szczury_wroclawia_kraty

Khazra

Matt "Matthias Circello" Kołodziejski sobota, 12 lipca 2008

Khazra (kolokwialnie nazywani “ludzie kozły”) byli długo uważani za naturalnych mieszkańców naszego świata, spokrewnionych ze szczepami “ludzi panter”, zamieszkujących pustynie i regiony górskie. Jednak odkryłem ostatnio dowód, który mówi, że nic nie mogło by być dalsze od prawdy. Historia Khazry jest o wiele bardziej złożona i niepokojąca niż myślałem na początku.

Odnosząc się do pradawnych manuskryptów, które sukcesywnie tłumaczyłem, khazra byli na początku ludźmi, częścią rasy umbaru odkrytej w gęstych dżunglach Torajan w regionie Teganze, na wschodnim kontynencie. W którymś momencie i odległej przeszłości, pięć klanów, które zostały nazwane jako khazra, wyemigrowało na wyżej wzniesione tereny i rozpoczęło swój rozwój w inny sposób niż klanowicze, których pozostawili za sobą. Żyli we względnym pokoju i rozpoczęli transformację od społeczeństwa myśliwsko-zbierackiego do rolniczego. Stan ten zmienił się dramatycznie, gdy napotkali na swej drodze Vizjerei, około dwóch tysięcy lat temu (jeśli moje tłumaczenia okażą się prawdziwe).

Było to mniej więcej w czasie Wojen Klanów Magów i nawet potężni Vizjerei wykazywali przejawy stresu powodowane przez przedłużające się trudy wojny. Jedna z frakcji Vizjerei postanowiła skonstruować armię używając ofiar opętanych przez demony, a pokojowo nastawiony klan umbaru zdawał się idealnie pasować do potrzeb Vizjerei. Nie wiadomo w jaki sposób klan po raz pierwszy wszedł w kontakt z Vizjerei, jednak po upływie paru dekad, niektóre z przyszłych klanów khazra przemieniły swą spokojną egzystencję w wszechogarniające działania wojenne wraz z Vizjerei.

Choć byli oni prymitywni jak na standardy Vizjerei, klany umbaru trzymały potężnych magów na dystans poprzez znajomość swych terenów oraz czyste okrucieństwo. Ale ten stan sprawy nie mógł trwać wiecznie. Gdy mijały dekady brutalnych działań wojennych, które dały się we znaki kulturze i umysłom umbaru, klany zaczęły szukać jakichkolwiek środków, by zdominować swych wrogów. W sumie stracili z oczu wszystko inne.

Szczegóły tego, co zdarzyło się dalej, uległy zapomnieniu, jednak ustaliłem, że w którymś momencie, podczas następnych 200 lat zdecydowali się użyć siły Vizjerei przeciwko nim. Klany zaczęły aktywnie szukać okazji, by uwięzić jakiegoś maga, aby ten słuchał ich rozkazów. Ostatecznie udało im się brutalnie przekonać jednego z pojmanych, by pomógł im nie tylko zyskać kontrolę nad ich przemienionymi klanowiczami, ale również do przemiany ich samych, by skutecznie pozbyć się Vizjerei z Teganze.

Ich strategia podziałała, jednak miała swoją cenę. Skończyli usługując demonowi Zagraalowi, w zamian za ich przeklęte moce (zauważ, że nie podpisuję się ani nie odrzucam teorii “Płonących Piekieł” używając terminu demon; jest tu użyty w swym oryginalnym znaczeniu: by opisać stworzenie wrogiego i wstrętnego pochodzenia). Stali się wściekłymi rabusiami, najeżdżającymi na wioski i karawany, by zaspokoić łaknienie krwi i zdobywać ofiary dla ich demonicznego pana. Wtedy również stali się znani jako khazra, co w wolnym tłumaczeniu z języka umbaru znaczy “demon” czy “diabeł”.

Po latach terroru, ich byli bracia, umbaru z niższego Teganze, wysłali swych świętych witch doctorów, by wykorzenić zagrożenie khazry z tego regionu. Wypełnieni wszechogarniającą mocą witch doctorzy przeszli przez khazrę jak przez masło, dopóki nie dotarli do samego Zagraala. W tej legendarnej już walce mężni bohaterowie walczyli do ostatniego człowieka, by w końcu pokonać Zagraala.

Khazra nie przestali kontynuować prowadzenia wojny przeciwko ludzkości, jednak bez źródła ich demonicznych mocy stali się słabi. Pomijając drobne, niewytłumaczalne odrodzenie jakieś dwadzieścia lat temu, ich furia stale przez nich przenikała, aż stali się powolnymi i zamotanymi stworzeniami, jakimi są teraz.

Źródło: diablo3.com

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...