir odwiecznej wojny między asasynami a templariuszami. Tym razem rozgrywka toczy się o zdobycie Trójzębu Edenu – tajemniczego artefaktu, który może zostać wykorzystany do zdobycia władzy nad światem.

Wspominałem już o rozbieżnych ocenach, jakie zdobyły wcześniejsze części z tej serii. Głównym powodem takiej sytuacji jest fakt, iż sporą część wydarzeń w nich opisanych zaczerpnięto bezpośrednio z gier. Co prawda bywały również fragmenty fabuły, których próżno szukać podczas wirtualnych przygód, lecz było ich zbyt mało, by mogły zrobić wyraźną różnicę pomiędzy rozgrywką a lekturą. Tym razem konstrukcja jest zupełnie inna. Oczywiście, zdarzają się nawiązania do oryginału, tak jak powinno być w książkach stanowiących część jakiegoś uniwersum. Jednakże one jedynie kształtują tło wydarzeń rozgrywających się w tej książce. Dzięki temu powstaje swoista kotwica dla rozgrywającej się historii.

Kolejną ważną rzeczą jest konstrukcja wydarzeń. Prolog co prawda z góry informuje, czego należy się spodziewać w najważniejszej części historii. Nie oznacza to jednak, że trafimy tam szybko. Z początku mamy okazję dowiedzieć się, jak wygląda życie głównych bohaterów. Nie są oni od razu związani z najważniejszą zagadką całej opowieści. Najpierw muszą dojść do punktu, w którym decydują się dołączyć do przygody. By się na to zgodzili, muszą tego zechcieć z jakiś powodów. Fakt, że najpierw mamy okazję je poznać, a także to, tak jak one wypływają z ich życia codziennego sprawia, że lepiej ich rozumiemy.

assassin's creed: ostatni potomkowie, matthew j. kirby

Innym poruszanym w książce zagadnieniem jest kwestia tego, jak nasi przodkowie wpływają na nasze życie. Bohaterowie, którzy korzystają z Animusa, mają już własne przekonania odnośnie tego, jaki jest świat, jak powinien wyglądać i co jest w nim najważniejsze. Jednak mimo powtarzania sobie, że zawsze są przede wszystkim sobą, stają niejednokrotnie przed poważnymi dylematami stykając się z poglądami swoich przodków. Choć wiedzą, że ci ludzie zmarli setki lat temu, wcale im to nie pomaga, bo skoro przeglądają ich wspomnienia, muszą się nimi stać i być w stanie ich zrozumieć, co rzutuje na ich reakcje.

Na większą uwagę zasługuje styl, w jakim poprowadzono narrację. Kiedy podczas akcji w wydarzeniach bierze udział kilku bohaterów, możemy obserwować je z perspektywy każdego z nich, co mocno różnicuje opis danej sceny. Dzięki temu zyskujemy dodatkowe informacje, które wzbogacają fabułę, uzupełniają obraz rozgrywających się wydarzeń.

assassin's creed: ostatni potomkowie, matthew j. kirby

Bez wątpienia kolejnym silnym punktem opowieści jest czas spędzony poza wspomnieniami. Dotychczas fabuła wszystkich książek składała się wyłącznie z wydarzeń, które miały miejsce już we wspomnieniach. Wymuszała to sama inspiracja grami, gdzie przeżycia spoza Animusa były raczej skromne i niespecjalnie działo się tam coś ciekawego. W tym wypadku czas spędzony w teraźniejszości, choć może niezbyt długi, jest on równie istotny. Dzięki temu można wyczuć prawdziwy sens korzystania z maszyny do odczytywania pamięci genetycznej – badań przeszłości, które służą teraźniejszości. Mamy też okazję na zdobycie dodatkowych informacji o tym, jak właściwie działa Animus, jakie są ograniczenia i potencjalne zagrożenia (szczególnie rzucają się w oczy objaśnienia dotyczące efektu krwi, który – jak większość graczy powinno wiedzieć – miał tak duży wpływ na sytuację, z jaką mamy do czynienia w "Assassin's Creed: Revelations").

Sięgając po tę książkę, byłem zarówno nieco sceptyczny, jak i bardzo zainteresowany. Miałem okazję czytać poprzednie książki opowiadające o przygodach asasynów w ich niekończącej się wojnie z templariuszami. I choć przyznaję – były dobre, to do wspaniałości im daleko. Tym razem dokonano zmian w koncepcji, które okazały się strzałem w dziesiątkę. Fabuła jest dobrze skonstruowana, płynie wartko, jest ciekawa i – co wyjątkowo ważne – w dużym stopniu niezależna. Nawiązania do całości znanej nam dotychczas historii dostarczonej przez Ubisoft występują w wystarczająco dużej ilości, by pokazać, iż jest to coś, co jest nam znane i lubiane. To książka, którą bez wątpienia mogę polecić każdemu, kto znajduje upodobanie w klimatach takich przygód i tajemnic.

Dziękujemy wydawnictwu Insignis za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 9 Średnia z 2 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...