Jest seks!

…na nowych screenach z „Dragon Age II”. Najwidoczniej BioWare postanowił sprezentować taki ekstrawagancki prezent swoim pasjonatom, jakby nie patrzeć ich jedynej miłości. Oczywiście, pozostaje mi tylko serdecznie podziękować Kanadyjczykom i posyłać im ciepłego całusa, gdyż tego wymaga etykieta. Chociaż nie ukrywam, że jest to związek często toksyczny i patologiczny, a ja w zgodzie z duchem poradnika prawdziwego mężczyzny, celebruję tylko jedno święto w roku.

Dragon Age 2Dragon Age 2Dragon Age 2

Swoją drogą, liczyłem na jakiś pieprzny filmik jak w przypadku „Mass Effect 2”. Ech… trudno, może się jeszcze doczekam? Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

Komentarze

0
Gość_* ·
Tokar, taką masz podnietę tymi fotkami, a nawet pół sutka nie widać. Tęsknię za nie tak dawnymi czasami, kiedy gra nie musiała mieć elementów erotycznych, żeby się sprzedać. Niedługo pewnie seks będzie się robić przez internet
0
·
Teraz też nie musi ich mieć aby się sprzedać. Podejrzewam że kiedyś nawet łatwiej było ludzi złapać na cycki (Vide Duke Nukem). Teraz to tylko smaczek, raczej niekt nie kupuje gry dla rżnięcia.


A tak poza tym to i tak nic nie przebije rysunków z wiedźmina. Raz ze na prawdę ładne, dwa że zobaczenie takiego obrazka nie niszczyło simulacry z postacią tak jak robił to przykładowo Mass Effect 2 ze swoimi filmikami.
0
·

Cytat

Tokar, taką masz podnietę tymi fotkami, a nawet pół sutka nie widać.


Ha! Dobre, to się uśmiałem

Co do tej kwestii seksu to Favar ma rację, to nigdy w tej branży nie miało szczególnego znaczenia. Dobrym przykładem jest rodzimy "Two Worlds II" czy niemiecki "Drakensang", które sprzedają się świetnie, a tam erotyki chyba nie ma zbyt wiele (o ile w ogóle jest). Seks czasem może być pewną formą reklamy, nastawionej na skandal i nagłośnienie (które może się dobić czkawką), gdy jest ukazany w dość kontrowersyjny sposób (vide homoseksualne romanse lub ukazanie pośladka kosmitki). W szczególności w mainstreamowych mediach, które są tym faktem strasznie oburzone Romanse to jest ciekawa opcja, aczkolwiek zawsze nieobowiązkowa i nie jest głównym celem żadnego cRPG. Wątpię, czy jakikolwiek zdrowo myślący gracz zdecyduje się wydać 130 zł. za tego typu ciekawostkę.
0
Gość_Niezabudka* ·
A męskie sutki się nie liczą ??
0
·
Prawdę piszecie - romanse to sprawa zupełnie opcjonalna, choć dotychczas w wydaniu BioWare była zawsze warta eksploracji. Nie chodzi o sam finał, ale o "gonienie króliczka", czyli dochodzenie do tego finału. Jakoś zawsze zaczynało mi tak po prostu zależeć.

Cytat

Wątpię, czy jakikolwiek zdrowo myślący gracz zdecyduje się wydać 130 zł. za tego typu ciekawostkę.

Zdrowi myślący gracze wydają te 130 złotych na ekstra kolację obiektem "real-life" romansu I załatwiają sobie wolną chatę na "po kolacji"
0
·
Favar, nie powiesz mi chyba, że w Duke'a Nukema grałeś dla tej pikselozy, którą skrywały pod stanikami tamtejsze striptizerki?
0
Gość_* ·
Mmmm... Podnieca mnie zarost tego pana z dwóch pierwszych screenów <sexy>
0
·
A o co chodzi z tą farbą na ryjku Hawke? Nie wygląda zbyt estetycznie.
0
·
Hawke barw wojennych nie zmywa nawet w sypialni . A może to jakieś znamię? Wygląda, jakby się na rowerze wywrócił.
0
·
Jak będzie seks to zagram. ; p
0
·
Ja obstawiam krew jakiegoś demona która zmyć się nie chce. Co do seksu to jedyny powód dla którego warto grać, całą resztę mam winnych cRPG. Może, że DAII będzie miał zaskakującą fabułę. Tiaaa.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...