szczury_wroclawia_kraty

Pogranicza

Matt "Matthias Circello" Kołodziejski czwartek, 15 października 2009

Z pamiętników Abda al-Hazira

Po moim spotkaniu z dzikim Szperaczem Wydmowym (link) niektórzy mogliby pomyśleć, że naturalnym było moje wahanie co do zapuszczania się na pustkowia otaczające Caldeum. Ci, którzy postawili swoją stopę na wypalonych, żółtych ziemiach Pogranicza i spojrzeli ponad hektarami jałowego piachu ścierającego się ze straszną dziką przyrodą, z pewnością zgodzą się z moim odczuciem.

pogranicze

Jednak nie zawsze tak było. Lata wstecz mogłem zapuszczać się tam bez żadnej obawy o moje bezpieczeństwo. Mimo tego, że znajdują się wśród najdzikszych środowisk naszego świata, nawet te śmiertelnie niebezpieczne tereny nie były problemem dla Caldeum za jego najlepszych czasów.

Pogranicza przemierzali niegdyś jedynie najbardziej zatwardziali (niektórzy mogli by ich nazwać szalonymi) poszukiwacze, aż do momentu wybudowania wielkiego militarnego miasta Lut Bahadur (dosłownie, „miasto bramy”) mającego zatrzymać lacuni w ich mieszkaniach na klifach, w bezpiecznej odległości od Caldeum. Samotna straż nad wymarłymi pustkowiami zakończyła się czterysta lat temu, spowodowana odnalezieniem bezcennej rudy pod powierzchnią terenu zwanego Stinging Winds. Alcarnus, jak i kilka mniejszych okolicznych miejscowości zostały szybko obrane za główne przykopalniane miasteczka. Kiedy odkryto oazę Dahlgur i wzniesiono tam trzecie miasto, Caldeum całkowicie dominowało nad Pograniczami, które teraz w pełni mogły polegać na regularnych dostawach zapasów jedzenia i wody z karawan Dahlgur, chronionych przez pustynne straże z Caldeum.

pogranicze

Jednak Hakan II, nasz młody i niedoświadczony suweren, uznał za stosowne wycofać poparcie Caldeum z bezdroży pozostawić mieszkańców na pastwę losu. Teraz żadna karawana nie jest bezpieczna, a uchodźcy z Pogranicza rozbijają się o wrota Caldeum w niekończącej się fali wyzutej z człowieczeństwa, desperacko pragnąc bezpieczeństwa, jakie niegdyś zapewniało im miasto. Rozmawiałem z wieloma tymi biedakami, a opowieści, którymi się dzielą sprawiłyby, że nawet najmężniejszemu poszukiwaczowi przygód ciarki przeszłyby po plecach. Mimo że ich historie o sekretnym kulcie chcącym powołać do życia demoniczną armię są w oczywisty sposób koloryzowane przez ich brak wiedzy na te tematy, ich histeria i cierpienia przekonały mnie, że coś przerażającego rzeczywiście grasuje na Pograniczach.

pogranicze

Źródło: diablo3.com

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...